• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Rozbić i przestraszyć rywala... ciałem

Krzysztof Klinkosz
15 października 2010 (artykuł sprzed 12 lat) 

Po szybkim, emocjonującym meczu hokeiści Stoczniowca pokonali Ciarko KH Sanok 3:2 (2:0, 1:2, 0:0). Gościom nie pomogła legia zaciężna. Gdańszczanie wzięli udany rewanż za porażkę z pierwszej rundy, kiedy przegrali po dogrywce. Na kolejne trzy punkty liczymy w niedzielę, choć podopieczni Tadeusza Obłoja będą potykać się z KTH Krynica na wyjeździe



Bramki:
1:0 Marzec as. Jankowski, Smeja (8.35 w przewadze)
2:0 Chmielewski as. Wróbel(13.21)
3:0 Steber as. Wróbel (22.53)
3:1 Dziubiński as. Gruszka, Malasiński (24.38)
3:2 Radwański as. Milan, Kubat (35.08 w przewadze)

STOCZNIOWIEC: Odrobny; Smeja - Kabat, Kostecki - Rompkowski, Maciejewski - Skrzypkowski, Kwieciński - Maj; Marzec - Ziółkowski - Jankowski, Chmielewski - Wróbel - Steber, Drzewiecki - Janecka - Skutchan, Pesta - Stasiewicz - Wróblewski.

CIARKO KH: Rączka (22.54 Plaskiewicz); Ivicić - Kubat, Suur - Rąpała, Gurican - Owczarek, Bigos - Koseda; Radwański - Zapała - Biały, Gruszka - Dziubiński - Malasiński, Słowakiewicz - Milan - Mermer, Strzyżowski - Wilusz - Poziomkowski.

Kibice oceniają



Gdańscy hokeiści w pierwszym meczu na własnym lodowisku, drugiej rundy rozgrywek, podejmowali Ciarko KH Sanok. Zespół z Podkarpacia latem, dokonał nie lada wzmocnień pozyskując kilkunastu zawodników w tym wielu podstawowych z zespołu mistrzów Polski Wojasa Podhale Nowy Targ. W pierwszej rundzie, w Sanoku gdańszczanie w kontrowersyjnych okolicznościach przegrali po dogrywce.

Pierwsza tercja przyniosła wiele emocji, mecz toczył się w szybkim tempie i nie brakowało spięć pod bramkami. Już w pierwszych sekundach meczu ostro na bramkę gdańską natarli goście. W zamieszaniu podbramkowym kij stracił Przemysław Odrobny jednak przy pomocy kolegów z drużyny powstrzymał pierwszy atak sanoczan.

Po kilku szybkich i groźnych akcjach rywali, zwłaszcza w dwóch okresach gry w przewadze, do głosu zaczęli dochodzić gdańszczanie. W 9 minucie to gospodarze grali większą liczbą hokeistów i od razu ten fakt wykorzystali. Wojciech Jankowski zza bramki podał do Szymona Marca a ten stojąc sam przed bramkarzem bez trudu pokonał go.

Akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, w 13 minucie bliski wyrównania był Michał Radwański ale z pojedynku 1 na 1 obronną ręką wyszedł Odrobny. Wreszcie w 14 minucie gdańszczanie podwyższyli na 2:0 .

Bulik po prawej stronie Marka Rączki wygrał Marek Wróbel, odegrał do stojącego przed bramką Arona Chmielewskiego a ten strzałem pod poprzeczkę podwyższył.

Druga tercja rozpoczęła się od ataków gdańszczan i już w 23 minucie Jan Steber podwyższył na 3:0. Czeski napastnik wykorzystał podanie zza bramki od Wróbla. Zespół gości nie zamierzał jednak wcale poddawać się i już po niespełna dwóch minutach Krystian Dziubiński wykorzystując zamieszanie pod bramką gdańską strzelił pierwszą bramkę dla gości.

Gdańszczanie nadal przeważali na lodowisku ale Michał Plaskiewicz, który w 23 minucie zamienił Rączkę nie dawał się zaskoczyć. Czasem też gospodarze mieli po prostu pecha, np. Wojciech Jankowski w 28 minucie uderzył krążkiem w poprzeczkę.

Mecz, który od początku obfitował w twardą walkę w drugiej tercji stał się dość brutalny, z wieloma bezpardonowymi atakami. Częściej w przewadze grali gospodarze ale nie potrafili swoich dobrych sytuacji strzeleckich zamienić na bramkę. Nawet grając 5 na 3 Marek Wróbel czy Filip Drzewiecki minimalnie chybiali, bądź na drodze krążka do bramki wyrastał Plaskiewicz.

Niestety, gospodarze nie ustrzegli się też błędów w 36 minucie, nie wszyscy gdańszczanie zdążyli wrócić pod własną bramkę i Michał Radwański znalazł się sam na sam z Odrobnym. Sanocki napastnik wykorzystał szansę i strzelił bramkę kontaktową.

Gdańszczanie w końcówce tercji raz jeszcze natarli, jednak po raz kolejny minimalnie chybił Filip Drzewiecki a w ostatnich sekundach doskonałej dwójkowej akcji na gola nie potrafił zamienić duet Chmielewski - Steber.

W ostatniej odsłonie nie strzelono już żadnego gola jednak emocji ani przez chwilę nie zabrakło. Na bramkę Plaskiewicza strzelali m.in. Janecka, Chmielewski czy Skutchan ale zabrakło im skuteczności.

Im bliżej było końca meczu tym groźniejsze stawały się ataki rywali w ostatnich minutach meczu to sanoczanie mieli przewagę ale wówczas swoje umiejętności zaprezentował Przemysław Odrobny. Gdański golkiper nie ugiął się pod gradem strzałów i zachował czyste konto do końca ostatniej odsłony.

Hokeiści KH próbowali zaskoczyć go zarówno z dystansu jak i z najbliższej odległości. Gdański bramkarz wychodził z opresji nawet wówczas gdy na gdańską bramkę jechało dwóch rywali np. Gruszka i Malasiński. Frontalny atak sanoczanie przeprowadzili w ostatniej minucie ale nawet wówczas, grając w liczebnej przewadze nie zdołali doprowadzić do remisu. Gdańszczanie po najbardziej widowiskowym meczu w tym sezonie we własnej hali wzięli zasłużony rewanż na rywalach z Podkarpacia.

- Jestem niezmiernie zadowolony, pokazaliśmy charakter, zdominowaliśmy zwłaszcza pierwszą tercję. Taktyka była prosta, rozbić Sanok, grać ciałem. Zawodnicy zagraniczni z Sanoka boją się gry ciałem. Zresztą na to zwrócił również trener Podhala w rozmowie ze mną, że na Sanok najlepsza jest taka zdecydowana gra. Powinniśmy po pierwszej tercji prowadzić i 3, 4 do zera. Wówczas też mielibyśmy inny mecz - powiedział po zawodach trener Obłój.

Tabela po 11 kolejkach

Polska Hokej Liga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt
1 ComArch Cracovia 13 9 3 1 53:22 33
2 Aksam Unia Oświęcim 12 8 2 2 48:25 26
3 GKS Tychy 11 7 2 2 40:24 23
4 JKH GKS Jastrzębie 11 5 3 3 45:27 19
5 Ciarko KH Sanok 11 5 2 4 41:37 19
6 STOCZNIOWIEC GDAŃSK 12 4 1 7 33:51 13
7 Zagłębie Sosnowiec 10 3 1 6 37:41 10
8 KTH Krynica 10 2 2 6 37:52 10
9 Podhale Nowy Targ 11 3 0 8 27:52 9
10 Akuna Naprzód Janów 11 2 0 9 31:61 6
Tabela wprowadzona: 2010-10-15


Pozostałe wyniki 11 kolejki PLH:
GKS Tychy - Comarch Cracovia Kraków 2:3 (1:0, 0:1, 1:2), JKH GKS Jastrzębie - MMKS Podhale Nowy Targ 5:2 (1:0, 1:1, 3:1), Aksam Unia Oświęcim - Akuna Naprzód Janów 8:1 (5:1, 2:0, 1:0), Zagłębie Sosnowiec - KTH Krynica 3:4 po dogr. (1:0, 0:1, 2:2, d. 0:1).

Zobacz także

Opinie (100) ponad 20 zablokowanych

  • a Marek Kostecki gra na obronie?ikona Stoczni

    • 17 3

  • solo nie broni

    stocznia strzela bramki w pogoni,,,,,, jeden gol drugi goll trzeci leci na tablicy trzy zero sie swieci

    • 29 1

  • co z protestem ?

    • 4 6

  • Stocznia się rozkręca.

    Nareszcie!!!

    • 23 0

  • Gdańsk

    w ten weekend króluje!
    Dalej Stoczniowiec, ave Lechia!

    • 25 1

  • solo nie broni

    trzy zero to za mało by kibiców zadowalało.raz dwa trzy mało........

    • 12 0

  • Soliński nie broni

    bo nie jadł kopytek :)

    • 2 10

  • bedzie jak zwykle

    mile złego poczatki.i piekny remisik albo minimalna porazka z faworyzowanym przeciwnikiem.

    • 1 20

  • a Sperz gra na obronie dzisiaj? (2)

    • 3 6

    • Sperz krazek podaje daj spokoj

      • 0 4

    • A nie, bo w ataku!

      A ku-ku...

      • 0 1

  • podobno ,Polnego w bramce wstawil Kostecki

    • 2 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

Najczęściej czytane