Wiadomości

stat

Nagroda Fair Play

AZS Organizacja Środowiskowa

Paweł Kacprowski i Paweł Kuźmicki zdobyli główną Nagrodę Fair Play za rok 2001 w konkursie Polskiego Komitetu Olimpijskiego i "Rzeczpospolitej". Żeglarzy AZS AWF Gdańsk uhonorowano za pomoc okazaną rywalom podczas regat Gdynia Saling Days. Załogant naszej załogi oświadczył: "Jest to najcenniejsze trofeum, dwójki kiedykolwiek zostałem obdarowany i znajdzie ono najważniejsze miejsce wśród moich wszystkich nagród". Nieco bardziej powściągliwy jest sternik, z którym rozmawialiśmy.

- Trudno na jednej szali położyć tytuł wicemistrzów Europy czy występ na igrzyskach olimpijskich z tą nagrodą. To są inne emocje, choć oczywiście w Warszawie było nam bardzo miło i nawet wzruszyliśmy się - ocenia Paweł Kacprowski.

- Czy zdobycie tego wyróżnienia to dla was niespodzianka?
- Tak. Przecież zrobiliśmy tylko to, co do nas należało.

- Czyli?

- Pierwszego dnia gdyńskich regat żeglowaliśmy w sztormowych warunkach. Wiatr był tak silny, że ukraińskiej załodze połamał maszt. Okazało się, że Luka Rodion i George Leończuk, notabene aktualni liderzy klasyfikacji Pucharu Świata, nie dysponowali drugim. Paweł Kuźmicki, choć miał za sobą trzy męczące wyścigi, wsiadł w samochód i przywiózł nasz maszt zapasowy z Pucka. Potem wspólnymi siłami montowaliśmy go na łódce Ukraińców.

- Były specjalne podziękowania rywali?

- To są nasi koledzy. Często wspólnie trenujemy. Wystarczyła nam ich wdzięczność. Zresztą podczas wyścigów na tak wysokim poziomie trudno mówić o jakiejkolwiek pomocy, czy pływaniu parami.

- AZS AWF Gdańsk staje się powoli etatowym zdobywcą nagród fair play, by wspomnieć sukcesy w ostatnich latach judoczki Anny Żemły czy florecisty Wojciecha Szuchnickiego. Jakie są tego przyczyny?

- Klub bardzo dba o taki wizerunek, stara się promować swoich zawodników. Przy ul. Czyżewskiego są ludzie, którzy potrafią docenić nie tylko sportowe sukcesy. W naszym przypadku na szczególne podziękowania zasłużył Mirosław Seidel. To on opisał zdarzenie z Gdyni i nadał mu odpowiedni rozgłos.

- Ostatnie tygodnie są dla was bardzo udane. To nie tylko nagroda PKOl., ale także pomyślny występ w prestiżowych regatach Hyers. Czy ta passa będzie kontynuowana?

- We Francji wygraliśmy eliminacje, a potem przez dwa dni byliśmy liderami regat. Ostatecznie skończyliśmy na szóstym miejscu, a w punktacji generalnej Pucharu Świata w klasie 49-er jesteśmy na trzeciej pozycji. W najbliższy piątek wyruszamy na równie prestiżowe Spa Regata. Z jednej strony chcemy walczyć o jak najwyższe miejsce, z drugiej może byc różnie, gdyż płynąć będziemy na na nowej łódce.

Opinie

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij
Plebiscyt na Ligowca Roku 2019

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane