Wiadomości

Sport Talent. Bracia bliźniacy Zeszutek jak Neymar i Cristiano Ronaldo

Zobacz, co potrafią The Football Twnis

Jak ojciec i wujek mieli grać w rugby, ale wybrali własną drogę i postawili na piłkę nożną. Grają nie tylko na boisku, bo ich freestyle triki można śledzić na YouTube i Instagramie. Dzięki temu chcą być jak ich idole: Neymar i Cristiano Ronaldo. Bliźniacy: Tymoteusz i Maksymilian Zeszutkowie to kolejni bohaterowie cyklu Sport Talent. Poprzednio pisaliśmy o Anieli Frąckowiak. Natomiast 1 czerwca zaprezentujemy Jana Rodziewicza trenującego windsurfing.



Bliźniacy Tymoteusz i Maksymilian Zeszutkowie mają po 13 lat. Piłka nożna to ich świat. Trenują w klubie Pomorzanin Gdynia, ale dużo ćwiczą też indywidualnie. Obaj pokazują, że to nie tylko zespołowy sport na boisku, ale także poza nim. Wspólnie wykonują masę trików i ewolucji, dzięki czemu ich gra staje się jeszcze bardziej efektowna.

- Piłka to moja pasja. Cały czas się czegoś uczę jednocześnie bawiąc się, wymyślam nową kombinację zwodów i za każdym razem mogę nauczyć się czegoś więcej niż samego przysłowiowego kopnięcia piłki. Mój największy idol to Neymar. Od małego kocham jego kreatywność z piłką - mówi nam Tymek.

The Football Twins na YouTube



- Najbardziej w piłce lubię rywalizację. Trzeba ciężko pracować, żeby osiągnąć sukces. Dlatego też jestem wielkim fanem Cristiano Ronaldo, ponieważ przebył daleką drogę, by wejść na szczyt. Dużo się od niego nauczyłem - dodaje Maks.
fot. archiwum prywatne
To skłoniło braci do zależenia kanału The Football Twins (Piłkarscy Bliźniacy z ang. przyp. red.) na YouTube oraz zaistnienia w mediach społecznościowych. Można znaleźć w nich dużą porcję piłkarskiego freestyle.

- Przede wszystkim trzeba mieć pomysł co chce się publikować. Nasz kanał powstał w zeszłym roku podczas pierwszej fali pandemii. Nie mogliśmy wychodzić z domu, więc postanowiliśmy przygotować ćwiczenie dla młodszych zawodników, aby mogli je sami wykonywać w mieszkaniu. Cały plan treningu do nagrań przygotowujemy sami. Wykorzystujemy czasami tatę lub inne osoby, aby pomogły nam tylko nagrać. Nasze publikacje związane są głównie z piłką nożną, choć zdarzają się również inne wpisy jak piosenka na Hot16Challange. Napisaliśmy ją sami, a wujek zaprosił nas do studia, aby profesjonalnie ją nagrać - tłumaczy Tymek.
Takie działania nie są jednak takie łatwe, jakby mogło się wydawać.

- Największym wyzwaniem jest to, by ludzie o tobie słyszeli i widzieli. Trzeba pokazywać się się z dobrej strony na najważniejszym meczu lub turnieju. Zdarzają się też kontuzje. Za każdym razem, gdy łapię jakiś uraz chcę jak najszybciej wrócić do gry. Po każdym jestem jeszcze bardziej zdeterminowany. Zdarzało się, że musiałem pauzować kilka miesięcy, a gdy wracałem do to po tygodniu łapałem kolejną. Sytuacje takie uczą cierpliwości. Staram się z nich wyciągać jak najwięcej pozytywów - wyjaśnia Tymek.

The Football Twins na Instagramie



Zobacz w akcji braci bliźniaków


Cała ta przygoda trwa od ośmiu lat. Początkowo wyglądała inaczej, gdyż chłopcy mieli pójść śladami ojca, który sam grał w rugby, a także był sędzią międzynarodowym. Ich wujek - Piotr Zeszutek - jest kapitanem drużyny mistrza Polski Ogniwa Sopot oraz reprezentantem Polski. Po drodze było dodatkowo jeszcze judo i pływanie.

- Oglądaliśmy rywalizację drużyn piłkarskich na Euro 2012 i powiedzieliśmy tacie, że chcemy grać w piłkę. Nie był do końca zadowolony, gdyż u nas w rodzinie króluje rugby. On sam był sędzią międzynarodowym i chciał, abyśmy również trenowali tak, jak on i jego bracia. Przekonaliśmy rodziców, że piłka jest sportem, który kochamy i będziemy chcieli zawodowo grać w Anglii albo w Hiszpanii - mówi Tymek.
Od tamtej pory rodzice robią wszystko, aby nasze marzenia ich synów się spełniały.

- Pomagają nam np. w robieniu posiłków. Dbają o nasze odżywianie, treningi zwykłe, indywidualny sprzęt sportowy, w skład którego wchodzą korki, piłki i strój sportowy. Jeśli chce się trenować dodatkowo, warto zaopatrzyć się w takie rzeczy, jak: kapselki, płotki, drabinka do skipów. Jest tego dużo, ale cena zależy od jakości sprzętu. Gdy zliczymy to wszystko, taki koszt wyniesie około 1-2 tys. zł - tłumaczy Maks.

Łukasz Chwieduk również wykonuje ewolucje z piłką. Przeczytaj o Ronaldinho z Gdyni



- Staramy się z bratem wzajemnie motywować, ale i tak rodzice dają ci tego największego powera. Nie dość, że wożą nas często na treningi i zawody, to jeszcze podchodzą do piłki bardzo holistycznie. Starają się nas rozwijać we wszystkich obszarach. Mamy zajęcia z psychologiem, fizjoterapeutą, dietetykiem, a nawet z profesjonalnymi sportowcami, którzy tę drogę na szczyt już przebrnęli. Dużo też rozmawiamy z nimi o naszych marzeniach, a także zagrożeniach jakie na nas czekają - dodaje Tymek.
Maks i Tymek z Jerzym Dudkiem, byłym reprezentantem Polski i bramkarzem angielskiego Lieverpoolu.
Maks i Tymek z Jerzym Dudkiem, byłym reprezentantem Polski i bramkarzem angielskiego Lieverpoolu. fot. archiwum prywatne


- Chcieliśmy, aby chłopcy uprawiali dyscypliny, które są ogólnorozwojowe. Rugby takim jest, ale nie możemy odmawiać dzieciom spełniania marzeń. Nie wiemy, czy będą sportowcami, ale najważniejsze jest, aby z pespektywy czasu za kilkanaście lat popatrzyli na siebie i powiedzieli, że też chce być takim rodzicem, jakimi moi byli dla mnie. Synowie trenowali do siódmego roku życia w szkole podstawowej, ale pozostali później tylko przy judo. Ale i ono jest już na "wygaszeniu". Piłka to coś, w czym Tymek i Maks czują się świetnie. Nigdy nie zmuszaliśmy ich do niczego. Jednak wiedzą, że jeśli na coś się decydują, to muszą dawać z siebie 100 proc. - wyznają rodzice Marcin i Dobrawa Zeszutkowie.
Mający to wszystko młodzi piłkarze ćwiczą od poniedziałku do piątku po trzy godziny dziennie. Do tego dochodzą mecze ligowe w weekendy. Zdarzają się również turnieje, czasami i dwudniowe. Udało się nawet zaliczyć kilka zajęć w holenderskim Ajaksie Amsterdam.

- Każdą przerwę w szkolę staramy się poświęcić ćwiczeniom od fizjoterapeuty, treningom siłowym czy też zabawie z piłką. Można powiedzieć, że szkoła zdalna pozwala nam więcej trenować niż to miało miejsce, gdy normalnie chodziliśmy do szkoły - mówi Tymek.
- Po szkole zawsze idziemy na boisko, a w domu między lekcjami robimy różne ćwiczenia. Oprócz treningów z drużyną ćwiczymy sami dla siebie w domu. W czasie przerw poprawiamy różne elementy gry - dodaje Maks.
Oprócz piłki nożnej, Tymek i Maks trenują też judo.
Oprócz piłki nożnej, Tymek i Maks trenują też judo. fot. archiwum prywatne
Treningi mają pomóc bliźniakom w dążeniu do celów. Obaj wytyczyli sobie ścieżkę, według której podążają.

- Moim najbliższym celem jest awans z drużyną do ligi wojewódzkiej. Dalej idące marzenia to gra w Anglii lub w Hiszpanii. Dlatego też w szkole największy nacisk kładą na naukę języków obcych, gdyż mogą mi się przydać w przyszłej karierze sportowej - uważa Maks.
- Jeśli chodzi o cele krótko terminowe np. tygodniowe, to chciałby wyleczyć kontuzję. Następnie będę walczył o testy sprawnościowe do innego klubu za granicą. Chciałbym być zawodowym piłkarzem angielskiej Premier League - deklaruje z kolei Tymek.
Nie samą piłką jednak człowiek żyje. Chłopcy mają także inne pasje.

- Moim takim hobby jest moda i kolekcjonowanie kart NBA. Natomiast największym planem niezwiązanym z piłką jest zamieszkanie za granicą: w Amsterdamie, Londynie lub USA - mówi Tymek.
- Moją pasją od roku jest układnie kostki rubika. Codziennie trenuję ok. 40 min. W zależności od rodzaju kostki jestem rankingach na miejscach od 20 do 80 w Polsce - tłumaczy jego brat.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent



Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (19)

  • Brawo,życze szczescia i sukcesów

    • 15 0

  • Jeden w czapce Barcelony... drugi Realu

    Wieczna rywalizacja może im pomóc o ile będzie bez zawiści

    • 13 0

  • Brawo tak 3mać (1)

    następców dla Lewandowskiego powoli już szukać trzeba

    • 14 0

    • tak. Niemcy pisali juz.

      • 1 0

  • Jesteście mega super

    • 11 0

  • Super chłopaki!

    Gratulacje i powodzenia w dalszym rozwoju talentów :)

    • 12 0

  • na pewno nie mogą się opędzić od fanek (2)

    • 1 2

    • fanek czego? (1)

      tej plebejskiej gry?

      • 0 5

      • Pawełku , jak często się odurzasz?

        • 0 0

  • Jesli za trzy lata nie wybiegna na boisko w oficjalnym meczu eklasy to nic z nich juz nie bedzie.

    • 8 0

  • Co takie sztuczki mają do gry drużynowej? Wystarczy, że przeciętny obrońca w ich wieku pokaże im co to jest granie.

    • 6 1

  • (2)

    Tymek 13 lat .
    Najwieksze marzenie nie zwiazane z pilka chce mieszkac w Londynie, Amsterdamie lub USA.
    Wszyscy uciekaja z tego kraju juz nawet dzieci. ...

    • 8 6

    • (1)

      Bo tak im wbijaja do glowy zakompleksieni dorosli - ze z Polski trzeba uciekac. Zamiast motywowac mlodych do czerpania dobrych wzorcow z innych krajow i stosowania ich w Polsce. Dlaczego Polska nie ma wlasnej marki samochodu np? Polakow ograniczaja tylko ich wlasne kompleksy. Polacy nie maja pojecia jak wielki potencjal intelektualny i produktywny maja jako narod i jak szybko i latwo mogliby stac sie swiatowa potega.

      • 3 2

      • Poski już nie ma

        Jeśli to jest kraj teoretyczny, bo coś takiego jak naród czy społeczeństwo w Polsce jest abstrakcja to po co sobie marnować życie. Jako wielki patriota mówię to z przykrością,ale tutaj się wszytkich którzy chcą się wybić niszczy i to się nigdy nie zmieni. Chłopaki SUPER będę trzymać kciuki żebyscie odnosili takie sukcesy jak Lewandowski,ktory tak naprawdę mieszka za granicą i tam zrobił karierę. W Polsce można mieszkać na starość.

        • 0 0

  • Będzie dobrze, Mądrością i pracą dochodzi się do sukcesu (1)

    • 4 0

    • polskie przysłowie

      Ucz się i pracuj, a garb ci sam wyrośnie!

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane