Wiadomości

Polskie szczypiornistki na 11. miejscu w Europie

Karolina Siódmiak i Patrycja Kulwińska (czerwone koszulki) sprawiły, że w meczu z Rumunią reprezentacja Polski zaczęła zdobywać bramki. Czas był najwyższy, bo rywalki rozpoczęły od 5:0.
Karolina Siódmiak i Patrycja Kulwińska (czerwone koszulki) sprawiły, że w meczu z Rumunią reprezentacja Polski zaczęła zdobywać bramki. Czas był najwyższy, bo rywalki rozpoczęły od 5:0. fot. Piotr Pędziszewski

Pięć porażek i tylko jedno zwycięstwo to bilans pierwszego od ośmiu lat startu polskich piłkarek ręcznych w finałach mistrzostw Europy. Na pożegnanie z Debreczynem biało-czerwone przegrały z Rumunią 19:24 (9:11). O tym, że nasza reprezentacja zajęła 11. miejsce w końcowej klasyfikacji turnieju i będzie rozstawiona w play-off do mistrzostw świata 2015, przesądziło zwycięstwo... Niemiec nad Słowacją 36:22 (17:10).



POLSKA: Prudzienica, Wysokińska - Janiszewska, Niedźwiedź 1, Byzdra 3, Wojtas, Kudłacz 3, Kocela 3, Drabik, Kulwińska 3, Siódmiak 3, Gęga 1, Stachowska, Zalewska 2, Grzyb, Zych

Niewiele ponad rok temu, 15 grudnia 2013 roku w Nowym Sadzie Polska wygrała z Rumunią 31:29 (13:17) w 1/8 finałów mistrzostw świata. W środę, biało-czerwone nie grały już o tak dużą stawkę.

POLSKA W ĆWIERĆFINALE MISTRZOSTW ŚWIATA 2013

Już przed meczem wiedziały, że turniej się dla nich kończy, a kolejnym sukcesem nad tym rywalem mogą jedynie ułatwić sobie drogę do przyszłorocznego mundialu. Natomiast Rumunki w przypadku wygranej oraz korzystnych rozstrzygnięć w dwóch kolejnych meczach tej grupy, mogły przebić się do pojedynku o 5. miejsce w końcowej klasyfikacji. ostatecznie to im się też nie udało.

Kim Rasmussen dokonał trzeciej i ostatniej zmiany w "16" przysługującej mu na Węgrzech. Do składu, i to od razu do wyjściowej siódemki wróciła Agnieszka Kocela, a na trybuny przeniosła się Klaudia Pielesz.

Z pięciu trójmiejskich szczypiornistek, które pozostały w reprezentacji, od pierwszej minuty do gry wyszły dwie: Katarzyna JaniszewskaIwona Niedźwiedź (obie Vistal Gdynia). Ta ostatnia jako pierwsza z podstawowych zawodniczek wpisała się na listę strzelczyń tego dnia. Uczyniła to jednak dopiero w 24. minucie!

Zawodniczki, które duński selekcjoner biało-czerwonych wystawił do gry od początku, zawodziły. Alina Wojtas, choć celnie rzuciła z karnego, to nadepnęła na linię 7. metra i bramka nie została uznana. Mecz rozpoczął się od prowadzenia Rumunek 5:0!

Nasza reprezentacja zaczęła mozolnie odrabiać straty dopiero po zmianach. Bardzo dobrze do bramki wprowadziła się Anna Wysokińska, która z siedmiu pierwszych rzutów obroniła aż sześć! Po spotkaniu odebrała tytuł najlepszej zawodniczki w polskiej drużynie.

Natomiast rzutową niemoc Polek przełamały trójmiejskie szczypiornistki. Pierwszego gola w 9. minucie zdobyła Patrycja Kulwińska, a na 2:5 po chwili poprawiła Karolina Siódmiak.

Mimo że Cristina Neagu do przerwy zdobyła 7 bramek, a po zmianie stron dołożyła 2 kolejne, a między słupkami doskonale spisywała się Paula Ungureanu (uznana MVP mecze w barwach Rumunii), to nasz zespół miał szansę na dobre odwrócić koleje tego spotkania.

Jeszcze w pierwszej połowie udało się zdobyć kontaktowe trafienie (9:10 po karnym Karoliny Kudłacz), a drugą połowę bramkami otworzyły: Kocela, Kinga Byzdra (karny) i Karolina Zalewska.

W 37. minucie Polska objęła tego dnia pierwsze prowadzenie (12:11). Niestety, później okazało się, że i po raz... ostatni. Rumunki odpowiedziały trzema bramkami z rzędu, a naszej ekipie znów mało co udawało się w ofensywie. Nawet Kudłacz i Wojtas nie potrafiły wykorzystać kolejnych karnych. Znów, jak w poprzednich meczach, gdy nie szło w ataku pozycyjnym, a były szanse na łatwe trafienia w kontrach, biało-czerwone nie potrafiły z tego skorzystać.

Gdy w 50. minucie Rumunki odskoczyły na 20:15, było praktycznie po meczu. Różnica bramkowa nie zmieniła się już do końcowego gwizdka, choć była szansa na niższą porażkę, gdyż straty zostały zmniejszone do 19:21.

Aby zająć 11. miejsce i być w gronie rozstawionych drużyn do play-off do mistrzostw świata, Polki musiały wygrać korespondencyjny pojedynek z najsłabszą drużyną drugiej grupy. Dlatego potrzeba była im pomoc Niemek, które w meczu, który rozpoczął się, gdy nasze zawodniczki były już pod prysznicem, musiały wygrać różnicą co najmniej 4 bramek ze Słowaczkami. Pomoc okazała się skuteczna, gdyż Niemki zwyciężyły aż 36:22 (17:10).

Pozostałe wyniki ze środy w "polskiej" grupie:
Hiszpania - Dania 29:22 (15:12)
Węgry - Norwegia 29:25 (15:11)

TABELA DRUGIEJ FAZY ME
kolejno zwycięstwa remisy porażki punkty bramki

1. Norwegia 4 0 0 8 134:119
2. Hiszpania 3 0 2 6 131:121
3. Węgry 3 0 2 6 124:117
4. Dania 2 1 2 5 123:124
5. Rumunia 2 1 2 5 113:116
6. Polska 0 0 5 0 107:136

TUTAJ ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE WYNIKI ME


W półfinałach zagrają: Norwegia ze Szwecją oraz Czarnogóra z Hiszpanią. Natomiast 5. miejsce będzie stawką meczu Węgry - Francja. Wszystkie spotkania zaplanowano na 19 grudnia.

Dla pozostałych reprezentacji mistrzostwa się skończyły. Polki zajęły 11. miejsce, podobnie jak w debiutanckim starcie w tej rangi imprezie w 1996 roku. Na wyższych pozycjach kończyły dwa pozostałe starty - 5. w 1998 oraz 8. w 2006 roku.

KLASYFIKACJA MISTRZOSTW EURO 2014 NA MIEJSCACH 7-16:
7. Holandia
8. Dania
9. Rumunia
10. Niemcy
11. POLSKA
12. Słowacja
13. Chorwacja
14. Rosja
15. Serbia
16. Ukraina


Jedna z drużyny z miejsc 12-16 bądź jeden ze zwycięzców grup kwalifikacyjnych (Austria, Czechy, Słowenia, Islandia) w niedzielę zostanie wylosowany jako przeciwnik reprezentacji Polski w play-off do mistrzostw świata.

Opinie (17) 1 zablokowana

  • kiepskie wyniki Rasmussen chyba sie wypalil czas na zmiany (1)

    • 10 7

    • bzdura

      • 4 5

  • Jednak totalne rozczarowanie

    • 11 4

  • (1)

    Mistrzostw Europy,a nie Świata ;)

    • 7 1

    • U Pań odbywają się Mistrzostwa Europy !
      U Panów, w Styczniu 2015r., odbędą się Mistrzostwa Świata.
      ps.
      Trener Biegler(mężczyźni), ogłosił dziś kadrę.
      A jak będą chłopaki w dobrej formie i BEZ KONTUZJI!!!
      to może być dobrze. Dlatego nie zgadzam się z red. Karpińskim z nC+.

      • 3 1

  • Czas niektórych już raczej minął! (4)

    Czas na zmiany. trener raczej do zmiany i oby nie na naszego, bo wróci poziom z czasów Przybylskiego. Poziom imprezy przerósł pewne zawodniczki i chyba za chwilę nadejdzie czas pożegnań, bo i niestety metryki też swoje mówią. Odejdą moim zdaniem: Siódmiak, Niedźwiedź, Stachowska, Owen może dostać szansę ale chyba tylko ze względu na wiek, bo Drabik pokazała, że jest nr 1 w Polsce. No, a są jeszcze Matuszczyk i Szarawaga. Zalewska tez raczej nie była trafionym wyborem, a gra bramki pozostawiała wiele do życzenia. Mam nadzieję, że do gry i poziomu powrócą Olchawa i Szwed. Czas postawić na młode zawodniczki, których w Gdyni, Szczecinie i Lublinie jest sporo i trzeba dać im szanse. Jadnak w eliminacjach do mistrzostw świata te doświadczone powinny jeszcze pomóc. Dobrze, że Kudłacz, Byzdra, Wojtas sa już bardzo doświadczone, a jeszcze młode i jeszcze długo będą grały!

    • 11 2

    • Jeśli w play-off do MŚ przyjdzie nam zmierzyć się z Rosją czy Chorwacją, to jeszcze chyba nie pora, aby rezygnować z wszystkich doświadczonych zawodniczek (na dzień dzisiejszy chyba tylko Siódmiak sama zrezygnowała z kadry), a jeśli trafi się kraj z preeliminacji, jak np. Islandia, będzie można bardziej zaufać młodym.
      Na lewym skrzydle może jeszcze za wcześnie, aby skreślać Grzyb, ale widać, że jej czas powoli mija, więc tu należy raczej postawić na Kocelę, Gadzinę i ewentualnie Kalską. Gorzej z prawoskrzydłowymi - skoro Zalewska się nie sprawdziła, a temat Kołodziejskiej przynajmniej za obecnego selekcjonera jest zamknięty, to pozostaje tylko ogrywanie żółtodziobów, jak Janiszewska czy Łabuda.

      • 3 0

    • ale te mistrzostwa wlasnie wojtas zawalila na max jak zagrala dobrze to byla wygrana z rosja (2)

      kudlacz tez dosc przecietnie
      bramki glownie z karnych malo gry na siebie brala

      • 2 2

      • Wojtas po ubiegłorocznych MŚ nie jest już zawodniczką anonimową dla rywalek i została rozszyfrowana przez większość z nich. Podobnie było swego czasu z Bieleckim, więc tu potrzebna jest jakaś zmiana sposobu gry i współpracy z kołem i skrzydłowymi.
        Kudłacz w pierwszej rundzie błyszczała, potem przygasła, ale też po drodze nabawiła się urazu i z Norwegią musieliśmy sobie radzić praktycznie bez niej. Byzdra niby nieco ją odciążyła, ale i u niej przerwa w grze zrobiła swoje.

        • 4 0

      • Kudłacz i tak była najskuteczniejsza w zespole (karne też trzeba umieć wykorzystywać), a w tzw. klasyfikacji kanadyjskiej (bramki + asysty) zajmuje miejsce w pierwszej 10-tce ME
        z gry najwięcej bramek rzuciła Siódmiak, a więc tu zostawiła w tyle całą naszą ekstraklasę

        • 0 0

  • rozczarowanie

    to nie tak miało być. Beznadziejne drugie połowy rozgrywanych meczów. Czyżby słabe przygotowanie fizyczne. Masa prostych błędów + słabo w bramce + dno w ofensywie oto przyczyny porażek. Były chwile, że zawodniczki nie miały zupełnie pomysłu co zrobić z piłką. Myślę jednak, że mamy duzo utalentowanej młodzieży, wnioski zostaną wyciagnięte - bo przecież te dziewczyny to bardzo sympatyczna druzyna.

    • 11 1

  • Mizeria z buraczków (2)

    Uf, dobrze, że to już koniec no serce bolała patrząc na nieporadność naszych pań. Są słabiutkie fizycznie a i umiejętności niewielkie. Do kuchni a nie na Mistrzostwa Europy, szkoda kasy na was.

    • 7 4

    • najłatwiej jest krytykować

      trudniej zaproponować, co zrobić, aby było lepiej

      • 1 1

    • rąbnij sie w ten ruski caban

      zobaczymy co o********a frajerzy w styczniu? oni w tedy do kopania rowów

      • 0 1

  • ej tam, ej tam

    najważniejsze, że dokopały Rosjankom.... reszta jest milczeniem

    • 7 2

  • Polki były dużo słabsze w wielu kluczowych elementach, na których poprawianie w kadrze jest już za późno. O kilka lat za późno. O ile trenera można winić za złą taktykę, nietrafione zmiany czy wręcz złe powołania to reszta winy leży po stronie zawodniczek. Zaczynając od słabej psychiki, kiepskiego przygotowania fizycznego i zdecydowanie gorszej własnej techniki użytkowej. Do tego doszły proste błędy, które normalnie dziewczynom się nie zdarzały, jak też najbardziej widoczna różnica dotycząca przygotowania motorycznego. Tu różnica jest tak wielka, że szkoda słów. Niestety nad tym trzeba zacząć pracować już od najmłodszych w lat, bo w kadrze się tego nie nadrobi. Jedyne, które nie odstawały w tym aspekcie to Grzyb, Byzdra, Drabik i Janiszewska (chyba najszybsza w kontrze i powrocie w tej kadrze)

    • 5 1

  • Na prawym skrzydle są jeszcze Migała i lecząca kontuzję Konsur.

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2021

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane