Wiadomości

Mariusz Wlazły w Treflu Gdańsk: Mentalność mistrzowska, waleczność, zawziętość

Trefl Gdańsk

Mariusz Wlazły (z prawej) pracować będzie w Treflu Gdańsk pod batutą Michała Winiarskiego (z lewej), z który sięgał po największe sukcesy reprezentacyjne i klubowe.
Mariusz Wlazły (z prawej) pracować będzie w Treflu Gdańsk pod batutą Michała Winiarskiego (z lewej), z który sięgał po największe sukcesy reprezentacyjne i klubowe. fot. Rafał Sumowski/Trojmiasto.pl

- Nie jestem typem zawodnika, który podnosi duże ciężary w siłowni. Bazuję na wrodzonej szybkości i skoczności. Tych walorów nie można zabić, a trzeba wykorzystać na maksa. Frajda, którą czerpię z siatkówki i pasja, jaką w niej odnajduję, są dalej takie same, a może nawet i większe jak kiedyś. Jestem spod znaku lwa, który oznacza waleczność, motywację i zawziętość. Przez lata wyhodowałem w sobie mentalność mistrzowską - zapewnia Mariusz Wlazły, który w sezonie 2020/21 wzmocni Trefla Gdańsk. 37-latek nie wyklucza, że grać w tym klubie będzie dłużej niż roku.



Mariusz Wlazły w Treflu Gdańsk będzie:

gwiazdą nie tylko drużyny, ale nadal wizytówką PlusLigi 56%
czołowym zawodnikiem, choć w lidze będą już od niego lepsi atakujący 34%
podstawowym zawodnikiem, ale zbytnio nie wybijającym się 4%
lata zrobią swoje i będzie balansował między "6" a ławką rezerwowych 5%
wielkim rozczarowaniem 1%
zakończona Łącznie głosów: 345
Dla wielu pańskie przenosiny do Gdańska są zaskoczeniem. Czy to prawda, że myślał pan o przeprowadzce od dłuższego czasu?

Mariusz Wlazły: Pod kątem życiowym już od dawna rozmyślałem o tym, aby zamieszkać w Gdańsku. Byłem tu wielokrotnie i choć nie miałem wiele czasu na zwiedzanie, po tym, co zdążyłem zobaczyć, uznałem go za bardzo ciekawe miejsce. Mam też wielu znajomych, którzy tutaj się przeprowadzili. W momencie, kiedy rozwiązała się sytuacja z moim poprzednim klubem, jedną z pierwszych drużyn, które złożyły mi propozycje, był Trefl. Wstępnie przystąpiliśmy do rozmów, później nabrały tempa, choć pojawiły się opcje innych klubów. W Gdańsku uzgodniliśmy jednak na tyle dogodne warunki dla obu stron, że szybko zawarliśmy ustną umowę. Wtedy też wybuchła pandemia i wszystko stanęło. W dalszym ciągu nie mam podpisanej formalnie umowy i do końca czerwca jestem zawodnikiem Skry, ale od 1 lipca będę pełnoprawnym zawodnikiem Trefla.

Mariusz Wlazły siatkarzem Trefla Gdańsk. Hit transferowy króla PlusLigi



Po 17 sezonach spędzonych w Bełchatowie, stał się pan legendą klubu. To dość dziwne, że nie kończy pan tam kariery. Zmiana była potrzebna?

Ważną kwestią w decyzji, którą podjąłem było zaufanie w moje umiejętności, doświadczenie i możliwości. Trener Michał Winiarski podkreślił publicznie, że jestem zawodnikiem światowej klasy. My znamy się prywatnie od wielu lat i w jego ustach to jest ogromne docenienie i szacunek dla mojej osoby. Takim samym szacunkiem darzę jego, obserwując jak radzi sobie w Gdańsku, pomimo krótkiego doświadczenia w tej roli. To dowodzi, że jest odpowiednią osobą na tym miejscu. Kilka razy rozmawialiśmy przez telefon. Podkreślał jak ważną rolę będę odgrywał w tej drużynie. To dla mnie bardzo istotne i w dużej mierze przesądziło o mojej decyzji.

Mecze z PGE Skrą będą z podtekstami?

Nie doszukiwałbym się podtekstów. Oczywiście, nie powiem że mecze ze Skrą nie będą powodowały we mnie emocji, bo będą. Czekam na nie z niecierpliwością. Powiem szczerze, że niecodzienną sytuację będzie zagrać w hali "Energia" dla innego zespołu. To są jednak koleje rzeczy, które nastąpiły. W Gdańsku obdarzono mnie wielkim zaufaniem i to jest nieocenione.

Dlaczego zdecydował się pan tylko na roczny kontrakt?

Nie wybiegam w przyszłość. Najdłuższy kontrakt miałem na pięć lat, ale większość na rok lub dwa. Jeden był chyba na trzy lata. Chcę dać z siebie jak najwięcej, a gdzie będę za rok, pokaże ten sezon. Zobaczymy, w jakim stanie będę po zakończeniu rozgrywek. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, będę kontynuował grę. Nie wyprzedzajmy jednak faktów.

Trefl Gdańsk transfery. Mateusz Mika podpisał, Bartłomiej Lipiński w drodze



Wielu kibiców jest zachwyconych tym transferem. Nie brakuje jednak tych, którzy mówią: "To już nie jest ten Mariusz Wlazły, co u szczytu kariery". Co im pan odpowie?

Jestem lepszy (śmiech - dop. red). Nie ma człowieka, który zadowoliłby wszystkich na świecie. Ja też nie jestem w stanie. Mogę zapewnić, że frajda, którą czerpię z siatkówki i pasja, jaką w niej odnajduję, są dalej takie same, a może nawet i większe jak kiedyś. Wiem, że jestem już bliżej końca kariery i ten sport dostarcza mi więcej pozytywnych emocji. To jest fajne i życzę każdemu człowiekowi, aby mógł pracować w zawodzie, który sprawia mu przyjemność. Z nikim bym się nie zamienił. Jestem spod znaku lwa, więc określenie "gdańskie lwy" jest bliskie mojemu sercu. Mój znak oznacza waleczność, motywację i zawziętość. Przez lata wyhodowałem w sobie mentalność mistrzowską. Z tym wszystkim przychodzę tutaj. Nie jestem tym samym Mariuszem Wlazłym co 20 lat temu, bo jestem bogaty w doświadczenie, którym mogę się podzielić z kolegami. To nie umniejsza moim umiejętnościom. W każdym spotkaniu będę mógł pokazać, na co mnie stać.

Mariusz Wlazły zaprezentowany został jako siatkarz Trefla Gdańsk



Nie ma pan żadnych obaw przed aklimatyzacją w nowym miejscu?

Siedemnaście lat to potężny okres, praktycznie całe sportowe życie spędziłem w Skrze. Dla mnie i dla mojej rodziny przenosiny do Gdańska to nowa sytuacja, ale wszystko o czym rozmawiałem z Michałem Winiarskim i prezesem Dariuszem Gadomskim, powoduje że ta zmiana jest o wiele łagodniejsza niż mi się wydawało. Czekam z niecierpliwością aż przeprowadzę się na stałe i zagram w pierwszym meczu dla Trefla.

Pablo Crer zostaje na kolejny sezon



Michał Winiarski będzie dla pana w szatni "Winiarem", "Michałem" czy "panem trenerem"?

Ja już występowałem w sytuacji, w której kolega z boiska był moim trenerem. Nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. Rozgraniczam pojęcie pracy i szacunku do zwierzchników jak i momenty, w których można pozwolić sobie na więcej. Tak na marginesie jestem o miesiąc starszy, ale jestem tu po to, aby podporządkować się jego decyzjom. Nie mnie jest oceniać i uzgadniać co by było dobre, bo to człowiek, który prowadzi ten zespół i ma swoją filozofią. Podchodzę z zaufaniem i szacunkiem do jego pracy i jeśli on określa priorytety, jestem po to żeby te priorytety wypełniać. Nie mogę się doczekać tej współpracy. Myślę, że będzie bardzo owocna.

Etyka pracy nigdy nie była pańskim problemem. Świadomość swojego ciała po latach kariery i to, że wie pan ile może sobie "dołożyć", będzie kluczowe dla pana dyspozycji?

Kluczowym jest dojście do konsensusu z trenerem przygotowania fizycznego i wypracowanie schematu, dzięki któremu będę dobrze funkcjonował. Nie jestem typem zawodnika, który podnosi duże ciężary w siłowni. Bazuję na wrodzonej szybkości i skoczności. Tych moich walorów nie można zabić. Z każdym trenerem, z którym zaczynam współpracę, próbujemy znaleźć rozwiązania, aby wykorzystać moje zalety na maksa. Przeżyłem wiele meczów z wysokim ładunkiem emocjonalnym i stresowym. Nauczyłem się obchodzić z własnym ciałem i zauważać co jest z korzyścią dla mnie, a co nie. Ta wiedza przyda się sztabowi, aby dobierać optymalne obciążenia.

RUCHY TRANSFEROWE TREFLA GDAŃSK PRZED SEZONEM 2020/21:
Przyszedł: Mariusz Wlazły (pozycja: atakujący, poprzedni klub: PGE Skra Bełchatów) Mateusz Mika (przyjmujący, Indykpol AZS Olsztyn)

Może przyjść: Bartłomiej Lipiński (przyjmujący, Cuprum Lubin)

Przedłużyli kontakty: Maciej Olenderek (libero), Fabian Majcherski (libero), Pablo Crer (paszport Argentyna, środkowy bloku), Marcin Janusz (rozgrywający), Łukasz Kozub (rozgrywający)

Ważne kontrakty na nowy sezon: Karol Urbanowicz (środkowy bloku), Mateusz Janikowski (przyjmujący, wypożyczenie z Verva Warszawa Orlen Paliwa), Michał Winiarski (trener)

Mają zostać: Bartłomiej Mordyl (środkowy), Kewin Sasak (atakujący)

Odeszli: Ruben Schott (Niemcy, przyjmujący, Indykpol AZS Olsztyn), Bartosz Filipiak (atakujący, PGE Skra Bełchatów), Paweł Halaba (przyjmujący, Aluron Virtu CMC Zawiercie), Wojciech Grzyb (koniec kariery, będzie trenerem Trefla w grupach młodzieżowych)

Aktualna kadra Trefla Gdańsk



Notował:

Opinie (20) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najwyżej ocenieni zawodnicy Trefla

Najlepiej typujący wyniki Trefla

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Kasia Lamczyk 26 53 73.1%
2. Dariusz Stankiewicz 24 50 70.8%
3. Piotr Matusiak 26 49 73.1%
4. Maciej Śleboda 23 48 78.3%
5. Emil P. 26 48 69.2%

Tabela końcowa

Siatkówka - PlusLiga mężczyzn
M Z P Bilans Pkt.
1 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
2 Verva Warszawa Orlen Paliwa
3 PGE Skra Bełchatów
4 Jastrzębski Węgiel
5 TREFL GDAŃSK
6 GKS Katowice
7 Cerrad Enea Czarni Radom
8 Indykpol AZS Olsztyn
9 Ślepsk Malow Suwałki
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie
11 MKS Będzin
12 Cuprum Lubin
13 Asseco Resovia Rzeszów
14 Visła Bydgoszcz
  • Rozgrywki zakończone ze względu na pandemię koronawirusa i stan epidemii w Polsce. Zaliczono kolejność na podstawie meczów do dnia 12 marca 2020 r. Zrezygnowano z przyznania tytułu mistrza Polski. Zdegradowana zostaje Visła Bydgoszcz.

Terminarz

21.03 (sob) godz.18:00 Asseco Resovia Rzeszów 0:0 mecz odwołany TREFL Gdańsk
14.03 (sob) godz.14:45 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:0 mecz odwołany TREFL Gdańsk
11.03 (śr) godz.20:30 TREFL Gdańsk 3:0 bez publiczności Aluron Virtu CMC Zawiercie LIVE!
08.03 (nd) godz.18:00 TREFL Gdańsk 3:0 Verva Warszawa Orlen Paliwa LIVE!
04.03 (śr) godz.20:30 TREFL Gdańsk 0:3 Ślepsk Malow Suwałki

Najczęściej czytane