Wiadomości

Rewanż za mistrzostwa świata w windsurfingowej klasie RS:X

Sopocki Klub Żeglarski

W mistrzostwach świata reprezentacja Polski nie zdobyła medalu. W Sopocie ma być o wiele lepiej.
W mistrzostwach świata reprezentacja Polski nie zdobyła medalu. W Sopocie ma być o wiele lepiej. fot. mat.prasowe PZŻ

- Jesteśmy optymistami. Mamy szanse na medale - zapewnia Przemysław Miarczyński, który w 2004 roku w Sopocie sięgnął po tytuł mistrza Europy. Obecnie klub SKŻ Ergo Hestia najlepszych windsurfingowców kontynentu w klasie olimpijskiej gościć będzie już po raz trzeci. Wciąż startują Zofia Klepacka i Piotr Myszka, którzy w 2010 roku na tym akwenie zdobyli brąz. Na dobre wyniki liczą także faworyci gospodarzy: Małgorzata Białecka, Maja Dziarnowska oraz przede wszystkim Paweł Tarnowski.



PRZYPOMNIJ SOBIE MISTRZOSTWA EUROPY W SOPOCIE Z 2004 ROKU

Od 19 do 25 sierpnia SKŻ Ergo Hestia po raz trzeci gościć będzie mistrzostwa Europy seniorów i juniorów w olimpijskiej klasie windsurfingowej. W 2004 roku był nią Mistral, a w 2010 roku i obecnie jest to deska typu RS:X. Tegoroczna impreza została przyznana z okazji jubileuszu 35-lecia klubu.

Zawodniczki i zawodnicy zaczną się zjeżdżać do Sopotu od najbliższej niedzieli. Dwa pierwsze dni tradycyjnie zarezerwowane są na rejestrację uczestników, pomiary sprzętu oraz wyścigi treningowe. Oficjalne otwarcie regat planowane jest na poniedziałek na godzinę 18. Punktowane biegi rozpoczną się we wtorek. Medalistów poznamy 25 sierpnia.

- Jesteśmy optymistami. Mamy szanse na medale - zapewnia Przemysław Miarczyński, który w 2004 roku właśnie w Sopocie sięgnął po pierwszy z trzech tytułów mistrza Europy seniorów w klasie olimpijskiej.
Wówczas popularny "Pont" żeglował na Mistralu. Później sukcesy kolekcjonował także w RS:X. Był m.in. mistrzem i aż pięciokrotnym wicemistrzem świata, a zwieńczeniem jego pięknej kariery był brązowy medal olimpijski podczas igrzysk 2012 roku.

- W windsurfingu nie da się wszystkiego zaplanować. Decyzję na wodzie, w którą stronę popłynąć często musi podejmować sam zawodnik, a taktykę dobierać się do zmieniającej się sytuacji tak w klasyfikacji jak jeśli chodzi o warunki atmosferyczne. Po wyścigu oczywiście to wszystko wspólnie analizujemy i staramy się nie powielać popełnionych błędów. W tak wyrównanej stawce nie ma nie ma błędów. Wystarczy nawet jeden słabszy wyścigi, by pogrzebać szanse na medal - dodaje obecnie już trener Miarczyński.
PRZECZYTAJ WYWIAD Z PRZEMYSŁAWEM MIARCZYŃSKIM

Obecnie w sopockim klubie opiekuje się on m.in. Małgorzatą Białecką, która też ma bardzo dobre wspomnienia z 2004 roku. Wówczas została mistrzynią Europy do lat 16. Sześć lat później już jako seniorka uplasowała się w championacie przeprowadzonym przez SKŻ Ergo Hestia na 6. miejscu. Natomiast apogeum jej formy jak na razie przypadło na lata 2015-16. Była wówczas mistrzynią świata, wystartowała na igrzyskach olimpijskich.

- Lubię ten akwen. Mam dobre wspomnienia ze wszystkich ważnych regat, które odbywały się w Sopocie. Wierzę, że będzie okazja do rehabilitacji za niezbyt udany start w Aarhus podczas mistrzostw świata - deklaruje Białecka, która w Danii przed tygodniem zajęła 26. miejsce.
W podobnym tonie wypowiada się Maja Dziarnowska. Ona w Aarhus sklasyfikowana została na 21. pozycji. Natomiast Sopot 2010 to i dla niej medalowe wspomnienia. Zdobyła wówczas brąz w kategorii do 21 lat.

- Mistrzostwa w Sopocie to szansa na start w tej rangi imprezie właśnie większe liczbie młodych polskich zawodniczek i zawodników. A my oczywiście zamierzamy ostro walczyć o czołowe lokaty - dodaje Maja.
TAK RELACJONOWALIŚMY SOPOCKIE MISTRZOSTWA W 2010 ROKU

Na rewanż za Danię na własnym akwenie szykuje się także Paweł Tarnowski. W mistrzostwach świata po eliminacjach był liderem, a przed ostatnim dniem regat plasował się jeszcze na pozycji wicelidera. Ostatecznie skończył jako piąty.

- Brak medalu powoduje oczywiście niedosyt, ale uważam że regaty w Aarhus mimo wszystko były dla mnie udane. Dobrą formę postaram się potwierdzić w Sopocie. Wierzę, że nasza ekipa odniesie tutaj sukcesy - zapewnia Paweł, który już w 2015 roku był mistrzem Europy seniorów, a rok później zdobył brąz.
NIE MA MEDALU, ALE SĄ KWALIFIKACJE OLIMPISJKIE DLA POLSKI W WINDSURFINGU. SPRAWDŹ WYNIKI MISTRZOSTW ŚWIATA

Z Danii też tak zupełnie nie wrócił z pustymi rękoma, gdyż wywalczył dla Polski kwalifikacje do startu w igrzyskach olimpijskich 2020 roku. Podobną przepustkę mają też Polki dzięki 5. miejscu na mistrzostwach świata Zofii Klepackiej. Przypomnijmy, że deskarka Legii Warszawa oraz Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), który w Danii był 10., również mają dobre wspomnienia z sopockich mistrzostw Europy 2010. Wówczas oboje w kategorii seniorów stanęli na najniższym stopniu podium.

Przypomnijmy, że w mistrzostwach Europy nie ma limitu zawodników na daną reprezentację. Polska zamierza wystawić około 30 zawodniczek i zawodników. Ograniczenie do jednego przedstawiciela z danego państwa w jednej konkurencji obowiązuje w windsurfingu na igrzyskach olimpijskich.

By wyłonić reprezentantkę i reprezentanta na Tokio 2020 w dwóch najbliższych sezonach przeprowadzone zostaną kwalifikację narodowe. Punkty będzie można zdobywać w przyszłorocznych mistrzostwach świata i Europy oraz w mistrzostwach świata lub kontynentu 2020. Natomiast ostateczna decyzja i tak należy do komisji powoływanej przez PZŻ.

POZNAJ ZASADY KWALIFIKACJI DO ŻEGLARSKIEJ REPREZENTACJI POLSKI NA IGRZYSKA OLIMPIJSKIE 2020

Opinie (11)

  • Impreza tylko dla wąskiego grona :/

    Dla osób będących na brzegu zawody jakby się nie odbywały, smutna prawda.

    • 13 2

  • Jeden Telebim

    Postawienie jednego telebimu i kamery z zoomem na rozgrywki oraz jakaś tabela zawodników i wszystko byłoby jasne. Ciekawie dla osób postronnych, jak i o sob które przyjechały obejrzeć zawody. Nie trzeba nawet komentatora tych zawodów. A tak nic a nic.

    • 15 0

  • WIndsurfing zawsze był niszowym sportem (2)

    ktoś wie kto to Pont , Brzoza albo Rutkowski ? a Myszka z bazy w Mrągowie znany jest tylko w bazie w Mrągowie hehe

    • 6 8

    • Ja wiem.

      j.w.

      • 2 1

    • Maciej

      Maggol Rutkowski jest najlepszy! Król polskiego windsurfingu.

      • 0 3

  • Wiadomo że niszowy - ale przepiękny.

    • 3 2

  • Jak widnsurfing jest popularny, wystarczy pojechać na półysep helski w wietrzny dzień. Pływają tysiące ludzi. (2)

    No, ale ludzi fascynują skoki narciarskie (200 osób uprawia), narodowa dyscplina rzut młotem (?), albo żużel (kilkaset). Fascynujące dyscypliny :) Możę dlateego, że nieosiagalne ? I łatwe w obsłudze z piwem w ręku
    Trzymam kciuki w Sopocie

    • 15 2

    • W mediach sportowych zawsze przy władzy byli nieodpowiedni ludzie

      Oni decydują o której dyscyplinie się mówi w spocie wiadomości.
      Pomijam pilkę nożną bo zawsze będzie poza konkurencją, nawet jak nasi będą przegrywać z Luksemburgiem, jak wczoraj

      • 1 2

    • lornetka

      od wtorku lornetka i do Sopotu

      • 1 0

  • ja tam jadę jutro popływać na Hel na deskę - nie niszowo . Zapraszamy z ferajną surferów

    • 5 1

  • czas na trensmisje

    MŚ pokazały, że można i warto robić relację video z regat. Przy dzisiejszej technice, miniaturyzacji jest to możliwe za relatywnie niskie pieniądze i organizator mistrzostwa powinien zlecić SKŻ -owi takie działania - w ślad za tym powinny pójść środki.
    Na plaże i brac lornetki - czyli jak dawniej - też jest OK

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane