Wiadomości

Olimpijczycy i ataki na rekordy w 24. Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły

Sopocki Klub Lekkoatletyczny

Medaliści igrzysk w Tokio Anna Kiełbasińska i Dariusz Kowaluk będą gwiazdami mityngu w Sopocie.
Medaliści igrzysk w Tokio Anna Kiełbasińska i Dariusz Kowaluk będą gwiazdami mityngu w Sopocie. fot.Trojmiasto.pl

Dwoje medalistów olimpijskich z Tokio - Anna Kiełbasińska i Dariusz Kowaluk - pobiegnie w 24. Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły. Sprinterka SKLA Sopot po ustanowieniu w Szwajcarii rekordów życiowych na 200 i 400 m, zaatakuje "życiówkę" na 100 m. Nie będzie zresztą jedyną, która spróbuje poprawić własny rekord. Na Stadionie Leśnym wystąpi aż szesnastu olimpijczyków z niedawno zakończonych igrzysk. Impreza rozpocznie się w poniedziałek 30 sierpnia o godz. 17. Wstęp wolny.



Podczas 24. Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły rywalizacja odbędzie się w trzynastu konkurencjach, w których wystąpią lekkoatleci z czternastu krajów. Przewodzić będą jednak konkurencje biegowe. Memoriał będzie jedyną w tym roku okazją, aby zobaczyć na żywo i podziękować za olimpijskie srebro Annie Kiełbasińskiej, która w Tokio pomogła żeńskiej sztafecie 4x400 m uczestnicząc w półfinale. Tym razem zawodniczka SKLA Sopot "odpocznie" od 400 m i skupi się na swoim do niedawna koronnym dystansie sprinterskim.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020. Srebrna sztafeta kobiet,



Na 100 m sopocianka zmierzy się m.in. z Klaudią AdamekPauliną Paluch, które w Japonii startowały w sztafecie na tym właśnie dystansie. Kiełbasińska po powrocie z Tokio zdążyła wystartować w Szwajcarii w mityngu w La Chaux-de-Fonds, gdzie potwierdziła wyśmienitą formę. Uzyskała na 400 metrów 50.38. To drugi wynik w historii polskiej lekkoatletyki na tym dystansie. Szybciej biegała tylko legendarna Irena Szewińska, do której należy rekord kraju (49.28), który w 1976 roku był również rekordem świata. W Szwajcarii Kiełbasińska poprawiła również rekord życiowy na 200 metrów. Jej czas 22.76 to 3. wynik w historii tej konkurencji w Polsce. Lepsze są tylko: Ewa Kasprzyk (22.13/ 1986 rok) i Szewińska (22.21/1974).

- Jestem w życiowej formie i chcę się pokusić o kolejny rekord. Do poprawienia mam rezultat 11,34 (wynik z 2015 roku - przyp. red). Byłem wtedy młodą zawodniczką, a na zawodach były perfekcyjne warunki. Cieszę się, że będą miała okazję pobiec w Sopocie, stęskniłam się za Trójmiastem. Będę wdzięczna, jeśli komuś uda się zamówić dogodne warunki pogodowe - śmieje się Kiełbasińska.
Konkurencje 24. Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły:
Kobiety: 100 m , 400 m, 600 m (Bursztynowa Mila), skok wzwyż, trójskok, skok o tyczce
Mężczyźni: 200 m, 400 m, 1000 lub 2000 m (Bursztynowa Mila), 110 m. ppł, rzut oszczepem, skok w dal


W rywalizacji na 400 m publiczności zaprezentuje się mistrz olimpijski w sztafecie mieszanej 4x400 Dariusz Kowalik, którego głównym rywalem do zwycięstwa powinien być Duńczyk Gustaw Nielsen.

Oprócz Kiełbasińskiej, zaprezentują się inni lekkoatleci SKLA, którzy w ostatnim czasie przysporzyli klubowi sukcesów na arenie międzynarodowej. W biegu na 110 m przez płotki wystartuje fenomenalnie rozwijający się Jakub Szymański, brązowy medalista mistrzostw świata juniorów.

- Będzie to dla mnie pierwszy start na płotkach o 7 cm wyższych, kończę z niskimi. Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Oby nie padał deszcz, bo w mojej konkurencji wyjątkowo potrafi wszystko zepsuć - mówi Kuba.

Trwa doskonała passa lekkoatletów SKLA Sopot. Jakub Szymański medalistą MŚ U-20



O życiówkę w biegu na nietypowym dla siebie dystansie 600 m powalczy Aleksandra Formella, członkini brązowej sztafety 4x400 metrów podczas młodzieżowych mistrzostw Europy.

- Najważniejsze starty za nami i to jest taki okres, w którym możemy eksperymentować, spróbować czegoś nowego. I tak właśnie zrobimy - wyjaśnia Paweł Andrzejczak, trener Aleksandry Formelli.
Memoriał Janusza Sidły pierwotnie miał odbyć się w czerwcu, ale pandemia zmieniła plany organizatorów, którzy musieliby zorganizować ją bez publiczności.

- Nasz klub obchodzi w tym roku 75-lecie i nie wyobrażam sobie, aby impreza odbyła się bez kibiców. Przełożyliśmy termin na po igrzyskach, co ma dobre i złe strony. Najważniejsze, że nie będzie startu przy pustych trybunach. Obsada nie będzie tak liczna jak miała być pierwotnie, bo wielu zawodników zakończyło już tegoroczne występy. Jeśli chodzi jednak o poziom, skompletowaliśmy dobry skład. Ważne było to, aby młodzi zawodnicy mogli poobcować z najlepszymi na świecie - mówi Jerzy Smolarek, dyrektor sopockiego klubu.
Janusz Sidło to jedna z legend polskiej lekkoatletyki. Pięciokrotnie startował na igrzyskach olimpijskich, w Melbourne w 1956 roku zdobył srebrny medal. Był też dwukrotnym mistrzem Europy w czasach, gdy nie rozgrywano jeszcze mistrzostw świata. Od 1996 roku zawody ku jego czci organizuje SKLA Sopot. Klub jest bowiem kontynuatorem lekkoatletycznych tradycji gdańskiej Spójni, a właśnie w jej barwach w latach 1951-53 startował Sidło.

Opinie (8) 1 zablokowana

  • GO GO Ania (1)

    W końcu zobaczyliśmy naszą medalistkę :):):):)

    • 0 0

    • i dla takiej atrakcji warto się tam wybrać

      • 0 0

  • Extra info (1)

    A czy będą gdzieś bezpłatne parkingi w okolicy?

    • 0 0

    • Tak. Kamienny Potok. Zapraszam -:)

      • 0 0

  • Królowa...

    piękne tradycje w Trójmieście ; zapraszam do Sopotu ...

    • 4 0

  • Bursztynowa mila ??? (2)

    dla przypomnienia mila to 1609 m, chyba że to nowa miara długości !!!

    • 1 1

    • Stadion Leśny ...

      piękne, cudowne ,urokliwe miejsce, bywam tu od 53 lat !!!

      • 2 0

    • Diamentowa Liga...

      poroniony pomysł z 6-tą próbą; i to i to to pomysł geniusza !!!

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane