• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Rybicka i Glonek z Buzdyganami Rektora AWFiS

jag.
10 stycznia 2010 (artykuł sprzed 12 lat) 
Opinie (6)

Po raz czwarty w szesnastoletniej historii zawodów o Buzdygan Jego Magnificencji Rektora AWFiS w Gdańsku gospodarzom udało się wygrać zarówno wśród florecistek jak i florecistów. Po sześcioletniej przerwie ponownie po to trofeum sięgnęła Anna Rybicka. Natomiast Radosław Glonek zwyciężył po raz czwarty w pięciu ostatnich edycjach. Triumfatorzy zarobili po tysiąc złotych. Nagrody wręczał prof. Waldemar Moska, dziekan oliwskiej uczelni.



W turnieju kobiet wystartowało 46 zawodniczek. Były wszystkie z wyjątkiem Sylwii Gruchały. - W dniu zawodów poinformowała mnie ona, że jest chora. Głos rzeczywiście wskazywał na zapalenie krtani, ale poprosiłem, aby zawodniczka dostarczyła zwolnienie lekarskie. To kolejna przerwa Sylwii. Niedawna miesiąc pauzowała z powodu urazu ścięgna Achillesa - informuje Longin Szmit, selekcjoner reprezentacji Polski florecistek.

Gruchała ma wrócić do kadry 14 stycznia, gdyż tego dnia rozpocznie się zgrupowanie w Szczyrku. Natomiast w tym obozie nie weźmie udziału Anna Rybicka, która w sobotę nie miała sobie równych na gdańskiej planszy. Dla popularnej "Rybki" jest to już 16 zwycięstwo w historii Pucharu Polski oraz piąty buzdygan. Poprzednie zdobywała w latach: 1996-98 i 2004.

- Floret kocham jak żadnej innej dziedziny w życiu. Dlatego nadal walczę, choć równocześnie dużo pracuję zawodowo. Muszę trenować mniej, ale maksymalnie intensywnie. W zakresie wydolności ćwiczę dużo sama. Ten turniej bardzo dobrze wytrzymałam pod względem kondycyjnym. Najwyraźniej zaprocentowały treningi na... pływalni - mówiła zadowolona Rybicka, która szykuje formę na lutowy Puchar Świata Grand Prix, który odbędzie się w Gdańsku.

Ania aż do finału nie napotkała większego oporu ze strony rywalek, choć po eliminacjach rozstawiła się tylko z szóstym numerem do pucharowej drabinki. Dopiero w pojedynku o pierwsze miejsce były emocje, gdyż gdańszczanka przegrywała z Martyną Synoradzką już 2:4, by następnie zadać cztery trafienia z rzędu i pozwolić rywalce wyrównać na 6:6.

W końcówce wzięła górę większa rutyna Rybickiej, a także jej lepsza kondycja. Poznanianka musiała czuć w nogach, tym bardziej, że narzekała na skręconą kostkę, wcześniejsze wygrane walki z innymi miejscowymi pretendentkami do zwycięstwa Małgorzatą Wojtkowiak i Karoliną Chlewińską. Tej pierwszej na pocieszenie pozostało utrzymanie się na szczycie klasyfikacji generalnej.

Ćwierćfinały:
Anna Rybicka (Sietom) - Małgorzata Susfał (D'artagnan Warszawa) 13:8; Martyna Synoradzka (AZS AWF Poznań) - Małgorzata Wojtkowiak 15:9; Karolina Chlewińska - Hanna Łyczbińska (wszystkie Sietom) 13:12; Martyna Jelińska (Budowlani Toruń) - Katarzyna Kryczało (Sietom) 15:10.

Półfinały:
Rybicka-Jelińska 15:6; Synoradzka - Chlewińska 15:13

Finał:
Rybicka - Synoradzka 8:7

Końcowa kolejność:
1. Rybicka, 2. Synoradzka, 3. Chlewińska i Jelińska, 5. Wojtkowiak, 6. Susfał i Łyczbińska, 8. Kryczało

Klasyfikacja Pucharu Polski po dwóch turniejach:
1. Wojtkowiak 105 punktów, 2. Agata Kantorska (AZS AWF Poznań) 83, 3. Emilia Rygielska (Budowlani Toruń) 80, 4. Susfał 80, 5. Marta Matysik (AZS AWF Warszawa) 70, 6. Monika Paliszewska (Sietom) 68, 7. Chlewińska 68, 8. Rybicka 65.

Wśród mężczyzn rywalizowało 61 zawodników. Z czołówki zabrakło Pawła Osmańskiego i Marcina Zawady. - Obaj są usprawiedliwieni - mówi Stanisław Szymański. - Pierwszy jest po zabiegu na łąkotce, co oznacza około czterech tygodni rehabilitacji, a drugi brał ślub na... Fidżi - wyjaśnia selekcjoner reprezentacji Polski florecistów.

Fechmistrz Szymański popisał się intuicją, gdyż przed turniejem pytany o niespodzianki wskazywał na Filipa Płocharskiego i Macieja Włoska. Obaj juniorzy przebili się aż do trzeciego miejsca, a gdańszczanin w eliminacjach zdobył nawet najwyższy numer rozstawienia.

W pojedynku o pierwsze miejsce zmierzyli się faworyci. Dla Radosława Glonka był to piąty finał z rzędu w tym turnieju i czwarte zwycięstwo! Gdańszczanin musiał solidnie napracować się na ten sukces. Już w ćwierćfinale zaledwie 15:14 wygrał ze Sławomirem Mockiem, a w pojedynku o główne trofeum powtórzył ten wynik w starciu z liderem klasyfikacji generalnej, Leszkiem Rajskim.

- To co dzieje się na planszy w zupełności mi wystarcza i potem nie mam już ochoty oglądać thrillerów - przyznał Radek, który w finale zwyciężył, mimo że przegrywał 11:14. - Oby była to zapowiedź odwrócenia karty i w tym roku udało mi się wreszcie zdobyć indywidualny medal na mistrzostwach świata bądź Europy, a najlepiej na obu turniejach - dodał gdańszczanin, który w poprzednim roku w obu tych imprezach przegrywał w ćwierćfinałach jednym trafieniem.

Ćwierćfinały:
Radosław Glonek (Sietom) - Sławomir Mocek (IKS Jamalex Leszno) 15:14; Leszek Rajski (KSz Wrocławianie) - Paweł Kawiecki 15:14; Filip Płocharski (obaj Sietom) - Aleksander Szymański (AZS-AWF Warszawa) 15:12; Maciej Włosek (Budowlani Toruń) - Paweł Szumielewicz (KSz Wrocławianie) 15:7

Półfinały:
Glonek - Płocharski 15:12; Rajski - Włosek 15:10

Finał:
Glonek - Rajski 15:14

Końcowa kolejność:
1. Glonek, 2.Rajski, 3. Płocharski i Włosek, 5.Szumielewicz, 6.Mocek, 7.Kawiecki, 8.Szymański.

Klasyfikacja Pucharu Polski po dwóch turniejach:
1. Rajski 120 punktów, 2. Glonek 118, 3.Szymański 93, 4. Tomasz Ciepły (AZS AWF Poznań) 70, 5. Szumielewicz 70, 6. Mocek 70, 7. Radosław Pietrusiewicz (Wrocławianie) 70, 8. Płocharski 63.

Za tydzień w Gdańskiej Szkole Floretu odbędzie VIII turniej "O kirys Jana III Sobieskiego" we florecie kobiet i mężczyzn zaliczany do klasyfikacji PP Juniorów (do lat 20). Ponadto reprezentacja Polski florecistów będzie walczyć w pierwszych w sezonie 2010 zawodach PŚ "Copenhagen Cup", a kilkoro juniorów młodszych z Gdańska weźmie udział w 12 zawodach PE kadetów w Pisie "Torneo di scherma internazionale".
jag.

Opinie (6) 2 zablokowane

  • szkoda że Sylwia dalej

    konsekwentnie ośmiesza trenerów, jak i dyscyplinę.
    Jak by tego nie tłumaczyć, jej zachowanie jest NIEPOWAŻNE.
    Na możliwość startu w Gdańsku, jak i w świecie, pracują "na nią"
    także trenerzy, sponsorzy ...
    Pytanie brzmi jak jej dawny konflikt z trenerem kadry ma wpływ
    na bieżące funkcjonowanie w klubie, który po Pekinie miała de facto
    porzucić i wyjechać do Włoch. Smutne to wszystko, bo liczyłam że
    nowe otwarcie z trenerem Kaszubowskim coś zmieni
    A sukces Ryby - rzecz fantastyczna; świadczy o klasie człowieka

    • 6 0

  • (1)

    ANIU nie pierwsze to i nieostatnie (mam nadzieję) gratulacje ode mnie i od Mateusza :)))
    W lutym na PŚ będziemy już na pewno !

    • 6 1

    • zapraszamy serdecznie:) 26-28 lutego:)

      • 1 1

  • GLONEK JEST THE BEST !!!!!

    Pozdrowienia od Prezesa Kuli Ziemskiej !

    • 3 2

  • widać że gruchałka znów straciła ochotę na sport
    gdyby ona miała serce do walki Rybickiej byłaby wielokrotną mistrzynią świata!

    • 5 1

  • BRAWO ANIA!!!!

    dziwne że Gruchałka nie byla chora na plebiscytach :):)

    • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

Najczęściej czytane