Wiadomości

stat

Rekord świata ustanowiono w Gdańsku

Tak Gdańsk wpisał się do księgi rekordów świata związanych z rugby.



Od Bramy Zielonej do Bramy Złotej w Gdańsku, w środę po południu stanął wachlarz rugby. Na odcinku ponad 500 metrów podawane były piłki. - Ustanowiliśmy rekord świata! Sprawdziłem dokładnie. Nikt w tej specjalności jeszcze tego nie dokonał - podkreśla Grzegorz Kacała, wiceprezes Polskiego Związku Rugby.



Rugby wyszło do ludzi. Akcja "Dla nas nawet Długi Targ jest za krótki" udała się znakomicie. W środę, krótko po godzinie 16 ustanowiono rekord świata!

- Szukałem takie specjalności, w których moglibyśmy ustanowić światowy rekord, a jednocześnie byłaby ona związana z rugby. Chciałem ustawić ludzi w rugbowym młynie, ale okazało się, że kilka tysięcy osób zrobiło już coś takiego we Włoszech. Stąd pomysł na wachlarz i podawanie piłki. Jednak przede wszystkim chcieliśmy pokazać, że nasz sport nie jest taki straszny jak się niektórym wydaje. Wiele z tych osób, które przyłączyły się do nas, po raz pierwszy w życiu miało piłkę do rugby w rękach - opisywał założenia organizatorów Grzegorz Kacała, wiceprezes Polskiego Związku Rugby, a w przeszłości najlepszy polski zawodnik w historii tej dyscypliny.

Ustawianie wachlarza rozpoczęło się od Bramy Zielonej. Następnie Piotr Płoszaj z Lechii Gdańsk "rozprowadził" uczestników akcji aż do Bramy Złotej. Początkowo zakładano, że zawodnicy, którzy na co dzień trenują rugby, staną co 10 metrów i między siebie zapraszać będą przechodniów. Jednak szybko znaleźli się amatorzy bicia rekordu i od jednej do drugiej bramy stanął kilkusetosobowy, zwarty wachlarz.

- Jako rekord zgłosimy nie liczbę osób, które wzięły udział w tej próbie, ale liczbę pokonanych metrów. Było ich ponad 500 - dodał Kacała.

Z jednej strony piłkę do wachlarza wprowadził prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, a z drugiej Jan Kozłowski, prezes Ogniwa, a w przeszłości szef związkowej centrali rugby. Następnie piłki były przekazywane w kierunku obu bram, by po ich osiągnięciu, wrócić do osób, które wykonały inauguracyjne wrzuty. Wszystko trwało kilka minut.

Do akcji przyłączyła się reprezentacja Polski w rugby siedem, która w sobotę i niedzielę w Gdańsku walczyć będzie w eliminacjach olimpijskich. Był jej trener Krzysztof Folc, a także selekcjoner "piętnastek" - Marek Płonka.

Nie zabrakło także przedstawicieli innych dyscyplin. Byli m.in. były piłkarz ręczny Artur Siódmiak i żeglarz Zbigniew Gutkowski. Był prezydent Sopotu, Jacek Karnowski oraz jeden z dwóch eksrugbistów, którzy obecnie sprawują funkcję burmistrzów, Michał Pasieczny (niegdyś RC Arka Gdynia, obecnie Rumia).

Nie brakowało także innych jeszcze czynnych i byłych rugbistów. Co więcej Robert Jumas czy Krzysztof Krzewicki, pracujący obecnie z młodzieżą, nie tylko sami przystąpili do bicia rekordu, ale zachęcili do tego swoich, nastoletnich podopiecznych.

- Z rugby po raz pierwszy zetknąłem się przed rokiem podczas plażowego turnieju. Nie wiem, czy tą piłką trafiłby do bramki Norwegii, bo w powietrzu wykonuje rozmaite rotację - mówił Siódmiak, który zasłynął rzutem przez całe boisko na wagę awansu Polski do półfinału mistrzostw świata w 2009 roku.

Jednak przede wszystkim rekord udało się ustanowić, gdyż do wachlarza spontanicznie włączyli się spacerujący w tym momencie po ulicach Głównego Miasta w Gdańsku. Wiek nie grał roli. Rugbowe jajo podawali tak dzieci jak i osoby w poważnym wieku, tak mężczyźni jak i kobiety.

- Cieszę się, że tak duża liczba ludzi zaangażowała się w ten projekt. To doskonała reklama rugby. Oby więcej takich akcji - ocenia Piotr Zeszutek, reprezentant Polski tak w "15" jak i "7", na co dzień zawodnik sopockiego Ogniwa.

POLSKA LIDEREM DYWIZJI A MISTRZOSTW EUROPY PO INAUGURACYJNYM TURNIEJU

Organizatorzy przedsięwzięcia pod hasłem "Dla nas nawet Długi Targ jest za krótki" liczą, że przynajmniej część osób, które przyłączyły się do próby bicia rekordu świata, zechce kibicować rugbistom w weekendowym turnieju. W sobotę od 10, a w niedzielę od 11 dziesięć reprezentacji narodowych, w tym oczywiście Polska, zagra o awans na drugi szczebel kwalifikacji olimpijskich oraz prawo gry w przyszłym sezonie w europejskiej elicie rugby siedem. Miejscem rywalizacji będzie stadion przy ul. Traugutta.

Opinie (11) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane