Wiadomości

Czego zabrania kontrakt piłkarce Vistalu?

SPR Arka Gdynia

Najnowszy artukuł na ten temat

Dusan Kuciak Ligowcem Czerwca. Wróciły mecze, wrócił plebiscyt Trojmiasto.pl

Monika Kobylińska nie wybiega daleko jeśli chodzi o sportowe cele. Co innego jeśli chodzi o prywatne marzenia. Skok ze spadochronem musi poczekać aż zakończy profesjonalną karierę
Monika Kobylińska nie wybiega daleko jeśli chodzi o sportowe cele. Co innego jeśli chodzi o prywatne marzenia. Skok ze spadochronem musi poczekać aż zakończy profesjonalną karierę fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

- Moim sportowym marzeniem jest w tej chwili to, co czeka mnie niebawem w reprezentacji Polski, czyli dwumecz z Rosją, którego stawką jest awans do grudniowych finałów mistrzostw świata. Jeśli chodzi o prywatne marzenie to... chciałabym skoczyć ze spadochronem. Kontrakt w klubie zabrania mi takich atrakcji, więc to jedno marzenie muszę odłożyć na później - opowiada Monika Kobylińska. Szczypiornistka Vistalu została wybrana przez was Ligowcem Stycznia w Trójmieście. Z tej okazji przygotowaliśmy z nią wywiad oparty o nadesłane przez was pytania.



PRZECZYTAJ WYWIAD Z LIGOWCEM ROKU 2016 SŁAWOMIREM PESZKO

martin: Monika czy jest szansa , że obecny sezon nie będzie Twoim ostatnim w barwach Vistalu ? Bardzo liczymy, że poprowadzisz Vistal do kolejnych sukcesów w następnych sezonach.

Monika Kobylińska: Nie będę teraz rozpatrywała szans na pozostanie w Gdyni. Skupiam się teraz na czymś innym, czyli na walce o punkty dla Vistalu. Nasz terminarz jest bardzo rozbudowany, gramy dużo spotkań. Jak przyjdzie czas na decyzję i jej ogłoszenie, każdy się o tym dowie.

Witominianin: Jak oceniasz poziom naszej ligowej, kobiecej piłki ręcznej i czy nadal widzisz tu swoje szanse na dalszy rozwój sportowy?

Z roku na rok poziom naszej ligi rośnie. Przyjeżdża dużo zagranicznych zawodniczek, więc ta liga się zmienia i daje możliwości rozwoju. Póki co, każdy kolejny rok jest dla mnie owocny i daje szansę zaistnienia.

MONIKA KOBYLIŃSKA LIGOWCEM STYCZNIA

Majkel: Co sądzisz o obecnym systemie rozgrywek kobiecej Superligi? Podział na dwie szóstki po fazie zasadniczej jest lepszy czy gorszy od klasycznego play-off?

Na początku byłam przekonana, że to będzie gorsze rozwiązanie. Wiadomo, że dla widzów bezpośrednie pojedynki o finał czy półfinał wyzwalają dodatkowe emocje. Jeden mecz decyduje o tym, co będzie dalej i to dodatkowy smaczek. Teraz każdy mecz jest równie ważny dla końcowego wyniku. Tabela jest bardzo ściśnięta. Jeśli tak będzie dalej, do końca rozgrywek nie będzie wiadomo kto zostanie mistrzem czy jaki medal zdobędzie. Dlatego te mecze mogą być równie emocjonujące jak finał. Na pewno obecny system jest bardziej sprawiedliwy, bo trzeba trzymać równą formę cały sezon.

anonim: Co się stało w meczu z Koszalinem? Dla wiernego kibica to był horror.

To był horror nie tylko dla kibiców, ale i dla nas. Chciałyśmy przełożyć to spotkanie, bo w zespole panowała grypa. Nie udało się. Sporo z nas było poza treningiem i to na pewno wpłynęło na to, że spotkanie to nie ułożyło się po naszej myśli. Teraz patrzymy jednak przed siebie. Będziemy miały okazję zagrać z Energą AZS jeszcze dwa razy i chcemy pokazać, że jesteśmy lepszym zespołem.

ENERGA AZS WYGRAŁA W GDYNI

Magda: Grając w klubie którego kraju, miałabyś największe szanse rozwoju swego talentu?

Każdy kraj ma inną kulturę grania, więc tak naprawdę wszędzie można się rozwijać i dorzucić nowe rzeczy do swojego repertuaru. Nie stawiałabym na jedną ligę, ale wiadomo, że najwyższy poziom jest w Skandynawii czy w niemieckiej Bundeslidze. Ogólnie ujmując każda zmiana może jednak być dobra.

Kibic LG: Jakie jest twoje największe marzenie sportowe i prywatne?

Moim sportowym marzeniem jest w tej chwili to, co czeka mnie niebawem. Mowa o zwycięstwie w dwumeczu z Rosją, którego stawką jest awans do grudniowych finałów mistrzostw świata. Jeśli chodzi o prywatne marzenie to... chciałabym skoczyć ze spadochronem. Zawsze lubiłam parki rozrywki z ekstremalnymi atrakcjami. Skok ze spadochronem musi jednak poczekać, bo kontrakt w klubie zabrania mi takich rzeczy. Bardzo lubię adrenalinę i choć dziś nie mogę skoczyć ze spadochronem, na pewno przyjdzie na to kiedyś czas.

Monika Kobylińska

Monika Kobylińska

Dane:

ur.:
1995-04-09
wzrost.:
177
waga.:
67
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Zainteresowany: Czy masz chłopaka?

Obecnie nie mam chłopaka. Nie chodzi o to, że ze względu na treningi i mecze nie mam czasu na to czasu. Po prostu tak w tej chwili się to ułożyło.

kornel83: Kto jest twoim największym sportowym idolem?

Od dziecka moim idolem był Michał Jurecki. Zawsze byłam pod wrażeniem jego charakteru. Z żeńskiej piłki ręcznej na pewno będzie to norweska rozgrywająca Nora Mork.

Jesionka: Jakie dyscypliny sportu oglądasz lub uprawiasz poza piłką ręczną?

Jako dziecko uprawiałam sporo dyscyplin, ale skupiłam się na jednej i na pozostałe nie mam czasu. W wakacje chętnie gram jednak w plażową siatkówkę. Jeśli chodzi o oglądanie to oczywiście piłka ręczna jest na pierwszym miejscu, ale ogólnie jestem też fanką innych dyscyplin.

5 SZCZYPIORNISTEK VISTALU W KADRZE POLSKI NA TURNIEJ W GDAŃSKU

vistalhooligans: Z kim z drużyny najlepiej się dogadujesz? Kto jest twoją przyjaciółką poza parkietem?

Mamy tak fajny zespół, że każda z dziewczyn to moja przyjaciółka. Najwięcej czasu spędzam jednak z Anetą Łabudą. Obie pochodzimy z Żar, byłyśmy wspólnie w Szkole Mistrzostwa Sportowego, a teraz mieszkamy razem w Gdyni.

KobiQueen: Wymień najlepszą, najgorszą i najzabawniejszą sytuację w twojej karierze.

Najlepsza to zdecydowanie mistrzostwa świata w Danii w 2015 roku, gdzie zajęłyśmy czwarte miejsce - mecze z Rosjankami i Węgierkami. Najgorsze chwile to na pewno kontuzje. Dwa razy miałam uszkodzone więzadła w kolanie. Było mi bardzo ciężko, ale wróciłam silniejsza. Takie rzeczy też budują karierę i charakter sportowca. Jeśli chodzi o zabawne sytuacje, w Vistalu codziennie mamy ich tak dużo, że nie jestem nawet w stanie wymienić jednej historii. Atmosfera u nas jest po prostu wspaniała.

anonim: Przeciwko której rywalce gra ci się najtrudniej?

Iwona Niedźwiedź. Daje bardzo dużo jakości w obronie, gdy gramy przeciwko Selgrosowi Lublin. To też na pewno zawodniczka przed którą czuję duży respekt.

hh: Jak sądzisz Moniko, ile czasu zejdzie męskiej reprezentacji w piłce ręcznej zanim odbuduje swoją pozycję?

Nie jestem od tego, aby to oceniać. Życzę chłopakom jak najszybszego powrotu do dobrej dyspozycji. Zarówno męska jak i żeńska kadra przechodzą wiele zmian. Czas działa na naszą korzyść, ale oby powrót na zwycięskie ścieżki trwał jak najkrócej.

Opinie (12)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane