Wiadomości

Mitrosz-Cieślak wyszkoli następczynie

UKS Jantar Gdynia

Najbardziej utytułowana trójmiejska gimnastyczka Joanna Mitrosz.
Najbardziej utytułowana trójmiejska gimnastyczka Joanna Mitrosz. fot. Maciej Warowny/trojmiasto.pl

Joanna Mitrosz-Cieślak 17-letnią karierę w gimnastyce artystycznej zwieńczyła 9. miejscem na igrzyskach w Londynie. Dwukrotna olimpijka postanowiła sama wychować następczynie! Absolwentka AWFiS Gdańsk na treningi do Uczniowskiego Klubu Sportowego Jantar w Gdyni zaprasza dziewczynki urodzone w latach 2007-08. Nabór trwa do 16 września.



25-letnia obecnie Joanna Mitrosz-Cieślak przeszła do historii polskiej gimnastyki siedmioma tytułami z rzędu w seniorskim wieloboju na mistrzostwach kraju! Ponadto była blisko podium w najważniejszych światowych imprezach. W najlepszym starcie w mistrzostwach Europy była 7., w mistrzostwach świata - 8., a w igrzyskach olimpijskich zajęła 9. lokatę.

MITROSZ PODCZAS DRUGIEGO STARTU OLIMPIJSKIEGO

Dla obecnych reprezentantek Polski te pozycje na razie są nieosiągalne. Na zakończonych właśnie w Kijowie mistrzostwach świata startowały uczennice Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gdyni przy ulicy Władysława IV 54, którą także kończyła Mitrosz.

Indywidualnie Anna Czarniecka zajęła 45. miejsce, a w układach zbiorowych Dagmara Bąk, Zuzanna Klajman, Aleksandra Kubiak, Marina Milona, Patrycja Romik zajęły 21. miejsce.

- Jeśli trwamy w czymś długo, to tracimy szanse na to co przyniesie przyszłość. Dlatego kończę pewien etap w swoim życiu. Mam nadzieję, że wrócę do gimnastyki artystycznej jako trener - mówiła Mitrosz-Cieślak, gdy w marcu tego roku żegnała się z czynną karierą sportową. Obecnie realizuje tę obietnicę.

POŻEGNALNY WYSTĘP MITROSZ

Joanna całą karierę zawodniczą była związana z Uczniowskim Klubem Sportowym Jantar Gdynia, gdzie trenowała pod kierunkiem Alicji Urbaniak. Obecnie sama kompletuje grupę naborową.

Zapisy trwać będą do 16 września. Dziewczynki urodzone w latach 2006-2007 mogą się zgłaszać w ZSSO w Gdyni przy ul. Władysława IV 54 w każdy poniedziałek między godziną 15.00 a 16.00 oraz w czwartki od 16.30 do 17.30.

-Gimnastyka artystyczna jest sportem pięknym i pełnym gracji. Na treningach łączymy elementy tańca klasycznego, ćwiczeń rozciągających i gibkościowych oraz rytmiki. Dyscyplina ta wspomaga koordynację ruchową i zachowywanie gracji. Dziewczynki ćwiczą z przyborami takimi jak: skakanka, obręcz, piłka, maczugi i wstążka. Zajęcia odbywać się będą trzy razy w tygodniu po 1,5 godziny. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam. - deklaruje dwukrotna olimpijka, która sama tę grupę poprowadzi.

Opinie (9) 2 zablokowane

  • APEL DO RODZICÓW (2)

    Niech was nie zwiedzie piękno i gracja tego sportu, pamiętajcie o tym, że wasze córki będą musiały najpierw sporo się nacierpieć, aby stać się gimnastyczkami. Treningi są ciężkie - dosłownie krew, pot i łzy. Jest to sport pełen kontuzji... sport, który potrafi złamać nie jedną dziecięcą psychikę i zamiast pomóc dzieciom nabrać pewności siebie, często wpędza je w kompleksy. Pomyślcie logicznie przez co muszą przejść takie małe dziewczynki, żeby stać się tak elastycznymi! Bolesne rozciąganie, często na siłę, gdy wasze dzieci będą zmuszane do cierpienia ponad granice ich wytrzymałości, trzymane przez trenerów. Jeśli wasze córki prędko się nie zniechęcą...potem przychodzi coraz więcej wyrzeczeń. Po części odebrane dzieciństwo, treningi 6 razy w tygodniu po kilka godzin, obozy sportowe w wakacje. Zapisując swoje dzieci na tego typu zajęcia weźcie pod uwagę również te brutalne fakty.
    Piszę z doświadczenia jako jedna z tych poszkodowanych gimnastyczek, zwiedziona pięknem, wytrwała na tyle aby sprostać przez kilka wpisanych głęboko w pamięć lat. Apeluję, abyście dobrze przemyśleli taką decyzję, jeśli zapiszecie córki - czuwajcie przy nich i nie bagatelizujcie ich wołania o pomoc. Dobierzcie odpowiedniego trenera.

    • 5 9

    • w życiu większych głupot nie czytałam...

      • 1 1

    • m....

      Na pewno dobór trenera jest bardzo ważny ale nie zawsze mamy na to wpływ.Jęli nabór jest i prowadzi go konkretny trener to nie da się nic zrobić.

      • 0 0

  • (1)

    Co za bzdury!!! Takie uogólnianie jest krzywdzące dla wielu osób zaangażowanych w trudną a jednocześnie piękną i kształcącą dyscyplinę sportu jaką jest gimnastyka artystyczna.
    W każdej dyscyplinie sportu zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony który przez swoje niespełnione ambicje będzie później wypisywał takie żale i zniechęcał tym osoby niezorientowane...
    Gdynia od lat wiedzie w Polsce prym w gimnastyce artystycznej nie dlatego że męczy się tutaj dzieci a dlatego że są tutaj profesjonalne warunki do trenowania tej dyscypliny oraz wykwalifikowana kadra trenerska.
    Poza tym przecież jeśli rodzic jest zaangażowany i zainteresowany tym co robi jego dziecko napewno nie pozwoli aby na żadnych zajęciach działa się jego dziecku krzywda, czego najwyraźniej zabrakło u autora "Apelu do rodziców"...

    • 1 1

    • gdybym mogła cofnąć czas!!!!

      To prawda to piękny sport ale...moja córka trenowała od 5 roku życia, zafascynowana z marzeniami,zrezygnowała w wieku 16 lat...9choć odnosiła sukcesy!!!!!!! i to nie byle jakie)dziś ma 24 i czeka na operację kręgosłupa,do tego dochodzą bolesne haluksy.Czy warto było NIE!!!!!!!!! co z tego ma? tylko kłopoty długotrwała rehabilitacja jak na razie zero perspektyw na przyszłość!!!! sport może piękny ale jakim kosztem!!!!!!!!!!

      • 0 0

  • I tak, i nie.

    Witam,
    Jestem obecnie "emerytowaną" gimnastyczką.
    Trenowałam 15 lat w klubie Hermes Gryfino. Sport dał mi dużo- nauczył pokory, odpowiedzialności, samodzielności w podejmowaniu decyzji a przede wszystkim- rozplanowania czasu tak, aby zdążyć ze wszystkim. Były wzloty i upadki.
    Kiedy trenowałam, nie miałam problemów ze zdrowiem. Obecnie, 8 lat po skończonej karierze, moje prawie 30 letnie ciało zachowuje się tak, jak u 60 latki (moja mama ma się lepiej). Mam zwyrodnienie prawego stawu biodrowego, obu konanowych, a także dyskopatię odcinka lędźwiowego.
    I nie było tak, że nie ćwiczyłam później już nic- sport jest dla mnie szalenie ważny i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez choćby spaceru.
    Gdybym miała cofnąć o te 20 lat- powiedziałabym rodzicom: TAK, chcę trenować wyczynowo. CHCĘ trenować pływanie albo jazdę konną.

    PS: nie jestem jedyna. Koleżanki z klubu również mają problemy ze stawami.

    • 2 0

  • To trudny sport i pełen wyżeczeń- ale bez przesady.

    Nie jest to sport do , do którego można zmusić, dlatego tutaj rodzice muszą swoje ambicje wziąć na postronek i schować do kieszeni. Tu licza się tylko dzieci i to, ile wytrzymają. Nie jest to sport dla każdego, trzeba mieć silną psychikę,ale nie oszukujmy się niektóre dzieci ją mają, jeśli do tego dojdzie wsparcie rodzica, ten sport staje się piękną przygodą. Do gimnastyki nie można zmusić, dziecko musi to kochać, bez tego nie ma szans w nim zaistnieć. Co roku po naborze pojawiają się nowe twarze, po 2-3 miesiącach znikają, zostają tylko te które chcą być gimnastyczkami.
    Moja córka marzyła o balecie, zaczynała w MDK Gdynia , ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, chciała występować rywalizować. MDK tego nie oferował. Trafiłyśmy do gdyńskiego klubu i zaczęła się przygoda .
    Jest ciężko, ma dopiera 9 lat, 6 razy w tygodniu 3 godzinny trening, ale ...
    z niemal każdego wychdzi uśmiechnięta. Czasem sama się dziwię jak te dzieciaki znoszą te no cóż monotonne, powtarzane w kółko ćwiczenia i często ostre słowa trenerki , ale im to najwyraźniej sprawia radość. Córka jest niesamowicie zdyscyplinowana, lekcje odrabia ...sama nie wiem kiedy, ale
    uczy się bardzo dobrze, jak na 3 klasę ;) i wyrywa się na zajęcia.
    Nie powiem, na początku bylo kilka zawachań, widomo, lato, podwórko koleżanki, ale teraz zwątpienia poszły w niepamięć.
    Robi to co kocha, co sprawia jej frajdę i będzie trenować jak długo zechce, ani jednego dnia dłużej. Do niczego jej nie zmuszam i nie będę zmuszała.

    • 2 0

  • piekno sportu (1)

    sa w rumi mistrzostwa polski w gimnastyce artystycznej wiek 2 i 3 klasa ale zadnej wzmianki nie ma na ten temat i jak taki piekny sport dziewczynek ma sie rozwijac dla mlodszych zeby zaczely ten sport

    • 0 0

    • piękno sportu...

      To prawda to piękny sport ale...moja córka trenowała od 5 roku życia, zafascynowana z marzeniami,zrezygnowała w wieku 16 lat...dziś ma 24 i czeka na operację kręgosłupa,do tego dochodzą bolesne haluksy.Czy warto było NIE!!!!!!!!! co z tego ma? tylko kłopoty długotrwała rehabilitacja jak na razie zero perspektyw na przyszłość!!!!

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »