• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Michał Mak, skrzydłowy Lechii Gdańsk: Dostałem od życia za dużo "dzwonów"

Jacek Główczyński
29 lipca 2018 (artykuł sprzed 6 lat) 

Lechia Gdańsk

Michał Mak (z prawej) goni stracony przez kontuzje czas i wierzy, że powrót do dawnej formy to tylko kwestia czasu. Zamierz być jednym z boiskowych liderów Lechii Gdańsk. Michał Mak (z prawej) goni stracony przez kontuzje czas i wierzy, że powrót do dawnej formy to tylko kwestia czasu. Zamierz być jednym z boiskowych liderów Lechii Gdańsk.

Michał Mak szóstą i jak na razie ostatnią bramkę dla Lechii Gdańsk strzelił 27 lutego 2016 roku. Gdy był o krok od transferu do FC Koeln, doznał kontuzji, a potem kolejnej. Jego kariery do przodu nie popchnęły także wypożyczenia do: Arminii Bielefeld oraz Śląska Wrocław. - Za dużo dostałem "dzwonów" od życia. Wiem, iż wiele osób postawiło na mnie krzyżyk. Natomiast ja nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Chcę udowodnić sobie, że mogę grać na wysokim poziomie. W szatni jestem jednym ze starszych i trzeba ode mnie dużo wymagać - zapewnia nas niespełna 27-letni skrzydłowy.



DLACZEGO TRENER LECHII NIE WYBIERA SIĘ NA RANDKĘ W CIEMNO?

W Śląsku dobrze pan zaczął poprzedni sezon...

No tak. Zagrałem 7 meczów, strzeliłem bramkę. Później przytrafiła się kontuzja kolana i długa rehabilitacja. Na pewno okres spędzony we Wrocławiu wspominam miło, bo poznałem dużo fajnych osób. Cieszę się bardzo, że mogłem tam być. Ale w piątek nie miałem dla byłego zespołu żadnej taryfy ulgowej. Chciałem wygrać z Lechią.

Był temat pańskiego pozostania w Śląsku?

Była opcja pierwokupu dla Śląska. Jednak w kwietniu, czy maju dowiedziałem się od dyrektora sportowego, że oni z tej opcji nie skorzystają i na pewno wrócę do Lechii. Wtedy byłem jeszcze w trakcie rehabilitacji, a zatem z takim rozwiązaniem się liczyłem.

Czyli rozumiem, że w piątkowym meczu nie chciał pani niczego udowodnić Śląskowi, czy pokazać, że się pomylił, rezygnując z pana?

Ja przede wszystkim chcę udowodnić sobie, że mogę grać na wysokim poziomie. Liczę, że z każdym kolejnym meczem będę wracał do formy, w której kiedyś byłem. Bardzo tego chcę. Tym bardziej, że wiem, iż wiele osób postawiło na mnie krzyżyk. Natomiast ja nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa i chcę zaistnieć w tej drużynie.

LECHIA - ŚLĄSK 1:1. WYSTAW OCENY PIŁKARZOM I TRENEROWI, ZOBACZ VIDEO I FOTO, PRZECZYTAJ RELACJĘ

Z takimi nadziejami zaczął pan trzecią przygodę w Lechii?

Cieszę się, że tutaj wróciłem. Mam nadzieję, że będzie to powrót do formy sprzed kontuzji i teraz będzie tylko lepiej. Patrzę tylko z optymizmem w przyszłość. Staram się walczyć o skład i żeby znów w tej Lechii zaistnieć.

Dlaczego tak się to potoczyło? Tylko względy zdrowotne miały znaczenie, czy może komuś brakowało cierpliwości?

To długa i złożona sprawa. Wszystko się zaczęło tak naprawdę od kontuzji, której doznałem w meczu z Legią w Warszawie. Wówczas byłem w dobrej formie, a potem już do niej nie mogłem wrócić. Dlatego też szukałem innego miejsca. Nie czas teraz myśleć, czy były to dobre decyzji. Widocznie tam miało być.

Gdyby nie kontuzja był możliwy transfer do Bundesligi?

Był temat FC Koeln. Z tego co wiem, dyrektor sportowy tego klubu był na naszym meczu. Ale nie ma co patrzyć na przeszłość.

Teraz nie sięga pan aż tak daleko jak transfer zagraniczny? Cel bardziej doraźny?

Za dużo dostałem "dzwonów" od życia. Teraz patrzę bardzo krótkofalowo. Chcę być po prostu zdrowy i gotowy do treningu.

Gdy uraz gonił uraz, mówił pan sobie: "dlaczego znów ja", czy też jednak wyznaje pan zasadę, że "co nas nie zabije to nas wzmocni"?

Na pewno, gdy przychodzi informacja, że jest to poważna kontuzja, na początku nie ma łatwo. Jest szok i niedowierzanie, że akurat mi się to przytrafiło. A jest on jeszcze większy, gdy tak jak mi, drugi raz coś podobnego się przydarzyło. Dlatego przez chwilę byłem podłamany. Ale zaraz szybko powiedziałem sobie, że muszę wrócić kolejny raz i udowodnić sobie, że żadna kontuzja mnie nie złamie. Tak się stało. Z tego się cieszę. Zacisnąłem zęby i te 9 długie miesięcy rehabilitacji przeszedłem. Wracam do zdrowia i  formy. To jest dla mnie duże osiągnięcie.

PRZECZYTAJ, CO MÓWI PREZES ENERGI SA O EWENTUALNYM ZAANGAŻOWANIU KAPITAŁOWYM W LECHIĘ

Zawodnik

Michał Mak

Michał Mak

ur.
1991
wzrost
172 cm
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu


SPRAWDŹ, DLACZEGO ROZEGRANIE MECZU LECHIA - ŚLĄSK STANĘŁO POD ZNAKIEM ZAPYTANIA. O CO CHODZIŁO Z AGENCJĄ OCHRONY?

Gdy widział pan skrzydła Lechii z Lukasem HaraslinemSławomirem Peszko, to rzeczywiście dostrzegł pan tutaj szansę na grę dla siebie?

Na pewno Lechia musi mieć bardzo dobrych skrzydłowych, ale też powinna być rywalizacja. Wiem, że są tutaj dobry piłkarze, ale ja też przyszedłem walczyć o swoje i też chcę udowodnić, przede wszystkim sobie, że jeszcze dobrze potrafię grać w piłkę. Na pewno też chcę dać coś tej drużynie oraz podnosić swoje możliwości. Dlatego cieszę się, że mam takich rywali do gry w "11". Tylko poprzez ciężkie treningi możemy stawać się lepsi.

Trzymiesięczna dyskwalifikacja Peszki daje panu chyba jeszcze większy komfort gry w "11"?

Nie. Tak nie myślę w ogóle. Na pewno, jeśli zagram słabo, to trener nie będzie się wahał i mnie posadzi na ławce. Każdym treningiem chcę udowodnić, że szkoleniowiec może na mnie postawić, że jestem gotowy. Natomiast sytuacja ze Sławkiem jest na pewno ciężka dla klubu i niego samego. Ja osobiście go wspieram. Jesteśmy z nim całą drużyną, bo wydaje mi się, że ta kara jest zbyt surowa. Jednak nie mi to oceniać.

Nie obawiał się pan, że trener postawi na trzech obrońców i dwóch wahadłowych. W takim systemie chyba trudniej byłoby panu o grę?

Nie zastanawiałem się nad taktyką. Rozmawiałem z trenerem już w rundzie wiosennej, gdy Lechia grała we Wrocławiu. Jednak wówczas dominowały tematy związane z moim zdrowiem. Trener powiedział, że chce, abym wrócił i pokazał się na obozie.

PRZECZYTAJ WYWIAD Z PESZKO, W KTÓRYM PYTANIA ZADAWALI NASI CZYTELNICY. PIŁKARZ NIE ZAGRA PRZEZ TRZY MIESIĄCE

Czy z okresu przygotowawczego jest pan zadowolony?

Cieszę się przede wszystkim z tego, że przepracowałem dwa obozy bez kontuzji. Dobrze się czuję, jestem dobrze przygotowany. Warto podkreślić, że jeszcze nim ruszyliśmy z przygotowaniami, dostałem rozpiskę, co mam zrobić indywidualnie i ją dobrze zrealizowałem. Wiadomo, że jak się długo nie gra, to płuca potrzebują jeszcze trochę obycia meczowego. Dlatego wydaje mi się, że z każdym meczem będzie jeszcze lepiej.

Wracał pan do Lechii nieco rozbitej i to nie tylko przez wyniki sportowe poprzedniego sezonu, ale także kwestie finansowo-organizacyjne. Nie obawiał się pan tego?

Nie. W ogóle to było obok mnie. Skupiałem się przede wszystkim na sobie, żeby wrócić do treningów i do tego co kocham robić. Po pół roku spędzonym na salce rehabilitacyjnej, bardzo tęskniłem za boiskiem. Zależało mi, aby znów cieszyć się grą w piłkę.

Poznał pan chłopaków w szatni, bo przez ostatni rok, gdy pana nie było, wiele się zmieniło?

No tak. Na pewno jest dużo młodych zawodników, a wielu z tych, z którymi grałem w Lechii, już nie ma. Taka jest polityka klubu. Nie mi to oceniać, choć wydaje mi się, że idziemy w dobrym kierunku i tylko poprzez ciężką pracę możemy grać dobrze.

