Wiadomości

62. Błękitna Wstęga zdominowana przez kajty

Nasz fotoreporter fotografował uczestników 62. Błękitnej Wstęgi z sopockiego molo. Znajdź swój jacht w galerii zdjęciowej.
Nasz fotoreporter fotografował uczestników 62. Błękitnej Wstęgi z sopockiego molo. Znajdź swój jacht w galerii zdjęciowej. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Dokładnie sto jednostek ukończyło zmagania w 62. Błękitnej Wstędze Zatoki Gdańskiej. Po raz pierwszy w historii, datującej się od 1952 roku, w regatach triumfował kajciarz. Wygrał 19-letni Maksymilian Żakowski z Koszalina. Startowało około pół tysiąca żeglarzy, w tym jacht w barwach Trojmiasto.pl. YK Stal Gdynia największych nacisk kładł na integrację środowiska. Umiejętności uczestników i możliwości jachtów były zróżnicowane. Najszybsi trasę pokonali w 80 minut, najwolniejsi potrzebowali na to blisko 6 godzin.



KLASYFIKACJA GENERALNA 62. BŁĘKITNA WSTĘGA ZATOKI GDAŃSKIEJ - WSZYSCY STARTUJĄCY

Na listę startową zapisała się rekordowa liczba jednostek - 136! Najstarszym jachtem był Orion z roku 1936! Od tego roku dla najstarszej jednostki też przewidziano nagrodę.

- Główną ideą tych regat jest integracja środowiska żeglarskiego. Rosnąca z roku na rok frekwencja pokazuje, że idziemy w dobrą stronę. Oczywiście to jest sport, a zatem są też ci, którzy przyjeżdżają głównie po to, aby się ścigać. W tym roku warunki były wybitnie pod kajciarzy, co znalazło odzwierciedlenie w wynikach. Jednak tej tendencji nie zamierzamy odwracać. Po prostu jednostki nowoczesne, bo w czołówce są też katamarany, mają większe możliwości. Dlatego staramy się wprowadzić jak najwięcej grup jednostek, aby każdy mógł ścigać się w swojej klasie jachtów - podkreśla Marek Gałkiewicz z YK Stal Gdynia, współorganizator, a jednocześnie uczestnik 62. Błękitnej Wstęgi. Na mecie zameldował się na 65. miejscu.

Zachodziły obawy, czy wyścig na trasie Gdynia - Sopot - Brzeźno i z powrotem, w ogóle uda się rozegrać zgodnie z tradycją - w pierwszą sobotę października. Gdy pogarszały się prognozy, dopuszczano możliwość przełożenia startu na niedzielę. Ostatecznie niemal wszystko odbyło się zgodnie z planem. Opóźniono jedynie wyjście żeglarzy na wody Zatoki Gdańskiej o 75 minut z uwagi na silny wiatr, a także niski poziom wody w basenie portowym.

Specyfiką Błękitnej Wstęgi jest to, że w wyścigu może wystartować każda jednostka pływająca napędzana wiatrem. Nadal w regatach biorą udział wielkie, mierzące ponad 12 metrów jednostki, ale coraz więcej jest również katamaranów oraz przedstawicieli windsurfingu i kiteboardingu.

Ci ostatni są szybsi, mimo że ich powierzchnia żagla jest 15 razy mniejsza niż największych jednostek, a mimo to potrafili zdominować wyścig! W tym roku po raz pierwszy triumfował "latawiec", choć już dwa lata temu przedstawiciel kajciarzy (Tomasz Janiak) osiągnął metę jako drugi.

- Wystartowałem w Błękitnej Wstędze, gdyż to bardzo prestiżowa impreza. Jednak nie spodziewałem się, że wygram w stawce tak doborowych żeglarzy - podkreślał Maksymilian Żakowski, który trasę pokonał w 80 minut!

19-latek to mistrz Polski w kiteracingu i kite slalomie oraz srebrny medalista zawodów Pucharu Europy w niemieckim Sylt. Od tego roku akademickiego jest studentem Akademii Morskiej w Gdyni.

Gdy Orange Lady, gdyż pod takim szyldem zgłosił się kajciarz do rywalizacji, był już na mecie, niektórzy dopływali dopiero to Sopotu. Znaczne różnice między jednostkami były widoczne już praktycznie po starcie. Nie wszystkim odpowiadały te warunki pogodowe. Czasem zawodził również sprzęt.

Genaker na jachcie reprezentującym Trojmiasto.pl.
Genaker na jachcie reprezentującym Trojmiasto.pl. fot. Trojmiasto.pl
Na przykład jacht Meluzyna, reprezentujący portal Trojmiasto.pl ,zanotował awarię i podarł żagiel genaker. Ze względów bezpieczeństwa sternik zdecydował o wycofaniu się z regat.

Łącznie na metę dotarło 100 jednostek. Zgodnie z tradycją ostatni jacht, który wrócił do Gdyni p;o blisko 6-godzinnej żegludze, otrzymał nagrodę przechodnią w postaci "Czerwonej Latarni". Załoga jachtu Malinowa Mamba pod dowództwem Sylwii Perzewskiej będzie jej właścicielem przez najbliższy rok.

Żakowski otrzymał Błękitną Wstęgę. To również trofeum przechodnie. Wyszywani są na niej nazwiska triumfatorów kolejnych regat.

Drugi był Jacek Noetzel na kamaranie Exploder A13, który na tej trasie był najlepszy w 2011 roku. Natomiast triumfator sprzed roku - Robert Kresło na Oilerze finiszował jako czwarty.

- Zwycięzca pokonał trasę w ciągu 80 minut. Nieskromnie powiem, że tak obstawiałem przed startem, gdy zobaczyłem, jakie są warunki. Natomiast ostatni sklasyfikowany jacht przebywał na trasie od godziny 12:15 do 18:05. Trasa w zależności od kierunku wiatru w Błękitnej Wstędze liczy od 16 do 18 mil. Na przykład w tym roku nie udało nam się ustawić boi blisko mola w Sopocie, bo mimo wyjątkowo mocnego zakotwiczenia i tak wiatr zepchnął ją w głąb akwenu - dodaje Gałkiewicz.

Ponadto nagrodzono jednostki w poszczególnych grupach. Wyłoniono klasyfikację w siedmiu takich grupach (w zależności od wielkości jachtów). Ponadto jury wskazało zwycięzców w dwóch klasach jachtów Nautica.

W swojej klasie, jachtów do 9 metrów, triumfował Roman Paszke. Jednak w klasyfikacji generalnej jednostka "Cztery Oceany" poprzestała na 25. miejscu.

Wyróżniono również Blagodarnost 2 (skipper Siergiej Pawlenko), który okazał się najszybszym klasycznym jachtem jednokadłubowym (18. miejsce w klasyfikacji generalnej).

Tytuł "First Lady" , należny najwyżej sklasyfikowanej kobiecie, która w regatach była skipperem, trafił do Agnieszki Grzymskiej. To również kajciarka, która w punktacji końcowej zajęła 11. miejsce.

KLASYFIKACJA GENERALNA 62. BŁĘKITNA WSTĘGA ZATOKI GDAŃSKIEJ - WSZYSCY STARTUJĄCY

62. BŁĘKITNA WSTĘGA ZATOKI GDAŃSKIEJ - ZWYCIĘZCY W POSZCZEGÓLNYCH GRUPACH

Grupa I - jachty powyżej 12 metrów
Blagodarnost 2 - skipper Siergiej Pawlenko
PEŁNE WYNIKI GRUPA I

Grupa II - jachty do 9 - 12 metrów
Vihuela - skipper Eugeniusz Ginter
PEŁNE WYNIKI GRUPA II

Grupa III - jachty do 9 metrów
Cztery Oceany - skipper Roman Paszke
PEŁNE WYNIKI GRUPA III

Grupa IV - katamarany
eXploder A 13 - skipper Jacek Noetzel
PEŁNE WYNIKI GRUPA IV

Grupa V - jachty mieczowe
Narval Sails - skipper Bartosz Makała
PEŁNE WYNIKI GRUPA V

Grupa VI - jednostki do 4 m długości
Orange Lady - Maksymilian Żakowski
PEŁNE WYNIKI GRUPA VI

Grupa VII - jachty Delphia 40
Eljacht - skipper Jerzy Jankowski
PEŁNE WYNIKI GRUPA VII

Grupa Nautica 450 Fun
Jan Dobrodgowski

Nautica 450 Race
Michał Korneszczuk

Opinie (18) 1 zablokowana

  • to troszeczke nie wporzadku (1)

    zeby wind surfingi i kajty startowaly z lodziami

    • 9 11

    • jest bardzo w porządku

      taka jest formuła tych regat kto pierwszy ten wygrywa nie ważne na czym

      • 2 0

  • dlaczego nie?

    zgodne z regulaminem sa na wiatr?

    ponadto przewidzieli te marudzenie i napisali ci od razu wyjasnienie

    Główną ideą tych regat jest integracja środowiska żeglarskiego. Rosnąca z roku na rok frekwencja pokazuje, że idziemy w dobrą stronę. Oczywiście to jest sport, a zatem są też ci, którzy przyjeżdżają głównie po to, aby się ścigać. W tym roku warunki były wybitnie pod kajciarzy, co znalazło odzwierciedlenie w wynikach. Jednak tej tendencji nie zamierzamy odwracać

    • 13 1

  • a jo żym opserwował z orłoskego mola !

    • 3 1

  • (3)

    Jak zawieje od brzegu to żaden kajciarz nawet nie wyjdzie z portu także do przyszłego roku! : )

    • 3 4

    • A niby dlaczego nie wyjdzie? (1)

      • 2 0

      • Bo wiatr będzie szkwalisty i przy samym brzegu prawie go nie będzie. Tak było w zeszłym roku i taka sytuacje równiez sie zdarzyła na mistrzostwach europy w Sopocie. Kajty w pewnym momencie pospadały w dół i trzeba było wielu motorówek zeby je popodnosić

        • 2 0

    • Oj zdziwiłby się Pan bardzo jak chłopaki poprawili się w tym temacie. Mocno zwiększyli swoje możliwości startu nawet w wietrze od brzegu. Zawsze można ich pontonem wyciągnąc na wodę i wtedy wystartować. Wystarczy chcieć.

      • 1 0

  • integracja to integracja ale to nie fair zeby kite'y i deski smigaly z jachtami . i tyle (2)

    albo jest wyscig albo go niema. A jak jest to zgodnie z jakims porzadkiem.
    A integracja to i owszem ale po plywaniu na plazy przy ognisku z kielbaskami. Tam kajciarze i zeglarze sa rowni. Ale na wodzie powinien byc podzial na klasy a nie na naped. Szybowce tez sa na wiatr wiec czemu nie bylo szybowcow??? Kolejna bzdura z cyklu ze chcieli cos zrobic na sile i zrobili a wyszlo jak zawsze czylu hu...owo.
    Pomiesznaie klas czyli nasz tak znany burdel.
    Nasladowanie zachodu ma to do siebie ze tym co kopiuja pomysly zawsze wychodza rzygi.

    • 3 15

    • wyluzuj - plujesz jadem

      formuła jest jasna - wiatr jako napęd. Są konstrukcje szybsze, ale żeglarze to wiedzą i porównują się z podobnymi jednostkami. Błękitna Wstęga ma być masowym świętem a nie rozdrobnioną serią imprez w poszczególnych klasach.

      • 7 0

    • Panie, był podział na klasy także jak to mówił klasyk: "Nie pier#@l bo nie było Cię tam" !

      • 3 0

  • ... (1)

    Kajciaże i windserfingowcy nie powinni być dopuszczani do ogólnej klasyfikacji. To nie są jachty choc jednostki żaglowe. Może zrobimy regaty Gdynia świnoujście i wtedy niech scigaja się z jachtami.
    Albo odzielna klasę dla tych jednostek w tych regatach.
    Nasze żeglarstwo schodzi na psy, skoro żeglarz jachtowy może prowadzić kursy żeglarskie jako instruktor.

    • 6 6

    • piszę te słowa jako sternik morski (starej daty)

      Jeśli ktoś potrafi żeglować i wie o co chodzi, to czy ma patent czy nie, nie ma żadnego znaczenia - ważne by potrafił uczyć ludzi rzemiosła. Posiadanie patentu nie ma tu nic do rzeczy.

      • 5 0

  • Gdynia świnoujście? Jestem pewien że przy dobrym wietrze klepnąłbym na desce bądź kajcie takie regaty

    • 5 2

  • BRAWO MAX

    ale im pokazałeś, kity górą :)))))

    • 5 0

  • nawet w takim temacie regat o pietruche sie znajdą malkontenci

    wiało solidnie to i nic nadzwyczajnego ze kite sie okazał najszybszy; wygrał o piczy kłak bo o jakies 20-30 metrów z katamaranem. I tak mała przewaga ale to dlatego że chłopaki pomylili trase na samym koncu i stracil troche odstawki. Dziwne byłoby gdyby Kite nie wygrał w tych warunkach. I bez napinki bo to zabawa a nie regaty o Puchar Ameryki.

    • 9 0

  • Dlaczego uzywacie dwoch roznych nazw

    odnosnie jednego podmiotu? Latawiec i kajt (z angielska kite) to przeciez to samo.

    • 0 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane