Wiadomości

Sport Talent. Tymoteusz Dzwonkowski uważa kajakarstwo za swoje przeznaczenie

Tymoteusz Dzwonkowski (z prawej) razem z Karolem Wyrwiczem, z którym zdobył długodystansowe mistrzostwo Polski juniorów młodszych K-2.
Tymoteusz Dzwonkowski (z prawej) razem z Karolem Wyrwiczem, z którym zdobył długodystansowe mistrzostwo Polski juniorów młodszych K-2. fot. UKS Motława

Tymoteusz Dzwonkowski kolekcjonuje kolejne medale mistrzostw Polski w kajakarstwie. Zawodnik UKS Motława Gdańsk po krążek chciałbym kiedyś sięgnąć także na igrzyskach olimpijskich. 14-latek próbował także innych dyscyplin, ale przeznaczenie go dogoniło. W końcu jego ojciec jest trenerem, a on sam urodził się w trakcie obozu kajakarskiego. Poprzednim bohaterem cyklu Sport Talent była Agnieszka Rudomina. 13 lipca przedstawimy rugbistę Kacpra Radaszewskiego.



Sport Talent. Przeczytaj wcześniejsze artykuły



Tymoteusz Dzwonkowski jest kajakarzem klubu UKS Motława Gdańsk. 14-latek ma już na koncie sześć medali mistrzostw Polski. W 2019 roku zdobył wśród młodzików srebro w konkurencji K-1 (kajaki jednoosobowej) i brąz K-2 (dwuosobowe), a rok później sięgnął po potrójne złoto: K-1, K-2 i w maratonie kajakowym K-1. W tym roku przeszedł do kategorii juniora młodszego i 12 czerwca wspólnie z Karolem Wyrwiczem zdobył pierwszy złoty medal długodystansowych mistrzostw Polski K-2.

Wprawdzie chłopiec w przeszłości trenował pływanie, piłkę nożną i karate, w którym nawet zdobył brązowy pas, przeznaczenie i tak go dogoniło. Dzwonkowski urodził się w Starogardzie Gdańskim, gdyż w tym czasie jego rodzice przebywali na obozie kajakarskim w pobliskim Szteklinie.

- Mój tata Krzysztof Dzwonkowski w przeszłości sam zdobywał medale mistrzostw Polski w kajakarstwie, a obecnie jest trenerem w UKS Motława. Gdy przyszedłem na świat, mama była ze mną w ciąży i razem z tatą przebywała na obozie. Zresztą rok później wróciliśmy w to samo miejsce i tam nauczyłem się chodzić. To wszystko znam oczywiście z opowieści. 10 lat później wróciłem tam już jako zawodnik. Wcześniej tata zabierał mnie czasem na treningi. Spędzałem z nim czas na motorówce, przyglądając się innym starszym zawodnikom, których prowadził - mówi Tymek.

UKS Motława Gdańsk. Sprawdź rekrutację do klubu kajakowego



Dziś Dzwonkowski junior w sezonie trenuje codziennie od 1,5 do 2 godzin, głównie na Motławie, ale wypływa też na Martwą Wisłę. Latem zdarza mu się trenować dwa razy dziennie, a na obozach zalicza nawet po trzy jednostki.

- Mój tydzień to: szkoła, treningi i nauka. Po ciężkim treningu trudno się zmusić do nauki i prac domowych, ale w jakiś sposób daję radę. W roku zazwyczaj zaliczam po sześć-siedem zawodów, ale zdarza się więcej. W młodzikach dystansem obowiązującym jest 2000 m, więc jeszcze rok temu to był mój ulubiony. W juniorach mogę wybrać pomiędzy 500 m, 1000 m a 5000 m. Aktualnie moim ulubionym dystansem jest ten najkrótszy - mówi Dzwonkowski junior, który naukę zaczynał w Szkole Podstawowej nr 4, a obecnie jest uczniem Szkoły Podstawowej Mistrzostwa Sportowego nr 94.
UKS Motława rekrutację prowadzi cały czas. Choć kajakarstwo nie należy do najtańszych dyscyplin, wcale nie trzeba dysponować dużym budżetem.



- Koszt dobrego kajaka to od 10 do 15 tys. zł, a wiosła kosztują od 1 do 2 tys. Wiosło zmienia się co roku, a kajak co około 3-4 lata. W UKS Motława nie płacimy składek, wszystko finansuje klub. Na barkach rodziców spoczywa tylko dofinansowanie na obozy i zakup odżywek - wyjaśnia młody kajakarz.
Dzwonkowski w chwilach wolnych od kajakarstwa i nauki lubi grać w planszówki z rodzicami. Interesuje się również historią, biologią i militariami. Jego największe marzenia cały czas dotyczą jednak sportu, któremu poświęca tyle czasu.

- W tym roku moim celem jest zdobycie medalu na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Moim marzeniem jest natomiast start w Pucharze Nadziei Olimpijskich a później, jak pewnie każdego zawodnika, start i zdobycie medalu na igrzyskach olimpijskich - deklaruje Tymek.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent



Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (8)

  • Brawo rodzice za wychowanie, brawo dla młodzieńca z pasją.

    • 14 0

  • Brawo ! (1)

    • 6 0

    • Super Tymek

      Tymek słuchaj ojca , który wie co robi , wychował nie jednego mistrza .

      • 6 0

  • Mistrz (1)

    Super! Oby nie skończył przygody z kajakarstwie w młodzieżówce tak jak inni podopieczni taty :) którzy zostali wystrzelania, ,, wypaleni w wieku młodzika/ juniora.

    Powodzenia !:)

    • 4 7

    • Tymoteusz mistrz!

      • 0 0

  • Mistrzu (1)

    "Super! Oby nie skończył przygody z kajakarstwie w młodzieżówce tak jak inni podopieczni taty :) którzy zostali wystrzelania, ,, wypaleni w wieku młodzika/ juniora."

    Co to za farmazon jakiś!?...
    Piszesz jakby to byla wina trenera...
    Gdyby każdy podopieczny, każdego trenera zostawał mistrzem olimpijskim to jaki byłby sens tego wszystkiego? Co do "wypalenia" to owszem, ktoś może sie wypalić, stracić zapał, zakończyć karierę ale to nie jest wina trenera tylko ogółu otoczenia w jakim trenuje (tryb życia, rodzice, szkoła, klub i sam zawodnik). Kajakarstwo to wymagający sport i w młodzieżówce jak ktos po 10 latach treningu sie wypala bo trenował z mniejszym zapałem z powodu wypalenia psychicznego i fizycznego to to jest składowa wielu czynników a nie tego, ze trener zajechał zawodnika. Bo żeby być najlepszym to trzeba ciężkich treningow i silnej psychiki. A u owego trenera zawsze byla możliwość dialogu i dostosowania obciążeń gdyby ktos nie dawał rady, sam bylem podopiecznym, niedoszłym mistrzem z wielu powodów wiec wiem co piszę.

    • 3 0

    • Zmien dres

      Tylko wlodek szmit moze wychowac miszczow nad miszcze,wiem cos o tym bo ja wychowalem go.Polska miszczem Polski

      • 0 0

  • kajakarz

    Ledwie minął miesiąc od pojawienia się tego artykułu, a on zdobył kolejny złoty medal na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży i będzie niedługo startował na Olimpic Hopes w Czechach.
    Niesamowity chłopak.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane