Wiadomości

Ponad 2,5 tys. osób w Biegu Westerplatte


Ponad 2500 osób wystartowało w 52. Biegu Westerplatte. Zwyciężył Kenijczyk Robert Wambua Mbitihi. Wśród pań najszybsza była Marta Krawczyńska. Słońce i wysoka temperatura dały się we znaki zawodnikom, gdyż w kilku przypadkach interweniować musieli ratownicy medyczni. Jednak nie z tego powodu trasa, która miała liczyć 10 kilometrów, była krótsza. Niektórzy uczestnicy podkreślali, że ich prywatne urządzenia pomiarowe wykazywały metę po około 9700 metrach. MOSiR Gdańsk przyznaje, że dystans nie miał atestu i taka różnica w stosunku do zapowiedzi mogła wystąpić.



52. edycja jednego z najstarszych biegów ulicznych w Polsce rozegrana została na zmienionej trasie w stosunku do poprzednich lat. Start miał miejsce na Westerplatte i tam też usytuowany był finisz. Meta tym razem nie znalazła się w centrum Gdańska, gdyż taki przebieg trasy uniemożliwiły prace remontowe na Przeróbce.

W sobotę na dystansie niespełna 10 km wystartowało kilkaset osób mniej, niż w poprzednim roku, ale i tak frekwencja wyniosła ponad 2500 biegaczy. Ponadto zwycięzca, czyli Robert Wambua Mbitihi z Kenii uzyskał czas poniżej 30 minut, co nie udawało się jego rodakom triumfującym w poprzednich latach Henry'emu Kemboi czy Joelowi Komenowi. Do pokonania miał jednak najprawdopodobniej około 300 metrów mniej.

KEMBOI NAJLEPSZY W 51. BIEGU WESTERPLATTE

- Trasa nie była atestowana ze względu na jej czasowy charakter, wymuszony pracami drogowymi. Dlatego też mógł zdarzyć się mały odchył, jeśli chodzi o jej długość - przyznaje Grzegorz Pawelec z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku.

Zgodnie z tradycją rozgrywanej od ponad pół wieku imprezy, przed startem oddano hołd polskim żołnierzom, którzy bronili kraju przed hitlerowską napaścią w 1939 roku.

Robert Wambua Mbitihi "złamał" czas 30 minut, co nie udało się jego rodakom triumfującym w poprzednich edycjach Biegu Westerplatte. Do pokonania miał jednak nieco krótszy dystans.
Robert Wambua Mbitihi "złamał" czas 30 minut, co nie udało się jego rodakom triumfującym w poprzednich edycjach Biegu Westerplatte. Do pokonania miał jednak nieco krótszy dystans. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/trojmiasto.pl


Starter wystrzelił o godzinie 11:30 i już na początku biegu wyklarowała się czołówka, która utrzymała swoje lokaty do końca. Stawce przewodził Mbitihi, a wraz z nim "urwali" się Marek KowalskiAndrzej Rogiewicz. Zresztą Kowalski, który finiszował drugi, podobnie jak zwycięzca zszedł z czasem poniżej 30 minut, a więc uzyskał lepszy wynik, niż kenijscy triumfatorzy ostatnich edycji!

- Wygrał bardzo renomowany i nieprzypadkowy zawodnik, bo jego rekord życiowy na 10 km, czyli 28:08 to jest już wynik, w jakim w Polsce nikt nie biega. Ja jestem bardzo zadowolony i z miejsc i z rezultatu, bo w sumie jestem po okresie roztrenowania, dwa tygodnie w treningu, więc dobry start dobrze wróży przed kolejnymi startami i dalszą pracą - nie krył zadowolenia Kowalski, najszybszy Polak w stawce.

Wśród pań podium w kategorii open było w całości polskie. Czołowa trójka kobiet miała sporą przewagę nad resztą rywalek. Zwyciężyła Marta Krawczyńska z czasem 34:50, a tuż za nią finiszowały Kamila PobłockaEwelina Paprocka. Co ciekawe, panie zajęły w generalnej klasyfikacji (bez wykluczenia wyników mężczyzn) trzy kolejne miejsca od 15. do 17.

- Udało się, ale szczerze mówiąc nie było dzisiaj tak łatwo, ponieważ jestem po roztrenowaniu. Dziś dobre przetarcie, bo poniżej 35 minut, czyli jestem bardzo zadowolona, jak na pierwszy start. Zdecydowanie przeszkadzała dzisiaj pogoda i wiatr. Jak wracaliśmy, to cały czas było jednak pod wiatr. Ta trasa bardzo mi się podoba, jeden nawrót, drugi nawrót, także troszeczkę szybciej to wszystko mijało - relacjonowała na mecie Krawczyńska.

Najlepsi biegacze mogli liczyć na nagrody finansowe, których pula wyniosła 20000 zł. Triumfator Mbitihi otrzymał czek na 750 zł. Dla uczestników dopingowanych przez kibiców, najważniejsze było jednak ukończenie biegu. Najwolniejsi w stawce finiszowali z czasem ok 1 godziny i 40 minut, ale ich wytrwałość spotkała się z ogromnym podziwem dopingujących.

Nie każdy zdołał jednak dotrzeć do mety o własnych siłach. W kilku przypadkach dystans połączony z wysoką temperaturą i słońcem, dał się biegaczom mocno we znaki i musieli opuszczać trasę z pomocą ratowników medycznych. Na szczęście na trasie były aż cztery karetki pogotowia, dzięki czemu interwencje przebiegały sprawnie.

Każdy, kto ukończył bieg, otrzymał efektowny pamiątkowy medal, a także wziął udział w loterii z pulą nagród rzeczowych w wysokości 10 tys. zł.

Główny bieg poprzedziła rywalizacja wózkarzy. Wygrali ją Monika Pudlis (IKS Smok Lotos Orneta) oraz jej klubowy kolega, Bogdan Król.

Zobacz pełne wyniki wózkarzy (.PDF)

NAJLEPSI W 52. BIEGU WESTERPLATTE:
Mężczyźni
1. Robert Wambua Mbitihi (Kenia) 00:28:57
2. Marek Kowalski (Żukowo) 00:29:52
3. Andrzej Rogiewicz (Zantyr Sztum) 00:30:33
4. Michał Czapiński (Reda, BCT Team) 00:31:27
5. Tadeusz Zblewski (Baszta Bytów) 00:31:28

Kobiety
1. Marta Krawczyńska (Malbork) 00:34:50
2. Kamila Pobłocka (Ekonomik Maratończyk Lębork) 00:34:57
3. Ewelina Paprocka (Obliwice, GKS Tęcza N. Wieś Lęborska) 00:35:00
4. Martyna Adamczyk (AZS AWFiS Gdańsk) 00:37:05
5. Katarzyna Pobłocka (Ekonomik Maratończyk Lębork) 00:38:17
ZOBACZ PEŁNE WYNIKI (.PDF)

Opinie (58) 7 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane