Wiadomości

Pomorska Liga Piłki Nożnej.

Dwadzieścia zespołów drugiej ligi zainaugurowało rozgrywki Pomorskiej Ligi Piłki Nożnej organizowanej przez Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej Ognisko Przymorze. Patronat nad rozgrywkami sprawują firma Nordea oraz "Głos Wybrzeża".

O tym, jak wielką popularnością cieszy się ta impreza wśród piłkarzy-amatorów z Trójmiasta i nie tylko, świadczy fakt, że już na dwie godziny przed rozpoczęciem pierwszego meczu, przed drzwiami hali Zespołu Kształcenia Podstawowego i Pedagogicznego nr 6 w Gdańsku Oruni, będącej gospodarzem zawodów, czekała liczna grupa zawodników.

- Byłem zaskoczony. Zimno, wiatr, a chłopaki przyszli dużo przed czasem. Powiedziałem, że spokojnie mogą iść na spacer dookoła Oruni, a tak zdążą na pierwszy mecz - tłumaczy Tadeusz Romaniuk, kierownik hali.

Zarządca nowoczesnego obiektu był jednak dla graczy bardzo zasadniczy. Kto nie dysponował obuwiem o gumowym podbiciu, nie miał prawa wstępu na parkiet. Grzegorzowi Grylakowi, bramkarzowi zespołu Przedsiębiorstwa Robót Czerpalnych i Podwodnych, nie pomogły prośby i dwie pary butów o innej podeszwie. Zdesperowany goalkeeper zagrał na bosaka. - Z początku trochę marzłem. Później było już w porządku, ale pięty sobie poobcierałem - mówi Grylak.

Nie uchronił on jednak swego zespołu przed utratą dwóch goli w meczu z Elektrotechniką. Jego koledzy również strzelili dwie bramki i mecz zakończył się remisem 2:2. Drugą bramkę dla PRCiP zdobył Roman Smulski. - Wcześniej byłem faulowany, ale gdy strzela się gola, zapomina się o bólu - twierdzi 41-letni zawodnik. - Trudny rywal, trudny mecz. Dopiero zaczynamy trenować - twierdzi Marek Kalicki, strzelec pierwszego gola dla Elektrotechniki, czyli ekipy studentów drugiego roku Politechniki Gdańskiej.

W drugim pojedynku Rotoflex rozgromił ekipę Katolickiego Centrum Trzeźwości aż 11:0 (3:0). - Jesteśmy zbieraniną kolegów. Po takim meczu aż miło myśleć o niedzieli, ale rywal nie był najsilniejszy - mówi Krzysztof Orczyk, autor trzech goli. Dla KCT już sam fakt przystąpienia do rozgrywek jest olbrzmymim sukcesem. - Jesteśmy alkoholikami, nie ukrywamy tego. Koszt przystąpienia do rozgrywek czy zakupu sprzętu byłby dla nas zbyt duży, dlatego chcemy podziękować Władysławowi Tałajowi oraz Nordei za okazaną pomoc - mówi Andrzej Kwiatkowski, kapitan KCT. - Wierzę, że udział w tej zabawie pozwoli tym ludziom wrócić do życia - dodaje Marita Sawa, wierny kibic KCT.

W innych meczach reprezentacja Gdańskiego Liceum Autonomicznego uległa Sportingowi Chełm 2:5 (0:3), a zdziesiątkowana drużyna DGT LAB nie sprostała Blokersom, ulegając im 1:6 (0:4). - Mecze w drugiej lidze nie są trudne do prowadzenia. O kondycję też się nie obawiam, gdyż w teście Coopera zająłem jedną z czołowych lokat - przekonuje Jarosław Kłosowski, arbiter główny wszystkich spotkań.

To dopiero początek rywalizacji, która potrwa aż do marca. Dodajmy, iż sponsorem strategicznym rozgrywek jest Nordea Polska, a mecenasami wspierającymi - firmy Escort i Groblewski.

- Sponsorzy są tu bardzo ważni, gdyż to dzięki ich pomocy w lidze mogą wystartować między innymi zespoły młodzieżowe - zapewnia Władysław Tałaj, kierownik Ośrodka Sportu i Rekreacji TKKF Przymorze. - Dzięki takim imprezom chcemy zintegrować młodzież z różnych środowisk, wyrobić nawyk uprawiania sportu. Na pewno jest to znakomity sposób na wypełnienie wolnego czasu - dodaje działacz.

Krystian Gojtowski


Opinie (2)

  • TAŁAJ

    Jak można zamieścić wywiad z Tałajem. przecież to skończony i*****. Niezrównowazony psychicznie.Nawet żona wyrzuciła go z domu i mieszka w swoim królestwie na Przymorzu

    • 0 0

  • Panie Gojtowski ...

    Panie Gojtowski nie zna Pan Tałaja ?!
    Przecież każdy kto zetknął się z tym Oszołomem skwituje śmiechem cokolwiek Pan napisze o organizowanych przez niego imprezach.
    Na tym patronacie Głos Wybrzeża dużo traci.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »