Wiadomości

PGE Atom zagra o półfinał Pucharu CEV

Atom Trefl Sopot S.A.

Klaudia Kaczorowska posłała w Rumunii trzy asy serwisowe. Rywalki w całym meczu uczyniły to tylko raz.
Klaudia Kaczorowska posłała w Rumunii trzy asy serwisowe. Rywalki w całym meczu uczyniły to tylko raz. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Dwa wgrane sety zapewnią PGE Atomowi Trefl udział w półfinale Pucharu CEV. Taki cel mają przed wtorkowym starciem ze Stiintą Bacau sopockie siatkarki. Mecz rozpocznie się w Ergo Arenie o godz. 20:30. W pierwszym starciu w Rumunii Atomówki wygrały 3:0. - Wiedziałem, że Stiinta jest zespołem w naszym zasięgu, ale wiem również, że potrafi grać dużo lepiej. To zdecydowanie nie był ich dzień i będą musiały szybko się ocknąć po spotkaniu z nami - twierdzi Lorenzo Micelli, trener PGE Atomu Trefla.



Relacja LIVE
3-0
PGE
ATOM
TREFL
STIINTA

10 marca 2015, godz. 20:30  zobacz relację LIVE!




Po pierwszym meczu ćwierćfinału wydaje się, że sopockie siatkarki są na prostej drodze do półfinału Pucharu CEV, który od początku rozgrywek był ich celem. W Rumunii, w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Atomówki potrzebowały 74. min., aby zejść z boiska po trzech wygranych setach.

PGE ATOM TREFL JEDNĄ NOGĄ W PÓŁFINALE PUCHARU CEV

- Większe problemy niż w pierwszym meczu, mieliśmy z tą samą drużyną we wrześniowym sparingu. Wtedy rywalki prowadziły 2:1, ale ostatecznie zwyciężyliśmy po tie breaku. Wiedziałem, że Stiinta jest zespołem w naszym zasięgu, ale wiem również, że potrafi grać dużo lepiej. To zdecydowanie nie był ich dzień i będą musiały szybko się ocknąć po spotkaniu z nami - uważa Lorenzo Micelli, trener PGE Atomu Trefla.

W pierwszym starciu rzucało się w oczy to, że rywalki praktycznie w ogóle nie zagrażają zagrywką. Posłały tylko jednego asa, natomiast sopocianki uczyniły to osiem razy. Właśnie dobrą zagrywką odrzucały od siatki Stiintę i budowały przewagę.

- Zrobiłyśmy to, co do nas należało i wygrałyśmy w Rumunii. Takie było nasze główne założenie. Padł wynik 3:0, ale żaden mecz nie jest na dobrą sprawę łatwy, bo jego ostateczny przebieg wychodzi dopiero wtedy, kiedy przyzwyczaimy się do rywalek po drugiej stronie siatki. W Bacau udało się wygrać, nie tracąc nawet seta i jesteśmy z tego zadowolone - mówi Izabela Bełcik.

CZTEROSETOWA DOMINACJA ATOMÓWEK NAD PROSECCO

To dało Atomówkom trzy punkty. Dlatego wystarczy, że w rewanżu zdobędą dwa sety, a półfinał będzie ich. W przypadku porażki PGE Atomu Trefla 0:3 lub 1:3 będziemy świadkami złotego seta, podobnie jak w poprzedniej rundzie, w meczu z Prosecco Doc-Imoco Conegliano. Wtedy jednak sopocianki uległy we Włoszech 1:3, aby u siebie wygrać 3:0 i czwartą, dodatkową partię.

- Rywalki nie mają nic do stracenia. My musimy wygrać dwa sety i mamy tę świadomość, że jesteśmy już bardzo blisko awansu do fazy półfinałowej - twierdzi Charlotte Leys, przyjmująca PGE Atomu Trefla.

Atomówki znajdują się ostatnio w wysokiej formie. Trener Micelli dokonuje zmian, sprawdza różne warianty, ale gra na tym nie traci. Nawet gdy jego drużyna nie pokazuje efektownej siatkówki, to i tak wygrywa.

- Jeszcze nic nie jest przesądzone. Istotne jest dla nas przywiezienie dobrego rezultatu z Rumunii i zakładaliśmy, że będą to co najmniej dwa sety. W Bacau zagraliśmy bardzo dobrze i utrzymywaliśmy koncentrację na przestrzeni całego meczu. Przeważnie nie pozwalaliśmy także przeciwnikom zacząć grać ich siatkówki, choć w drugim secie w pierwszej jego części, sprawiły nam trochę problemów - asekuruje się szkoleniowiec.

A w półfinale wygrany z pary polsko-rumuńskiej trafi na zwycięzcę dwumeczu Omichka Omsk Region - Galatasaray Daikin Stambuł. W pierwszym spotkaniu w Rosji górą był gospodarz 3:0. Dlatego wydaje się, że w kolejnej rundzie sopocianki czeka bardzo dług podróż.

Pozostałe wyniki ćwierćfinałów:
Omichka Omsk Region - Galatasaray Daikin Stambuł 3:0
Dinamo Krasnodar - Nantes VB 3:0
Beziers VB - Rabita Baku 1:3

PGE Atom Trefl - Budowlani także w półfinale Pucharu Polski
W weekend sopockie siatkarki poznały rywala w półfinale Pucharu Polski. Podobnie jak w ćwierćfinale play-off zagrają z Budowlanymi. W ćwierćfinale łodzianki pokonały Polski Cukier Muszyniankę 3:2 (22:25, 23:25, 25:23, 25:21, 15:8). Przypomnijmy, że na tym samym etapie Atomówki wygrały z Tauronem Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:13, 25:18, 25:18).

Półfinałowe stracie PGE Atom Trefl - Budowlani odbędzie się w sobotę, o godz. 17:30, w Kędzierzynie-Koźlu. Wcześniej na to samo boisko wyjdą siatkarki Chemika Police i Impelu Wrocław (godz. 14). Finał zaplanowano na niedzielę, na godz. 14:45, także w Kędzierzynie-Koźlu.


Opinie (7)

  • (2)

    Co tak późno ten mecz? Jeszcze sie nie wyspały?

    • 0 1

    • Takie pojęcie kibica, nawet o godzinę meczu obarczają siatkarki , one pewnie wolały grać o 18 .

      • 3 0

    • tv to ustala

      Bo są też inne transmisje.

      • 1 0

  • W półfinale i finale Atom będzie "ostatnią nadzieją białych", reszta to zespoły z regionu Mordoru, wschodniej dziczy: (1)

    Omiczka Omsk, Dynamo Krasnodar i Rabita Baku. Ale wszystkie są do pokonania przez Atomówki.

    • 9 3

    • Czy Sauron też tam grasuje?

      • 0 2

  • Mam nadzieję, że rywalki pokażą trochę gry bo nie chcę szybkiego 3:0 w godzinkę.

    Walka i ciekawe akcje - na to liczę.

    • 1 4

  • Atom BUM!

    Dalej Dziewczyny do boju! :)

    • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »