Wiadomości

GKS Wybrzeże chce odebrać tereny od Gdańska

Najnowszy artukuł na ten temat

Do kogo należy marka "Wybrzeże"?

fot. wikipedia

Gdański Klub Sportowy Wybrzeże, niegdyś wielosekcyjna duma Trójmiasta, od blisko dekady nie prowadzi żadnej sekcji sportowej. Ma jednak działaczy, którzy uważają, że w żużlu, piłce ręcznej czy judo bezprawnie używana jest nazwa i herb, a ponadto wytoczyli miastu sprawę sądową, domagając się zwrotu stadionu, hali sportowej oraz przyległych do nich terenów. - Prezydent Adamowicz kazał nam się sądzić, więc się sądzimy. Decyzja o przekazaniu majątku była niezgodna z prawem, uchwałę sfałszowano - mówi Henryk Majewski, były prezydent Wybrzeża, obecnie członek komisji rewizyjnej stowarzyszenia, a wcześniej minister spraw wewnętrznych.



Henryk Majewski
Henryk Majewski fot. archiwum
Rafał Sumowski: Władze prowadzącej ligowy zespół żużlowy GKS Wybrzeże SA od chwili zawiązania spółki, czyli od 2009 roku, posługują się historycznym herbem Gdańskiego Klubu Sportowego Wybrzeże. Aktualnie w sądzie toczy się postępowanie dotyczące zakazania spółce korzystania z tej identyfikacji. Dlaczego zdecydowaliście się na taki ruch?

Henryk Majewski: To dziwne pytanie - raczej powinno zostać skierowane do spółki akcyjnej, czy wystąpiła do władz klubu o zgodę na używanie tych symboli, ponieważ GKS ciągle istnieje. Czy wypada kraść zarówno symbole, jak i historię istniejącego klubu? Spółka akcyjna, która obecnie prowadzi zespół zgłoszony do żużlowej ekstraligi, nie ma nic wspólnego z Gdańskim Klubem Sportowym Wybrzeże. Przejęła zespół od założonego w 2006 roku stowarzyszenia GKŻ Wybrzeże. Pomiędzy tym podmiotem, a Wybrzeżem, które istnieje od 1945 roku, nie ma żadnej ciągłości historycznej. To samo dotyczy zresztą klubu judo czy szczypiornistów, którzy posługują się szyldem Wybrzeża. Nasz klub obecnie nie wystawia drużyny w żadnych rozgrywkach, ale wbrew temu, co niektórzy rozpowiadają, istnieje nieprzerwanie od czasu jego założenia. W statucie znajduje się zapis o klubowej odznace i fladze. Dlaczego więc ktoś inny rości sobie prawo do ich używania?

Gdański Klub Żużlowy Wybrzeże, który przekazał ligowy zespół do spółki, ogłosił się przecież naturalnym kontynuatorem historii Gdańskiego Klubu Sportowego. Prezes Maciej Polny twierdził z kolei, że uzyskał prawo do używania herbu od jego autora, Kazimierza Daukszy.

I w tym tkwi szkopuł. Po pierwsze GKŻ nie może kraść odznaki oraz historii istniejącego i zarejestrowanego w KRS klubu. Kazimierz Dauksza nie posiada praw autorskich do klubowej odznaki, która jest zarejestrowana wraz ze statutem jako nieodłączne atrybuty działającego od lat klubu. Nie mógł zatem o tym decydować. Pan Dauksza był tylko jednym z jej wykonawców i współtworzył ją na zlecenie klubu jako jego pracownik. Udzielić prawa do używania odznaki mógł tylko zarząd GKS Wybrzeże, a prośba o zgodę na to ze strony Macieja Polnego nie padła. Powiem więcej: takiej zgody by od nas nie uzyskał. Tutaj w ogóle nie ma o czym dyskutować, spółka od początku posługuje się odznaką i historią nielegalnie. Sprawą powinien z urzędu zająć się prokurator.

KAZIMIERZ DAUKSZA NIE ŻYJE

Czy uporządkowanie kwestii związanych z klubowym herbem należy odbierać jako przymiarkę do reaktywacji sekcji sportowych?

Niczego nie porządkujemy, tym bardziej że i odznaka, i flaga są w naszym posiadaniu. Celem zarządu, na którego czele stoi obecnie Andrzej Gawryś, jest odtworzenie całej infrastruktury sportowej klubu. Nie widzę jednak potrzeby mówić w tej chwili o gruszkach na wierzbie. Najpierw musimy odtworzyć majątek klubu. Kluby posługujące się nazwą Wybrzeże powinny zrezygnować z powoływania się na historię GKS-u i zacząć tworzyć swoją własną.

Na czym ma polegać odtworzenie majątku?

Chodzi oczywiście o stadion i halę, które obecnie są własnością miasta Gdańska, oraz przyległe do nich grunty, które zostały najpierw przekwalifikowane na tereny usługowe, a następnie sprzedane, by pokryć zadłużenie, choć to uzasadnienie też nie jest do końca prawdziwe. Przekazanie gruntów pod koniec 2005 roku odbyło się w bardzo dziwnych okolicznościach. Marek Formela tytułujący się wówczas prezesem Wybrzeża, od 2003 do 2005 roku nie był wpisany w tej roli do Krajowego Rejestru Sądowego. Wszelkie jego decyzje nie mają więc mocy prawnej. Wpisany został w listopadzie 2005, czyli w czasie przekazywania gruntów i to w zadziwiającym tempie.

Od 2003 roku nie odbyło się żadne walne zebranie członków Wybrzeża pod jego wodzą. A przypomnijmy, że takowe było niezbędne choćby do podjęcia decyzji o przekazaniu klubowego majątku miastu. Uchwała została zwyczajnie sfałszowana. Kilka lat temu byliśmy u prezydenta Pawła Adamowicza, wnioskując o zwrot majątku. Kazał nam się sądzić, więc się z miastem sądzimy. Chodzi o duże, wręcz milionowe kwoty. Sprawa toczy się w sądzie od 2007 roku. W prokuraturze znalazła się sprawa dotycząca rozbiórki hali GKS Wybrzeże, która de facto nigdy się do rozbiórki nie kwalifikowała.

HALA WYBRZEŻA DO WYBURZENIA

Hala GKS Wybrzeże została rozebrana w 2011 roku.
Hala GKS Wybrzeże została rozebrana w 2011 roku. fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl
W jaki zatem sposób Marek Formela sprawował faktyczną władzę w gdańskim żużlu? Z nadania kuratora miał ratować złą sytuację w Wybrzeżu.

Marek Formela nigdy nie był prezydentem GKS Wybrzeże, a w tym czasie władzę sprawował kurator, Stefan Chrzanowski, czego chyba nie był świadomy. Sytuacja była zła nie dlatego, że klub roztrwonił pieniądze. Mieliśmy umowy, które nie zostały zrealizowane. Klub był zadłużony na ponad 3 miliony złotych, co wynikało z niezrealizowanych lub wypowiedzianych przez Rafinerię Gdańską, Prokom, Elektrociepłownię i innych sponsorów umów na reklamę.

Czkawką odbijała się podobno organizacja Drużynowego Pucharu Świata w 2001 roku.

Za Drużynowy Puchar Świata byliśmy winni BSI 250 tysięcy złotych. Gdyby Elektrociepłownia nie wycofała się ze sponsorowania, tego zadłużenia by nie było. A wycofała się dlatego, że przysłała loga, których organizator nie mógł wydrukować. W związku z tym nie otrzymaliśmy pieniędzy. Jednak to nie Drużynowy Puchar Świata był winien zadłużeniu, tylko odejście sponsorów. Samo przygotowanie stadionu i organizacja były bardzo wysoko ocenione.

Skąd więc pojawiły się długi na 3 miliony złotych? Zarządowi klubu postawiono swego czasu zarzuty o malwersacje finansowe...

Zarzuty o malwersacje finansowe postawiono dziewięciu osobom w klubie, w tym również mi. Wszyscy zostali uniewinnieni. Prokuratura nie wniosła odwołania od prawomocnego wyroku sądu. Z klubu nigdy nie wyprowadzono ani złotówki. Gdyby nie nagonka na nas, mimo zadłużenia, dalej byśmy regulowali finanse. Mieliśmy klubowy majątek w postaci terenów i tym samym zabezpieczenie pod kredyty. Mogliśmy zatem dalej funkcjonować, oczywiście pod warunkiem, że nie odcięto by nas od sponsorów.

O tym decydował jednak Jerzy Jędykiewicz, ówczesny baron pomorskiego SLD. Sprawa miała polityczny charakter. Powiedziano nam: rezygnujecie, bo inaczej nie będziecie finansowani. Mimo problemów zespół utrzymał się w najwyższej klasie rozgrywkowej. 3 grudnia 2002 roku odbyło się w klubie walne zebranie. Przed nim zapadły ustalenia pomiędzy Jędykiewiczem i startującym z listy SLD w wyborach na prezydenta Gdańska Markiem Formelą a zarządem klubu.

Dżentelmeńska umowa stanowiła, że oddamy kierownictwo w klubie pod warunkiem, że sport dalej będzie w Wybrzeżu funkcjonował i sponsorzy nie uciekną. Na walnym zebraniu Formela się jednak z obietnic wykręcił, a my wystąpiliśmy do sądu o powołanie kuratora. Dojście SLD do władzy w praktyce oznaczało, że Jerzy Jędykiewicz decydował o środkach na sport w Gdańsku.

Skoro klubem rządzić miał kurator, to dlaczego rządził nim Marek Formela?

Kurator miał obowiązek zwołać walne zebranie w ciągu pół roku. Zgodnie ze statutem powinien był zaprosić na nie ustępujący zarząd i wszystkich jego członków. Stefan Chrzanowski samowolnie powykreślał nas i nie zaprosił na walne zebranie, które tym samym stało się już nieważne. Po kilku latach sąd zresztą podzielił nasze zdanie i unieważnił kolejne uchwały podjęte na lipcowym walnym w 2003 roku - między innymi wybór zarządu, komisji rewizyjnej i inne. Stefan Chrzanowski przekazał władzę Gdańskiej Korporacji Gwardia-Wybrzeże. Stojący na jej czele Formela czuł się jednak jak prezydent klubu GKS Wybrzeże i tej korporacji. A pamiętajmy, że nie on, a kurator był wpisany do KRS.

Formela zlikwidował wszystkie sekcje. Wyprzedano majątek klubu, tłumacząc to potrzebą pokrycia zadłużenia. Komuś zwyczajnie zależało na tym, by sprzedać działki przy klubie, a nie rozwijać sport. Atakowano nasz klub z każdej strony i stworzono złą atmosferę dla działalności sportowej. Gdybyśmy wiedzieli, że wszystko skończy się tylko na sprzedaży klubowych gruntów, nie zdecydowalibyśmy się na wniosek o kuratora, tylko dalej prowadzilibyśmy działalność sportową. Na pewno nie byłoby to łatwe, ale jakoś dalibyśmy sobie radę.

Interesuje się pan obecnie żużlem? Jak ocenia pan aktualną sytuację w Gdańsku?

Jestem daleki od komentowania tego, co teraz dzieje się w gdańskim żużlu. Spotkałem się z przedstawicielem kibiców dwa lata temu. Stwierdziłem wówczas, że kierowanie spółką przez panów Terleckich będzie nieszczęściem. Nie mam wglądu w księgi finansowe spółki akcyjnej, ale z tego, co słyszę, ludzie związani z naszym żużlem - przyznają mi teraz rację. Część nieszczęść, które spotkały GKS Wybrzeże, wynikała również z działalności braci Terleckich, którzy od 2000 roku krytykowali działalność klubu i przyklejali nam etykietę złodziei. Jak bardzo się mylili! Chcieli kupić klub za 1,7 mln zł i również zapewniali wówczas, że mają sponsorów.

Mam nadzieję, że dla tysięcy gdańskich kibiców klub jest na zawsze wpisany w panoramę Gdańska, Polski i w ich własne związki z historią Gdańskiego Klubu Sportowego Wybrzeże. Miejmy nadzieję, że GKS kiedyś znów będzie areną zmagań sportowców, a nie miejscem działań hochsztaplerów, jak to się dzieje obecnie.

Opinie (98) 6 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższe spotkanie Wybrzeża

początek meczu: 11.07.2020 godz. 16:30 LIVE!

mecz ligowy

Jak typują inni

1

92%

173 typowania

x

0%

0 typowań

2

8%

16 typowań

TYPUJ!

Aktualna tabela

eWinner 1. Liga Żużlowa
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów 0 0 0 0 0:0 0
2 Car Gwarant Start Gniezno 0 0 0 0 0:0 0
3 eWinner Apator Toruń 0 0 0 0 0:0 0
4 Lokomotiv Daugavpils 0 0 0 0 0:0 0
5 Orzeł Łódź 0 0 0 0 0:0 0
6 Unia Tarnów 0 0 0 0 0:0 0
7 ZDUNEK WYBRZEŻE GDAŃSK 0 0 0 0 0:0 0
8 ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz 0 0 0 0 0:0 0

Terminarz

11.07 (sob) godz.16:30 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk typuj Unia Tarnów LIVE!
18.07 (sob) godz.14:00 Lokomotiv Daugavpils typuj ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk
25.07 (sob) ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk Start Gniezno
03.08 (sob) godz.16:15 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 48:42 Car Gwarant Start Gniezno LIVE!
27.07 (sob) godz.20:15 Unia Tarnów 49:41 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Wybrzeża

Najlepiej typujący wyniki Wybrzeża

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Radosław Dymkowski 25 52 84%
2. Marcin Dymkowski 25 50 84%
3. Malwina Łaszkiewicz-żurawska 24 49 83.3%
4. Artur Boberski 25 49 80%
5. Andrzej Starzyński 25 48 80%

Tabela końcowa

Piłka ręczna - PGNiG Superliga mężczyzn
M Z Rz Rp P Bramki Pkt.
1 PGE Vive Kielce
2 Orlen Wisła Płock
3 NMC Górnik Zabrze
4 Azoty-Puławy
5 Gwardia Opole
6 Energa MKS Kalisz
7 Zagłębie Lubin
8 Sandra Spa Pogoń Szczecin
9 Chrobry Głogów
10 Piotrkowianin Piotrków Trybunalski
11 MMTS Kwidzyn
12 TORUS WYBRZEŻE GDAŃSK
13 Stal Mielec
14 Grupa Azoty

.

  • Sezon zakończono po 24. kolejce rundy zasadniczej ze względu pandemię koronawirusa i wprowadzenie stanu epidemii w Polsce. Mistrzem Polski zostało PGE Vive Kielce, żadna z drużyn nie spada.

Terminarz

22.03 (nd) godz.16:00 TORUS WYBRZEŻE Gdańsk 0:0 mecz odwołany Zagłębie Lubin
14.03 (sob) godz.17:00 MMTS Kwidzyn 0:0 mecz odwołany TORUS WYBRZEŻE Gdańsk
06.03 (pt) godz.18:00 Grupa Azoty Tarnów 31:34 TORUS WYBRZEŻE Gdańsk
03.03 (wt) godz.18:00 TORUS WYBRZEŻE Gdańsk 19:32 Orlen Wisła Płock LIVE!
22.02 (sob) godz.20:30 Energa MKS Kalisz 26:23 TORUS WYBRZEŻE Gdańsk

Najczęściej czytane