Wiadomości

Przemysław Trytko miał ratować Bałtyk Gdynia, a może pójść do normalnej pracy

Bałtyk Gdynia

Przemysław Trytko, podobnie jak Bałtyk Gdynia, rozegrał tylko jedno spotkanie w rundzie wiosennej. Biało-niebiescy na inaugurację przegrali 0:5 z Unią Janikowo.
Przemysław Trytko, podobnie jak Bałtyk Gdynia, rozegrał tylko jedno spotkanie w rundzie wiosennej. Biało-niebiescy na inaugurację przegrali 0:5 z Unią Janikowo. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

- Czułem zainteresowanie prezesa i trenera, żeby pomóc Bałtykowi Gdynia w utrzymaniu i chętnie podjąłem się tej misji. W tym sezonie prawdopodobnie już nie zagram - mówi nam Przemysław Trytko, który w lutym dołączył do biało-niebieskich. Niemal pewne jest, że III liga nie zostanie wznowiona, dlatego napastnik nie wyklucza podjęcia innej pracy. - Może już w lipcu będę musiał sobie ją znaleźć. Na spokojnie podchodzę do tematu, bo mam 32 lata i chcę jeszcze pograć - tłumaczy piłkarz, który po przeprowadzce nad morze zamieszkał z Adamem Danchem z Arki Gdynia.



Piłkarze w niższych ligach muszą iść do pracy. Zrezygnują z gry?



Damian Konwent: III liga prawdopodobnie nie zostanie wznowiona, a pański kontrakt z Bałtykiem Gdynia wygasa z końcem czerwca. Jak klaruje się pana przyszłość?

Przemysław Trytko: W tym sezonie prawdopodobnie już nie zagram, chyba że coś się zmieni, to oczywiście jestem gotowy. Nie jesteśmy w stanie w miesiąc rozegrać ośmiu meczów. Chłopaki w III lidze często pracują i nie daliby rady, bo musieliby pozwalniać się z pracy, szkół. Nie rozmawiałem jeszcze z władzami klubu. Temat jest otwarty, bo na pewno będę chciał jeszcze grać w piłkę, ale jak to będzie, ciężko przewidzieć.

Istnieje szansa, że zostanie pan w Gdyni na kolejny sezon? Na początku roku trener Jerzy Jastrzębowski mocno o pana zabiegał.

Absolutnie, jestem otwarty na rozmowy. Wtedy sprawa była trochę złożona, bo miałem kontrakt w ROW 1964 Rybnik. Czułem zainteresowanie i chęć tego, bym dołączył, ale chodziło o wiele kwestii prywatnych. Myślałem, że zostanę na południu Polski. Rybnik miał problemy finansowe, ja stałem się wolnym zawodnikiem, pojawił się temat powrotu do Gdyni. Grałem tu wcześniej, czułem się dobrze, więc jeśli miałem brać pod uwagę wyjazd, to tylko do Gdyni. Wiele rzeczy musiało się poukładać, czułem zainteresowanie prezesa i trenera, żeby pomóc Bałtykowi w utrzymaniu i chętnie podjąłem się tej misji.

Rozgrywki niższych lig odwołane do 11 maja



A czy teraz bierze pan uwagę to, że za chwilę będzie musiał pójść do normalnej pracy?

Mam ręce, nogi i głowę, więc jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to na pewno tak. Może już w lipcu będę musiał sobie ją znaleźć. Może zajmę się trenerką i to też będzie praca. Na spokojnie podchodzę do tematu, bo mam 32 lata i chcę jeszcze pograć w piłkę. Jakieś wstępne rozmowy z kimś już były, także zobaczymy czy temat wróci. Na chwilę obecną trenuję po to, aby być formie w czerwcu i móc wrócić do gry. Jeśli przyjdzie ten dzień, w którym będzie trzeba zawiesić buty na kołku, to po całkowitym otwarciu lotnisk, wybiorę się na bardzo długie wakacje.

Obniżenie pensji w Bałtyku to dla pana problem?

Mogę wypowiedzieć się tylko w swoim imieniu. W tej sytuacji, w której jest już nie tylko Bałtyk, ale cały świat, nie mam żadnego problemu, abym zgodził się na obniżkę, nawet jeśli wrócą rozgrywki.

Ile pieniędzy od PZPN dla Bałtyku Gdynia?



Piłkarze mają kredyty, zobowiązania finansowe. Będzie miał pan z czego żyć za miesiąc, dwa lub trzy?

Większość z chłopaków z niższych lig normalnie pracuje. Większe zarobki są w ekstraklasie i wiem, że to się łatwo ocenia, ale są tacy, którzy mają kredyty i inne zobowiązania nawet na kilkanaście tys. zł miesięcznie. Często dotyczą nieruchomości. Ja akurat właśnie spłaciłem mieszkanie. Zastanawiałem się nad kupnem kolejnego w Gdyni i nie byłoby mnie stać, żeby wyłożyć na nie gotówkę. To jest duży problem, dlatego trzeba rozmawiać z piłkarzami. Nawet w ekstraklasie zarobki często sięgają około 10 i więcej tys. zł, a ponad połowa dotyczy zobowiązań. Nie ma co się śmiać, bo to również są problemy.

Do Gdyni musiał pan przeprowadzić się z południa Polski, a tymczasem zagraliście tylko jeden ligowy mecz. Widzi pan jakieś pozytywy?

Wiemy, że III liga raczej nie zostanie już wznowiona. Dołączyłem na początku lutego, więc nie miałem pojęcia, że tak to może się potoczyć. Nie ma co ukrywać, że gdy spotkałem kogoś w Gdyni, to piłka była głównym tematem. Długo grałem w Arce, zdobyłem z nią Puchar Polski. Byłem po kontuzji, więc spotykałem się raczej z pozytywnym przyjęciem. Wszyscy mówili, że trzymają kciuki. Na chwilę obecną mieszkam z Adamem Danchem, który również pochodzi ze Śląska. Obaj mamy kontrakty do końca czerwca i taka jest prawda, że nie spotkałem się z negatywnymi głosami. Co więcej, kilku kibiców Bałtyku znałem już wcześniej.

Jerzy Jastrzębowski: Pandemia jak stan wojenny



W czasie izolacji na pewno było raźniej, gdy obok był kolega.

Czekamy na dalsze decyzje. W międzyczasie była Wielkanoc, więc wyjechałem. Mamy rozpiski, z reguły ćwiczymy raz dziennie, człowiek stara się też wyjść pobiegać. Na pewno jest raźniej, każdy stara się, żeby uprzyjemnić ten trudny czas.

Piłkarz ekstraklasy i III ligi, więc domyślam się, że rozmów piłkarskich nie brakowało w ostatnich tygodniach.

Z racji, że mieszkam z Adamem, to temat ekstraklasy czy I ligi znam. Prawdą jest, że 3-4 tygodnie nikt nie wiedział co będzie dalej. Każdy po cichu liczył, że jakoś to się da naprawić. Nasza liga nie ruszy, ekstraklasa czuje realną szanse. Są duże pieniądze z praw telewizyjnych, ludzie chcą coś oglądać. Potrzeba wznowienia rozgrywek na najwyższym poziomie jest dużo większa, niż w III lidze.

Opinie (310) ponad 50 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Bałtyk Gdynia

Data powstania:
1930

Pełna nazwa:
Stowarzyszenie Klub Sportowy Bałtyk Gdynia

Barwy:
biało-niebieskie

Największe osiągnięcia:
7 sezonów w Ekstraklasie (1980-86, 1987/88), 6. miejsce w Ekstraklasie (1981), półfinał Pucharu Polski (1985)

Debiut w I lidze (ekstraklasa)
1980

Siedziba:
ul. Olimpijska 5/9, 81-538 Gdynia
tel.: 622-00-99

Stadion:
ul. Górskiego 10,
pojemność 3000 miejsc
oświetlenie: 1200 lx
podgrzewana murawa sztuczna

Prezes:
Jacek Paszulewicz

Wiceprezes:
Michał Listkiewicz

Członek zarządu:
Andrzej Adamczyk

Archiwum drużyny

wyniki w sezonie:
statystyki w sezonie:

Najbliższe spotkanie

data meczu: 11.07.2020

Jantar Ustka
:
Bałtyk Gdynia
mecz pucharowy

Tabela końcowa

Piłka nożna - III liga
M Z R P Bramki Pkt.
1 KKS 1925 Kalisz
2 Radunia Stężyca
3 Świt Skolwin
4 Kotwica Kołobrzeg
5 Mieszko Gniezno
6 Unia Janikowo
7 Sokół Kleczew
8 KP Starogard Gdański
9 Polonia Środa Wielkopolska
10 Pogoń II Szczecin
11 Chemik Police
12 Gwardia Koszalin
13 Bałtyk Koszalin
14 Nielba Wągrowiec
15 Jarota Jarocin
16 Górnik Konin
17 Grom Nowy Staw
18 BAŁTYK
  • Sezon przerwano po 18. kolejce ze względu na pandemię koronawirusa. Decyzją Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, awans do II ligi uzyskał KKS 1925 Kalisz, żaden z zespołów nie został zdegradowany.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane