• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Przewaga wypracowana w ostatnim kwadransie

Krzysztof Klinkosz
19 września 2012 (artykuł sprzed 10 lat) 

Piłkarki ręczne Vistalu Łączpolu w meczu rozgrywanym awansem z 3. kolejki PGNiG Superligi pokonały na własnym parkiecie Olimpię Beskid Nowy Sącz 33:24 (17:13). Beniaminek rozgrywek utknął w korkach, spotkanie rozpoczęło się z opóźnieniem, a mimo to gospodynie tak na dobre wyraźną przewagę uzyskały dopiero w ostatnim kwadransie gry. Podobnie wyglądały poprzednie pojedynki mistrzyń Polski. Dla podopiecznych Andrzeja Niewrzawy był to ostatni sprawdzian przed turniejem kwalifikacyjnym do Ligi Mistrzyń, na który drużyna wyruszy w czwartek wieczorem.



VISTAL ŁĄCZPOL: Kowalczyk, Gapska - Kulwińska 10, Mateescu 6, Sulżycka 5, Koniuszaniec 4, Białek 2, Krnić 2, Zych 2, Andrzejewska 2, Janiszewska 0, Królikowska 0, Pawłowska 0, Petrinja 0, Kozłowska 0

OLIMPIA BESKID: Szczurek, Kozieł - Michalewicz 5, Podrygała 4, Szczecina 4, Płachta 4, Panasiuk 3, Gadzina 2, Leśniak 1, Rączka 1, Maślanka 0, Skorut 0

Kibice oceniają



Typowanie wyników

VISTAL ŁĄCZPOL Gdynia
Olimpia-Beskid Nowy Sącz

Jak typowano

99% 281 typowań VISTAL ŁĄCZPOL Gdynia
0% 0 typowań REMIS
1% 3 typowania Olimpia-Beskid Nowy Sącz

Twoje dane



Jeszcze na 30 minut przed planowanym rozpoczęciem spotkania na hali nie było zespołu gości. Szczypiornistki beniaminka ekstraklasy utknęły bowiem w korku w Sopocie i do meczu przystąpią praktycznie "z autobusu". W związku z tym spotkanie opóźniło się o kilka minut.

Już po niespełna 30 sekundach gdynianki otworzyły wynik spotkania za sprawa kontry, którą wykończyła Patrycja Kulwińska. Później jednak Natasza Krnić trafiła w poprzeczkę a "siódemka" beniaminka wykorzystywała swoje szanse. W 6 minucie było 3:1 dla ekipy z Nowego Sącza i trener Andrzej Niewrzawa poprosił o czas.

Główną bolączką gdynianek były straty w ataku i nieskuteczność kiedy już udało im się przedrzeć pod bramkę rywalek. Przerwa na żądanie przyniosła zamierzony efekt już po kilkudziesięciu sekundach mistrzynie Polski remisowały 3:3 a w 7 minucie Katarzyna Koniuszaniec doprowadziła do wyniku 4:3.

Gospodynie na tyle poprawiły swoja grę, że utrzymywały w kolejnych minutach prowadzenie, jednak nie osiągnęło ono większych rozmiarów niż 3 bramki (7:4 w 10 min.) W tym czasie karnego nie wykorzystała Loredana Mateescu. Również opiekunka Olimpii Beskidu - Lucyna Zygmunt poprosiła o przerwę w grze jednak w przypadku jej zespołu nie przyniosło to takiego skutku jak czas wzięty kilka minut wcześniej przez gdynianki.

W 17 min. po karnym w wykonaniu Wiktorii Panasiuk rywalki zniwelowały po raz kolejny straty do 1 bramki (9:8). W odpowiedzi spudłowała Mateescu, ale Kulwińska zdobywając czwartą swoją bramkę w meczu doprowadziła do stanu 10:8 dla gospodyń.

Kolejne 7 minut spotkania stało pod znakiem szybkiej i wreszcie dokładnej gry Vistalu Łączpolu. To szybko znalazło odzwierciedlenie w wyniku i gdynianki znów "oderwały się" od rywalek (13:9 w 24 min.). W ostatnich minutach pierwszej połowy to zespół Olimpii Beskidu, jak wcześniej gdynianki, tracił piłki w ataku bądź ostrzeliwał słupki. Gdynianki nie wykorzystały jednak tej okazji aby wyjść na wyższe prowadzenie. Po 30 minutach meczu było 17:13 dla gospodyń. Po 6 bramek w swoich zespołach zdobyły Patrycja Kulwińska i Julia Michalewicz.

Drugą połowę od celnego rzutu rozpoczęły szczypiornistki z Nowego Sącza ale po chwili trzema bramkami odpowiedziały gospodynie i w 33 minucie było 20:14. Za chwilę gdynianki znów zatraciły skuteczność. Na nic zdawały się wysiłki Małgorzaty Gapskiej, która broniła po dwa rzuty w akcji, jednak kiedy piłek nie przejmowały koleżanki z pola, przy kolejnych próbach musiała kapitulować. Bramkarka Vistalu Łączpolu występowała w tym okresie meczu w roli głównej - m.in broniąc karnego - i dopiero w 42 min. Mateescu przełamała niemoc strzelecką gospodyń. Było już tylko 21:19 dla gdynianek jednak kolejne dwie bramki zdobyte w krótkim okresie czasu pozwoliły im odzyskać 4-bramkowe prowadzenie (23:19 w 44 min.).

Po tym okresie przestoju gdynianki zdecydowały się znacznie przyspieszyć tempo swoich akcji. Zespół gości, posiadający znacznie krótszą ławkę a dodatkowo osłabiony przez uraz Joanny Gadziny bronił coraz słabiej, dzięki czemu gdynianki dochodziły do łatwych sytuacji rzutowych. w 50 min. po czwartym trafieniu Karoliny Sulżyckiej było 28:20 dla Vistalu Łączpolu.

Ten okres szybkiej i dokładnej gdy gospodyń przesądził o losach meczu. Rywalki stać było w kolejnych minutach tylko na pojedyncze składne akcje, które w większości i tak kończyły się na skutecznie interweniującej Gapskiej. W 57 min. gdynianki wyszły na prowadzenie 33:23 a ostatecznie wygrały z beniaminkiem 33:24.

TUTAJ ZNAJDZIESZ POZOSTAŁE WYNIKI 3. KOLEJKI i AKTUALNĄ TABELĘ PGNiG SUPERLIGI


Trojmiasto.pl ma swoją redakcję w Gdyni!
Dzięki temu będziemy jeszcze bliżej mieszkańców Gdyni i ich problemów.
Pracujemy na trzecim piętrze Transatlantyka, przy
Placu Kaszubskim 17/307 zobacz na mapie Gdyni.
Piszcie do nas na adres
gdynia@trojmiasto.pl, dzwońcie pod nr 58 321 95 50 lub po prostu przychodźcie.

Opinie (22) 2 zablokowane

  • kibol

    Brawo dla dziewczyn szczególnie za ostatnie 15 minut.

    • 4 9

  • Ten Wąs niejednym jajem trząsł :)

    Bardzo spoko trener :) Nawet pozdrowił kibiców za te przyśpiewkę :)

    • 7 2

  • SeS

    Świetnie dziewczyny, jestescie cudowne

    • 3 10

  • obiektywnie patrząc

    to z meczu na mecz drużyna gra coraz słabiej. Niewrzawa jest kompletnie zagubiony, nie wie co robić. Sezon na straty a już najbliższy mecz z Ruchem pokaże jak będzie ciężko cokolwiek osiągnąć w lidze. Nie mówię o eliminacjach do LM bo tam to już w ogóle będzie pogrom.

    • 15 5

  • Orneborg był wuefistą, a Niewrzawa nawet do niego nie umywa. Ale ładnie się uśmiecha.

    • 14 2

  • Trzon (1)

    zespołu został zmieniony (czytaj wyrzucony) wuefista jak nazywacie Orenborga to trener jakiego tu nie bedzie długo długo majstra zrobił i go wyrzucono ...
    tak jest w POLSZCZE jak jest sukces to niszczymy jak go nie ma dajemy kase i pierzemy pieniądze Vistal jest za dużym molochem aby ktokolwiek go ruszył nawet
    a że ma zabawkę typu piłka ręczna cóż.......kto ma kasę ten działa!!!!!
    Szkoda tylko dziewczyn bo jest kilka utalentowanych juniorek które już DZIS!!!! powinny trenować razem z kadrą Polski aby pokazać , że i w 3 city mamy utalentowaną młodzież która może grać na europejskim poziomie

    • 6 8

    • Niewrzawa i co dalej

      Orneborga nie wyrzucono tylko odszedł bo tęsknił za dziećmi. Szkoda bo był dobrym fachowcem. Co do Niewrzawy to zdecydowanie lepiej od trenerki idzie mu smażenie ryb w knajpie

      • 7 1

  • opinie fachowcow widze jak co roku te same :D (10)

    Cieplinski zły (to akurat popieram), Oreneborg zł (majstra zrobi), Niewrzawa zły (choć sezon dopiero się zaczyna)
    możecie juz przestać szczekać co rok to samo ??

    • 5 9

    • Zaś Ty najlepszy ze wszystkich pseudoFachowców (1)

      Co Ciepły ci nie pasował bo sobie nie dał dmuchać w kasze. Często przeginał ale o handballu sporo wiedział. Lepiej żeby trenerem była taka chorągiewka jak "niewrzawa ". Widać ,że nie masz pojęcia o ręcznej

      • 9 1

      • Bardzo możliwe , że nie mam pojęcia o ręcznej, ale mam na tyle rozumu, żeby nie oceniać nikogo po kilku sparingach i 2 meczach ligowych

        • 1 3

    • (7)

      Jest i Remicoo :) Jakim Ciepły jest fachowcem pokazał na turnieju przed sezonem w Elblągu. Rzucił okiem jak Vistal grał z Montexem i na następny dzień rozbił wesołą gromadkę Niewrzawy w pył!
      A Vistal gra coraz gorzej. Orneborg był słabym trenerem i zdania nie zmienię. Był mistrz, ale z taką paką tego mistrza Ciepły też bez najmniejszego problemu by miał. Wielkość trenera ocenia się jak robi coś z niczego, a nie jak wygrywa z bardzo mocnym zespołem.

      • 11 1

      • (6)

        Skoro Ciepły taki fachowiec to czemu VŁ nigdy nie nawiązał nawet walki o mistrza ?? Sam budował drużynę jak chciał i nie osiągnął celu , który sam wyznaczył. Marazm i zerowy rozwój. Orneborg cudów nie zdziałał ale gra podobała mi się bardziej. Niewrzawy nie oceniam (patrz wyżej)
        Od początku było wiadomo, że po odejściu najlepszych zawodniczek cudów nie będzie. Na szczęście u konkurencji też szału nie ma.

        • 1 3

        • Zdezolowane Rumunki sam sobie do drużyny ściągnął ? (5)

          Trendy zarząd na siłę ściągnął do klubu rumuńskie gwiazdy po przebiegu i naciskał aby grały - toż wydano na nie sporą kasę i bieżące wypłaty z górnej pułki -a taki Ciepły najchętniej odsyłał je na ławę . Dlatego był fe i do tego jeszcze jego pseudo fani spowodowali jego zwolnienie z klubu . Teraz w Elblągu bez wielkich gwiazd i zagranicznych zaciągów pokaże jak się tworzy dobry zespół . Nie będzie to zespół na mistrza ale nie jednemu mecze przeciw niemu odbiją się potężną czkawką . Tego jestem pewien . Ta fala krytyki co do trenera Niewrzawy już w poniedziałek nabierze rumieńców po powrocie zespołu z nieudanych kwalifikacji do LM - o to jestem spokojny, to pewnik !

          • 4 3

          • poza stasiak, wszystkie dokonane transfery do gdyni na prosbe trenera cieplinskiego (1)

            • 3 1

            • A głowa Ciebie nie boli?

              Ciepliński ściągał zawodniczki rumuńskie do zespołu i potem sadzał je na ławie- fajne myślenie!!!

              • 0 0

          • (2)

            rozumiem ze Cieplinski gdyby pojechał z ta drużyną to byłby to kwalifikacje udane ?? Od lat polskie drużyny żeńskie nic nie znaczą w europie i tutaj Niewrzawa nic nie zmieni. Ciepliński jedynie co zrobi w Elblągu to zajeździ dziewczyny i w połowie roku nie będzie kim grać , bo już ma szpital. Ja nie jestem zwolennikiem dopieszczania gwiazd, ale on zawsze przeginał i pewnie nic się nie zmieniło.

            • 0 2

            • (1)

              Ta drużyna została rozbita personalnie przez zarząd i politykę transferową. Teraz jest rozbijana moralnie i psychicznie przez trenera juniorek. Seniorki (jedyne doświadczone w drużynie) się nie liczą.
              Jak długo to wytrzyma? Teraz przegrane kwalifikacje LM i wracamy do ligi Ruch, Zagłębie, SPR i będziemy wiedzieli co ta drużyna może zdziałać na krajowym podwórku.

              • 3 1

              • Noo właśnie!! zobaczymy , poki co nic nie wiadomo. Zarzad to sponsorzy, to oni wydają swoją kase i oni decydują.
                Jak się komuś nie podoba, niech wyłoży okrągłą "banieczke" wejdzie do zarządu i działa lepiej :)

                • 1 1

  • Ale o co chodzi

    a ja sie pytam gdzie sa te transfery i zdolna mlodziez???wygrywamy 3mecz z rzedu ale styl nie zachwyca a tak naprawde gralismy z slaba kadrowa piotrcowia i 2 beniaminkami...przy mocniejszym przeciwniku z taka gra o punkty moze byc ciezko.

    • 11 1

  • Młodzież jest ale nie gra...

    grają za to starsze i utytułowane zawodniczki, tylko dlaczego tak słabo???Każda z tej pierwszej 7-10-ki ma o sobie wysokie mniemanie - to może czas już coś pokazać drogie Panie?Bo w takim stylu to niedługo będziecie grały przy kibicach:Zarząd klubu + obsługa hali!Pozostali kibice stwierdzą,że szkoda czasu.
    Brawo dla klubu kibica bo to sztuka tak wiernie kibicowac gdy zawodniczki grają na niskim poziomie!

    • 8 3

  • slabiUTKO

    o podium bedzie ciezko z taka gra

    • 2 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Typuj wyniki Mistrzostw Świata w Katarze!

Relacje LIVE

Najczęściej czytane