Wiadomości

Sport Talent: Dawid Węglarz. Leszek Blanik wychowuje następcę

Dawid Węglarz w sali gimnastycznej spędza średnio od 2 do 5 godzin dziennie, sześć razy w tygodniu. Do tego dochodzi m.in. regularna praca z fizjoterapeutą. Dopiero z taką determinacją gimnastyk może myśleć o występie na igrzyskach olimpijskich.
Dawid Węglarz w sali gimnastycznej spędza średnio od 2 do 5 godzin dziennie, sześć razy w tygodniu. Do tego dochodzi m.in. regularna praca z fizjoterapeutą. Dopiero z taką determinacją gimnastyk może myśleć o występie na igrzyskach olimpijskich. archiwum prywatne

Dawid Węglarz trenuje gimnastykę sportową i jest młodzieżowym mistrzem Polski w wieloboju. Student Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku pochodzi z tej samej miejscowości co mistrz olimpijski Leszek Blanik i szkoli się pod okiem mistrza olimpijskiego. To kolejny bohater naszego cyklu Sport Talent. Poprzednio pisaliśmy o Kornelii Pacholec a za dwa tygodnie przedstawimy uprawiającego szermierkę Adama Podralskiego.



Do Trójmiasta Dawid Węglarz trafił w wieku 14 lat, gdy razem z dwoma kolegami przeniósł się z rodzinnego Śląska do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gdańsku. Tutaj rozpoczął treningi pod okiem Leszka Blanika. Z mistrzem olimpijskim z Pekinu współpracuje cały czas, już jako student Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu.

- Pochodzę z tej samej miejscowości co trener Blanik, czyli z Radlina. W zasadzie mieszkałem kilka kroków od jego rodzinnego domu - mówi Dawid.
21-latek pierwsze kroki w gimnastyce sportowej stawiał mając 8 lat w Klubie Gimnastycznym Radlin u trenerów Alfreda KucharczykaMariana Pieczki. Nawiasem wspominając, ten pierwszy również prowadził w przeszłości Blanika.

- Byłem żywiołowym dzieckiem. Moja ciocia namówiła rodziców, aby wysłali mnie na próbę na zajęcia. Szybko mi się spodobało - wspomina Węglarz.
Pierwsze ważne sukcesy przyszły po przenosinach do Gdańska. W 2012 roku podczas Olimpiady Młodzieży w Krakowie, Dawid zdobył złote medale w wieloboju i ćwiczeniach wolnych oraz srebro w ćwiczeniach na poręczach. Dwa lata później triumfował w wieloboju podczas mistrzostw Polski juniorów w Białej Podlaskiej.

PRZECZYTAJ JAK DAWID WĘGLARZ WYKONAŁ SKOK BLANIKA

Jego największe osiągnięcie to tegoroczne indywidualne mistrzostwo Polski młodzieżowców. W tych zawodach zdobył 80 pkt w wieloboju, czego nikomu w Polsce nie udało się przez kilka ostatnich lat. Węglarz potrafi wykonać ponadto legendarny "skok Blanika", czyli w skrócie przerzut na odskocznię, odbicie z dwóch rąk oraz dwa i pół salta w przód w pozycji łamanej.

- Jeszcze trochę brakuje mi do trenera, ale jego złote rady są bezcenne. Opiekował się mną i kolegami, gdy trafiliśmy do Gdańska, więc dobrze się znamy. Jest moim wzorem, zaraz obok niedoścignionego ideału, który stanowi sześciokrotny mistrz świata w wieloboju indywidualnym Kohei Uchimura - mówi Dawid.
Mistrz olimpijski Leszek Blanik o Dawidzie Węglarzu
Pracujemy razem od ponad sześciu lat. Poprawiliśmy wspólnie wiele błędów technicznych moim zdaniem to obecnie najlepszy zawodnik w Polsce jeśli chodzi o wielobój gimnastyczny.

Jest bardzo utalentowany i wyjątkowo pracowity. Godzinami przesiaduje na zajęciach dodatkowych i sumiennie dba o odnowę biologiczną. Jest inteligentny i bardzo zdeterminowany. Bardzo dobrze pracuje się z zawodnikiem, który doskonale wie, po co przychodzi na salę.

Nie ma w Polsce chłopaka z takim samym potencjałem do odnoszenia sukcesów na arenie międzynarodowej. Na tegorocznych mistrzostwach Polski młodzieżowców znokautował konkurencję, a i tak widzę w nim jeszcze duże rezerwy. Wiąże z nim nadzieję nie tylko w kontekście igrzysk w Tokio, ale i następnych, które w 2024 roku odbędą się w w Paryżu.


Węglarz mieszka w akademiku, a koszty jego zakwaterowania, wyżywienia i treningów opłaca Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. Kiedy jeszcze trenował w Radlinie, jego wydatki związane z gimnastyką ograniczały się do składki w wysokości 40 zł miesięcznie i kosztów dojazdu na zajęcia i zawody.

- Gimnastyka sportowa nie jest drogim sportem do uprawiania, a daje niesamowicie wiele korzyści, także jako podbudowa pod inne dyscypliny. Polecam ją szczególnie młodym, wciąż rozwijającym się fizycznie ludziom. Nawet czysto rekreacyjnie - zapewnia Dawid.
Wyczynowe treningi okupione są jednak niezwykle ciężką pracą. Pochodzący ze Śląska gimnastyk trenuje sześć dni w tygodniu - cztery razy po dwa treningi i dwa razy po jednym. Każde zajęcia trwają od dwóch do trzech godzin, a czasem i dłużej. Do tego sporo czasu trzeba poświęcać na regularną fizjoterapię i rehabilitację.

- To bardzo ważne, bo trening wyczynowy mocno obciąża stawy, więc sporo czasu spędzam pracując nad własnym ciałem poza salą. Świetną robotę wykonuje nasz fizjoterapeuta Piotr Sawicki. W zasadzie nie mam czasu na inne pasje. Kiedyś w gimnazjum przez rok trenowałem narciarstwo biegowe, ale to tak dla czystej frajdy. Teraz nie mam na to czasu, w wolnym czasie wychodzę ze znajomymi, oglądam seriale albo zwyczajnie odpoczywam - mówi podopieczny trenera Blanika.
- Moją ulubioną konkurencją jest skok, z którym wiążę największe nadzieje. Największe wyzwanie stanowi dla mnie natomiast koń z łękami. Ćwiczenie na tym przyrządzie wykonuje się na rękach, a bazowym elementem są koła, których wykonuje się różne wariacje. Trzeba mocno czuć przyrząd i cały czas nad tym pracuję - dodaje Dawid.
Najbliższym wyzwaniem zawodnika będą kwietniowe mistrzostwa Europy w Szczecinie. O nominację na igrzyska w Tokio będzie rywalizował w 2019 i 2020 roku.

- W wieloboju będę mógł zdobyć je na mistrzostwach Europy i na mistrzostwach świata. Wyjazd na igrzyska to w gimnastyce ogromne wyzwanie, ale jeśli dopracuję kilka szczegółów i wszystko pójdzie dobrze, wierzę, że polecę do Tokio - kończy Węglarz.

Zobacz film z tegorocznych mistrzostw Polski w gimnastyce w Gdańsku.



CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT

Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (20) 1 zablokowana

  • Trzymamy kciuki:)

    Dawid to prawdziwy sportowiec...uprawia trudna dyscyplinę, dlatego podziwiam go za jego pasje...dasz radę i będziesz na Igrzyskach...trzymamy kciuki!!!

    • 30 1

  • (1)

    Zdać chłopakowi wypłatę piłkarza i ogień...

    • 24 5

    • Ja tez poproszę wypłatę piłkarza i to najlepiej Lewego. Zapie... za budowie, to ciężka praca.

      • 0 0

  • (7)

    z Lecha taki mistrz jak z koziej dopy trąba

    • 7 15

    • Mistrz Olimpijski, Mistrz Świata i Mistrz Europy

      Czyli trąby są z koziej dopy :)

      • 4 2

    • (3)

      Mistrz jest, ale trener... ? Człowiek... ? Kto miał okazję go poznać to wie.

      • 4 3

      • Znam go jako sportowca

        I tak go oceniam.
        Jest mistrzem.

        • 4 1

      • Miałam okazję poznać (1)

        Tak sympatycznego i skromnego człowieka ze świecą szukać

        • 3 2

        • Ooo.. widać, że sam Lechu udziela się w komentarzach. To prawda... skromność do bólu.

          • 0 4

    • (1)

      Pokaż nam swoje osiągnięcia na skale światową anonimie !!!

      • 1 0

      • Moje osiągnięcia :)

        Jest ich sporo. Na tyle, ile mogłam. Czasami jest tak, że życie rzuca nam kłody i nie pozwala robić tego czego by się chciało. Nie jestem sportowcem ale kibicuje tym co mogli i osiągają sukcesy. Wiem ile to kosztuje wyrzeczeń. A to jakim sie jest człowiekiem to druga sprawa. Ja oceniam osiągniecia sportowe drogi frustracie

        • 1 0

  • (1)

    Nie wierzę,aby Blanik wychował mistrza.

    • 8 9

    • jeszcze jakby inne dyscypliny dostawały pieniądze jak ci partacze z piłki nożnej

      to zawodnicy mogliby się skupić na konkretnej robocie, bo w końcu jest hala gimnastyczna z prawdziwego zdarzenia, więc teraz nie można mówić o braku warunków

      • 3 4

  • Chłopak tak bardzo utalentowany ma przed sobą niepowtarzalną szanse.Oby wszystko się udało
    Igrzyska to Twój cel i obyś go zdobył!
    Życzę powodzenia!

    • 9 0

  • Sport przede wszystkim "trenuje" charakter.

    • 4 0

  • Talentów jest sporo w Polsce, tylko szkoda, że nie ma trenerów którzy mogli by ich poprowadzić. Szkoda chłopaka.

    • 3 4

  • Chciałbym mieć tak wygimnastykowaną żonę. Moja tylko siedzi na kanapie i tyje.

    • 2 0

  • Gimnastyka tak upadła, że teraz jedyny cel to wyjazd jednej osoby na olimpiadę. Oczywiście to jest najważniejszy cel dla wszelkiej maści trenerów, fizjoterapeutów, prezesów itp. Niestety zawodnika się tym wszystkich mami, żeby ciężko trenował na wycieczkę kilku osób. Szkoda, bo dyscyplina fajna, ale i ciężka w szczególności dla tych młodych ludzi.

    • 6 3

  • Brawo synek

    Brawo , kolejny nasz utalentowany synek w Gdańsku , pozdrawia Radlinianka mieszkająca w Gdańsku

    • 6 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »