Wiadomości

Sport Talent. Tytus Butowski żegluje na igrzyska olimpijskie Paryż 2024

Tutus Butowski (na zdjęciu podczas Volvo Gdynia Sailing Days 2018) kończy z klasą Laser Radial i przenosi się na 49er. O udział w igrzyskach olimpijskich będzie więc żeglował w duecie.
Tutus Butowski (na zdjęciu podczas Volvo Gdynia Sailing Days 2018) kończy z klasą Laser Radial i przenosi się na 49er. O udział w igrzyskach olimpijskich będzie więc żeglował w duecie. fot. R.Hajduk/Volvo Gdynia Sailing Days

Tytus Butowski był najmłodszym polskim mistrzem Europy w żeglarskiej klasie Optimist. Sześć lat później zdobył brąz młodzieżowych mistrzostw świata w klasie Laser Radial. - Przechodzę na olimpijską klasę 49er, gdzie po raz pierwszy będę żeglował w duecie. Celem jest awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu w 2024 roku - mówi 18-letni żeglarz AZS AWFiS Gdańsk. To kolejny bohater cyklu Sport Talent. Poprzednio pisaliśmy o Arkadiuszu Ościku. 17 września zaprezentujemy żeglarkę Aleksandrę Wasiewicz.



Zobacz wszystkich bohaterów cyklu Sport Talent



Tytus Butowski urodził się w 2001 roku w Dusseldorfie, gdzie studiowała jego matka. Do Polski przeprowadzili się, gdy skończył naukę w I klasie Szkoły Podstawowej. Żeglarstwo ma we krwi, bo jego ojciec Paweł Butowski to wielokrotny mistrz Polski w olimpijskiej klasie 470, obecnie pełni funkcję sędziego.

- Miałem chyba ze 3 miesiące, gdy po raz pierwszy pojawiłem się na wodze w pontonie. Jako 7-latek trafiłem do klubu OPTI CWM Gdynia. Podstaw na szkółkowym Optimiście uczyłem się pod okiem Krzysztofa Kociędy. Później trafiłem do YKP Gdynia i zacząłem przygodę na regatowym Optimiście. Na komunię dostałem łódkę i zacząłem żeglować pod skrzydłami Dariusza Dołęgi - wspomina Tytus.

Przeczytaj o sukcesach następców Tytusa Butowskiego w klasie Optimist oraz sprawdź, z kim przyjdzie my rywalizować w 49er



Zgodnie z panującym na całym świecie podziałem, Butowski zaczynał w Grupie B, gdzie startują zawodnicy do 12. roku życia. Później trafił do Grupy A, gdzie mógł już brać udział w eliminacjach do mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Wówczas określany mianem nieoszlifowanego diamentu trafił do trenera Przemysława Strusia. Już w pierwszym sezonie, w 2013 roku awansował na mistrzostwa Europy na Węgrzech i od razu zdobył złoto. Dokonał tego jako trzeci z Polaków, ale jako pierwszy w wieku zaledwie 12 lat. Rok później w Irlandii zajął 4. miejsce, choć przed ostatnim wyścigiem był drugi.

Naturalną koleją rzeczy były przenosiny z Optimista na jedną z klas przygotowawczych do konkurencji olimpijskich. Wybrał jednoosobową klasę Laser Radial. Tu już jako zawodnika AZS AWFiS Gdańsk prowadził go w kadrze narodowej Mateusz Hanke, a następnie także Anną Weinzieher, olimpijka z Londynu. W lipcu Tytus wywalczył brązowy medal młodzieżowych mistrzostw świata w klasie Laser Radial. Podczas rozgrywanych w Gdyni regat do końca walczył o zwycięstwo ulegając Turkowi Yigitowi Yalcinowi Citakowi i Australijczykowi Zacowi Littlewoodowi.

Tytus Butowski trzeci w młodzieżowych mistrzostwach świata. Przeczytaj o sukcesie trójmiejskiego żeglarza



Zobacz jak Tytus Butowski żeglował i zbierał laury w klasie Optimist



- W żeglarstwie najbardziej uwielbiam to, że... po prostu sprawia mi przyjemność. Łatwiej o dobre wyniki kiedy naprawdę kochasz sport, który uprawiasz. Najlepsze jest to, że kiedy jestem na wodzie, czuję się wolny. Nic innego mnie wtedy nie interesuje, tylko to, co jest tu i teraz. To stan, o który naprawdę trudno w dzisiejszym świecie. Nie daje mi go nic innego poza żeglarstwem - mówi Butowski.
Brązowy medal młodzieżowych mistrzostw świata to jego największy sukces w karierze i ostatni w Laser Radial. Tytus przenosi się do olimpijskiej, dwuosobowej klasy 49er. Trener Przemysław Filipowicz ustawił załogę, w której będzie sternik, a załogantem - Łukasz Machowski (MKS Dwójka Warszawa).

- Obaj całe życie żeglowaliśmy sami, Łukasz przenosi się z tej samej klasy co Tytus. Trenujemy razem już miesiąc, a największym wyzwaniem jest okiełznanie skiffa pod kątem technicznym. Żeglarstwo to żeglarstwo, dużo już wiemy, ale 49er inaczej się prowadzi. Jest wyposażony w trzy żagle, trzeba wisieć na trapezie. Tego nie było na Radialu. Tam się balastowało. Cały czas się uczymy, ale wiemy jak pracować. Naszym celem jest start w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Marzeniem jest natomiast zdobycie tam medalu. Mamy 5 lat na przygotowanie i na pewno damy z siebie wszystko - zapewnia trójmiejski żeglarz.

Przypomnij sobie, jak Tytus Bytowski został mistrzem Europy 2013 w klasie Optimist



Butowski mieszka obecnie w Karczemkach koło Chwaszczyna. Jest uczniem X Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni i rozpoczyna właśnie naukę w klasie maturalnej. To wyzwanie, bo ze względu na uprawianą dyscyplinę, więcej jeż w rozjazdach niż domu.

- W Polsce sezon trwa od sześciu do ośmiu miesięcy, od kwietnia maksymalnie od listopada. Uzupełnieniem są wyjazdy na zgrupowania. Najczęściej za kierunek obieramy Hiszpanię, Włochy czy Portugalię. Teraz w klasie 49er mamy zaplanowane 200 dni szkoleniowych. Ze szkołą radzę sobie jednak dobrze. Są problemy z frekwencją, ale uczę się gdy tylko mogę, zaliczenia często mam w dodatkowych terminach. Nauczyciele są jednak pomocni, bo wiedzą, że nie jeżdżę na wakacje, a ciężko trenować. Miniony rok szkolny ukończyłem ze średnią ocen 4.2, więc nie zaniżam poziomu - wyjaśnia zawodnik AZS AWFiS.
Jak przyznaje Tytus, żeglarstwo to bardzo drogi sport. Przykładowo nowy jacht 49er to wydatek rzędu 150 tys. zł. Poza żeglarstwem morskim, gdzie są wielcy sponsorzy dla całych teamów, zarobić można tak naprawdę dzięki indywidualnemu wsparciu lub odnosząc sukces na igrzyskach.

- Sprzęt to jedno, a dwa to liczba wyjazdów. Myślę, że roczny koszt na takiego zawodnika ja to kilkadziesiąt tys. zł, może nawet gdzieś pod 100. Jest łatwiej, gdy pojawiają się wyniki i jesteś włączony do programu takiego jak "Nadzieje olimpijskie". Im lepsze masz wyniki, tym większe dofinansowania od związku. Dostaję je na maszty, żagle czy zgrupowania. Z klubu dostałem ostatnio dofinansowanie na nowy żagiel, który kosztuje ok. 3 tys. zł. Moim największym sponsorem są rodzice, którzy pomagają jak mogą. W tym roku dostałem też nagrodę od Miasta Gdańsk i śp. Pawła Adamowicza. Są też pojedyncze osoby, bez których wsparcia byłoby ciężko. Cały czas liczę na to, że zapracuję sobie na dużego sponsora, bo to daje duży komfort psychiczny - wyjaśnia Butowski.

Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent


Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".

Opinie (10)

  • Stogi rządzą (1)

    Brawo Tytus
    To dziecko Stogów :)
    Tam się rodziły największe talenty polskiego żeglarstwa, w latach osiemdziesiątych Yacht Klub Stoczni Gdańskiej to była potęga, największe gwiazdy polskiego żeglarstwa to chłopcy ze Stogów: Rychcik, Butowscy, Wysocki,, Gutkowskii,, Liszkiwicz i wielu innych. Kiedyś najlepsi deskarze z SKŻ to też byli chłopcy ze Stogów :)

    • 9 5

    • Ale w klasie 49er największe talenty były z Mazur. Pozdro

      • 4 1

  • Gratulacje Tytus!

    wytrwałości i zdrowia życzę!

    • 12 2

  • Tak! Wytrwałości i zdrowia!
    Pozatym rozwaga, spryt i fairness też na lądzie!

    • 5 0

  • Olimpiada

    Tytus wrócisz z medalem! Kto jak nie Ty!

    • 2 1

  • obiektyw (2)

    ile można zachwycać się sukcesami w dyscyplinie ktora uprawia tak.malo osob w Polsce ?Sport dla tych których na to stać.100tys złotych na sezon w tak młodym.wieku...masakra jakaś..czy ktoś jest w stanie podać ilość zawodników w tej konkurencji ktora w bieżącym roku wystąpiła na Mistrzostwach Polski i Świata?Jeśli tak chetnie porównań to z innymi dyscyplinami.nie jest sztuką zostać mistrzem w sporcie uprawianym przez niewielu. Sztuka jest zostać nim tam gdzie jest ogromna konkurencja i w Polsce i na świecie.

    • 2 9

    • Prawdą jest- jeśli się nie ma wiedzy, to nie zabiera się głosu!
      Proszę poczytać i zdobyć w tym zakresie elementarną wiedzę. Ignorancja szkodzi!!!
      Nie zrozumiał Pan/Pani w ogóle wypowiedzi ani zamysłu ww. felietonów.

      • 1 2

    • Odpowiedz

      Dzień dobry. Każdy sportowiec wie że sport na poziomie Mistrzostw Świata, igrzysk olimpijskich jest arcy trudny, jeśliby tak nie było każdy mógłby być Mistrzem Świata, Europy czy też Mistrzem Olimpijskim. W tym roku przykładowo na Mistrzostwach Europy na których zająłem 6 miejsce startowało 252 zawodników którzy najpierw musieli przejść eliminacje w swoich krajach. Sport profesjonalny to ogromne wyrzeczenia i ciężka praca, bo za każdym sukcesem kryje się wiele innych rzeczy.
      Pozdrawiam Tytus Butowski

      • 4 1

  • (1)

    Czy Dziadek Pana Tytusa był skrzypkiem?Pozdrawiam.

    • 0 1

    • Jeden z Dziadków Tytusa był prawnikiem aczkolwiek jego ojciec- pradziadek Tytusa chciał mu zafundować naukę na skrzypcach

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2021

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane