Wiadomości

stat

Siatkarze Rosji oddali seta

Chińczycy postawili Bułgarom twarde warunki



Siatkarze Rosji trzeciego dnia rozgrywek w grupie C mistrzostw świata oddali pierwszego seta i to słabiutkiemu Meksykowi. Bułgaria, mimo drobnych problemów w pierwszych dwóch partiach, pokonała Chiny 3:0. Praktycznie awans do drugiej rundy zapewniła sobie Kanada, która gładko rozprawiła się z Egiptem. Turniej w Ero Arenie na razie nie przyciąga tłumów. Są mecze z zaledwie 20-procentowym zapełnieniem widowni. Organizatorzy zapowiadają, że komplet będzie na dwóch ostatnich niedzielnych spotkaniach. W związku z tym będą utrudnienia w ruchu drogowym na ulicach znajdujących się w obrębie hali. Bilety kosztują od 20 do 90 zł.



Lider "Smoków" nie poprowadził swojego zespołu do trzeciej wygranej.
Lider "Smoków" nie poprowadził swojego zespołu do trzeciej wygranej. fot. trojmiasto.pl
Trybuny Ergo Areny ponownie świeciły pustkami.
Trybuny Ergo Areny ponownie świeciły pustkami. fot. trojmiasto.pl
Na parkiecie w meczu z Chinami brylowali rezerwowi: Skrimow i Miłuszew.
Na parkiecie w meczu z Chinami brylowali rezerwowi: Skrimow i Miłuszew. fot. trojmiasto.pl
Tradycyjnie już spotkania grupy C, które otwierają rywalizację w danym dniu (o godz. 13) awizowane są jako mecze dnia. Nie mogło być inaczej w przypadku pojedynku grupowej "dwójki" i "trójki", czyli reprezentacji Chin i Bułgarii. Obie drużyny już zapewniły sobie awans do II rundy turnieju.

Bułgarzy powrócili na właściwe tory

Do piątkowego spotkania Chińczycy przystępowali z kompletem dwóch zwycięstw (nad Meksykiem i Egiptem). Podbudowani Azjaci mieli chrapkę na ustrzelenie kolejnej wygranej z faworyzowanymi Bułgarami. Bułgarami, którym w ostatnim meczu zabrakło dwóch punktów do tryumfu nad Kanadą. Mecz ostatecznie przegrali. W spotkaniu z Chinami podrażnieni podopieczni Płamena Konstantinowa nie mogli pozwolić sobie na kolejną wpadkę.

Czytaj także: Sensacyjne zwycięstwo Kanady z Bułgarią

Oba zespoły set otwarcia rozpoczęły dość asekuracyjnie, punkt za punkt. W połowie partii - dość nieoczekiwanie - do głosu doszli Chińczycy z niesamowitym Yuan Zhi w ataku. Lider "Smoków" w dwóch poprzednich spotkaniach zdobył dla swojego zespołu aż 61 punktów. Po kapitalnym ataku i asie serwisowym Zhi, w premierowej odsłonie Chiny prowadziły już nawet 19:14. Wydawało się, że pierwsza partia bez trudu padnie łupem Chińczyków. Coś jednak zacięło się w grze Azjatów, którzy zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Na domiar złego skutecznie w obronie i bloku grali Bułgarzy. Zawodnicy z Bałkanów najpierw doprowadzili do remisu po 23., a następnie po błędzie rywali i bloku postawili kropkę nad "i". Set zakończył się wynikiem 25:23.

- Graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Bułgaria to klasowy zespół, a nam prawie udało się wygrać pierwsze dwie odsłony. Zabrakło zimnej krwi. To my prowadziliśmy grę w pierwszych połowach wspomnianych setów. Problemem okazała się zbyt duża presja, w wyniku której przestaliśmy radzić sobie z niezwykle dobrą zagrywką Bułgarów - tłumaczy Weijun Zhong, kapitan Reprezentacji Chin.

Druga odsłona przebiegała podobnie. Nieco rozczarowani Chińczycy na wysokie obroty wskoczyli już od pierwszych punktów. Do połowy seta utrzymywali 4-punktową przewagę, ponownie jednak brakowało w ich grze systematyczności. Bułgarzy od stanu 9:13 zdobyli kolejno pięć punktów i wyszli na prowadzenie. Udało się sforsować szczelny mur chiński, a dodatkowo coraz częściej w ataku mylił się lider "Smoków". Do stanu po 23. oba zespoły szły "łeb w łeb". Dwa ostatnie "oczka" - podobnie jak w przypadku pierwszej odsłony - zasiliły konto Bułgarii, która wyszła na prowadzenie 2:0 w setach.

Czytaj także: Polska jednym z faworytów MŚ

Trzecia, a zarazem ostatnia partia meczu to bezsprzeczna dominacja Bułgarów. Tradycyjnie, początek seta należał do podopiecznych Guochen Xie. Ich skromna, dwupunktowa przewaga szybko została jednak roztrwoniona, a doskonała gra Todora Skrimowa pozwoliła odskoczyć na bezpieczny dystans czterech, a chwilę później nawet sześciu "oczek". W finałowej partii nie oglądaliśmy na parkiecie niezbyt skutecznego tego dnia Yuan Zhi. "Dziurę" w ataku próbowali uzupełniać Zhong WeijunGeng Xin. Bezskutecznie jednak. Set zakończył się pewnym zwycięstwem Bułgarii 25:19. W całym meczu siatkarze Konstatinowa nie stracili seta.

- Jedynym pozytywem dzisiejszej wygranej są trzy punkty. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać to spotkanie, ale zagraliśmy zbyt nerwowo. Nie udało nam się pokazać naszego potencjału. Dzisiaj byliśmy blisko porażki w pierwszym secie. Gdyby tak się stało, losy meczu mogłyby się potoczyć różnie. Musimy grać zdecydowanie lepiej, bo taka dyspozycja z całą pewnością nie będzie wystarczająca na czołowe zespoły mistrzostw. Myślę, że potrzebujemy jeszcze jednego ważnego spotkania żeby wskoczyć na odpowiednie tory - tłumaczy Płamen Konstantinow, selekcjoner Reprezentacji Bułgarii.

Bułgarów do zwycięstwa poprowadzili rezerwowi Danaił MiłuszewTodor Skrimow, którzy wspólnymi siłami dorzucili do dorobku drużyny 22 punkty. Nieco gorzej zaprezentowali się liderzy zespołu: Cwetan Sokołow i Todor Aleksjew.

Frekwencja kibiców podczas pierwszego piątkowego spotkania ponownie nie zachwyciła. Świecąca pustkami Ergo Arena ugościła niespełna 2 tys. widzów.

Chiny - Bułgaria 0:3 (23:25, 23:25, 19:25)
Chiny: Zhi Yuan 8, Chunlong Liang 1, Weijun Zhong 12, Jianjun Cui 5, Shuai Jiao 2, Xin Geng 13, Fanwei Kong, Zhichao Kou 4, Jingtao Xu 1, Runming Li, Qi Ren, Daoshuai Ji

Bułgaria: Andriej Żekow 4, Swetosław Gocew 7, Danaił Miłuszew 10, Mirosław Gradinarow 1, Todor Skrimow 12, Dobromir Dimitrow, Wiktor Josifow 6, Teodor Sałparow, Teodor Todorow, Todor Aleksjew 1, Nikołaj Panczew 6, Cwetan Sokołow 6

Wyniki i tabele Mistrzostw Świata 2014

Fragmenty spotkania Kanada - Egipt.

Fragmenty spotkania Kanada - Egipt.

Egipcjanom nie udało się "urwać" seta rywalom.
Egipcjanom nie udało się "urwać" seta rywalom. fot. trojmiasto.pl
Zacięta walka tylko w trzecim secie

Zawodnicy Glenna Hoaga w ostatniej serii spotkań dokonali niemożliwego w meczu z Bułgarami - w niesamowitych okolicznościach odwrócili losy meczu i zapisali na swoim koncie pierwsze punkty. Egipcjanom na polskich mistrzostwach udało się ugrać zaledwie seta. Faworyt spotkania Kanada - Egipt mógł być zatem tylko jeden.

Pierwsze dwie odsłony meczu to pokaz siły Kanadyjczyków, którzy pokonali Egipcjan odpowiednio do 14. i 19. Na zaciętą walkę musieliśmy poczekać do partii trzeciej. Egipcjanie w końcu postawili się rywalom. Do drugiej przerwy technicznej gra toczyła się punkt za punkt. Po wznowieniu gry rozpoczął się istny rollercoaster. Najpierw to podopieczni Ibrahima Fakhreldina odskoczyli przeciwnikom na 2 "oczka", by chwilę później oddać rywalom całą serię 4 punktów. Ostatecznie to zawodnicy z liściem klonu na piersi wygrali 25:22, a całe spotkanie 3:0. Na parkiecie brylował niezawody Gavin Schmiitt, zdobywca 17 punktów. Mecz obejrzało 1,5 tys. fanów siatkówki.

- Zrealizowaliśmy przedmeczowe założenia. Wiedzieliśmy, że nasza koncentracja przez cały mecz musi zostać utrzymana na bardzo wysokim poziomie. W zasadzie tylko w ostatnim secie wdarła się pewna nerwowość, którą potrafiliśmy przezwyciężyć. Awansowaliśmy do kolejnej rundy i to jest teraz najważniejsze - wyjaśnia Glenn Hoag, trener Kanady.

- Kanada to bardzo solidny zespół, który dodatkowo został uskrzydlony ostatnim zwycięstwem z Bułgarią. Nam zabrakło nieco koncentracji i szczęścia w ostatnim secie, który mogliśmy wygrać - zaznacza kapitan Reprezentacji Egiptu Saleh Youssef.

Kanada - Egipt 3:0 (25:14, 25:19, 25:22)
Kanada: Tyler Sanders 1, John Gordon Perrin 10, Justin Duff 6, Adam Simac 2, Gavin Schmitt 17, Frederic Winters 3, Daniel Lewis, Dallas Soonias 2, Dustin Schneider, Toontje Van Lankvelt 1, Nicholas Hoag 10, Graham Vigrass 2

Egipt: Saleh Youssef 6, Mamdouh Abdelrehim 6, Hossam Abdalla 2, Mohamed Badawy 3, Ahmed Elkotb 4, Mohamed Abdou Abd Elhalim 4, Islam Abdelkader, Ahmed El Sayed, Ahmed Abdelhay 7, Mohamed Thakil, Rashad Atia, Mohamed Moawad

Rosja straciła pierwszego seta w turnieju

Do swojego trzeciego spotkania mistrzostw świata Reprezentacja Rosji przystąpiła w rezerwowym zestawieniu. Trener Andriej Woronkow dał odpocząć swoim podstawowym siatkarzom. W meczowej dwunastce nie znaleźli się Nikołaj Apalikow i Aleksiej Spiridonow. Ich miejsca zajęli debiutujący na tym turnieju Andriej AszczewPaweł Moroz. Obaj spisali się bardzo dobrze. W meczu z Meksykiem Moroz zdobył 13, a Aszczew 8 punktów. Ponadto Woronkow posadził na ławce rezerwowych swoich asów: Muserskiego, Grankina, PawłowaIlijnycha.

Dość nieoczekiwanie pierwszy set padł łupem podopiecznych Serio Hernandeza. Tym samym faworyt grupy C stracił pierwszego seta podczas polskiego turnieju. Rosjanie jednak bardzo szybko otrząsnęli się z zaskakującego rezultatu i w kolejnych trzech setach nie dali większych szans siatkarzom z Ameryki Północnej. Sborna wygrywała kolejno do: 20., 14. i 17. Na szczególną uwagę zasługuje partia numer trzy, w której Rosja odskoczyła rywalom na 12 punktów. Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania został Meksykanin Daniel Vargas, autor 20 "oczek".

Rosja - Meksyk 3:1 (21:25, 25:20, 25:14, 25:17)
Rosja: Siergiej Makarow 1, Siergiej Grankin, Nikolaj Pawlow, Denis Birjukow 13, Siergiej Sawin 18, Andriej Aszczew 8, Dimitrij Muserski 2, Artiom Wolowicz 10, Dimitrij Ilijnych, Pawel Moroz 15, Artiom Jermakow, Walentyn Golubiew

Meksyk: Daniel Vargas 20, Gustavo Meyer 1, Jesus Rangel, Jorge Quiones 4, Edgar Herrera, Carlos Guerra 12, Pedro Rangel 2, Jorge Barajas, Samuel Cordova 6, Tomas Aguilera 7, Martin Petris, Nestor Orellana

WYNIKI I TERMINARZ GRUPY C:
Poniedziałek (01.09)
13:00 Rosja - Kanada 3:0 (25:21, 25:19, 25:21)
16:30 Bułgaria - Meksyk 3:0 (25:16, 25:17, 25:21)
20:15 Chiny - Egipt 3:1 (25:20, 25:20, 23:25, 33:31)

Środa (03.09)
13:00 Bułgaria - Kanada 2:3 (25:17, 17:25, 25:20, 24:26, 8:15)
16:30 Meksyk - Chiny 1:3 (25:20, 19:25, 20:25, 20:25)
20:15 Egipt - Rosja 0:3 (22:25, 15:25, 15:25)

Piątek (05.09)
13:00 Chiny - Bułgaria 0:3 (23:25, 23:25, 19:25)
16:30 Kanada - Egipt 3:0 (25:14, 25:19, 25:22)
20:15 Rosja - Meksyk 3:1 (21:25, 25:20, 25:14, 25:17)

Kolejne mecze w Ergo Arenie:
6 września (sobota): Bułgaria - Egipt (13), Meksyk - Kanada (16:30), Chiny - Rosja (20:15)
7 września (niedziela): Egipt - Meksyk (13), Kanada - Chiny (16:30), Rosja - Bułgaria (20:15)

Tabela:
kolejno mecze, punkty, sety, małe punkty
1. Rosja 3 9 9:1 246:189
2. Bułgaria 3 7 8:3 249:222
3. Chiny 3 6 6:5 266:255
4. Kanada 3 5 6:5 239:229
5. Meksyk 3 0 2:9 214:266
6. Egipt 3 0 1:9 203:256


Przypomnijmy, że bilety można nabywać na stronie internetowej ticketpro.pl, a także w kasie Ergo Areny, od godz. 10 do 20:30. Obowiązują dwa rodzaje cen: na pierwszą sesję (mecze o godz. 13) - 20-60 zł, oraz pakiet dwóch biletów na godz. 16 i 20, w cenie 30-90 zł.

W niedzielę, 7 września w Ergo Arenie odbędą się ostatnie mecze grupy C mistrzostw świata.

O godz. 13:00 Egipt zagra z Meksykiem, o 16:30 Kanada z Chinami, natomiast rywalizację zakończy zaplanowane na 20:15 spotkanie Rosji z Bułgarią.

Organizatorzy spodziewają się, że popołudniowe mecze (16:30, 20:15) na żywo w Ergo Arenie obejrzy komplet 10,5 tys. kibiców. W związku z tym od godz. 15:00 do godz. 23.00 mogą występować utrudnienia w ruchu drogowym na ulicach znajdujących się w obrębie hali. Fanów siatkówki zachęcamy do korzystania z komunikacji miejskiej.

Uwaga! Ulica Gospody może być czasowo wyłączana z ruchu przez funkcjonariuszy Policji.

Funkcjonowanie Parkingów przy Ergo Arenie:

parking przy hali płatny (10 zł samochód osobowy, 30 zł autobus)
parking płatny wzdłuż ul. Łokietka - 300 - 350 miejsc
parking bezpłatny w ul. Pomorskiej około - 300 - 350 miejsc

Komunikacja miejska:

Komunikacja miejska autobusowa i tramwajowa odbywać się będzie według stałych rozkładów 6.09 i 07.09.2014 roku tak jak w dni wolne od pracy.

Komunikacja kolejką SKM:

Pociągi SKM będą funkcjonowały według stałych rozkładów jazdy, w dniach 06 i 07.08.2014 roku tak jak w dni wolne od pracy. SKM zapowiada wzmocnienie składów, oraz wydłużenie do godz. 23:00 otwarcia kasy w przejściu podziemnym przy przystanku Gdańsk-Żabianka-AWFiS.

Głównym środkiem transportu na dojazd do Ergo Areny i na powrót z hali będą pociągi SKM na trasie z Gdańska Głównego i z Gdyni Chyloni do przystanku Gdańsk Żabianka - AWFiS. Aby szybko dojechać do Ergo Areny, należy wysiąść na przystanku Gdańsk Żabianka AWFiS i następnie dojść ul. Subisława i ul. Rybacką do hali. Uwaga! Bilety wstępu na mecze nie upoważniają do bezpłatnego przejazdu kolejką SKM.

W okolice Ergo Areny dojeżdżają również tramwaje linii:

2 z Łostowic przez Centrum-Zaspę-Przymorze
6 z Łostowic przez Centrum-Wrzeszcz-Oliwę
8 z Akademii Muzycznej (Dolne Miasto) przez Centrum-Zaspę-Przymorze
11 z Chełmu przez Wrzeszcz-Oliwę.
Należy skorzystać z przystanków "Gospody" lub "Pomorska" - stąd już tylko 5 minut na pieszo do ERGO ARENY. Po zakończeniu meczów, z tych samych przystanków odjadą w/w linie wg stałych rozkładów jazdy.

W okolice Ergo Areny dojeżdżają również autobusy linii 122 (z Wrzeszcza i z Sopotu), 148 (z Nowego Portu, Brzeźna i Przymorza) oraz 227 (z Chełmu, Piecek-Migowa, Wrzeszcza). Nocną komunikację zapewniają linie autobusowe N12 (do Brzeźna, Nowego Portu, Dworca Głównego, Suchanina, Piecek-Migowa, Jasieńskiej) oraz N13 (przez Przymorze do Wrzeszcza, Dworca Głównego, Chełmu i Łostowic).

Na wszystkich liniach ZTM Gdańsk będą obowiązywać stałe rozkłady jazdy i stała taryfa biletowa. Uwaga! Bilety wstępu na mecze nie upoważniają do bezpłatnego podróżowania liniami ZTM Gdańsk.

Wyjazd z hali po zakończeniu imprezy:

ul. Gospody zamknięta dla pojazdów do chwili rozejścia się uczestników imprezy.
wyjazd z parkingu Hali wyłącznie w Drogę Zieloną.
wyjazd z parkingu przy ul. Łokietka wyłącznie w ul. Łokietka
Bilety na sesje poranną wahają się w cenach od 20 zł do 60zł, natomiast na sesję popołudniową od 30 zł do 90 zł

Bilety dostępne są w kasie Ergo Areny.

Harmonogram otwarcia kasy nr 3:

5.09 - 7.09 (piątek - niedziela) 10.00-20.30

FIVB Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014

Opinie (21) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane