Wiadomości

Sport Talent: Paweł Kaśków. Czy polska gimnastyka odzyska blask?

Dekadę temu gimnastyka sportowa była popularna w Polsce głównie za sprawą sukcesów Leszka Blanika. Od tego momentu brakuje nam medali światowych imprez. Sam Blanik, już jako trener, oraz klub MKS Gdańsk starają się znaleźć następcę. Na dobrej drodze jest Paweł Kaśków. - Przede mną jeszcze daleka droga, podczas której czeka mnie wiele ciężkiej pracy - mówi kolejny z bohaterów cyklu naszego portalu Sport Talent. Poprzednio prezentowaliśmy sylwetkę judoki, Tomasza Zielskiego. Za dwa tygodnie przybliżymy postać pływaka, Pawła Bobera.



Kiedy w 2007 roku Leszek Blanik zdobywał mistrzostwo świata i kwalifikował się do igrzysk olimpijskich w Pekinie, Paweł Kaśków miał 7 lat. Już od dwóch brał co prawda udział w treningach gimnastycznych, ale jak sam przyznaje, nie za bardzo wiedział wówczas, co się dzieje.

- Razem z tatą, który zaraził mnie gimnastyką, gdyż sam ją uprawiał, byłem w domu trenera Adama Koperskiego. Zjawili się tam też inni trenerzy i oglądaliśmy imprezę gimnastyczną. Wszyscy się cieszyli, kiedy wygrał Leszek Blanik, a ja nie za bardzo wiedziałem, z czego wynika ta radość. Teraz wiem, jak dobrze by było dla gimnastyki, gdyby tamte czasy wróciły - mówi Paweł.
Od czasów Blanika brakuje Polsce sukcesów w tej dyscyplinie sportu. Sam mistrz olimpijski z 2008 roku, jak i wspomniany Adam Koperski, który jest także prezesem klubu MKS Gdańsk, szkolą właśnie Pawła. A ten w zeszłym roku pokazał, że trening przynosi efekty. Trzykrotnie stawał na podium zawodów Nadziei Olimpijskich w czeskim Libercu. Gimnastyk zdobył srebro w wieloboju oraz był trzeci w finałach na koniu z łękami i kółkach.

PAWEŁ KAŚKÓW Z SUKCESAMI PODCZAS ZAWODÓW NADZIEI OLIMPIJSKICH

Tata Pawła zabierał go na treningi od 5. roku życia. Są to tzw. naborówki. Właśnie w taki sposób, przez zabawę, dzieci zaczynają przygodę z gimnastyką.

- Myślałem jednak wtedy, że to zabawa, ponieważ chciałem grać w piłkę nożną. Nawet ją rok trenowałem, ale tak zatraciłem się w gimnastyce, że z nią zostałem. Także tata mnie nią zaraził. Gimnastyka to walka z własnym ciałem i przełamywanie barier. Jest w niej wiele elementów i nie ma szans, aby się wszystkich nauczyć. Nie każdy element pasuje danemu zawodnikowi. Mogę robić różne rzeczy na różnych przyrządach, a nie tylko biegać po boisku czy przepływać basen. Gimnastyka daje także bardzo dużo adrenaliny - twierdzi Paweł.
Przygotowanie ciała do zawodów gimnastycznych nie jest proste. Paweł trenuje codziennie, stawiając się na pierwszych zajęciach o godz. 8. Trwają one półtorej godziny i rozwijana jest na nich głównie siła. Później trenuje także po szkole. Gdy jest w okresie pomiędzy zawodami - a takie są dwa i trwają około 3 miesięcy - trenuje nawet po 3 godziny. Kiedy jednak za chwilę czeka go sportowa impreza, treningi kończą się szybciej, ponieważ dopracowuje się na nich układy.

- Nie zamykam się jednak na gimnastykę. Staram się dobrze uczyć, skończyć studia, a później może być różnie. Obecnie uczęszczam do Szkoły Mistrzostwa Sportowego, do Liceum Ogólnokształcącego nr 11. Żartuję sobie, że tam nie mam wyboru i muszę się uczyć, ponieważ nawet jak chce się przysnąć po trudnym, porannym treningu to się nie da, skoro jest się w pięcioosobowej klasie - dodaje Paweł.


Gimnastyka nie tylko pozwala nauczyć się panowania nad własnym ciałem. Daje także możliwość, by naturalnie je rozbudować.

- Nie trzeba chodzić do siłowni, aby mieć dobrą sylwetkę. Do tego jest ona naturalna. To mi się bardzo podoba. Nie muszę wprowadzać do swojej diety specjalnych suplementów, aby w odpowiedni sposób rozwijać sylwetkę. Jest to niepotrzebne. Zresztą szybko złapałem odpowiednią posturę, ale to już są uwarunkowania genetyczne. Bardziej rozbudowana sylwetka wpływa także na dobór przyrządów. Na kółkach jest mi trudniej, ale na drążku czy koniu czuję się wspaniale - mówi Paweł.
A jak wyglądają zajęcia dla początkujących?

- Zajęcia dla dzieci odbywają się w formie zabawy, są ogólnorozwojowe. Rodzice przysyłają swoje pociechy głównie po to, aby poruszały się i nie siedziały w domu przed komputerem. A później, jeśli dzieciom spodoba się, to chodzą dalej. Nie jest to dyscyplina tak często wybierana, jak chociażby piłka nożna, a rozwija lepiej i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Gimnastyka rozwija do wszystkiego. Dzieci od nas nie są skrzywione ani nie mają problemów z płaskostopiem - dodaje Koperski.
W tym roku Paweł wziął udział w mistrzostwach Polski jako młodzieżowiec, a nie junior. W wieloboju wypadł bardzo dobrze i sięgnął po złoty medal będąc najmłodszym w 14-osobowej stawce. Co ciekawe, gdyby tak jak w latach poprzednich były one połączone z zawodami seniorów, także w nich jego wynik byłby najlepszy i także na tym szczeblu miałby już mistrzostwo kraju. Złoto w swojej kategorii wywalczył także na koniu z łękami oraz na drążku.

- Kategoria młodzieżowiec, czyli do lat 21, była lepiej obsadzona niż senior. Nie chciałem zostawać na poziomie juniora, ponieważ wcześniej zdobyłem w nim wszystko. Nie nastawiałem się na sukces, a w sumie wygrałem z mocnym Sebastianem Gawrońskim i to dużą różnicą punktów. To dało mi bardzo pozytywny bodziec - wspomina Paweł.
Teraz gimnastyk MKS przygotowuje się do European Youth Olimpic Festival, który w dniach 22-30 lipca odbędzie się w węgierskim Gyor. Tam co najmniej chce dostać się do finału wieloboju. A za rok ma nadzieję, że wybierze się na młodzieżowe mistrzostwa Europy w szkockim Glasgow. Później pozostaną już tylko starania o igrzyska olimpijskie, najpewniej w 2024 roku. O ile do tego czasu Ministerstwo Sportu i Turystki będzie chciało finansować w odpowiedni sposób gimnastykę, której z roku na rok zmniejsza środki na rozwój dyscypliny.

A wszyscy ci, którzy chcieliby związać swoje pociechy z gimnastyką, od września mogą wybrać się na kolejne naborówki.

- Nabory trwają u nas od września do czerwca co roku. Są to zajęcia popołudniowe. Na nie przychodzą dzieci i ćwiczą. Spośród nich wybieramy te, które idą do szkoły sportowej. Później zaczynają regularne treningi. Zdarzają się też osoby, które same chcą polecić swojej dziecko. W takich wypadkach i tak musimy sprawdzić, jakie ma ono podstawowe zdolności motoryczne, czyli siłę, gibkość i koordynację - mówi Koperski.
- Wystarczy mieć koszulkę i spodenki. Zajęcia są płatne, ponieważ musimy zatrudnić osoby, które je poprowadzą. Za 10 wejść trzeba zapłacić 120 zł. Uczestniczy w nich obecnie ponad 300 dzieci. Większość jest głównie po to, aby tylko poruszać się. Zajęcia odbywają się na AWFiS oraz w Zespole Szkół Sportowych na ul. Subisława - dodaje.
CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (50)

  • Nabor z rocznika 86/85. To byla mocna druzna. (2)

    • 2 0

    • Tylko wtedy to był trener Kadry, a nie to co teraz.

      • 3 0

    • Bo był Team i trener który chciał i potrafił. Dzisiaj Kuleszę który ma ponad 30 lat nadal wygrywa Mistrzostwa polski seniorów. Stara kadra, potęga!

      • 2 0

  • Brawo Paweł! (1)

    Paweł jest świetnym człowiekiem, poukładanym, ambitnym i zdyscyplinowanym uczniem.
    Wspaniale łączy sport z nauką... czasem przymykam oko na jego niedyspozycję po treningu... i pozwalam mu na krótką regenerację.
    Trzymam za Ciebie kciuki!

    • 12 0

    • Dziękuję :-)

      • 1 0

  • Gimnastyka to kalectwo (6)

    Intensywne treningi doprowadzają do degradacji ludzkiego-młodego organizmu. Do licznych kontuzji oraz w późniejszym czasie do wielu zwyrodnień i problemów z kręgosłupem. W sumie jak trenowanie profesjonalnie wielu innych dyscyplin sportowych.

    • 5 6

    • (5)

      Czyli odradza Pan trenowanie jakiegokolwiek sportu, ale jako " Janusz " sportowy oczekuje medali na igrzyskach i potem narzeka? Bo na to wygląda. W dodatku użycie słowa " degradacja " jest użyte nadwyrost. Oczywiście Gimnastyka Sportowa jest kontuzjogenna. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach dobre przygotowanie siłowe itd pozwala na duże zmniejszenie ryzyka kontuzji. Lepszy sprzęt na salach i konsultacje z fizjoterapeutą także bardzo pomagają. No i najważniejsze... Jeśli coś się kocha to robisz to i nie zwracasz uwagi na kontuzje. Zresztą teraz więcej ludzi nie związanych ze sportem robią coś sobie na wakacjach, nartach itp i narzekają bardziej od sportowców. Pozdrawiam

      • 1 2

      • (4)

        Mało opłacalony sport żeby poświęcać własne zdrowie i lata treningów, które za nic nie przekładają się na zarobki. Podtrzymywanie zdrowia na siłe za młodu nie gwarantuje super sprawności w pożniejszych latach. A pracować trzeba...

        • 2 1

        • (3)

          Każdy ma inne wartości w życiu. Owszem zarobki są małe i niesprawiedliwe patrząc na ciężką pracę jaką się w to wkłada aczkolwiek robię to co kocham więc jeśli nie jest się materialistą to nie zwraca się tak na to uwagi mimo że boli brak docenienia pod aspektem zarobków. A pracować spokojnie się da jeśli ktoś ma głowę na karku i mądrze prowadzi swoje życie bo prace są różne a pan pisze jakbyśmy do końca życia leżeli w łóżku bo sport nam to zafundował.

          • 1 0

          • (2)

            Zrozumiesz jak przestaniesz być utrzymywany przez rodziców.

            • 2 0

            • (1)

              A co ktoś ma źle wspomnienia? Wkasnie korzystam z lat kiedy mnie utrzymują żeby się rozwijać jak najlepiej się da by było łatwiej w przyszłości. Ja niczego nie obiecuję, życie płata figle, ale jeśli ktoś jest zaradny to sobie poradzi

              • 0 1

              • Chodzi o to, ze marnujesz czas i ich pieniądze. Z tego nie będziesz nic miał. Może wyjazd na igrzyska za kilka lat, a co pózniej? Kontuzje i nawet nikt ci nie podziękuje. Teraz wszyscy cię poklepują bo maja pieniądze i wyjazdy dzieki tobie. Nie widzisz tego?

                • 1 0

  • (9)

    Gimnastyka była popularna za Blanika? Kiedy? To może Blanik był popularny, ale nie gimnastyka.

    • 11 4

    • (8)

      Zgadza się, ale dążymy do tego żeby kiedyś się stała jak np. W Wielkiej Brytanii, która swego czasu nie miała tak wybitnych zawodników i trenerów

      • 1 1

      • (7)

        "My" czyli kto? Co takiego robicie, bo jakoś nie widać i nie słuchać.

        • 0 1

        • (6)

          Nie będę rzucał nazwiskami bo i tak nie zna Pan/Pani tych osób ale istnieją i w nich jestem ja. Nie każdy wie jakie to poświęcenie dla zawodników i trenerów którzy żeby to robić poświęcają nam czas a nie rodzinie itp. Widać i nie słychać bo dobrze wiesz ze to niszowych sport w Polsce i 24/7 szukamy wszelkich sposobów na promocję. Zaczyna się od takich drobnych artykułów. Nikt nie powiedział że sukces przyjdzie od razu i łatwo! W dodatku przy mniejszym i jeszcze raz mniejszym finansowaniu naszego sportu dzięki naszej kochanej dobrej zmianie, a to jest jak inwestycja... Najpierw trzeba wyłożyć pieniądze. Myślę że dosyć zrozumiale to wytłumaczyłem.

          • 0 1

          • (5)

            Nie za bardzo wyjaśniłeś, bo sam nie rozumiesz rzeczywistości która cię otacza. Trenerzy robią to za kasę. To jest ich praca, biedni nie są bo jak by było mało to by tego nie robili. Piszesz, ze jest mało pieniędzy, a wiesz ile było, a ile jest teraz i na co są wydawane? Myśle, że nie wiesz tyko powtarzasz to co coś ktoś ci wmawia.

            • 0 0

            • (4)

              Jak każdy wielu rzeczy nie rozumiem w 100% ale mam tatę trenera i siedzę w tym wiele lat więc wiem ile było ile jest i wiele innych rzeczy tak samo jak Ty np o swojej pracy. Nie powtarzam bo nie daje sobie wmówić byle g*wna... Na tyle głupi nie jestem bo zawsze mówię co czuje, i myślę

              • 0 0

              • (3)

                To podaj jakieś liczby skoro tak wiesz, może sobie porozmawiamy o nich? Wydaje mi sie, ze nic nie wiesz.

                • 0 0

              • (2)

                Tak myślałem, ściema i brak odpowiedzi. Życzę powodzenia w oszukiwaniu samego siebie i gratuluje ludzi do okoła którzy rownież widza w tym tylko własne korzyści.

                • 0 0

              • (1)

                Takich informacji nie podaje się anonimowi na forum. Chyba mam rację w tym przypadku. Zresztą czuje ze z pewnością znasz te liczby. Powtórzę... Ktoś ma chyba źle wspomnienia i teraz jedzie na tych ludzi a nie widzi błędów że swojej strony

                • 0 0

              • Jakich informacji? O publicznych pieniądzach? Z naszych podatków? Każdy może to wiedzieć i to nie jest tajemnica. Problem w tym, ze nie masz o tym pojęcia.
                Poza tym ja nie mam żadnych wspomnień z tym sportem, bo nigdy tego nie robiłem. Ty niestety masz problem i nie masz wiedzy. Polegasz na tym co ci wmawiają.

                • 0 0

  • (7)

    To fajnie, ze będziemy sie starać o wyjazd do igrzyska w 2024. Dobrze, ze nie w 2038. Co do tego czasu zostanie z tego zawodnika i z kilku innych którzy to trenują, bo dużo tego nie ma. Chłopie zmień zainteresowania.

    • 2 6

    • (6)

      "Na Igrzyska" i w 2038 nie będzie letnich igrzysk. I mam pytanie do Pana. Trenując coś 12 lat jest to Twoja pasja coś bez czego nie możesz żyć i wiążesz z tym przyszłość. Więc napisanie żebym zmienił zainteresowanie, wręcz mnie rozsmieszylo, a Pan wykazał się głupotą, bo każdy ma prawo robić to co kocha. Pozdrawiam

      • 5 1

      • (5)

        Młody jeszcze jesteś i nie wiesz co to życie. To, ze robisz coś 12 lat to nie znaczy, że masz to robić do końca życia. Poza tym jak tak cię wychowują w tej gimnastyce, że opluwasz innych którzy maja własne zdanie to tym bardzie zmień zainteresowania. Myślisz, ze jak będziesz słabszy, czy załapiesz kontuzje to ktoś się tobą zaopiekuje? Podpowiem ci że nie... będziesz musiał sobie radzić sam i tak sie skończy to całe "kochanie" i "pasja". Wspomnisz kiedyś mije słowa.

        • 0 1

        • A rozczarowanie boli, a 12 lat pójdzie się j***ć ;) pozdrawiam

          • 1 0

        • (3)

          Wiem bardzo dobrze że nie będę tego robił całe życie. Mam wiele planów, pomysłów, możliwości więc możesz być spokojny. Pan mówi że opluwam ludzi moimi odpowiedziami. Uważam inaczej, moje wypowiedzi są pisane w spokojnym tonie bez żadnych chamskich słów. Staram się wytłumaczyć pewne rzeczy. Każdemu daje prawo do własnego zdania ale odpowiadając mogę dowiedzieć się od nich czegoś więcej i przekazać moje własne. Moi znajomi czytają na bieżąco te komentarze i też nie rozumieją tego przyczepiania się do byle czego. Ja przyznaje rację Panu, ale tłumacze od razu gdzie leży sedno sprawy. Czy na tym polega opluwanie, hejt? Miłego dnia.

          • 1 0

          • (2)

            Czytając Pana komentarze nurtuje mnie jedno pytanie- czy miał pan kiedykolwiek styczność ze sportem? Albo chociaż miał jakąś pasję? Ponieważ pisze Pan jakby rozwijanie swoich zainteresowań i dążenie do marzeń było czymś złym czy niewartym poświęcania czasu.

            • 1 1

            • (1)

              No tak, zdanie "wręcz mnie rozsmieszylo, a Pan wykazał się głupotą" to nie opluwanie i hejt. Dziękuje, ze tak łagodnie napisałeś. Mogło być gorzej. Pasje mam jak pewnie każdy i realizuje sie w tym. Tyko nie muszę sie tym chwalić w internecie i nikt mi nie płacić za realizacje tych marzeń jak sportowcom. Chłopaku, realizuj swoje pasje, nikt ci tego nie zakazuje, to jest tylko głos rozsądku, bo ja widzę to trochę inaczej dlatego to pisze.

              • 0 1

              • To nie jest chwalenie tylko próba promocji. Oj Pan nie widział jak ludzie hejtują w internecie. Jak inaczej zareagować na propozycje zmiany zainterwsonia ps. Pasja a zainteresowania to ogromna różnica więc jak się nie zasmiac jak widzisz nie kompletną wiedzę. Panu tylko dziękuję bo dzięki takim osobom łatwiej się wybić nikt przecież nie lubi pochwał tylko dramy.

                • 0 0

  • (1)

    To piękne jak ktoś w pasje wkłada całe serce :) napewno Pawła czeka dużo sukcesów w przyszłości j życze wytrwałości w dążenia do celu, wiary w siebie i swoje możliwości :)

    • 6 0

    • Dzięki wielkie ;-)

      • 0 0

  • Paweł MOC!!!

    Pawle gratulacje i powodzenia w dalszej karierze, trzymamy kciuki za te igrzyska. Jesteś rewelacyjnym przykładem sportowca i gimnastyka na poziomie! :)

    • 3 0

  • Brawo Paweł!!!

    Wielkie gratulacje Paweł. Trzymam kciuki za dalsze osiągnięcia sportowe.

    • 3 0

  • Niesamowity chłopak

    Jako osoba bliska Pawłowi muszę przyznać, że jest on niesamowicie ambitny i sumienny. Odkąd go tylko znam, nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek opuścił trening na rzecz czegoś innego. Oczywiście nie mam na myśli tutaj sytuacji losowych czy choroby (chociaż i to drugie nie zatrzymywało go na zbyt długo, i szybko wracał na salę). Pomimo natłoku treningów i obowiązków szkolnych (co również jest warte zaznaczenia, bo jednak nie każdy tak wiąże naukę z całą resztą, że osiąga sukcesy, przy tym kończąc klasę ze średnią powyżej 5.0) potrafi znaleźć czas dla rodziny, przyjaciół i jeszcze dać część siebie swojej dziewczynie. Bardzo go za to podziwiam, ponieważ gimnastyka niesie ze sobą wiele wyrzeczeń. Aktualnie jednym z nich jest brak wakacji, ponieważ całe poświęca na przygotowania do zbliżającego się EYOF’u.
    Imponuje mi jego zapał do pracy oraz ciągła chęć dążenia do bycia coraz to lepszym. Kiedy był młodszy często zostawał dłużej na sali niż pozostali, by "zrobić coś więcej”, wtedy też było już widać jego miłość do tego sportu. Gdy opowiada o gimnastyce, mówi z niesamowitą pasją i nawet pomimo tego, że nie rozumiem ponad połowy co do mnie mówi to uważnie słucham i muszę przyznać, że zaraża swoją miłością do gimnastyki! Po przeszło 5 miesiącach zaczynam poznawać i rozumieć coraz bardziej ten sport, a szczerze powiedziawszy wcześniej nie zwracałam na niego większej uwagi.
    Mam nadzieję, że więcej osób doceni piękno gimnastyki sportowej, a Paweł reprezentując Polskę z orzełkiem na piersi udowodni nam, że ciężką pracą można osiągnąć sukces i życzę mu tego z całego serca.
    Powodzenia na EYOF’ie, mocno ściskam za Ciebie kciuki!
    Kocham Cię kochanie ❤️

    • 6 0

  • Prawdzi

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »