Wiadomości

stat

Lechia Gdańsk. Kibice witają piłkarzy wracających z Pucharem Polski

Lechia Gdańsk


Ponad 100 kibiców powitało piłkarzy Lechii Gdańsk na lotnisku w Rębiechowie. Kilkudziesięciu czekało na stadionie Traugutta. Wszyscy mieli okazje fetować sukces, a nawet dotknąć Pucharu Polski. Z zespołem nie spotali się ci, którzy wybrali świętowanie pod Fontanną Neptuna. Tam zapewne będzie feta, ale dopiero po zakończeniu sezonu. My z piłkarzami biało-zielonych rozmawialiśmy na PGE Narodowym w Warszawie. - Wierzę, że to początek odbudowywania silnej marki klubu. Jesteśmy bliscy zakontraktowania 3-4 nowych zawodników - powiedział trener Piotr Stokowiec na pomeczowej konferencji prasowej.



Przeczytaj relację z finału Pucharu Polski, w którym Lechia Gdańsk pokonała Jagiellonię Białystok. Zobacz filmy, zdjęcia i wystaw oceny piłkarzom



Piłkarze Lechii Gdańsk po zwycięstwie nad Jagiellonią Białystok 1:0 sięgnęli po Puchar Polski. Stadion Narodowy w Warszawie opuścili około 20. Trofeum na głowie prze mix zone przeniósł Błażej Augustyn. Najwięcej wywiadów udzielił oczywiście Artur Sobiech, strzelec jedynego gola, ale i inni piłkarz nie narzekali na brak powodzenia u dziennikarzy.



Drużyna wyruszyła na stołeczne lotnisko, gdzie czekał na nich samolot. Wówczas też zaczęły dochodzić sprzeczne informacje na temat powitania piłkarzy w Gdańsku. Już wcześniej zadecydowano, że oficjalnego w ogóle nie będzie. Jednak, gdy zaczęły spływać wieści, że kibice gromadzą się w kilku miasta, zdecydowano, że dojdzie do krótkiego spotkania. Wahano się, czy zaprosić kibiców na lotnisko, czy pojechać pod fontannę Neptuna na Długi Targ.

- Przed nami jeszcze ważne mecze ligowe. Czas na większe świętowanie przyjdzie po zakończeniu sezonu - wyjaśnia rzecznik prasowy klubu Patryk Siedliński.


Wybrano to pierwsze rozwiązanie, zapraszając kibiców poprzez kanały społecznościowe klubu. Na lotnisku w Rębiechowie piłkarze wylądowali w czwartek po godz. 22. Czekała ponad setka kibiców.

Wygrani byli również ci, którzy stawili się na stadionie przy Traugutta. To tam autokarem udała się z lotniska ta część piłkarzy, która na obiekcie zostawiła przed wyjazdem samochody. Fani dojeżdżali tam nawet taksówkami i choć piłkarze dotarli w mocno okrojonym składzie, kibicom opłaciło się.

Ślady sukcesu Lechii można było znaleźć w czwartkowy wieczór w całym Gdańsku. Biało-zielone barwy z tej okazji przybrały przy pomocy podświetleń hala "Olivia" oraz budynek Olivia Star.

Powiedzieli po finale w Warszawie:
Piotr Stokowiec:
Mówiłem przed tym meczem, że zagramy o nieśmiertelność i zapisaliśmy się w historii. Nie byliśmy świadkami najpiękniejszego widowiska piłkarskiego. Tak jednak gra się finały. Cieszę się, że wytrzymaliśmy i nie ulegliśmy presji. Drużyna się nie podpaliła, emocjonalnie to udźwignęliśmy. Cały Gdańsk może być dumny. Ten puchar chciałbym zadedykować nieżyjącemu prezydentowi miasta - Pawłowi Adamowiczowi. Mamy ambicje grać jeszcze lepiej. Jesteśmy bliscy zakontraktowania 3-4 nowych zawodników. To nie będzie jakiś skok na wielkie nazwiska, chcemy stworzyć silne fundamenty. Wierzę, że to początek odbudowywania silnej marki klubu i silnego punktu na piłkarskiej mapie Polski.

Artur Sobiech:
Spokojnie. Nie czuję się bohaterem. Jesteśmy nim wszyscy, cała drużyna, wraz ze sztabem trenerskim i kibicami, którzy nas świetnie wspierali w drugiej połowie. Wszystkim to zwycięstwo się należało. Strzeliłem gola, ale cała drużyna na niego zapracowała. Była świetna piłka od Flavio Paixao, starałem się przeciąć lot piłki. Udało mi się to, uprzedziłem bramkarza. Zdecydowanie to najważniejsza bramka w tym sezonie. Zapisaliśmy się w historii. Cały zespół spisał się wspaniale. Graliśmy wyrachowanie. Piękna sprawa, gdy wygrywa się po golu w 96 minucie. Od razu po nim cieszyliśmy się z kibicami. To też troszkę zabrało czasu, bo gdy wznowiliśmy grę, chwilę później był koniec. Świętna sprawa, że ten puchar leci z nami do Gdańska.

Lukas Haraslin:
Czuję się zmęczony, ale idziemy świętować. Oczywiście wszystko będzie pod kontrolą, bez żądnych wariacji. Naprawdę zasłużyliśmy całym sezonem, by zdobyć ten puchar. Żadnego meczu nie zagraliśmy przecież u siebie w tych rozgrywkach. Nawet w finale byliśmy oficjalnie gościem. Jak strzeliliśmy gola, którego sędzia nie uznał, to od razu sobie powiedzieliśmy, że idziemy po następnego. Nie chcieliśmy grać dogrywki. Wierzyliśmy, że wygramy bez niej. Cieszymy się, że kibice wspierali nas do końcowego gwizdka. Było ich słychać. To zwycięstwo dodało nam i sił fizycznych, i psychicznych na pozostałe do końca ekstraklasy spotkania.

Daniel Łukasik:
Fajna sprawa. Myślę, że sprawiliśmy sporo radości mieszkańcom Gdańska, a także sobie. Cieszy zwycięstwo, bo nie było łatwo je odnieść. Trzeba było trzymać emocje na wodzy, grać konsekwentnie. Czasami nie da się pięknie, ale finałów się nie gra, a się je wygrywa. Trzeba być skutecznym. Cały rok pracowaliśmy na ten sukces. Chciałbym, aby to był tylko przystanek i liczę, że jeszcze ostro namieszamy w ekstraklasie, w walce o tytuł. Dlatego na pewno ta radość teraz będzie robiona z głową. Czuliśmy na stadionie wsparcie kibiców. Dużo ich było za nami. Dla nich to też jest wyjątkowy dzień.

Joao Nunes:
To niesamowita chwila. Mój pierwszy seniorski puchar. Każdy piłkarz chce zapisać swoje nazwisko w historii klubu, w którym gra. Myślę, że w trakcie meczu było widać, że tego chcemy. Był to bardzo ciężki pojedynek, w którym mieliśmy dobre momenty, ale też gorsze. Ale to jest finał. Trzeba zagrać o wszystko, bo nie ma już drugiego meczu. My mieliśmy być skuteczni i cieszymy się, że się to udało. W kilku sytuacjach starałem się pomagać kolegom pod bramką przeciwnika. Gdy Flavio strzelił gola, to z boiska w ogóle nie pomyśleliśmy, że mógł być spalony. Słyszałem nawet jak asystent mówił, że nie ma spalonego, ale po rozmowie z VAR zmienili decyzję. Jednak teraz już musimy dać sobie spokój z sędziami, bo w ostatnich dniach było o tym dużo. Cieszę się tym bardziej, że na mecz przylecieli z Portugalii moi rodzice. Tacie przekazałem koszulkę z tego finału.





Opinie (229) ponad 50 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższe spotkanie Lechii

początek meczu: 23.11.2019 godz. 20:00 LIVE!

mecz ligowy

Jak typują inni

1

88%

230 typowań

x

6%

16 typowań

2

6%

16 typowań

TYPUJ!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Lechii

Najlepiej typujący wyniki Lechii

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Marek Kowalewski 20 33 60%
2. Maciej Żurawski 19 32 57.9%
3. Piotr Gollnik 20 32 55%
4. Stefan Sandach 20 32 55%
5. Adam Durkalec 20 30 55%

Aktualna tabela

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 15 9 2 4 28:14 29
2 Piast Gliwice 15 8 4 3 19:11 28
3 Pogoń Szczecin 15 8 4 3 17:12 28
4 Cracovia 15 8 3 4 22:14 27
5 Śląsk Wrocław 15 7 6 2 21:14 27
6 Wisła Płock 15 8 2 5 20:22 26
7 Jagiellonia Białystok 15 6 5 4 25:20 23
8 LECHIA GDAŃSK 15 5 6 4 17:15 21
9 Lech Poznań 15 5 5 5 24:18 20
10 Zagłębie Lubin 15 5 4 6 25:23 19
11 Raków Częstochowa 15 6 1 8 17:21 19
12 Górnik Zabrze 15 3 7 5 14:19 16
13 ARKA GDYNIA 15 3 4 8 12:23 13
14 Korona Kielce 15 3 3 9 7:19 12
15 ŁKS Łódź 15 3 2 10 15:26 11
16 Wisła Kraków 15 3 2 10 14:26 11

Terminarz

23.11 (sob) godz.20:00 LECHIA Gdańsk typuj ŁKS Łódź LIVE!
01.12 (nd) godz.17:30 Wisła Kraków typuj LECHIA Gdańsk
04.12 (śr) godz.17:45 LECHIA Gdańsk typuj Zagłębie Lubin
10.11 (nd) godz.17:30 LECHIA Gdańsk 0:1 Pogoń Szczecin LIVE!
02.11 (sob) godz.17:30 Cracovia 1:0 LECHIA Gdańsk LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane