Wiadomości

Polscy siatkarze w finale Ligi Narodów. Grał duet Trefla Gdańsk

Trefl Gdańsk

Marcin Janusz z Argentyną zagrał w dwóch pierwszych setach, przeciwko Brazylii był podstawowym rozgrywającym, a z Australią wchodził dwukrotnie na zmiany.
Marcin Janusz z Argentyną zagrał w dwóch pierwszych setach, przeciwko Brazylii był podstawowym rozgrywającym, a z Australią wchodził dwukrotnie na zmiany. fot. Anna Klepaczko/400mm.pl

Reprezentacja Polski siatkarzy zagra w Final Six Ligi Narodów, który od 4 do 8 lipca odbędzie się na stadionie piłkarskim Stade Pierre Mauroy w Lille. Awans biało-czerwoni przypieczętowali w Melbourne, wygrywając z Australią 3:0 (25:16, 26:24, 25:23). Wcześniej w ostatnim turnieju fazy grupowej pokonali Argentynę 3:0 (26:24, 25:20, 29:27) oraz ulegli Brazylii 1:3 (22:25, 23:25, 25:23, 23:25). W kadrze wystąpili nowi zawodnicy Trefla Gdańsk: Maciej Muzaj i Marcin Janusz.





By zdobyć paszporty do Lille bez oglądania się na wyniki rywali, w ostatnim meczu turnieju w Melbourne Polakom potrzebne były dwa wygrane sety w pojedynku z gospodarzami. Pierwszą partię zdobyli bez większych kłopotów, choć Vitala Heynena zirytował Bartosz Bednorz. Przyjmujący został zdjęty z parkiety, otrzymał ostrą reprymendę, choć było 16:12 dla naszej drużyny.

W drugiej części gry belgijski selekcjoner zareagował czasem, gdy na ogół 2-punktowe prowadzenie Polaków zmieniło się w wynik 19:18 na korzyść Australii. To rywale mieli też jako pierwsi piłkę setową. Zawiódł Paul Carroll. Najpierw zepsuł zagrywkę, a po chwili nadział się na blok Mateusza Bieńka. Nerwy zgubiły go też w ostatniej partii gry. To on strzelił w aut przy piłce meczowej.

Natomiast drugi set został zdobyty, gdyż nasi siatkarze wykorzystali już pierwszego setballa. W kontrze, walkę na siatce wygrał Artur Szalpuk. Tym samym awans do Final Six stał się faktem. Zagramy w nim z: Francją, Rosją, USA, Brazylią oraz Serbią lub Włochami.

Z dwóch siatkarzy Trefla Gdańsk powołanych do kadry na ten turniej, w niedzielę zagrał Marcin Janusz. W drugim i trzecim secie zaprezentował się na podwójnej zmianie. Natomiast Maciej Muzaj był tego dnia trzecim atakującym i na parkiecie się nie pojawił.

Przypomnijmy, że swój wkład w awansie Polaków ma także trzeci siatkarz Trefla. Piotr Nowakowski grał w trzech pierwszych turniejach grupowych i na ogół wychodził w podstawowej "6" na środku bloku.

POLSKA - AUSTRALIA 3:0 (25:16, 26:24, 25:23)
Łomacz 2 punkty, Bednorz 4, Bieniek 11, Kaczmarek 10, Śliwka 4, Kochanowski 8, Zatorski (libero) oraz Szalpuk 5, Kurek 4, Janusz, Kwolek 1, Lemański 4


W meczu z Brazylią biało-czerwoni musieli wygrać, aby już w sobotę zapewnić sobie miejsce w Final Six lub też liczyć, że Francuzi grają Włochów. Żaden z tych wyników nie został zrealizowany. Tym samym przewaga Polaków nad Włochami stopniała do dwóch punktów.

W pojedynku z Brazylią Heynen zaufał dwójce z Trefla znacznie bardziej niż dzień wcześniej. Janusz i Muzaj każdy z czterech setów zaczynali w wyjściowym składzie. Dobra gra drugiego z nich pomogła biało-czerwonym wygrać trzecią partię. Niestety w pozostałych biało-czerwoni musieli uznać wyższość rywali, którzy tym samym przyklepali miejsce w turnieju finałowym.

Muzaj był pierwszą opcją w ataku biało-czerwonych i zdobył najwięcej punktów w kadrze - 18. Skończył 15 z 25 ataków, do tego miał trzy punktowe bloki. Wykonał również 15 zagrywek, ale żadna nie przyniosła bezpośrednio punktów. Janusz często wymieniał się na boisku z Grzegorzem Łomaczem. Pięć razy próbował blokować rywala - ale nieskutecznie - i 16-krotnie wykonywał zagrywkę.

Polska - Brazylia 1:3 (22:25, 23:25, 25:23, 23:25)
POLSKA:
Janusz, Mika 10, Kochanowski 7, Muzaj 18, Szalpuk 9, Lemański 4, Zatorski (libero) oraz Łomacz, Śliwka 12, Bieniek 8, Kaczmarek 2, Kwolek


SPRAWDŹ, KIEDY SIATKARZE TREFLA ROZPOCZNĄ SEZON 2018/2019

Na początek zmagań w Melbourne biało-czerwoni trafili na Argentynę. W składzie Polski mieliśmy dwóch nowych siatkarzy Trefla. W walce o wyjściowy skład Muzaj przegrał miejsce w ataku z Bartoszem Kurkiem, a Janusz na rozegraniu z Grzegorzem Łomaczem. Obaj wspomogli jednak kadrę wchodząc na boisko z kwadratu dla rezerwowych.

Ich pojawienie się na podwójną zmianę okazało się kluczowe w pierwszym secie. Wydawało się, że biało-czerwoni zaczną mecz od porażki. Było już 22:18 dla Argentyńczyków, ale po przełamaniu Polaków Heynen zdecydował się wpuścić właśnie dwójkę z Trefla. A ta bardzo dobrze zaprezentowała się w końcówce pomagając naszej kadrze wygrać seta 26:24.

Janusz pojawił się na boisku jeszcze w drugim secie, Muzaj także w trzecim. Co prawda żadnemu nie udało się zdobyć punktu, ale pokazywali się w bloku, czy w obronie. Druga partia zakończyła się spokojnym zwycięstwem Polaków, w trzeciej sami narobili sobie problemów. Prowadzili już 21:17, aby po chwili na tablicy wyników było 22:22. Później mieliśmy grę na przewagi, w której po kilku efektownych akcjach biało-czerwoni wygrali do 27.

Polska - Argentyna 3:0 (26:24, 25:20, 29:27)
POLSKA:
Łomacz 1 punkt, Kwolek 2, Kochanowski 15, Kurek 8, Bednorz 9, Bieniek 16 oraz Janusz, Szalpuk 3, Muzaj, Kaczmarek, Śliwka 9

Opinie (3) 2 zablokowane

  • to Argentyny chyba już normalny wynik :)

    • 11 0

  • Strefy czasowe

    Nie chcę się czepiać...ale spójrzmy ile razy Polacy zmieniali strefy czasowe, a ile prowadzący w tabeli Francuzi. Obciążenie dla naszych ogromne

    • 10 0

  • Wszystko zależy tylko od nas

    Myślę, że stać Polaków na zajęcie przynajmniej tej 6 pozycji dającej prawo gry w turnieju finałowym, nawet przy wygranej Włochów z Fracuzami za 3 punkty. Szkoda by było stracić tą lokatę na samym finiszu. Po prostu zwycięstwo z Australią obowiązkowe.

    • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższe spotkanie Trefla

data meczu: 02.10.2021

GKS Katowice
:
TREFL Gdańsk
mecz ligowy

Najwyżej ocenieni zawodnicy Trefla

Najlepiej typujący wyniki Trefla

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Mietek Hewelt 33 71 72.7%
2. Stefan Radlicki 33 70 72.7%
3. Miś Brązuś 33 69 72.7%
4. Doktor Hip 31 68 71%
5. Damian Łupiński 33 67 69.7%

Tabela końcowa

Siatkówka - PlusLiga mężczyzn
Tabela końcowa
1 Jastrzębski Węgiel
2 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3 Verva Warszawa Orlen Paliwa
4 PGE Skra Bełchatów
5 Asseco Resovia
6 TREFL GDAŃSK
7 Ślepsk Malow Suwałki
8 Aluron Warta CMC Zawiercie
9 GKS Katowice
10 Indykpol AZS Olsztyn
11 Cuprum Lubin
12 Cerrad Enea Czarni Radom
13 Stal Nysa
14 MKS Będzin
  • O 3. miejsce
  • PGE Skra Bełchatów - Verva Warszawa Orlen Paliwa 1:2
  • Dwumecz o 5. miejsce
  • Asseco Resovia - TREFL GDAŃSK 2:0
  • Dwumecz o 7. miejsce
  • Ślepsk Malow Suwałki - Alurn CMC Warta Zawiercie 2:1*
  • Dwumecz o 9. miejsce
  • GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn 2:0
  • Dwumecz o 11. miejsce
  • Cerrad Enea Czarni Radom - Cuprum Lubin 1:2*
  • * - wygrana w złotym secie
  • spadek do I ligi: MKS Będzin
  • awans z I ligi: BBTS Bielsko-Biała

Playoff

Ćwierćfinały
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
1 miejsce po rundzie zasadniczej
2
Jastrzębski Węgiel
2 miejsce po rundzie zasadniczej
2
Ślepsk Malow Suwałki
8 miejsce po rundzie zasadniczej
0
Aluron CMC Warta Zawiercie
7 miejsce po rundzie zasadniczej
0
PGE Skra Bełchatów
4 miejsce po rundzie zasadniczej
2
TREFL GDAŃSK
3 miejsce po rundzie zasadniczej
1
Asseco Resovia
5 miejsce po rundzie zasadniczej
0
Verva Warszawa Orlen Paliwa
6 miejsce po rundzie zasadniczej
2
Półfinały
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
zwycięzca ćwierćfinału 1
2
Jastrzębski Węgiel
zwycięzca ćwierćfinału 3
2
PGE Skra Bełchatów
zwycięzca ćwierćfinału 2
1
Verva Warszawa Orlen Paliwa
zwycięzca ćwierćfinału 4
0
Finał
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
zwycięzca półfinału 1
0
Jastrzębski Węgiel
zwycięzca półfinału 2
2

Terminarz

02.10 (sob) GKS Katowice TREFL Gdańsk
08.04 (czw) godz.17:30 TREFL Gdańsk 0:3 bez publiczności Asseco Resovia LIVE!
03.04 (sob) godz.20:30 Asseco Resovia 3:1 bez publiczności TREFL Gdańsk LIVE!
31.03 (śr) godz.18:00 TREFL Gdańsk 0:3 bez publiczności Verva Warszawa Orlen Paliwa LIVE!
27.03 (sob) godz.17:30 Verva Warszawa Orlen Paliwa 3:2 bez publiczności TREFL Gdańsk LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane