Wiadomości

Reformy na trzecioligowym podwórku.

Od sezonu 2002/03 III liga, wzięta pod parasol samej centrali, ma liczyć 4 grupy po 16 klubów. W przyszłości szczebel III-ligowy zostanie zmniejszony o połowę. To plany, nawet decyzje PZPN z czerwca tego roku! Nagle wyszło na jaw, iż związek zamierza zreformować reformowane rozgrywki.

III-ligowcy rozpoczęli sezon ze świadomością, że za rok spadnie więcej klubów (u nas co najmniej 6 z 19). Nowa koncepcja PZPN - najwcześniej od edycji 2002/03 albo następnej - przewiduje jednak 16 grup (po 12-16 klubów) prowadzonych przez wojewódzkie ZPN. Dla mistrzów grup byłyby baraże w formie pucharowej. Dla najlepszej czwórki - awans, dla drugiej - dodatkowe baraże z zespołami 11-15 w II lidze. Po co te schody? W poprzednich dwóch sezonach tylko dwóch z ośmiu beniaminków pożegnało się z II ligą. Górnik Polkowice walczył nawet o awans. Funkcjonuje zatem dobra selekcja.

Na Wybrzeżu III liga to chleb powszedni, dobrze ją znamy. Mamy więc podstawy, aby napisać, że zamysł PZPN trafia kulą w płot. Sezon ligowy kończyłby się 15 maja! Akurat, kiedy są najlepsze boiska. Centrala pragnie uniknąć kolejek w środy. I słusznie. Tylko dlaczego w poprzednim sezonie sztucznie powiększono grupę 1 (m.in. uratowanie zdegradowanej Granicy i śmieszny baraż z udziałem Jagielloni), a kilkanaście dni temu wepchnięto do grupy 2 Kaliski KS, ostatecznie sankcjonując aferę pn. Kotwica? Związek lituje się nad Lubuszaninem, który jadąc na Śląsk musi pokonać 600 km. Kto jednak zabronił działaczom pomyśleć i przydzielić klub z Drezdenka - w ramach wymiany z Lignomatem - do naszej grupy? Pytaliśmy o to rok temu. Usłyszeliśmy, że podział grup wynika - bez odstępstw - z podziału województw. Wówczas nikt nie mówił o ekonomii. Kilka miesięcy temu uznano, że III liga ma zmierzać w kierunku zawodostwa. Dziś ma dokładnie zdublować struktury IV ligi. To wolta o 180 stopni. Czy PZPN w ogóle ma jakieś pojęcie, co dzieje się na tym szczeblu?

Co na to teren, który ma zaopiniować projekt? Mówi Bogdan Drzymała, wiceprezes Kaszubii Lubiany, czyli klubu, który przeżywa kryzys finansowy. - To głupi pomysł. Widzę tylko jeden pozytyw - wreszcie przestanie kręcić ligą Wielkopolski ZPN. To będzie IV liga, której nikt nie chce sponsorować. Jaką promocję zaoferujemy młodym piłkarzom z zewnątrz, jeżdżąc po województwie? Jeśli tak ma być, to czemu służy obecna redukcja. A może już w ogóle nie powinniśmy bać się degradacji? Oszczędność wynikająca z mniejszych odległości to rzecz drugorzędna. Często drożej wychodzi organizacja meczu u siebie. Podstawowy koszt to płace dla zawodników.

Równie krytyczne stanowisko przedstawił Wojciech Bork, trener Gryfa: "PZPN drastycznie obniży rangę rozgrywek, które - jeśli dojdzie do reformy - powinny zmienić nazwę. Bo to nie będzie III liga. Proszę spojrzeć - rozgrywki cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem mediów. Dlaczego to psuć? Zostaniemy odsunięci od szczebla centralnego. Różnica poziomu pomiędzy III i IV ligą zostanie zniwelowana. Nowy plan dyskredytuje ambicje klubów niezadowalających się mianem lokalnych potentatów. Wcześniej chodziło o to, że kto nie ma kasy, ten niech da sobie spokój z III ligą. W tej chwili trzeba się zastanowić nad kwestią: Co mi z tego, że mam kasę? W nagrodę mam grać w lidze wojewódzkiej? I co dalej? Wygram ją, albo w cuglach, albo po dramatycznej walce, a następnie przegram w barażu po bramce w 90 minucie. Mówi się o aspekcie finansowym - dużo kosztują wyjazdy. To prawda, od 2000 do 2500 złotych. No to spróbujmy zmniejszyć grupy do 14 klubów."

Zadzwoniliśmy do skromnego beniaminka z Bydgoszczy, Polonii. Mówi jej menedżer, Krzysztof Olek: - Sprowadza się nas do poziomu grajdołka. Początkowo pomyślałem, że dziennikarze PAP coś pomieszali. Wierzyć mi się nie chce, aby ktoś wpadł na tak chory pomysł. Widać PZPN nie chce mieć kłopotu i działa z myślą "niech się kopią sami". Zastanówmy się chociażby nad kwestią stadionów i boisk. Ile z nich w naszym kraju spełnia warunki III ligi?

Z grona naszych rozmówców tylko Andrzej Prabucki, szef Goplanii, był zadowolony. - Zmniejszenie III ligi do 4 grup to było zabójstwo. Ani nie zwiększyło zainteresowania kibiców, ani nie urósł od tego poziom sportowy. Wzrosły tylko koszty. Należy wrócić do starego układu, a jeśli nie, to niech będzie 16 grup.

Andrzej Góra, dyrektor Pomorskiego ZPN, nie otrzymał jeszcze żadnego pisma z centrali. - Nie ulega wątpliwości, że chodzi o ekonomię. Równocześnie poziom sportowy spadnie na łeb na szyję. Spodziewam się jednak, że reforma ma więcej wariantów.

star.



Opinie

Walczymy z przemocą słowną

Kasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Twoja opinia

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane