Wiadomości

stat

Polscy piłkarze przegrali po dogrywce z Grecją

Piłka nożna plażowa to najbardziej efektowna odmiana futbolu.

Wystartował największy europejski turniej piłki plażowej. Po raz pierwszy gości w Polsce, na plaży przy molo w Sopocie. O komplet zwycięstw miała walczyć w nim 5. reprezentacja Starego Kontynentu, którą jest Polska. Niestety, na inaugurację biało-czerwoni ulegli po dogrywce Grekom 3:4. W sobotę nasi kadrowicze zmierzą się z Holandią, a w niedzielę z Portugalią. Początek obu meczów o godz. 17. Wstąp na stadion mogący pomieścić 2,5 tys. widzów jest bezpłatny.



Polska - Grecja 3:4 (2:2, 0:0, 1:1, d. 0:1)

Bramki dla Polski:
Wydmuszek, Saganowski, Friszkemut

POLSKA: Wolski - Wydmuszek, Taraszkowski, Ziober, Saganowski oraz Słowiński, Friszkemut, Grzegorczyk, Kubiak, Piechnik

Grecja: Nikolaou - Nektarios Bertsias, Papadopoulos, Trianatafyllidis, Nikolaos Bertsias oraz Pertsas, Armagos, Papastathopoulos, Amanatidis, Konstantakopoulos

- Oby tylko dopisała pogoda i kibice - martwił się przed pierwszym dniem Ligi Europejskiej Tomasz Iwan. Były reprezentant Polski w piłce nożnej na trawie jak i na piasku jest jednym z tych, dzięki którym ten turniej zawitał do Sopotu.

W piątek okazało się, że wszystko wygląda niemal idealnie. Słońce dopisało, a kibice wypełnili po brzegi stadion, który stanął po prawej stronie molo.

- W piłce nożnej plażowej można zazwyczaj zobaczyć znacznie więcej efektownej gry niż na boiskach trawiastych - przewrotki, mocne strzały z daleka, zwroty akcji, świetną technikę. Gdybyśmy zrobili mecz reprezentacji Polski z boiska trawiastego z tą plażową, to pierwsi nie mieliby szans - reklamuje tę dyscyplinę Iwan.

Tak prezentuje się sopocki stadion.

Tak prezentuje się sopocki stadion.

- Co do naszej kadry, to mogę zapewnić, że dla każdego z reprezentantów noszenie orzełka na piersi jest zaszczytem i zrobią oni wszystko, aby wygrać - dodaje.

Niestety po pierwszym dniu zmagań Polacy kontynuują serię, którą rozpoczęli podczas poprzedniego turnieju Ligi Europejskiej we włoskiej Catanii. Tam przegrali trzy spotkania.

Mecz z Grecja nie zaczął się dla nich najlepiej. Już w pierwszej tercji przegrywali 0:2. Bramki Tomasza WydmuszkaBogusława Saganowskiego sprawiły, że jeszcze przed następna częścią meczu na tablicy wyników widniał remis. Utrzymywał się on do ostatniej tercji. Tak biało-czerwoni, jak i Grecy wpisywali się w statyki piłki plażowej, mówiące o tym, że strzał pada w trakcie meczu średnio co 30 sekund. Jeden z nich przyniósł kolejne prowadzenie Grekom. Na szczęście dla biało-czerwonych efektownym uderzeniem z przewrotki popisał się Paweł Friszkemut, a piłka wpadła w samo okienko bramki.

Po regulaminowym czasie gry było 3:3, a że w piłce plażowej nie ma remisów, to rozstrzygnięcia poszukano w dogrywce. W niej obie drużyny poszły na wymianę ciosów. Skuteczniejsi okazali się rywale, którzy za sprawą Nikolaosa Bertsiasa ponownie objęli prowadzenie. W końcówce meczu Saganowski oraz Witold Ziober oddali mocne strzały w światło bramki, ale za każdym razem na róg wybijał je grecki golkiper.

Polakom pozostaje więc nadzieja na zwycięstwo w kolejnych meczach jednak rywale, jak Holandia, czy przede wszystkim 4. w światowym rankingu Portugalia, będą znacznie trudniejsi do pokonania.

Pozostałe piątkowe wyniki:
Szwajcaria - Francja 3:7
Portugalia - Holandia 3:1
Hiszpania - Ukraina 2:1

PROGRAM ZAWODÓW W SOPOCIE
sobota
godz. 13:15 Szwajcaria - Ukraina, godz. 14:30 Portugalia - Grecja, godz. 15:45 Francja - Hiszpania, godz. 17 Polska - Holandia
niedziela
godz. 13:15 Ukraina - Francja, godz. 14:30 Holandia - Grecja, godz 15:45 Szwajcaria - Hiszpania, godz. 17 Polska - Portugalia

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane