Wiadomości

Bałtyk Gdynia - Górnik Konin. Adrian Liberacki: Odbiła mi "sodówka"

Bałtyk Gdynia

Adrian Liberacki w ostatnich latach grał głównie w I i II lidze. Latem trafił do Bałtyku Gdynia z Bytovii.
Adrian Liberacki w ostatnich latach grał głównie w I i II lidze. Latem trafił do Bałtyku Gdynia z Bytovii. fot. baltykgdynia.pl

- Wydaje mi się, że wszystko miałem podane na tacy. We Włoszech zaznałem trochę życia nocnego. Zachłysnąłem się i odbiła mi "sodówka". Miałem za duże zarobki i myślałem, że złapałem pana Boga za nogi - wyznaje Adrian Liberacki. Jako 17-latek został wykupiony przez Regginę Calcio z Arki Gdynia. Na Półwyspie Apenińskim kariery nie zrobił, choć próbował jeszcze w trzech innych klubach. Po powrocie do Polski, mimo że był kapitanem narodowej młodzieżówki, spadał coraz niżej. Obecnie próbuje się odbudować w III-ligowym Bałtyku. Walczy z czasem, by po kontuzji być gotowym na sobotni mecz z Górnikiem Konin. Początek spotkania na NSR o godz. 19:30. Bilety w cenie 5 i 10 zł.





Damian Konwent: Aktualnie ma pan jedno z ciekawszych CV w Bałtyku Gdynia. Po zejściu do III ligi, liczył pan na pewne miejsce w składzie?

Adrian Liberacki: Po rozmowach z trenerem, wiedziałem, że będę miał "granie". W piłce jednak różnie bywa. Pracowałem z tyloma szkoleniowcami i życie nauczyło mnie pokory, że niczego nie można być pewnym. U trenera Jerzego Jastrzębowskiego do czwartku, piątku nie wiadomo jak będzie wyglądała podstawowa "11". Jest zdrowa rywalizacja, dobre wyniki, więc każdy chce jak najlepiej zarobić i po prostu grać.

Elana Toruń - Bałtyk Gdynia 1:1. Michał Marczak uratował remis w 90. minucie



W ostatnich latach grał pan w I i II lidze. Bałtyk był najlepszym wariantem na transfer?

Jednym z głównych czynników było to, że moja partnerka była w ciąży, a mam już swoje mieszkanie na Witominie. Były propozycje z Wigier Suwałki, Olimpii Grudziądz, ale interesowała mnie jedynie oferta z I ligi, by móc finansowo wszystko pogodzić. Teraz priorytetem jest dla mnie rodzina. Sportowo chciałbym jeszcze coś osiągnąć, ale wiem, że różnica między II a III ligą jest taka, że tylko kilka klubów płaci duże pieniądze.

Wróżono panu wielką karierę. Młodzieżowa reprezentacja Polski, transfer do Włoch, a dziś Bałtyk. Co poszło nie tak?

Wydaje mi się, że wszystko miałem podane na tacy. Byłem jedynakiem, pochodzę z dobrego domu i być może rodzice za bardzo mi zaufali. We Włoszech otarłem się o Serie B, poznałem język i zaznałem trochę życia nocnego. Zachłysnąłem się tym wszystkim i odbiła "sodówka". Rodzice się o wszystkim dowiedzieli, chcieli z menadżerem mi pomóc. Gdy wróciłem do Polski, to zaczęły się kontuzje. Muszę przyznać, że te 2-3 lata w Italii sam sobie zepsułem. Miałem za duże zarobki w tak młodym wieku i myślałem, że złapałem pana Boga za nogi. Sądziłem, że będzie tak przez cały czas. Może nie opuściłem się pod względem sportowym, ale zaczęły się niedociągnięcia. Do klubu przychodziły jakieś zdjęcia, więc można powiedzieć, że samemu zrobiłem sobie pod górkę.

Polska - Hiszpania U-19 z udziałem Adriana Liberackiego. Relacja z 2013 roku



Młody chłopak samotnie we Włoszech. Jak się tam pan odnalazł?

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem otwarty i potrafię być duszą towarzystwa. W szatni zawsze "robiłem" atmosferę, byłem kontaktowy i nawet jako młody popełniałem ten błąd, że pozwalałem sobie na dużo ze starszymi. Dość szybko poznałem język, bo po pół roku zdałem maturę z włoskiego i jakoś tak poszło. Złapałem się z seniorami, wśród których byli Brazylijczycy, a wiadomo jak oni lubią się bawić. Ja byłem obrońcą, oni grali z przodu i broniły ich liczby, więc zawsze spadali na cztery łapy. Dodatkowo moim konkurentem na pozycji był reprezentant Włoch, więc musiałem być od niego dwa razy lepszy. Logiczne, że jak coś odwalałem, to automatycznie oddawałem mu "plac".

2013 rok. Adrian Liberacki (z prawej) na Stadionie Miejskim w Gdyni podczas meczu Polska - Hiszpania do lat 19. Na zdjęciu z Jose Rodriguezem (z lewej).
2013 rok. Adrian Liberacki (z prawej) na Stadionie Miejskim w Gdyni podczas meczu Polska - Hiszpania do lat 19. Na zdjęciu z Jose Rodriguezem (z lewej). fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Do Włoch trafił pan w 2011 roku. Jak właściwie do tego doszło?

Dość niespodziewanie. Z młodzieżową reprezentacją pojechaliśmy na turniej do hiszpańskiej La Mangi i dwa miesiące później pojawił się pan z walizką. Okazało się, że to menadżer, który koniecznie chce spotkać się z moim ojcem. Powiedział, że wraz z Piotrem Zielińskim i Przemysławem Frąckowiakiem wpadliśmy mu w oko. Ten drugi trafił do Atalanty, a "Ziela" chciały: Udinese i AC Milan. Natomiast ja poszedłem do Reginy, która spadła do Serie B. Arka Gdynia nie chciała mnie puścić, ale ojciec porozmawiał ze ŚP. Andrzejem Czyżniewskim, kluby porozumiały się pod względem finansowym i tak to się zaczęło.

Szymon Nowicki - piłkarz Bałtyku Gdynia z napastnika na obrońcę



Żałuje pan czegoś?

To może pierwszy rok czy półtora, gdy zobaczyłem, że dotknęła mnie szara rzeczywistość. Widzę, ile dziś mógłbym dać rodzinie. Wiadomo, mały dostaje to, co najlepsze, ale widzę, że mogłem mieć więcej. Z drugiej strony, jeśli miałbym tak codziennie o tym rozmyślać, to równie dobrze mógłbym wziąć sznur. A tak cieszę się życiem, jestem zdrowy, urodził mi się super synek i mam świetną rodzinę.

Bałtyk to krótsza przygoda, czy przy rodzinie zamierza pan tu zostać na dłużej?

Chcę rozegrać jak najwięcej meczów. Chcielibyśmy awansować, ale wiemy, że do II ligi wejdzie tylko jeden zespół. W życiu patrzyłem zawsze do przodu i gdy zagrałem kilka spotkań, to zaraz były telefony, np. z Pogoni Szczecin, ale akurat zerwałem więzadła krzyżowe. Skupiam się na teraźniejszości, dbam o siebie, żeby unikać kontuzji, bo jestem trochę taką "szklanką". Jeśli pojawi się jakaś fajna oferta z II ligi, gdzie są aspiracje na awans, to nigdy nie mówię nie. Z prezesem jestem po słowie, żeby podpisać kontrakt i może na dłużej się związać z klubem, ale czas pokaże. Nie siedzę już jednak na portalach piłkarskich jak kiedyś i nie patrzę gdzie tu mógłbym grać.

Kiedy Bałtyk Gdynia na stałe na Stadionie Miejskim? II liga lub 2 tys. kibiców



Awans pomógłby w podjęciu decyzji?

Ja na niego liczę, bo nieważne czy będziemy wygrywać z mocnymi zespołami. Już życie nauczyło mnie, że najważniejsze, aby tracić jak najmniej punktów z tymi słabymi. Kto straci ich najmniej, ten awansuje. Mamy wąską kadrę i brak ogranych młodzieżowców, więc jedyne co może nam pokrzyżować plany to kontuzje i nadmiar kartek. Jeśli utrzymamy trzon, to myślę, że spokojnie możemy zakończyć sezon w pierwszej "trójce".

Pierwsza część sezonu tego nie wyklucza. Spodziewał się pan, że po ośmiu meczach Bałtyk będzie bez porażki?

Poznałem zespół, bo w poprzednim sezonie rywalizowaliśmy w sparingu, gdy grałem w Bytovii. Był to nawet niezły zespół, ale widocznie coś nie szło. Prezes Jacek Paszulewicz powiedział mi, że jest budowany mocny zespół. Jest tu wielu znajomych, więc wiedziałem, że możemy zrobić niespodziankę i być wysoko. Może nie spodziewałem się, że obejdzie się bez porażki, ale zakładaliśmy, że chcemy być przynajmniej w pierwszej "5".

Bałtyk Gdynia na 90-lecie zagrał na biało-niebieskim Stadionie Miejskim



W kilku spotkaniach jednak pana zabrakło. Kontuzje ma pan za sobą?

Jest OK. W tym tygodniu już normalnie biegałem, więc walczymy o powrót i niewykluczone, że będę gotowy na Górnik Konin.

Tabela po 8 kolejkach

Piłka nożna - III liga
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Polonia Środa Wielkopolska 8 8 0 0 24:7 24
2 Radunia Stężyca 8 7 0 1 27:6 21
3 BAŁTYK GDYNIA 8 5 3 0 14:7 18
4 Świt Skolwin 8 5 2 1 18:8 17
5 Kotwica Kołobrzeg 8 4 3 1 13:10 15
6 Nielba Wągrowiec 8 4 1 3 19:13 13
7 Jarota Jarocin 8 3 3 2 18:12 12
8 Bałtyk Koszalin 8 3 2 3 18:13 11
9 Sokół Kleczew 8 3 2 3 16:11 11
10 Unia Swarzędz 8 3 2 3 11:10 11
11 Unia Janikowo 8 3 1 4 14:20 10
12 Pogoń II Szczecin 8 3 1 4 17:20 10
13 Pomorzanin Toruń 8 2 4 2 10:10 10
14 Elana Toruń 7 2 4 1 12:7 10
15 GKS Przodkowo 8 2 4 2 14:12 10
16 KP Starogard Gdański 7 3 1 3 12:15 10
17 Gwardia Koszalin 8 3 0 5 11:10 9
18 Flota Świnoujście 8 2 3 3 12:21 9
19 Gryf Wejherowo 8 2 1 5 9:21 7
20 Chemik Police 8 0 2 6 4:21 2
21 Górnik Konin 8 0 1 7 5:21 1
22 Mieszko Gniezno 8 0 0 8 6:29 0

Po rundzie jesiennej (każdy z każdym bez rewanżów) tabela zostanie podzielona na dwie grupy: mistrzowską i spadkową. W pierwszej zagra 8 drużyn o awans na zasadzie każdy z każdym, mecz i rewanż. Natomiast pozostałe zespoły będą mierzyły się tylko raz, każdy z każdym, grając o utrzymanie.

Tabela wprowadzona: 2020-09-26

Wyniki 8 kolejki:

  • Elana Toruń - BAŁTYK GDYNIA 1:1 (0:0)
  • Bałtyk Koszalin - Pogoń II Szczecin 1:4 (0:3)
  • Mieszko Gniezno - Unia Janikowo 1:4 (0:3)
  • Jarota Jarocin - Sokół Kleczew 0:1 (0:1)
  • Górnik Konin - Pomorzanin Toruń 0:3 (0:2)
  • Radunia Stężyca - Polonia Środa Wielkopolska 0:1 (0:0)
  • Chemik Police - Flota Świnoujście 0:0
  • GKS Przodkowo - Nielba Wągrowiec 1:2
  • Unia Swarzędz - Kotwica Kołobrzeg 0:1 (0:1)
  • Gwardia Koszalin - KP Starogard Gdański 0:2 (0:2)
  • Świt Skolwin - Gryf Wejherowo 5:0 (3:0)
  • Mecz zaległy z 3. kolejki
  • Pomorzanin Toruń - Unia Janikowo 1:1 (1:1)

Opinie (31) 2 zablokowane

  • Bałtyk do boju!

    • 33 10

  • Szczere wyznanie, samokrytycyzm. Szacun.
    W połączeniu z ambicją będzie dobrze.
    Powodzenia!

    • 56 7

  • Powodzenia w sobotę (1)

    Oby omijały Pana kontuzje.A w sobotę spokojnie to wygrajcie.

    • 41 8

    • Obyśmy wygrali ale lekko nie będzie, oby chociaż 1-0

      • 10 2

  • Chylę czoła.... żyje 47 lat i pierwszy raz słyszę takie słowa u sportowca

    I mimo tego że kibicuje Arce to szanuje człowieka i ciesze się że uczciwość wygrala! Powodzenia w dalszej karierze

    • 67 3

  • (4)

    No dobra ale kim on był i gdzie zaszedł w piłce że mówi o sodówce?
    Sodówka mogła odbić np. Igorowi Sypniewskiemu ale nie temu piłkarzowi

    • 10 31

    • Tak trudno zrozumieć sam z pieniędzmi bez kontroli no i nocne życie

      • 21 1

    • Porownaj ile zarabiałeś jak miałeś 18, 19 lat a ile on i zrozumiesz czemu on miał sodowke a ty nie...

      • 30 1

    • Jak ty byś zarabiał 20tysięcy tygodniowo

      To w jego wieku sodówka by ci uszami wybiła

      • 31 1

    • Jak zarobiłem pierwszego tysiaka to od razu koks, dzi*ki, wódka.
      2 dni król życia a potem zęby w tynk haha.

      • 20 0

  • kolo w porzo, za młodego łatwo pobłądzić - najważniejsze wyjść na prostą

    powodzenia

    • 27 1

  • Bałtyk Mistrzem Świata ooooo!!!

    • 24 2

  • Żenada (1)

    W każdej odpowiedzi na pytania jest mowa o pieniądzach. Kto więcej i że tylko kasa się liczy. Masakra koleś

    • 10 18

    • Kasa w Bałtyku dobry żart

      W Bałtyku nie ma wielkiej kasy.
      Przyszedł tu się odbudować po kontuzjach.
      Uczciwie mówi że jak będzie miał dobrą ofertę to odchodzi.
      Trudno żeby 26 latek co ma rodzinę nie myślał o zarobkach.
      Tylko goły obiecywał że będzie za darmo pracował dla Bałtyku i jaka płaca taka robota gołego hehe

      • 13 4

  • Szacun

    Liber , pozdro

    • 16 1

  • Nie ta kolejność (1)

    Żeby mieć kasę jak Ronaldo czy Messi trzeba myśleć o piłce nożnej i tylko o niej. Ciężko pracować i żyć jak zawodowy piłkarz. Całe zło stąd gdy u juniorka, który dwa razy dobrze kopnął połkę włącza się licznik z kasą. To koniec prawdziwej kariery i pieniędzy na miarę Ronaldo.

    • 24 3

    • I tutaj chyba ważnym jest mieć dobrego managera, trenera, który będzie w stanie albo spróbuje "pokierować" dobrze zapowiadającym się zawodnikiem żeby właśnie kasa nie wzięła góry nad pasją.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Trójmiejskie drużyny

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane