Wiadomości

Ponad 3 tys. biegaczy w półmaratonie Gdańsk

Najnowszy artukuł na ten temat

Półmaraton Gdańsk dla 4,5 tys. biegaczy



3262 osoby ukończyły drugą edycji AmberExpo Półmaraton Gdańsk. Triumfatorem został Błażej Brzeziński, który na pokonanie dystansu 21,0975 km potrzebował niespełna 66 minut. Najwolniejsi biegli ponad 3 godziny. Mistrzem miasta został Radosław Dudycz, który jednocześnie ustanowił rekord Polski 40-latków. Każdy uczestnik po minięciu mety, która znajdowała się w hali tytularnego sponsora, otrzymywał medal, a potem mógł skorzystać z sali masażu i gastronomii.



TUTAJ ZNAJDZIESZ WYNIKI WSZYSTKICH STARTUJĄCYCH

Od startu tempo podyktował Błażej Brzeziński. Jednak bydgoszczanin, startujący w barwach Śląska Wrocław miał pecha, gdyż długo system komputerowy zamiast jego nr 15 w czołówce wyrzucał "19". Zatem spikerzy zgromadzonej w Amber Expo publiczności podawali zupełnie innego lidera. Podobnie pomylono Radosława DudyczaMychajło Iwerukiem. Gdańszczanin przez 45 minut był anonsowany w ścisłej czołówce. Już przed startem zapowiadał wynik lepszy niż 1:07:13, czyli zamierzał ustanowić rekord Polski 40-latków.

- Niestety, Radek zadzwonił do nas i powiedział, że biegnie w drugiej grupie na założony przez startem czas - po trzech kwadransach taki komunikat przekazał widzom jeden ze spikerów, Włodzimierz Machnikowski.
Jeszcze dłużej w czołówce był wymieniany Aleksandr Radnikow z Rosji, gdy de facto biegł w niej Anton Potockyi z Ukrainy. To on wraz z rodakiem Iwerukiem oraz ubiegłorocznym triumfatorem Johnem Tanui (Kenia) po około tysiącu metrów od startu dołączył do Brzezińskiego. Ta grupa zgodnie współpracowała przez pół godziny.
mat. prasowe organizatora

PRZECZYTAJ RELACJĘ Z PIERWSZEGO GDAŃSKIEGO PÓŁMARATONU

Potem pożegnał się z nią Tanui. Kenijczyk niespodziewanie osłabł i już na 15. kilometrze tracił do czołówki około minuty. Następnie kryzys miał Potockyi. Systematycznie tracił do prowadzących metr po metrze.

Przed wbiegnięciem do hali Amber Expo zaatakował Brzeziński. Ukrainiec nie miał już sił, by skontrować. Zawodnik Śląska Wrocław triumfował w czasie 1:05:21.

- Szybko utworzyła się czteroosobowa czołówka. Od 10 kilometra zaczęło się i w niej tasować. Cieszę się, że to ja zachowałem najwięcej sił i wygrałem - powiedział na mecie zwycięzca, który w nagrodę otrzymał 2 tysiące złotych.
Jednak chyba bardziej od niego cieszył się Dudycz, który osiągnął metę jako czwarty.

- Jestem szczęśliwy. Poprawiłem o 20 sekund rekord Polski 40-latków. Teraz chciałbym poświęcić się pracy jako trener. Oczywiście biegać nie przestanę, ale po wyczynie zaczynam roztrenowanie - zapowiedział Radek, który jednocześnie został mistrzem Gdańska.
W Gdańsku padł również rekord kraju 65-latków. Jego autorem był Antoni Cichończuk.

- Poprawiłem rekord o blisko pół minuty. Poprzedni wynosił 1:24:55. Muszę się pochwalić, że w tym roku, na różnych dystansach to jest mój już 11 rekord kraju w mojej kategorii wiekowej - podkreślał mieszkaniec Gdyni, w przeszłości wielokrotny medalista mistrzostw świata weteranów.
Wśród pań o wygraną rywalizowały Olga OchalMarta Krawczyńska. Lepsza o 4 sekundy okazała się ta pierwsza.

- W przyszłym roku moim celem będzie uzyskanie minimum do startu w igrzyskach olimpijskich - zapowiedziała Ochal.
Nim jednak biegacze dotarli do hali Amber Expo, jako pierwsi metę osiągnęli wózkarze. Nie tylko dlatego, że ruszyli o pięć minut wcześniej od biegaczy. Bogdan Król inauguracyjne 5 kilometrów przejechał w niewiele ponad 10 minut. W czołówce od początku była Monika Pudlis. Potem rutynowany zawodnik z Ornety wyraźnie odjechał konkurencji i z dużą przewagą minął jako pierwszy linię mety. Natomiast w rywalizacji pań doszło do niespodzianki.

- Mam nadzieje, że 11 listopada, w Warszawie konkurencja będzie mocniejsza. Takie są niestety realia w tej konkurencji, że nie wszyscy mają pieniądze, by przyjeżdżać na zawody. Na trasie niewiele się działo. Dla mnie najważniejsze, że była ona dobrze zabezpieczona, a dla nas najważniejsze, że dobrze było widać zakręty, gdyż leżymy na wózkach nisko i nie zawsze jest dobra widoczność - mówił Bogdan Król, gdyż w Gdańsku ścigało się tylko sześcioro wózkarzy.
Poza najlepszymi w kategorii open i poszczególnych grupach wiekowych uhonorowało najstarszych uczestników biegu. Nagrody trafiły do: Urszuli Janczak oraz Horsta Linke (Niemcy), Stanisława NiwińskiegoJacka Bandurskiego.

Meta znajdowała się w jednej z hal Amber Expo. Tam mieściło się swoiste miasteczko biegowe, w którym rodziny i znajomi mogli oczekiwać na tych, co zdecydowali się na start. Przygrywała muzyka, były stoiska handlowa i gastronomiczne.

Na liście startowej było 4 tysiące nazwisk. Ostatecznie wystartowało 3287 uczestników. Tylko 25 osób przeliczyło się z siłami i do mety nie dotarło.

W kuluarach już można było usłyszeć, że organizatorzy nadal chcą rozwijać półmaraton. W przyszłym roku mają być gotowi, aby przyjąć nawet 6 tysięcy biegaczy. Do dyspozycji tego przedsięwzięcia mają być aż trzy hale tytularnego sponsora.

Najlepsi w 2. AmberExpo Półmaratonie Gdańsk
Biegacze
1. Błażej Brzeziński (Śląsk Wrocław) 1:05:21
2. Mychajło Iweruk (Ukraina) 1:05:22
3. Anton Potockyi (Ukraina) 1:05:34
4. Radosław Dudycz (Team Run Gdańsk) 1:05:56

Biegaczki
1. Olga Ochal (Prefbet Śniadowo Łomża) 1:15:14
2. Marta Krawczyńska (Malbork) 1:15:18
3. Ewelina Paprocka (Tęcza Buniks Nowa Wieś Lęborska) 1:17:34

Wózkarki
1. Katarzyna Zuchowicz
2. Monika Pudlis

Wózkarze
1. Bogdan Król
2. Grzegorz Ojrzyński
3. Krzysztof Obuchowicz

Mistrzostwie Gdańska
1. Monika Zielińska i Radosław Dudycz

Opinie (84) ponad 10 zablokowanych

  • niesamowite (1)

    wreszcie Polak wygrał a Kenijczyk osłabł

    • 49 2

    • bo Kenijczyk dzien wczesniej w Krakowie też biegł 21 km :)

      • 1 0

  • o ho ho, już pograne, już mu się Kenijczyk włączył (2)

    gratulacje!

    • 22 4

    • Marta co tak cienko, nie dalas rady na koncowce?? (1)

      • 4 6

      • Jak widać nie dała. Jakieś pytania jeszcze?

        • 6 2

  • Najstarszy uczestnik miał 83 lata. (1)

    Czy to nie jest rekordem Guinness'a?

    • 15 17

    • Rekord głupoty

      • 2 9

  • szkoda (14)

    że biegając blokujecie miasto.
    Nie lepiej pobiegać po lasach? takie piękne trasy mamy?

    • 72 88

    • Są tacy co biegają po ulicach

      I są tacy co biegają do lekarza, bo się nie ruszają

      • 25 18

    • (3)

      Już bez przesady z tym blokowaniem, pojechałem pokibicować kolegom i jakoś paraliżu miasta nie widziałem.
      Jest niedziela...

      • 26 13

      • do dziś też tak myślałam, (2)

        ale jest niedziela, są wybory (ja np. musiałam pojechać do innej dzielnicy i musiałam szukać przystanku skąd jadą autobusy); kilka osób w tym autobusie próbowało dostać się do pracy i narzekali na brak informacji. Nie każdy ma czas i chęć wyszukiwać informacje o biegach skoro i tak nie ma czasu w nich uczestniczyć; niestety nie każdy ma w niedzielę wolne.

        • 17 14

        • (1)

          Informacje od jakiegoś czasu wisiały na słupach wzdłuż ulic w centrum, nie trzeba było niczego wyszukiwać. Rozumiem, że na wybory koniecznie musiałaś pojechać między 10 a 13?:)

          • 13 6

          • Nie ma co pienieć. To ten sam dziwak pisze te same posty. Tylko inaczej się podpisuje.

            On jest jakiś chory psychicznie, widać po wpisach . Wciąż ten sam wątek, złośliwy, szyderczy. Pewnie przeżył coś w przeszłości co wpłynęło na stan dzisiejszy, albo to jest wbudowane.
            Żadnego korka nie było. Biegłam, widziałam. Gdy było najwi ększe natężenie, policjanci przepuszczali gdy się dało samochody na kilku skrzyżowaniach. Poza tym, ruch był zupełnie płynny, było prawie pusto.
            Świetna impreza, proszę o więcej. Pozdrawiam moje koleżanki :)

            • 3 1

    • Faktycznie szkoda. Lepiej żeby było blokowane tylko przez samochody ;)

      • 25 14

    • szkoda, żze kierowcy tak blokuja i zanieczyszczają miasto. (4)

      ale jest nadzieja, z pewnością kiedys zostanie przekroczona masa krytyczna i wtedy przegoni się tych lewusów z miasta. I ludzie w końcu odetchną. Na pohybel spalinowcom. Oby im miski olejowe opadły.

      • 20 16

      • Run, run (3)

        ortopeda czeka.

        • 10 8

        • jakoś poszło świetnie, bez otopedy (2)

          za to z dużą ilością endorfin, jeśli kiedyś słyszałeś chłopcze z McDonalda.

          • 9 10

          • weź rozpęd

            i walnij tym pustym łbem o mur z całej k...a mocy. Na szczęście twoje absurdy nigdy się nie spełnią

            • 4 3

          • Ortopeda

            ortopeda to będzie za kilka lat kilkanaście, 60 % z dziś biegajajacych będzie kuśtykać

            • 2 2

    • Nie

      • 1 1

    • Z tym to do organizatorów musisz iść

      Ludzie biegają tam gdzie biegi są organizowane

      • 1 0

    • Moderator usunął mój post, chociaż nie był obraźliwy

      widac też nie lubi biegaczy

      • 0 0

  • Organizacja do kitu!!! (5)

    Nie wiem kto organizował ale najsłabsza organizacja jaką widziałem. Plotki się przewracały pod naporem dzieci a biało czerwone taśmy przewracały pachołki na ulicę, było czasami niebezpiecznie. Jestem ratownikiem medycznym i byłem na wszystkich biegach w tym roku, widać że tu organizator schował kasę głęboko do kieszeni a bezpieczeństwo biegaczy i samochodów się nie liczyło!

    • 35 21

    • Labo sport. =i wszystko jasne

      • 5 1

    • nie wiem co ty widziałeś. (3)

      I gdzie to widziałeś. Może w kinie? Ja biegłem i nic się nikomu nie przewracało. Nie było żadnych korków. Było swietnie. Brawo organizatorzy. Tak trzymać.

      • 6 5

      • (2)

        buahahahaha, nie było korków, najlepszy dowcip dnia dzisiejszego. Rzeczpospolitej to był jeden długi godzinny korek. I zaznaczam, tą ulicą nie biegli

        • 6 4

        • buahaaha, gdzie ty jeździsz ? (1)

          godzinę stałeś w korku? Może ty byłeś w Żukowie na rondzie?

          • 4 2

          • chociażby ul.Dąbrowszczaków.....masakra

            • 2 2

  • Klasyfikacja brutto

    Po co to zmieniali??
    To wyciągnięta ręka dla osób, które pchają się przed startem i startują nie ze swojej strefy

    • 43 2

  • Bando lanserów w opiętych na członku rajtuzach idzcie biegać sobie po lasach a nie w dzień wyborów blokować miasto ! (1)

    • 29 54

    • Ale w lesie nikt nas nie widzi, że biegamy w rajtkach, które są opięte na członku. ;)

      • 11 1

  • Kilka uwag do organizatora : (3)

    1.1 Pas dla takiej masy zawodników na Grunwaldzkiej to okazało się zdecydowanie za mało. Było momentami-falami ( biegłem za balonikiem 1.40 ) ciasno i niebezpiecznie. Zawodnicy wbiegali i tak na pas dla samochodów, a nie mówię o punktach żywieniowych gdzie Ci z lewej skrajnej zbiegając do strefy sprawiali kłopot pozostałym. Jak w przyszłym roku ma być 6.000 trzeba tu wyciągnąć wnioski,
    2.Na starcie słabo były oznaczone strefy i były w stosunku do ilości zawodników za krótkie.
    3.W hali momentami na mecie robiło się mocno ciasno. Nie wiem czy nie pomyśleć o symbolicznym biletowaniu dla gości wejścia do strefy Finishera, zwłaszcza w przyszłym roku przy 6.000 uczestnikach.
    4.Strefa wydawania napojów na 10km powinna być duuużo dłuższa,
    5.Reszta co najmniej ok. Wolontariusze zaangażowani, pomocni uwijali się jak w ukropie. Ogólnie super, tylko parę rzeczy do poprawienia.

    • 35 5

    • czy

      aby przebiec nędzne 20km trzeba koniecznie coś po drodze pić i jeść?!
      To tak, jak w samolocie- ledwo usiądą, od razu muszą coś wcinać...

      • 5 8

    • (1)

      Na całej Al. Zwycięstwa były dwa pasy i był to mniej więcej 5 km trasy, gdzie zawodnicy się już mocno rozciągnęli. Logiczne było zatem kontynuowanie dalszej trasy od Miszewskiego (7 km) już jednym pasem.
      I tak raban z komunikacją powstał wielki zwłaszcza na Alei Zwycięstwa, gdy cały ruch samochodowy zawężono do właśnie jednego pasa. Tu na szczęście jako że to był jeden z początkowych odcinków biegu, ostatni zawodnik opuścił ten teren po ok. 40 minutach. Swoją drogą, 6 km przebiec w 40 minut kiedy pieszo da się to zrobić w niewiele więcej czasu, to z jednej strony porażka dla uczestnika, z drugiej chyba celowo-złośliwe uczestnictwo w biegu, taka inna odmiana ludzi w rodzaju permanentnego pisania donosów do władz lub nie wiem ale się wypowiem.

      • 0 5

      • ty jeszcze nie wytrzeźwiałeś?

        przeczytaj coś napisał. może kurtyna się podniesie choć jestem w tym wypadku pesymistą.

        • 1 0

  • Około 1:40 człowiek (6)

    w normalnym dresie, a nie w rajtuzach. Śmieszni są ci "faceci w rajtuzach".

    • 15 34

    • Mnie nie śmieszą. Za to śmieszą mnie tacy co po 1km mają zadyszkę. (2)

      W sypiali po 5min dostają zawału.

      • 17 9

      • Na jakiej próbie prowadziłaś badania?

        • 7 2

      • a sluchawki tez mialas?

        • 2 1

    • ale w takich ciezkich bawełnianych dresach źle sie biega to chyba jakis amator był

      albo na legginsy do biegania juz mu zabrało pieniedzy to pozyczył od dziadka stary i brudny dres.

      • 5 8

    • (1)

      Moze i smieszni, ale jest to sto razy wygodniejsze do biegania niz dresy.

      • 9 2

      • I dużo bardziej higieniczne niż przepocone na tyłku dresy

        • 2 1

  • Brawo Krzyśku!

    Jesteśmy dumni :)

    • 5 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »