Wiadomości

stat

Polska wygrała Drużynowe Mistrzostw Europy w lekkoatletyce Bydgoszcz 2019

Sopocki Klub Lekkoatletyczny

Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot) przyczyniła się do zdobycia dla reprezentacji Polski 19 punktów. Biegła w zwycięskiej sztafecie 4x400 metrów, a także na 200 metrów indywidualnie.
Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot) przyczyniła się do zdobycia dla reprezentacji Polski 19 punktów. Biegła w zwycięskiej sztafecie 4x400 metrów, a także na 200 metrów indywidualnie. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii wygrała Drużynowe Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. W Bydgoszczy od 9 do 11 sierpnia biało-czerwoni w pokonanym polu pozostawili 11 nacji, które wraz z nimi rywalizowały w najwyżej grupie, tzw. superlidze. W 19 punktach udział miała Anna Kiełbasińska. Zawodniczka SKLA Sopot przyczyniła się do zwycięstwa w sztafecie 4x400 metrów, a zaledwie godzinę wcześniej, w finale biegu na 200 metrów zajęła 6. miejsce.





Aktualizacja, 11 sierpnia, godz. 19

Po raz pierwszy w historii polska reprezentacja wygrała Drużynowe Mistrzostwa Europy. We wcześniejszych edycjach zwyciężali tylko: Rosjanie (czterokrotnie) albo Niemcy (trzykrotnie). Biało-czerwoni w Bydgoszczy zdobyli złoto, gromadząc 345 punkty. Druga była reprezentacja Niemiec (317,5 pkt), a trzecia Francja (316,5). Na 40 konkurencji, Polacy zwyciężyli w 10.

W niedzielę indywidualne zwycięstwa w naszej ekipie odnieśli: Sofia Ennaoui (1500 metrów - wynik 4:08.37), Adam Kszczot (800 metrów - 1:46.97), Piotr Lisek (skok o tyczce, 5.81 m), Piotr Małachowski (rzut dyskiem - 63.02) oraz żeńska sztafeta 4x400 metrów.

Kwartetowi Aleksandra Matusińskiego niewiele zabrakło do rekordu Polski (3:24.47). Bydgoszczy był wolniejszy zaledwie o 0.34 sekundy. Na drugiej zmianie biegła Anna Kiełbasińska. Lekkoatletka SKLA Sopot przejęła pałeczkę od Igi Baumgart-Witan jako pierwsza, a oddała ją jako druga z niewielką stratą do liderek. Na finiszu trzeciej zmiany na czoło naszą sztfetę wyprowadziła Małgorzata Hołub-Kowalik, a następnie Justyna Święty-Ersetic już tylko powiększała przewagę.

Warto podkreślić, że dla Kiełbasińskiej był to drugi występ w niedzielę. Zaledwie godzinę przed startem sztafety, pobiegła w finale 200 metrów. Zdobyła dla Polski 7 punktów, finiszując na 6. miejscu w czasie 23.36.

Anna Kiełbasińska miała wrócić ze zdwojoną siła. Przypomnij, co obiecywała pod koniec czerwca






W Bydgoszczy od 9 do 11 sierpnia rywalizuje 12 reprezentacji narodowych. W tym roku walka jest wyjątkowo zacięta, gdyż zdegradowanych zostanie aż 5 zespołów, gdyż w kolejnej edycji superliga liczyć będzie tylko 8 drużyn. Zgodnie z regulaminem przyjętym w 2009 roku nie ma oddzielnej klasyfikacji dla kobiet i mężczyzn. Wszystkie wyniki liczą się do jednej punktacji generalnej.

Polska jako ósme państwo gości tę imprezę. Dotychczas dwukrotnie zdobywała miejsce na podium. W 2017 roku zdobyła srebro, a 3 lata wcześniej brąz. Teraz aspiracje sięgają zwycięstwa.

Klasyfikacja po dwóch dniach rywalizacji, po rozegraniu 22 z 40 konkurencji pokazuje, że nie są to oczekiwania na wyrost. Biało-czerwoni zgromadzili 191 punktów, co początkowo dawało im 2. lokatę. Prowadziła Francja z dorobkiem 192,5 pkt.

Jednak Trójkolorowi zostali zdyskwalifikowani po sztafecie 4x100 metrów mężczyzn. To pozbawiło ich 11 punktów za 2. miejsce w tej konkurencji, a zarazem biało-czerwonych zyskali dodatkowo 2 punkty, gdyż zdyskwalifikowano także Czechów.

Przypomnij sobie jak Polki w sztafecie 4x400 metrów biegły po złoto w Jokohamie



Tym samym to biało-czerwoni są liderami z dorobkiem 193 punktów. Kolejne miejsca zajmują: Francja - 181,5 i Włochy 171. Jednak w walce o zwycięstwo nadal trzeba zachować czujność. W jednej konkurencji można zdobyć aż 12 punktów, a do zakończenia rywalizacji będzie ich jeszcze 18.

Zwycięstwa indywidualne w polskiej ekipie dotychczas odnieśli: Justyna Święty-Ersetic (400 metrów - 51.23), Marcin Lewandowski (1500 m - 3:47.88), Wojciech Nowicki (rzut młotem - 78.84), Michał Haratyk (pchnięcie kulą - 21.83 rekord DME) oraz Patryk Dobek (48.87).

Ten ostatni pierwsze sukcesy osiągał w SKLA Sopot, ale od 2 lat biega na 400 metrów przez płotki na chwalę MKL Szczecin. W sobotę przeszedł do historii jako pierwszy zawodnik z Polski, który nie tylko na tej imprezie, ale i na poprzedzającym ją Pucharze Europy, rozgrywanym w latach 1965-2008, wygrał w tej konkurencji.

Jako że i startujący w Bydgoszczy na 200 metrów i w sztafecie 4x100 metrów Przemysław Słowikowski zamienił w tym roku Flotę Gdynia na AZS AWF Katowice, a formy sprzed kontuzji nie odnalazła Angelika Cichocka, to w reprezentacji Polski trójmiejską jedynaczką jest Anna Kiełbasińska.

Polki halowymi mistrzyniami Europy w sztafecie 4x400 metrów. Przeczytaj relację z Glasgow



Lekkoatletka SKLA Sopot zgłoszona jest do dwóch konkurencji, których finały odbędą się w niedzielę - 200 metrów i sztafeta 4x400 metrów. W pierwszej z nich 29-latka udanie zaprezentowała się w eliminacjach. Pewnie awansowała do finału, a to oznacza, że zapewniła naszej reprezentacji co najmniej 4 punktów. A może być jeszcze więcej, jeśli Kiełbasińska powtórzy występ z piątkowego wieczora. Wynik 23.51 dał jej 5. czas, a w finale pobiegnie 9 sprinterek.

- Ostatni miesiąc był podporządkowany ciężkiemu treningowi. Dlatego nie byliśmy pewni, na czym stoi. Za każdym razem poznaje granicę swoich możliwości. Z biegu jestem zadowolona. Był całkiem niezły. Co prawda moim koronnym dystansem jest teraz 400 metrów, ale zawsze miło wrócić do korzeni i pobiec na 200 metrów. Od tego dystansu na pewno nie uciekam, ale na najważniejszych imprezach już nie będę na nim startowała - wyjaśniała podopieczna trenera Michała Modelskiego przed telewizyjną kamerą TVP Sport.

Opinie (7) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane