Wiadomości

Polskie szczypiornistki o ćwierćfinał z Rumunią

SPR Arka Gdynia

Trener polskiej kadry Kim Rasmusen po meczu z Norweżkami świętować zwycięstwa wprawdzie nie mógł, ale jego podopieczne i tak awansowały do dalszych gier w mistrzostwach świata.
Trener polskiej kadry Kim Rasmusen po meczu z Norweżkami świętować zwycięstwa wprawdzie nie mógł, ale jego podopieczne i tak awansowały do dalszych gier w mistrzostwach świata. fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl

Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych pożegnała się ze Zerjaninen porażką z Norwegią 18:23 (10:13). Przegrana z triumfatorkami ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich sprawiła, że pierwszą fazę mistrzostw świata nasza drużyna ukończyła na 3. miejscu w grupie C. W niedzielę o godzinie 20:15 w Nowym Sadzie w 1/8 finału biało-czerwone zmierzą się z Rumunią. Zwycięzca tego pojedynku awansuje do ćwierćfinałów, pokonany pojedzie do domu.



POLSKA: Wysokińska - Koniuszaniec 2, Niedźwiedź 3, Kulwińska 2, Byzdra, Kudłacz 1, Grzyb 1, Stachowska, Wojtas 4, Semeniuk-Olchawa 4, Stasiak, Siódmiak, Szwed-Orneborg, Jochymek 1

Przed ostatnim meczem Kim Rasmussen zapewne miał dylemat. Mógł oszczędzać podstawowe zawodniczki na mecz 1/8 finału, od której to fazy turniej wkroczy w system pucharowy, czyli przegrywający żegnać się będzie z mistrzostwami. Szansę na poprawienie 3. pozycji w grupie były bowiem niewielkie. Aby awansować na 2. miejsce, nasza reprezentacja musiała pokonać mistrzynie olimpijskie różnicą 4 bramek, a zwycięstwo w grupie dawałaby im wygrana aż 10 trafieniami.

Mimo że trudno było liczyć na tak wysokie zwycięstwo, duński trener reprezentacji Polski zdecydował się na Norwegię rzucić wszystkie siły. W siódemce zaczęła nawet Iwona Niedźwiedź, która ostatnie spotkanie opuściła z powodu urazu dłoni.

W pierwszej połowie to rozgrywająca Vistalu Gdynia zdobywała ważne bramki. Po jej akcjach było 4:5 i 7:7. Natomiast pierwszą próbę ucieczki Norweżek "zgasiła" inna gdyńska szczypiornistka. Patrycja Kulwińska rzuciła na 5:5.

Jednak pod koniec pierwszej połowy jedynie miłym wspomnieniem było nasze prowadzenie z początku meczu (1:0 i 2:1 po rzutach karnych Karoliny Semeniuk-Olchawy). Norweżki odskoczyły i na przerwę zeszły z trzema bramkami w zapasie (13:10).

W drugiej połowie były szanse, aby Polki dogoniły Norweżki. Niestety, nasza drużyna nie wykorzystała maksymalnie gry w liczebnej przewadze, a ponadto Semeniuk-Olchawa, która w pierwszej połowie wykorzystała 4 karne, pomyliła się z siedmiu metrów. Z karnego zawiodła również Alina Wojtas, mimo że po zmianie stron to ona zdobyła 4 z pierwszych 6 trafień dla Polski.

Swoją bramkę, w 38. minucie na 13:15 dorzuciła także Kulwińska. Czym bliżej końca spotkania, tym bardziej rosła przewaga Norwegii, także dlatego, że doskonale poczynała sobie ich bramkarka. Katrine Lunde broniła w tym meczu na 56 procentach skuteczności. Jako ostatnia w tym spotkaniu pokonała ją Niedźwiedź.

Aktualne mistrzynie świata i igrzysk olimpijskich z kompletem zwycięstw triumfowały w grupie C. W 1/8 finału ta reprezentacja zagra z Czeszkami.

Na drugą w naszej grupie - Hiszpanię - w drugiej fazie czekają Węgierki, a czwarta - Angola zmierzy się z Niemkami.

JERZY CIEPLIŃSKI: ŻYCZĘ IM, BY POPRAWIŁY NASZ WYNIK Z 1997 ROKU

Natomiast Polki w 1/8 finału Polki zagrają z Rumunią, która zajęła 2. miejsce w grupie D. Ta drużyna zanotowała dotychczas tylko jedną porażkę (23:26 z Niemkami) oraz odniosła cztery zwycięstwa (27:17 z Tunezją, 32:13 z Australią, 21:17 z Węgrami, 29:23 z Czechami).

Biało-czerwone opuszczają Zerjanin, gdzie rozgrywały wszystkie mecze grupowe, by w niedzielę o godzinie 20:15 zmierzyć się na parkiecie, który bardzo dobrze znają Rumunki, bo w Nowy Sadzie spotkania rozgrywała grupa D. Zwycięzca tego meczu awansuje do ćwierćfinałów, w których Polek nie było od 1997 roku.


Wcześniejsze mecze grupowe Polek w finałach mistrzostw świata
Polska - Paragwaj 40:6 (19:4)
Polska - Hiszpania 20:26 (11:11)
Polska - Angola 32:23 (18:13)
Polska - Argentyna 31:17 (14:9)

Pozostałe mecze grupy C:
Hiszpania - Angola 30:21 (14:10)
Argentyna - Paragwaj 25:15 (13:5)
Norwegia - Angola 26:21 (12:9)
Hiszpania - Paragwaj 29:9 (14:0)
Norwegia - Paragwaj 34:13 (17:8)
Hiszpania - Argentyna 25:19 (14:11)
Norwegia - Argentyna 37:18 (15:9)
Angola - Paragwaj 37:12 (18:7)
Norwegia - Hiszpania 22:20 (11:10)
Angola - Argentyna 33:23 (15:12)

Końcowa tabela grupy C
1. Norwegia 5 0 0 142: 90 10
2. Hiszpania 4 0 1 130: 91 8
3. POLSKA 3 0 2 141: 95 6
4. Angola 2 0 3 135:123 4
5. Argentyna 1 0 4 102:141 2
6. Paragwaj 0 0 5 55:165 0

Opinie (18)

  • Nic tylko się cieszyć (2)

    i gratulować!!

    • 6 1

    • czego przegranej? (1)

      • 3 2

      • nie, podjęcia rękawicy i dzielnej walki z drużyną, która wygrywa z prawie każdym
        w obronie było dobrze, gorzej ze skutecznością w ataku
        z Rumunią muszą przebudzić się rozgrywające

        • 0 0

  • (6)

    "Z karnego zawiodła również Alina Wojtas, mimo że po zmianie stron to ona zdobyła 4 z 6 bramek dla Polski"

    tak naprawdę po przerwie zdobyliśmy 8

    • 0 1

    • ale chodzi o pierwsze 6 po przerwie (5)

      • 0 0

      • 5-6 bramek to jest obecnie faktyczna roznica miedzy Polska o czolowka (3)

        • 6 0

        • dobrze że tam gramy bo widać nad czym należy pracować (2)

          w meczu z najlepszymi Hiszpania Norwegia nie potrafimy wykorzystywać liczebnej przewagi

          dużej poprawy to wymaga, bo ma kolosalne znaczenie dla wyniku

          ponadto o ile defensywę mamy już dobrą
          to stosunkowo mało z niej wychodzi kontr
          no i kłopoty w pozycyjnym, z 2 linii walnięcie ma praktycznie tylko Wojtas

          dlatego z najlepszymi mecze na 18-20 bramek rzuconych

          • 5 0

          • nie przesadzaj

            nie muszą grać po pół godzIny

            taka Zych mogłaby wejść na 2-3 akcje na razie w każxej połowie

            rzuca trafia, gra dalej, nie to do zajezdni

            ale trzeba próbować a nie trzymać je w domu

            więcej na pewno da niż np Stasiak

            • 3 0

          • to wszystko prawda, jednak zawodniczki tej klasy natychmiast po stracie piłki wracają do obrony, a wtedy trudniej o kontry
            z drugiej strony my też Norweżkom zbyt wielu okazji do kontr nie stworzyliśmy

            • 1 0

      • trzeba było tak pisać od razu :)

        • 0 0

  • tak naprawde to moga juz sie pakowac ,z Rumunia nie ma szans (5)

    taka prawda o nasztch dziewczynach niestety

    • 5 9

    • ech ci malkontenci i czarnowidze (4)

      faworytami nie jesteśmy, ale żeby skazywać na porażkę już przed pierwszym gwizdkiem?

      • 2 2

      • nie bujam w oblokach tak jak ty (3)

        • 0 3

        • przecież piszę, że nasze nie są faworytkami (2)

          ale skoro przed MŚ ograły Brazylię, a ona wyszła z grupy z kompletem punktów, to nadzieję mieć można

          • 3 0

          • (1)

            Mecze z Brazylia to tylko sparing

            • 0 1

            • No i jak tam, czarnowidze? POLSKA W ĆWIERĆFINALE!!!

              • 3 0

  • Moim zdaniem brakuje też wysokiej leworęcznej z silnym rzutem. Niestety nie mamy takiej w lidze. Najlepiej rokują Zych i Andrzejewska ale na ten poziom brakuje im jeszcze ogrania, cwaniactwa i boiskowej bezczelności - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tak czy inaczej fajnie się ogląda grę naszych i jest to obecnie poziom o 2-3 stopnie wyższy niż za trenera Przybylskiego. Wtedy to była antygra! Myślę, że jest potencjał na przyszłość i jeżeli dziewczyny pójdą jeszcze trochę do przodu, to niebawem możemy liczyć się w najlepszej 8 świata! Taka prawda!

    • 7 1

  • mecz

    Granie środkiem to taki wynik.
    SKRZYDEŁKA czas rozwinąć !!!
    A może takie są/były założenia aby trafić na Rumunię?

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »