Wiadomości

PGE Atom jedną nogą w półfinale Pucharu CEV

Atom Trefl Sopot S.A.

Siatkarki PGE Atomu Trefla mogą być zadowolone ze swojej postawy w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu CEV.
Siatkarki PGE Atomu Trefla mogą być zadowolone ze swojej postawy w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu CEV. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Siatkarki PGE Atomu Trefla pokonały w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu CEV Stiintę Bacau 3:0 (25:15, 25:21, 25:18), czym utorowały sobie drogę do kolejnej rundy zmagań. Znajdą się tam, jeśli w rewanżu, który odbędzie się 10 marca w Ergo Arenie zdobędą przeciwko rumuńskiej drużynie co najmniej dwa sety.



Stiinta: Baciu 8, Rogojinaru 9, Harelik 4, Lupu 5, Sobo 8, Moisa 2, Albu (libero) oraz Andrew-Wasylik, Noworodczenko, Baltatu, Radu

PGE ATOM TREFL: Bełcik 3, Leys 8, Cooper 10, Zaroślińska 20, Kaczorowska 12, Tokarska 5, Durajczyk (libero) oraz Miros 1

kibice oceniają

zobacz wszystkie oceny »



Trener Lorenzo Micelli podchodził do pierwszego meczu ćwierćfinału Pucharu CEV z pewnym dystansem. Doświadczony poprzednią rundą rozgrywek i wyjazdową porażką 1:3 z włoskim Proseco Doc-Imoco Conegliano nie chciał deklarować pewnego zwycięstwa. I to pomimo iż rywal nie jest z najwyższej półki. Oczywiście mówił, że lecą do Rumunii po wygraną, ale z drugiej strony twierdził, że nawet dwa ugrane sety uzna za dobry znak.

Obawy mogły zniknąć już po pierwszym secie. Atomówki, które przygotowywały się do wtorkowego meczu od zeszłego tygodnia postanowiły wbić w nim rywalki w boisko. I choć zaczęło się od bloku na Klaudii Kaczorowskiej, to gdy przyjmująca znalazła się po raz pierwszy na zagrywce pociąg o nazwie PGE Atom Trefl zaczął szybko odjeżdżać rywalkom. Dwa dobre serwisy reprezentantki Polski sprawiły, że trener Florin Grapa prosił o przerwę (2:6). Nie wpłynęło to jednak na grę sopocianek. Kaczorowska pozostała w polu zagrywki do stanu 10:2 dla PGE Atomu Trefla.

Trener drużyny z Rumunii starał się uratować sytuację zmianami, ale i one niewiele dawały. Sopocianki zdobyły pierwszą partię po szczelnym bloku Brittnee CooperCharlotte Leys.

Problemem Atomówek w obecnych rozgrywkach jest utrzymanie stabilnej formy. Podobnie było we wtorkowym meczu. Po świetnym, pierwszym secie nagle zaczęły mieć kłopoty z atakiem. Przegrana walka na siatce Cooper, popsuta zagrywka Kaczorowskiej czy atak w siatkę Katarzyny Zaroślińskiej i gospodarz spotkania prowadził 7:3. To okazało się jednak wystarczającą motywacją dla zespołu Micelliego.

Skuteczne ataki Leys i Zaroślińskiej oraz błędy w ataku Stiinty i po chwili mieliśmy remis 8:8. I tak jak we wcześniejszej partii sopocianki zaczęły budować przewagę od skutecznej zagrywki. Tym razem posłała je Cooper. Amerykanka przestała to robić przy stanie 16:13 dla PGE Atomu Trefla. Później obejrzeliśmy kilka ciekawych, kombinacyjnych akcji w wykonaniu Atomówek, które zwieńczył ostatni atak w secie. W nim w roli głównej wystąpiła Zaroślińskiej.

Po trzech zagrywkach w trzecim secie o czas musiał prosić Micelli. W tym okresie gry jego drużyna nie potrafiła zapunktować. Ale i tym razem rywalki utrzymały większą przewagę do okolic pierwszej przerwy technicznej.

Wynik na sopocką stronę przeciągnęła Maja Tokarska (7:8) zapoczątkowując serię trzech punktów z rzędu dla swojej drużyny. Niespodziewanie tym razem Rumunki zdołały doprowadzić do remisu. Ich zapędy zahamował jednak czasem Micelli.

Atak Cooper oraz jej dobra zagrywka dały przyjezdnym 4-punktową przewagę (13:17). Efektywna gra Leys i Izabeli Bełcik nie pozostawiły już złudzeń rywalkom na choć jedną wygraną partię. A mecz zakończyła blokiem na środku siatki Anna Miros.

Pozostałe pary ćwierćfinału Pucharu CEV:
Beziers VB - Rabita Baku 1:3 (22:25, 28:26, 14:25, 21:25)
Omichka Omsk Region - Galatasaray Daikin Stambuł, środa, godz. 14
Dinamo Krasnodar - Nantes VB, czwartek, godz. 17:30


Typowanie wyników

mecz pucharowy
03.03.2015 godz.16:00
wartość: 3 punkty
Stiinta Bacau
0:3
PGE ATOM TREFL Sopot

Jak typowano

1

11%

42 typowania

2

89%

330 typowań

Opinie (16)

  • Bezndziejna gra Atomu (4)

    Wygrana, wygraną, ale z taką grą to daleko nie zajadą. W następnej rundzie odpadną. Bełcik makabra powinna sobie i dać spokój z tą siatkówką, a klub od nowego sezonu poszukać lepszą rozgrywająca. Wszystkie zawodniczki Atomu grały jak dziewczyny z Szkolnego klubu Siatkówki. To na Rumunki wystarczy ale na Turczynki czy Rosjanki w następnej rundzie będzie już za mało.

    • 12 27

    • Skuteczność na poziomie około 50 % , a ktos piszę o złym rozegraniu przy mocnej zagrywce przeciwnika. Szacun za opinie trzeba mieć wyobraźnie

      • 11 7

    • Bardzo mądra i skuteczna gra Atomu. Zwycięstwo bardzo wyraźne. Czego tu jeszcze trzeba, żeby zadowolić paru zgryźliwych malkontentów. Może w lepszym stylu grają nasi lokalni piłkarze, żużlowcy, hokeiści czy koszykarze? I w jakich rozgrywkach międzynarodowych odnoszą sukcesy? Ogarnijcie się co poniektórzy, zanim coś powiecie.

      • 17 5

    • K..uuuurde, wygrana 3 do ZERA a malkontenci dalej swoje. Za mało wygrały?

      Pewnie miało być 3 do minus 1 albo do minus pięciu?
      Wygrały bez straty seta a że nie trzeba się było wysilać to sobie grały spokojnie.
      Jednak r coś tam i kilku innych starych pierdołów trwają na stanowisku. Znowu marudzenie i dop... się do Izy, nosz k..., na starych zgregów to nie ma lekarstwa.

      • 16 8

    • Czytając większość postów, aż dziw bierze, ilu to doskonale

      znających się na siatkówce "fachowców", powinien zatrudnić Polsat w roli komentatorów. Właściwie to niewiele ich różni od byłego trenera pana Niemczyka z tym drugim gadaczem. A ja mimo to jestem zadowolony z wyniku. Nie grały może porywająco, ale nie było też z kim. Mają dziewczyny trochę problemu z koncentracją, ale od dłuższego czasu, kiedy jest potrzebna, to jest.
      BRAWO !!! A Klaudia w tym meczu, to bała wartość dodana. Tak trzymaj !

      • 13 5

  • Doświadczona zawodniczka i takie różnice w rozegraniu? (6)

    Po meczu z Tauronem chwaliłem Izę Bełcik za rozegranie. I nadal uważam, że zasłużenie... Dzisiaj zupełnie się odmieniło, zamiast szybszych piłek (jak w meczu z Tauronem) powrót do nieużytecznych "świeczek". Pani Izo, po co i dlaczego?

    • 17 15

    • (3)

      Jesteśmy krajem, w którym miesza się z g... i tych, którzy przegrywają, i tych, którzy wygrywają. Rada dla każdego g...nego malkontenta: zanim napiszesz, że były beznadziejne, pomyśl, że sam nawet nie dorastasz im do pięt.

      • 14 15

      • do "Siwy" (2)

        Mam pytanie, w którym miejscu napisałem "że były beznadziejne" ? Protestuję przeciw bezpodstawnemu oskarżaniu !

        • 12 13

        • "r" mistrzu pokrętnego bełkotu

          to co takim razie napisałeś ?

          • 9 15

        • A w którym miejscu napisałem w takim razie, ze Ty tak napisałeś?

          • 5 14

    • To w końcu wygrały czy przegrały ?

      Bo z niektórych "komętaży" można by sądzić że było 0-3 w plecy :D

      • 9 13

    • A skąd mądraliński r wie co polecił grać dziewczynom trener ?

      Bo żeby narzekać wypadałoby znać taktykę na dany mecz.

      Wygrały gładko, więc narzekanie jest bezsensowne.

      Poza tym ciężko wznosić się na wyżyny w każdym zagraniu skoro rywalki nie za mocne.

      • 7 9

  • Szkoda gadać... szkoda brać udział w ocenianiu zawodniczek. (2)

    Ciężko nawet komentować zawiść ludzką....
    Przykład - ocena po meczu Klaudii Kaczorowskiej - najniższa z zespołu i poniżej 3!!!
    - Dziewczyny wygrały mecz - pierwszy mecz ćwierćfinału...
    - Klaudia seriami świetnie serwuje, a w pierwszym secie wyprowadza na wynik na 8:2 dla Atomu
    - Klaudia rozegrała całkiem dobre spotkanie

    ...a tu banda frustratów pełnych nienawiści i zawiści punktują jej występ na 1!!!

    Z innymi Atomówkami podobnie, z resztą z trenerem też...

    Szkoda gadać.
    G*wno warty ranking.

    • 22 16

    • Niestety, bezinteresowna zawiść i narzekanie to wciąż narodowy sport części naszego nieco dziwnego społeczeństwa.

      Dziewczyny zagrały dobry mecz, wygrały gładko na wyjeździe a tu marudzenie i w ogóle.

      Miały wygrać 3 razy po 25-0 ? Czy jak ?

      • 13 5

    • -

      Czyżby to efekt fanów Anny Miros.Miros,która ledwo co zdobyła jeden punkt w meczu i ma najwyższą średnią i jako jedna z nielicznych ma średnią 0powyżej 4,0,trochę chce mi się śmiać.jeszcze niedawno (z miesiąc czy dwa miesiące temu) pani Miros miała zazwyczaj najniższą średnią w granicy pomiędzy 2,0 czy 2,5

      • 8 3

  • Brawo dziewczyny.

    • 18 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »