Wiadomości

Lechia Polonia - kierunek IV liga?

SKS Stoczniowiec

Piłkarze Lechii Polonii chyba pojadą do Poznania. Jednak ani przed, ani po wczorajszym treningu nie usłyszeli żadnej konkretnej deklaracji. Co by nie mówić, ocenę sytuacji komplikują same media. Tu czytamy, że gdańska spółka nie "zeszmaci się" i sama zapłaci za autokar, gdzie indziej słyszymy, że nieprawdą jest, jakoby przeżywający kłopoty finansowe Lech miał fundować "biało-zielonym" wycieczkę. Podobna dezinformacja jest ostatnio typowa dla Lechii Polonii.

Nasz wczorajszy artykuł, "Drugie dno" ("A to Polska właśnie" - pod takim tytułem ukazał się w sport.trojmiasto.pl), wywołał spore zainteresowanie po obu stronach Alei Zwycięstwa. Z relacji piłkarzy wiemy, że krytykowany przez nich Mariusz Popielarz zwyczajnie straszył ich. Padło też sformułowanie, że o wypłatach mogą na razie zapomnieć.

Co stanie się z tym klubem? Istnieją cztery warianty przyszłości nieszczęśliwego mariażu. Lechia Polonia spada do III ligi i normalnie gra w niej. Praktycznie niemożliwe. Lechia Polonia upada, jej miejsce w III lidze przejmuje Polonia, która likwiduje - a może i nie - swój IV-ligowy zespół. Już bardziej prawdopodobne. Tym bardziej, że skromny w ambicjach OSP Lechia chciałby w tym układzie przejąć miejsce rezerw spółki i też grać w IV. Kolejna propozycja - Lechia Polonia wycofuje się z rozgrywek II ligi, przez co musi spaść o dwie klasy. Nikogo to nie martwi bo Jerzy Borowczak - jak wiemy - zakłada nowy klub. Pewnie wykorzystałby Polonię, która i tak ma się skupić na szkoleniu młodzieży. Pod szyldem BKS Lechia miałby rodzić się nowy futbol w Gdańsku, przy Marynarki Polskiej. Rozumiemy, że wsparty pomocą miasta i wiarygodnego biznesu. Nadzieję wybił nam z głowy Marek Bumblis, przewodniczący Komisji Młodzieży, Sportu i Rekreacji przy Radzie Miasta Gdańska. - Chcielibyśmy, aby Zarząd Gdańska postawił na jeden sport i potraktował go jako formę promocji. Przykładów nie musimy daleko szukać, bo przecież w Sopocie i Gdyni. Na Lechii zjadłem beczkę soli i nie rozumiem, co się tam dzieje. Są jednak podstawowe warunki takiego wspólnego przedsięwzięcia. Ktoś musi chcieć i musi to być osoba niekoniunkturalna, wiarygodna, najlepiej apolityczna. Nie może być tak jak dotąd - jeden mówi, że da kasę, ale nie temu, inny zaś chce działać, tylko nie z tamtym. Przy zdrowym układzie nasza komisja wnioskowałaby o zaangażowanie miasta. Z pewnością dobrym przyczółkiem byłaby Lechia Polonia, która przełamała mity i bariery...

No to klops. Ludzi wiarygodnych - z całym szacunkiem dla posła Borowczaka - w Lechii Polonii nie ma. Nowych ludzi jakoś nie widać. Na dodatek spółka jest bankrutem, bez prezesa, bez zarządu, z ogromnymi długami wobec Skarbu Państwa i niemrawą Radą Nadzorczą z wiceprezydentem Gdańska w składzie. Nazwisko odwołanego prezesa wciąż widnieje w rejestrze sądowym. Zresztą odwołano go bez udzielenia absolutorium, a kodeks handlowy przewiduje odpowiedzialność prezesa spółki nawet po jego odejściu. W takich okolicznościach ma powstać nowy klub.

Do Sądu Rejonowego w Gdańsku (XII Wydział Gospodarczy) z siedzibą w Gdańsku wpłynęło pismo od Klubu Sportowego Lechia, a sygnowane przez jego dyrektora, Jerzego Więca. W pewnym stopniu pismo stanowiło protest przeciwko wykorzystaniu przez osoby z zewnątrz nazwy własnej istniejącego od 54 lat stowarzyszenia. Co prawda Jerzy Borowczak od dawna zapowiadał utworzenie zupełnie nowego stowarzyszenia kultury fizycznej, lecz nie mogliśmy doczekać się oficjalnej informacji. Swego czasu sami - w ciepłym tonie - pisaliśmy o tej inicjatywie, zatem po fakcie było się czym pochwalić. Działacze Lechii dowiedzieli się jednak o wniosku o zarejestrowanie konkurencyjnej Lechii przypadkiem. Kiedy w Krajowym Rejestrze Sądowym składali dokumenty w sprawie osobowości prawnej dla Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego. Pani urzędniczka wpisała do komputera hasło LECHIA, po czym oświadczyła zdumionym lechistom, że wszystkie papiery już ma.

- Informujemy, że mające powstać stowarzyszenie nie uzyskało naszej akceptacji na używanie naszej nazwy oraz nie złożyło takiej propozycji. W związku z powyższym zwracamy się z prośbą o odrzucenie wniosku o rejestrację nowego stowarzyszenia - czytamy w piśmie Więca.

Równocześnie KS Lechia, na wiosek OSP Lechia, przygotowuje się do wyjścia ze spółki z Polonią. Pozwala na to zapis w jej statucie. Otóż ojcowie spółki zastrzegli, iż jeśli po trzech latach mariaż nie przyniesie sportowego rozwoju, strony uzyskają prawo wycofania się z interesu. - Skorzystamy z tej furtki - oświadczył Jacek Kurski. - Nie muszę do tego nikogo namawiać, bo do tej pory wielokrotnie powstrzymywałem zarząd OSP przed tym ruchem.

- Nie jestem już prezesem i na ten temat nie powinienem się wypowiadać. Może uda się znaleźć pieniądze i dokończyć sezon. Po spadku na pewno nie będzie rozłamu Lechii z Polonią. W trzeciej lidze grać będzie spółka i musimy zrobić wszystko, żeby drużyna szybko wróciła do drugiej... To słowa Jerzego Borowczaka dla "Wieczoru" po skandalu ze Stalą.

Dlatego właśnie, panie pośle, wyjątkowo zrezygnowaliśmy z uzyskania
pańskiej opini.

star.

Opinie (4)

  • lechia

    cyrk na kolkach i sami klaulni

    • 0 0

  • Hajda na Soplice!

    Rozpędzić całe towarzystwo i prezesem uczynić kogoś kto będzie dbał przede wszystkim o interesy klubu, a nie partii czy własny stołek.

    • 0 0

  • bomba

    Propnuje podleciec nad stadion B52 i spóścić male co nieco, najlepiej w momencie kiedy te wszystkie klauny sie zbiorą. Inne go wyjscia nie ma. Ich pazury sa tak mocno w bite w grunt lechii , ze niem szas ich wyciagnac normalna sila , trzeba bomby.

    • 0 0

  • Burdel w Lechii

    Dobrze ze chociaz Arka wraca do 2 ligi.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »