• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kontuzje nie przeszkodziły sopocianom

jag.
3 grudnia 2010 (artykuł sprzed 13 lat) 

Trefl Sopot

Najnowszy artykuł o klubie Trefl Sopot Ergo Arena: rekord frekwencji i duży zysk

W pierwszym meczu 9. kolejki koszykarze Trefla postarali się o niespodziankę we Włocławku. Sopocianie pokonali Anwil Włocławek 84:79 (27:19, 12:17, 19:17, 26:26). Sukces nad wicemistrzami Polski jest tym bardziej cenny, gdyż żółto-czarni musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Darko Ceranicia, a już w pierwszej kwarcie urazu kostki nabawił się Marcin Stefański

.

ANWIL: Miller 15 (1x3), Jovanović 11 (1), Thomas 7 (1), Majewski 4, Pluta 2 oraz Thompson 13 (3), Berisha 14, Hicks 11, Modric 2, Celej.

TREFL: Dylewicz 24 (1x3, 10 zbiórek), Ljubotina 15 (11 zbiórek), Stefański 7 (1), Harrington 6, Gustas 5 oraz Waczyński 15, Kikowski 7 (1), Kinnard 5 (1).

Kibice oceniają



Ceranić w tym tygodniu poddał się zabiegowi chirurgicznemu nosa. Co prawda usiadł na ławce rezerwowych, ale o grze nie było mowy. W takiej sytuacji przydałby się Michał Hlebowicki, ale z nim rozwiązano kontrakt. Tym sam na pozycji centra musiał sobie poradzić osamotniony Slobodan Ljubotina. Spisał się bardzo dobrze, gdyż obok Filipa Dylewicza popisał się tzw. double double, czyli dwucyfrowym wynikiem i w punktach, i zbiórkach.

Bardzo dobrze mecz rozpoczął Marcin Stefański. Skrzydłowy Trefl punktami otworzył wynik spotkania, a potem poprawił "trójką" na 5:2. Potem do ostrzału miejscowego kosza włączył się Dylewicz. Ten duet w ciągu niespełna pięciu minut zdobył 12 z 14 punktów naszej drużyny, a żółto-czarni prowadzili 15:7.

Skoro szło tak dobrze, to i Dylewicz przymierzył "trójką". Przewaga wzrosła do 18:9 w 6. minucie. Niestety, chwilę później to Karlis Muiznieks musiał prosić o przerwę. Nie dość, że sopocianie stracili pięć punktów z rzędu, to jeszcze Stefański opuścił parkiet z grymasem bólu i skręconą nogą. Zastąpił go Adam Waczyński.

Po powrocie do gry passę miejscowych przerwał Ljubotina, ale trafił tylko jednego z dwóch wolnych. Po chwili i Waczyński swój udział w grze zaakcentował punktami na 21:13.

W defensywie sopocianie próbowali ograniczyć swobodę rzutową najlepszym snajperom rywali z obwodu i miejsce pod koszem zrobiło się dla centra Anwilu. Eric Hicks popisał się dwoma wsadami z rzędu.

Jednak na deskach królował Trefl. Gdy po raz czwarty udało się zebrać piłkę z tablicy rywali, a łącznie była to już dziesiąta zbiórka (Anwil miał ich wówczas dwa razy mniej) Waczyński poprawił na 27:17.

Dziesięciu punktów przewagi nie udało się utrzymać do końca inauguracyjnej kwarty, gdyż Ljubotina nie trafił obu wolnych, próba rzutu za trzy oddana w niedoczasie przez Giedriusa Gustasa nie mogła przynieść powodzenia. Tym samym wynik pierwszych 10 minut ustalił Hicks.

Zupełnie nie udała się sopocianom pierwsza akcja drugiej kwarty. Lawrence Kinnard został zablokowany i naszej drużynie nie wystarczyło 24 sekund na oddanie rzutu. Amerykanin szybko chciał się zrehabilitować, rzucał w kolejnym ataku, ale zbyt nerwowo, bo piłka nawet nie dotknęła obręczy.

Już w 14. minucie trener Trefla wykorzystał ostatnią przysługującą mu przerwę w pierwszej połowy. Jego podopieczni nie mogli trafić bowiem z gry. Przewagę 31:23 utrzymywali tylko dzięki wolnym. W tych próbach mógł się wykazać zwłaszcza Ljubotina, który wówczas miał siedem wykorzystanych z 10 takich rzutów. Ponadto sopocianin zaliczył już siedem zbiórek.

Po drugim błędzie 24 sekund trener Trefla zdecydował się wpuścić do gry Stefańskiego, ale po kilkunastu sekundach Marcina dał znak, że jednak skręcona noga nie pozwala mu na grę.

Dopiero w 17. minuty, gdy skuteczność za dwa spadała do 40 procent, z gry trafił pierwszy raz w tej kwarcie Dylewicz. Niestety, błyskawicznie "trójką" odpowiedział Dardan Berisha i zrobiło się już tylko 32:28 dla Trefla.

Wynik starał się "trzymać" Dylewicz, trafiając na 36:31, ale znów była "trójka" Anwilu, tym razem celnie przymierzył Paul Miller. W ostatniej minucie przed przerwą gospodarze doprowadzili do wyrównania. Wynik pierwszej połowy na 39:36 ustalił "trójką" Kinnard.

Drugą połowę wolnymi otworzył Ljubotina, które wszystkie dziesięć puntów miał wówczas zdobytego z tego rodzaju prób. Następnie Trefl dobrze pobronił pod własnym koszem. Anwil zaliczył błąd 24 sekund, a po szybkiej kontrze Lorinza Harrington poprawił na 43:36.

W 24. minucie po raz kolejny na ławkę usiadł Andrzej Pluta, gdyż rutyniarz zupełnie nie radził sobie z defensywą Trefla. Po dwunastej zbiórce w ataku sopocian na 49:40 poprawił Waczyński.

Jednak agresywna obrona była kosztowna. Już czterech zawodników Trefla w 25. minucie miało na koncie po trzy faule. Anwil wolnymi zmniejszył straty do 44:49, a po chwili Hicks dorzucił do 46:49. Natychmiast o przerwę poprosił trener Muiznieks.

Po wznowieniu gry "trójką" popisał się Paweł Kikowski. Tym samym odpowiedział Chris Thomas. Jednak Kikowski nadal próbował brać na siebie odpowiedzialność. To jego punkty ustaliły wynik po trzech kwartach na 58:53 dla Trefla.

Niestety, zaraz na początku czwartej kwarty Kikowski zaliczył czwarty faul. Na linii rzutów wolnych dwukrotnie pomylił się Nikola Jovanović. Wynik ruszył w 32. minucie po wbiegnięciu pod kosz Dylewicza, który sekundy wcześniej wszedł z ławki, gdzie otrzymał krótki odpoczynek.

Anwil ponownie poderwała do walki "trójka" Berishy. Dobrze, że w 33. minucie po raz pierwszy tego dnia z gry drogę do kosza odnalazł Ljubotina, bo zrobiło się 63:57 na korzyść sopocian.

W 35. minucie czwarty faul złapał Waczyński. Miller trafił tylko raz i było jeszcze pięć punktów w zapasie. Niestety, po chwili Thomas rzucił "trójkę" na 65:63, a Ljubotina też miał cztery przewinienia.

Kontaktowy punkt z wolnego zdobył D.J. Thompson. Prowadzenie Trefla podtrzymała udana akcja Waczyńskiego. Szkoda, że do czterech fauli dobił i Gustas. W tej sytuacji na rzut z dystansu zdecydował się Ljubotina i trafił. Na niespełna trzy minuty przed końcem sopocianie prowadzili 70:66.

Trener Muiznieks poprosił znów o przerwę. Po powrocie do gry akcją 2+1 popisał się Dylewicz, a w kolejnej akcji przechwytem popisał się Waczyński. Piłka znów trafiła do Filipa, a kapitan Trefla pozwolił się sfaulować Jovanoviciowi na minutę i 54 sekundy przed ostatnią syreną.

Dylewicz z wolnych poprawił na 75:66, a nasz skrzydłowy miał już 24 punkty na koncie. Na 108 sekund przed końcem sopocianie stracili Ljubotinę, który faulował po raz piąty. Anwil wolnymi zbliżył się na 75:70, bo naszemu zespołowi zdarzył się również błąd połowy i musiał ratować się kolejnymi przewinieniem.

Gospodarze nie bawili się w finezję. Oni też faulowali. Dobrze, że Gustasa, bo ten z wolnych się nie mylił. Przy 77:70 dla Trefla był czas dla gospodarzy i 88 sekund do końca.

W kolejnej serii wolny Thompson rzucił raz, Waczyński dwukrotnie. Thompson pomylił się też przy "trójce", co zaowocowało kontrą Kinnarda. Przy prowadzeniu 81:71 na 54 sekund przed końcem gry Trefl nie mógł już przegrać.

Thompson trafił "trójką", Jovanović "dwójką", a Gustas tylko jednym wolnym. Było 82:76, 22 sekundy do końca i ostatni czas dla Trefla. Po powrocie do gry znów sfaulowano Gustasa, a Litwin wykorzystał oba wolne na 84:76.

Dylewicz sfaulował Berishę przy rzucie za trzy. Włocławski koszykarz wykorzystał dwa wolne. Przy zbiórce został sfaulowany jeszcze Miller. On trafił raz na 84:79.

Co prawda piłkę zebrał Łukasz Majewski, ale Jovanović nie trafił za dwa. Już nic nie mógł zmienić faul Thompsona. Nawet Gustas nie zmobilizował się do dwóch ostatnich wolnych, spudłował oba, ale i tak niespodzianka, bo tak należy określić sukces Trefla stała się faktem.

Tabela po 9 kolejkach

Koszykówka - Orlen Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt
1 Energa Czarni Słupsk 9 8 1 741:667 17
2 Trefl Sopot 9 5 4 693:633 14
3 Anwil Włocławek 9 5 4 705:675 14
4 Zastal Zielona Góra 9 5 4 696:675 14
5 Polonia Warszawa 9 5 4 647:668 14
6 PGE Turów Zgorzelec 8 5 3 662:622 13
7 Polpharma Starogard Gd. 9 4 5 725:715 13
8 PBG Basket Poznań 9 4 5 671:684 13
9 Kotwica Kołobrzeg 8 3 5 623:645 11
10 Asseco Prokom Gdynia 6 4 2 449:422 10
11 AZS Koszalin 8 2 6 616:698 10
12 Siarka Tarnobrzeg 9 1 8 620:744 10
Tabela wprowadzona: 2010-12-05
Pozostałe mecze 9 kolejki TBL: Asseco Prokom Gdynia - Energa Czarni Słupsk 76:73 (15:24, 17:12, 20:21, 24:16), PGE Turów Zgorzelec - Siarka Tarnobrzeg 102:68 (25:14, 26:18, 26:18, 25:18), AZS Koszalin - Zastal Zielona Góra 67:81 (10:28, 15:16, 12:16, 30:21), Kotwica Kołobrzeg - Polpharma Starogard Gdański 93:87 (23:23, 21:26, 23:31, 26:7), Polonia Warszawa - PBG Basket Poznań 68:67 (15:20, 18:26, 14:12, 21:9).
jag.

Kluby sportowe

Opinie (49) 7 zablokowanych

  • Dylu lubi publike we Włocławku :] (2)

    hie hie :) tam na niego krzyczeli Filip Konopia Dozylewicz :D :D :D

    • 6 23

    • No i dobrze krzyczeli

      • 3 11

    • Mieli rację

      Zasady takie same dla wszystkich. Zachciało mu sie palić to hovno to musiał ponieść konsekwencję. Bezpodstawnie tego nie robili!

      • 2 12

  • 63-59 dla trefla

    • 12 2

  • trefl wygrał (1)

    • 30 0

    • i fantastycznie

      jak za starych dobrych czasow. gratki!!

      • 5 0

  • ładnie gra Trefl (4)

    Kikowski w kilku akcjach zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie

    • 31 4

    • asseco Rzeszów? (3)

      Jak tam u was ze śniegiem? mocno zasypało podkarpacie?

      • 12 2

      • Gratulacje ptasi.....!!! (1)

        • 2 2

        • ....móżdżku

          • 0 0

      • żałosny jesteś, nie widzisz nic poza czubkiem swego zadartego nosa

        • 0 2

  • brawo Trefl! (1)

    Anwil pokonany!

    • 38 4

    • Gratki dla Trefla!

      Miło popatrzeć jak kolejny zespół z regionu tłucze Anwil ;)

      • 11 0

  • a kurs na Trefla był 3,5

    niezły zarobek

    • 21 0

  • hihi :)

    brawo treflik!!

    • 25 2

  • zajefajnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • 22 2

  • brawo!!!

    ljubotina i dylu super!!!dobrze bronili i wygrali z dosc slabym anwilem!gratulacje

    • 24 2

  • Mały horrorek:)

    Ale treflik był lepszy przez cały mecz! Teraz jeszcze Prokom spuści bęcki Carnym i stolica kosza po czarnej niedzieli pozostanie niekwestionowana w 3-mieście.
    Gratulacje!

    • 29 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ostatnie wyniki

83% TREFL Sopot
0% REMIS
17% King Szczecin
13 czerwca 2024, godz. 20:00
73% King Szczecin
0% REMIS
27% TREFL Sopot

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Trefla

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Rafał Marczyński 46 91 69.6%
2 Sufcia Jagularownia 45 89 68.9%
3 Radosław Dymkowski 48 87 66.7%
4 Radosław Kalkowski 47 85 63.8%
5 Marek Węgrzynowski 48 83 64.6%

Relacje LIVE

Najczęściej czytane