ZOBACZ, JAK FLAVIO PAIXAO PNIE SIĘ W KLASYFIKACJACH NAJSKUTECZNIEJSZYM SNAJPERÓW LECHII ORAZ NAJLEPSZYCH CUDZOZIEMCÓW W EKSTRAKLASIE POD WZGLĘDEM LICZBY STRZELONYCH GOLI

Widzi pan też inne postrzegania swojej osoby? Przestał pan być tym młodym perspektywicznym, a stał się pan jednym ze starszych piłkarzy w szatni Lechii.

Oj już dawno nie jestem młody i perspektywiczny. Zdaję sobie sprawę, że w szatni jestem jednym ze starszych i trzeba ode mnie dużo wymagać. Ja zresztą także od siebie wymagam. Wiem, że muszę brać większą odpowiedzialność na siebie.

Piłkarsko i mentalnie jest pan przygotowany do roli, że to pan musi "ciągnąć" drużynę, a nie tylko od czasu do czasu coś dorzucić od siebie?

Jak najbardziej. Tak. Jestem gotowy. Kiedy, jak nie teraz? W tym roku skończę 27 lat. Można powiedzieć, że to najlepszy czas dla piłkarza. Dużo straciłem czasu przez kontuzje. Jestem głodny gry. Chcę wrócić do dawnej formy i grać na wysokim poziomie.

Wiem, że to nie pana decyzja, bo to trener ustala taktykę. Jednak czy Lechia ma być tylko tak efektywna do bólu jak w Białymstoku, czy też dołożycie też efektowną grę?

Na pewno na początku musi grać mądrze. Dokładnie tak jak w Białymstoku, gdzie zagraliśmy efektywnie. Z efektownością też co mecz powinno być lepiej, ale przede wszystkim musimy grać tak jak z Jagiellonią - dobrze taktycznie, blisko siebie. Na pewno jest to nowa drużyna. My pomału się docieramy, ale już widać, że to idzie w dobrym kierunku.

Z PIŁKARZY, KTÓRZY WRÓCILI Z WYPOŻYCZEŃ JERZY JASTRZĘBOWSKI CHWALI TYLKO MAKA. SPRAWDŹ, CO JESZCZE MÓWI O LECHII

Jeśli szukać efektowności to tym bardziej trzeba liczyć chyba na pańską szybkość, umiejętność wygrywania pojedynków jeden na jeden?

Na pewno na skrzydle musimy te pojedynki wygrywać i tam robić przewagę liczebną. Trener nam powtarza, że tam na bokach jest dużo miejsca, które musimy wykorzystywać tak my skrzydłowi, jak i boczni obrońcy, którzy mogą nas obiegać. Mam nadzieję, że wrócę do tych rajdów.

Na koniec zapytam o inną pozycję niż skrzydło. Zastanawiamy się, jeśli nie Paixao - to kto w ataku Lechii? Widziałby pan siebie na "9"?

Grałem kiedyś na tej pozycji. W Lechii zagrałem tak kilka meczów i w Bełchatowie, gdzie na "9" nastrzelałem trochę bramek. Nie jest to mi obca pozycja. Jednak wydaję mi się, że numerem jeden w ataku jest Flavio Paixao i z tej roli wywiązuje się bardzo dobrze. Ponadto jest kapitanem i widać, że też ta rola mu służy.

Ale jest pan gotowy, gdyby była taka potrzeba?

Oczywiście.

PRZECZYTAJ O SZEŚCIU CECHACH, KTÓRE RÓŻNIĄ OBECNĄ LECHIĘ OD TEJ Z POPRZEDNIEGO SEZONU

Typowanie wyników

4 sierpnia 2018, godz. 20:30
HIT
3 pkt.
Legia Warszawa
LECHIA Gdańsk

Jak typowano

56% 230 typowań Legia Warszawa
20% 81 typowań REMIS
24% 97 typowań LECHIA Gdańsk

Twoje dane



Tabela po 2 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Zagłębie Lubin 2 2 0 0 5:2 6
2 Lech Poznań 2 2 0 0 4:1 6
2 Piast Gliwice 2 2 0 0 4:1 6
4 Śląsk Wrocław 2 1 1 0 4:2 4
5 Lechia Gdańsk 2 1 1 0 2:1 4
5 Wisła Kraków 2 1 1 0 2:1 4
7 Jagiellonia Białystok 2 1 0 1 2:1 3
8 Miedź Legnica 2 1 0 1 2:2 3
9 Legia Warszawa 2 1 0 1 3:4 3
10 Górnik Zabrze 2 0 2 0 2:2 2
11 Korona Kielce 2 0 1 1 2:3 1
11 Wisła Płock 2 0 1 1 2:3 1
13 Arka Gdynia 2 0 1 1 0:2 1
14 Zagłębie Sosnowiec 2 0 0 2 2:4 0
15 Pogoń Szczecin 2 0 0 2 0:3 0
16 Cracovia 2 0 0 2 1:5 0
Tabela wprowadzona: 2018-07-30

Wyniki 2 kolejki

  • ARKA GDYNIA - Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
  • LECHIA GDAŃSK - Śląsk Wrocław 1:1 (1:0)
  • Wisła Kraków - Miedź Legnica 2:1 (1:0)
  • Zagłębie Lubin - Zagłębie Sosnowiec 2:1 (0:0)
  • Korona Kielce - Legia Warszawa 1:2 (1:0)
  • Górnik Zabrze - Wisła Płock 1:1 (0:0)
  • Lech Poznań - Cracovia 2:0 (1:0)
  • Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 0:2 (0:2)

Kluby sportowe

Opinie (35) 6 zablokowanych

  • Lg

    Ale nie dostałeś takiego porządnego dzwona to by cię obudziło

    • 6 38

  • Proszę trenera Stokowca, dlaczego.... (2)

    Twierdzi,że jest dobrze przygotowany do sezonu, grą to potwierdza, dlaczego trener zmienia Maka gdy ten sieje popłoch u obrońców rywali?

    • 34 5

    • Poniewaz skrzydlowy Borysiuk robi wiatr na lewej stronie ;)

      • 6 5

    • Ponieważ Mak jest po kontuzji i nie ma sił na 90 min

      • 7 2

  • Wielka Lechia Gdansk (1)

    Jest zielone swiatelko w tunelu. Gra o wiele lepsza niz w ubieglym sezonie. Fila na duzy plus. To moze byc sezon Lechii.

    • 31 5

    • Bez napastnika?

      • 10 0

  • A Lipski co dostal ze gra jak baletnica i unika gry?

    • 19 6

  • Mam nadzieję że będzie dobrze

    • 16 2

  • Chłopaku..na szczęście..

    ..nie wiesz jeszcze co znaczy dostać dzwona od życia.Obyś tego nie zaznał..liczę na Twoją grę i kibicuję Ci.

    • 26 1

  • Tyle lat gra a nic nie osiągnął. (1)

    Bez szans na jakąkolwiek karierę zagranicą.

    • 5 28

    • jednak moze ty masz szanse na kariere

      czepiasz sie goscia a sam co osiagnoles mial kontuzje to mial moze nie zagra w realu albo barsie ale chce odbudowac forme a naprawde rokowal to przestan p***zic dziecizku

      • 10 2

  • Żyje jak pączek w maśle. (1)

    Jakby tyrał do pracy codziennie na 6 za psie pieniądze, do wykarmienia dzieci, kredyt na głowie, co by wtedy powiedział? Trochę pokory piłkarzyku.

    • 18 20

    • dzwon

      Zapomniałeś że każdy ma swoje "dzwony" Nie stawiaj chłopaka w swoje trampki. Każdy z nas jest kim jest ze względu na swoje wybory swoje podejście do nauki, życia itp....
      Druga sprawa myślisz że on nie ma swoich kredytów swoich rachunków....
      Ja robie to samo co ty może za lepszą kase niż psią chodź z drugiej strony tyram po 15h dziennie i do nikogo nie mam pretensji. Jak się nie chciało nosić teczki to trzeba dźwigać woreczki takie życie. Mama mówiła ucz się synu a syn wolał się szlajać po ulicach(p.s. na te szlajanie zarabiałem sam od 15 roku życia legalnie chodząc jednocześnie do dziiennej szkoły)
      Reasumując dla ciebie dramatem jest to że musisz wstać o 5 a dla Michała fakt że cały sezon mu przeleciał. Wiec za nim zaczniesz oceniać pamiętaj każdy ma swój mur w który napie**ala głową z nadzieją że przejdzie na drugą stronę

      • 1 0

  • wolę jego niż jakiś zagraniczny szrot. (1)

    • 41 0

    • Zdecydowanie popieram!

      • 14 0

  • Powodzenia Maczek (1)

    Chcieć to móc. Dasz radę. Obyś był w Gdańsku dłużej niż Mandziara. Na chwałę Lechii.

    • 37 3

    • Amen

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Lechii

Śląsk Wrocław
19 lipca 2024, godz. 20:30
HIT
40% Śląsk Wrocław
26% REMIS
34% Lechia Gdańsk

Ostatnie wyniki Lechii

26 maja 2024, godz. 15:00
9% Miedź Legnica
17% REMIS
74% LECHIA Gdańsk

Relacje LIVE

Najczęściej czytane