Wiadomości

Kowalczyk z brązem w biegu łączonym

Najnowszy artukuł na ten temat Gdański olimpijczyk z Soczi na dopingu!

Był pasjonujący finisz i kilka minut nerwowego oczekiwania. Obawialiśmy się, że fatum, które spychało biało-czerwonych z biathlonowego podium w czwartek, da o sobie znać i dzisiaj. Jednak na szczęście odczyt fotokomórki wskazał, że brąz w biegu łączonym na 15 kilometrów przypadł Justynie Kowalczyk. To drugi medal narciarki rodem z Kasiny Wielkiej i trzeci dla Polski w tegorocznych igrzyskach olimpijskich

.

Kowalczyk przed rokiem zdobyła na tym dystansie tytuł mistrzyni świata. Dlatego w Polsce powszechnie oczekiwano, że Justyna po 28 latach wywalczy dla biało-czerwonych drugi złoty medal w zimowych igrzyskach olimpijskich. Jednak nadal jedynym mistrzem jest skoczek Wojciech Fortuna, najlepszy w Sapporo w 1972 roku.

Dziś narciarki najpierw biegły 7,5 kilometrów techniką klasyczną. Potem musiały zmienić jak najszybciej narty i pobiec na kolejne 7,5 kilometra tym razem tzw. łyżwą. Rywalizację bywa widoczna jak na dłoni, gdyż wszystkie zawodniczki wybiegły ze startu razem. Polka otrzymała pierwszy numer.

Taktyka nie była trudna do przewidzenia. Kowalczyk wiedzie prym w "klasyku". Spodziewano się, że właśnie do półmetka nasza reprezentantka zdobędzie przewagę, która potem pozwoli jej na kontrolowanie biegu. Niestety, choć Justyna próbowała kilka razy szarpnąć, nie zgubiła najgroźniejszych rywalek.

Polka prowadziła na dwóch pierwszych punktach pomiaru czasu (na 1,3 i 5,1 km), ale na pitstop przybiegła trzecia, tracąc 1,5 sekundy do liderującej na półmetku Aino-Kaisie Saarinen i 1,4 sekundy do Marit Bjoergen. Odnosiło się wrażenie, że tego dnia nie trafiono ze smarowaniem desek Polki.

Niczym w Formule 1, gdy podczas postoju bolidów mechanicy zyskują lub tracą sekundy, tak w tym biegu mierzono dokładnie, ile zawodniczkom zajmowała wymiana nart. Kowalczyk potrzebowała na to 23,2 sekundy, dzięki czemu na drugą cześć trasy wybiegła jako druga za Saarinen, bo Bjoergen straciła na pitstopie blisko 26 sekund. Jednak różnicę między siedmioma zawodniczkami prowadzącymi bieg były wówczas niewielkie.

Technika dowolna wniosła przetasowania w czołówce. Stopniała ona do pięciu zawodniczek, a zgubiona została m.in. Saarinen. Niepokoiliśmy się, bo Kowalczyk biegła długo jako czwarta. Nie była w stanie kontratakować, gdy około 10 kilometra zdecydowanie zaatakowała Bjoergen.

Norweżka, która w Vancouver wygrała sprint oraz miała brąz na 10 kilometrów, samotnie pobiegła po drugie złoto. Za jej plecami walkę o medale toczyły trzy narciarki. Dla jednej z nich musiało zabraknąć miejsca na podium!

Przypomniało się fatum z czwartku, gdy polscy biathloniści byli tuż obok "pudła". Weronika Nowakowska zajęła piąte miejsce na 15 kilometrów, a wystarczyło, aby nie spudłowała na ostatnim strzelaniu, a sensacyjnie zdobyłaby co najmniej srebro. Z siódmymi lokatami kończyli zaś Agnieszka Cyl i Tomasz Sikora. Ten ostatni nie trafił dwukrotnie, a gdyby strzelał czysto, byłby... mistrzem.

Kowalczyk przebiła się na drugie miejsce, ale czym bliżej mety zaczęła słabnąć. Gdy skoncentrowaliśmy się na walki Polki z Kristiną Steirą, przemknęła obok nich Anna Haag i to Szwedka na mecie cieszyła się ze srebra.

Właścicielkę brązu musiała wskazać fotokomórka. Justyna zdecydowanie zrobiła wślizg nartą w linię oznaczającą metę, co dało jej 0,1 sekundy przewagi nad drugą z Norweżek i tym samym brązowy medal.

Nawet po zakończeniu biegu próbowano Polkę... zdyskwalifikować. Zarzucono jej, że w technice klasycznej pomagała sobie "łyżwą". Na szczęście analiza zapisu wideo zaprzeczyła tym oskarżeniom, gdyż okazała się, że liczba kroków łyżwowych była zgodna z regulaminem.

Najlepsze w biegu łączonym na 15 km
1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 39:58.1
2. HAAG Anna (Szwecja) strata +8.9
3. KOWALCZYK Justyna (Polska) +9.3
4. STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia) +9.4
5. SAARINEN Aino-Kaisa (Finlandia) +42.5
6. JOHAUG Therese (Norwegia) +51.9

Już teraz te igrzyska są dla nas rekordowe pod względem liczby medali. Nigdy w historii, trwającej zimą od 1924 roku, podczas jednych igrzysk nie zdobyliśmy trzech miejsc na podium. A to jeszcze nie koniec naszych szans na dobre wyniki w Vancouver.

W sobotę o godzinie 20.15 w konkursie na dużej skoczni wystartuje Adam Małysz. 27 lutego o 20.45 Kowalczyk zaś pobiegnie na 30 kilometrów. To na tym dystansie cztery lata temu zdobyła olimpijski brąz, a przed rokiem sięgnęła po tytuł mistrzyni świata. Na pomóc również koleżankom w sztafecie (25 lutego, 20.00).

Nie zapominamy też o biathlonie. Czworo naszych reprezentantów pobiegnie w biegach masowych, do których zakwalifikowano po 30 najlepszych (21 lutego, 20.00 mężczyźni, 22.00 kobiety), a panie także w sztafecie (23 lutego, 20.30).

Obecnie w polskim dorobku na zimowych igrzyskach olimpijskich jest 11 medali (1 złoty, 5 srebrnych. 5 brązowych). Po trzy zdobyli Małysz i Kowalczyk. Justyna jest pierwszą z biało-czerwonych, której udało się stanąć na podium w dwóch kolejnych zimowych igrzyskach.

Opinie (49) ponad 10 zablokowanych

  • BRAWO!!! (1)

    • 30 4

    • Czemu tylko kobiety zdobywają medale dla Polski?

      • 0 0

  • KOWALCZYKOWA DO DOMU !!! KROWY DOIĆ !!! (6)

    • 8 72

    • mózg sobie idź podoić (3)

      • 19 1

      • i tak nic by nie poleciało bo tam nic nie ma (2)

        • 19 1

        • HEHEH ODEZWALI SIĘ JUŻ OBROŃCY TEGO CZEGOŚ HEHEHE (1)

          • 2 15

          • a ty czym jestes? zerem?

            • 9 1

    • szkoda mi ciebie tym bardziej ze jest piekny okres postu,idz do kosciola naprawde (1)

      • 10 0

      • MAM SWOJE ZDANIE I NIE ZMIENIĘ GO !!! KOWALCZYKOWA OSZCZĘDŹ WSTYDU

        • 2 8

  • (1)

    jak to wrozka powiedziala - POLSKA ZDOBEDZIE 5 MEDALI - poki co sa 3 :)
    jeszcze po jednym dorzuci MALYSZ I SIKORA i jest 5

    • 12 4

    • i Justyna na 30 km

      • 13 1

  • Bardzo słabo (2)

    Wszyscy wierzyli że zdobędzie przynajmniej jeden złoty medal a tu lipa niestety, jakieś fochy do Małysz, fochy o kombinezony,kłótnie z trenerem zamiast sie skupić na sporcie i rywalizacji to jak zwykle pokazujemy że w kłótniach mamy złoto. Naprawde słabe zawody.

    • 7 41

    • bzdury gadasz

      Jacy wszyscy? Ile ty masz dziecko lat? Dziennikarze jak zwykle robia najwięcej szumu i nadziei na złoto, tak jakby tylko Kowalczyk i Małysz sami startowali.

      Fochy to chyba ty strzelasz w domu jak nie zobaczyłeś złotego medalu i później stara ci kłótnie robi.

      Skup się na myśleniu, to nie boli.

      Naprawdę, kiepski poziom prezentujesz.

      • 12 2

    • ale Jastina ma jeszcze jeden bieg przed sobą na 30 km. Nie płacz tak wczesnie moze bedzie zloto.

      • 8 0

  • Bravo Justyna było już srebro, dziś był brąz i czekamy na złoto na 30 km

    • 21 3

  • liderka pucharu świata-wstyd wstyd wstyd (1)

    liderka pucharu świata

    • 7 41

    • szmata za monitora się odezwała co medalu na oczy nie widziała - wsytd wstyd

      puste dziecko neostrady

      • 20 0

  • słabo jest przygotowana i tyle ! (1)

    Prawda jest taka, ze każdy medal poniżej złota to w naszym oczekiwaniu jest porażką.

    • 3 23

    • To pobiegnij za nią, na pewno będzie lepiej!

      • 3 0

  • pustka, rozczarowanie i lemingi :-(

    • 1 26

  • i polska mentalnosc sie odezwala (2)

    dziewczyna wyprola z siebie flaki zdobyla medal a tutaj glupcy i nieudacznicy pisza dlaczego nie zloto slaba jest....

    DRAMAT!!!!

    • 37 3

    • medal dla Polski (1)

      medal chyba dla Justyny bo przecież Polska nie biegla

      • 2 1

      • to zle obserwujesz

        Justyna reprezentuje Polskę zdobywa medal dla siebie i kraju

        POLSKA też biegła
        przynajmniej wszyscy normalni

        • 8 1

  • W co poniektórych wpisach widać że jednak cięzko ludziom dogodzić i tak żle i tak niedobrze a więc dla maruderów mam propozycję:za 4 lata następne zimowe igrzyska olimpijskie,macie czas a póżniej pokażcie co potraficie sami

    • 21 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane