• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Stoczniowiec musi wrócić do Nowego Targu

Krzysztof Klinkosz
6 marca 2011 (artykuł sprzed 11 lat) 

Hokeistom Stoczniowca nie udało się zakończyć rywalizacji o prawo gry o piąte miejsce w PLH. Przez dwie tercje gdańszczanie mieli optyczną przewagę, ale seryjnie marnowali sytuacje podbramkowe. W trzeciej odsłonie Podhale zaprezentowało zabójczą skuteczność i rozbiło gospodarzy. Podopieczni Tadeusza Obłoja przegrali na własnym lodowisku 2:8 (1:2, 1:1, 0:5), ale w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą 2-1. Kolejny mecz odbędzie się w piątek w Nowym Targu.



Bramki:
0:1 Neupauer (1.24)
0:2 D.Kapica as. Kolusz (7.12 w osłabieniu)
1:2 Wróbel as. Chmielewski (10.41 w przewadze)
1:3 Jastrzębski as. Różański (21.46)
2:3 Skutchan as. Mat.Rompkowski (26.05 w przewadze)
2:4 K.Bryniczka as. Różański (41.36)
2:5 Kolusz as. D. Kapica, Jastrzębski (47.56)
2:6 K.Bryniczka as. Różański (51.22)
2:7 K.Bryniczka as. Baranyk, Różański (52.04)
2:8 Różański as. Baranyk (55.08)

STOCZNIOWIEC: Odrobny (41.37 Soliński); Smeja - Kabat, Skrzypkowski - Kantor, Kostecki - Mat.Rompkowski oraz Kwieciński; Jankowski - Ziółkowski - Skutchan, Drzewiecki - Wróbel - Chmielewski, Janecka - Mac.Rompkowski - Strużyk oraz Wróblewski, Marzec.

PODHALE: Rajski; Kapica - Łabuz, Cecuła - Dutka, Sulka - Wł.Bryniczka oraz Tylka; Baranyk - K.Bryniczka - Różański, Kmiecik - Kolusz - Kapica, Michalski - Neupauer - Bomba oraz Gaj, Jastrzębski.

Kibice oceniają



60' Koniec meczu gdańszczanie zostali rozgromieni przez Podhale 2:8.

58' Jankowski w solowej kontrze, po oddaniu strzału na lód powalił go Sulka. Zawodnicy zaczęli się przepychać pod bandą w efekcie Sulka dostał 2 + 2 min. kar zaś Jankowski 2 min.

57' Strzał Smeji broni Rajski.

56' Podhale podwyżsa rezultat, przed bramką Solińskiego Baranyk odegrał do Różańskiego a ten uderzył w odsłoniętą część bramki.

53' Kolejna akcja gości i kolejna bramka, ponownie na listę strzelców wpisał się Bryniczka.

52' Znów bramka dla Podhala zdobyta po kontrze, tym razem Solińskiego pokonał K.Bryniczka. Po bramce Soliński miał pretensje do rywali za zaatakowanie go w polu bramkowym. Jednak sędzia odgwizdał 10 min. karę dla gdańskiego bramkarza.

48' Znów szybka kontra Podhala zakończona bramką, strzelił ją Kolusz.

48' Rajski w ostatniej chwili wygarnia krążek sprzed linii bramkowej.

47' Kara dla Podhala siada Neupauer.

45' Gdańszczanie wjechali w tercję rywali ale brakuje precyzyjnych strzałów.

43' Kara dla Podhala siada Kmiecik.

42' Zmiana w bramce Stoczniowca, za Odrobnego wchodzi Soliński.

42' Podhale wyszło z szybką kontrą i K.Bryniczka strzałem w krótki róg podwyższył.

42' Chmielewski uderza z daleka ale Rajski łapie krążek.

41' Rozpoczyna się druga tercja.

40' Kontra gdańszczan, ale w bramce zamiast krążka ląduje Janecka.

40' Dutka spod linii niebieskiej ale Odrobny broni.

38' Mat. Rompkowski z daleka ale prosto w Rajskiego.

36' Znów zabrakło zdecydowania gdańszczanom pod bramką Podhala, nie było komu skierować krążka do siatki.

35' Po chwili Jankowski uderza ponownie ale tym razem Rajski broni parkanami.

35' Jankowski po szybkiej kontrze obok bramki.

34' Goście zamknęli gdańszczan w ich tercji ale świetnie w bramce spisuje się Odrobny.

33' Neupauer z bliska nie zdołał pokonać Odrobnego.

31' Kapica pogubił się w gdańskiej tercji.

31' Chmielewski tym razem w solowej akcji ale strzelił obok bramki.

30' Dwójkowa akcja Skutchana z Jankowskim, w ostatniej chwili podanie Czecha przeciął bramkarz gości.

27' Bramka dla Stoczniowca, spod linii niebieskiej huknął Mateusz Rompkowski a Skutchan zmienił lot krążka.

24' Kolejna kara dla Podhala siada D.Kapica.

22' Goście golem wykańczają swoją szybką akcję. Bramkę strzelił Jastrzębski.

21' rozpoczyna się druga tercja.

20' Koniec pierwszej tercji: Stoczniowiec - Podhale 1:2.

20' Dwójkowa akcja gdańszczan, jednak Marzec nie zdołał odegrać na środek do Drzewieckiego.

19' Krążek kilka razy przelatywał prezed bramką Podhala ale nikt z gdańszczan nie skierował go do siatki.

18' Marcowi zabrakło precyzji pod bramką gości.

16' Kontrę gości w ostatniej chwili przerywa Smeja, gdańszczanie wyprowadzają krążek. Strużyk oddał silny strzał, który w ostatniej chwili odbił parkanem Rajski.

16' Chmielewski przenosi krążek minimalnie nad poprzeczką, za moment strzela w boczną siatkę.

15' Kara dla Stoczniowca siada Kostecki.

14' Kontra gdańszczan w osłabieniu, Chmielewski jednak nie trafia do siatki. W czasie gdy wracał w kierunku własnej tercji został sfaulowany i na ławkę kar powędrował Jastrzębski.

12' Kara dla Stocznowca. Siada Marzec.

11' Bramka dla Stoczniowca. Gdańszczanie nadal ostrzeliwali bramkę Rajskiego. Po silnym uderzeniu Chmielewskiego z dystansu golkiper gości wypluł krążek a przed bramką tylko czekał na to Marek Wróbel.

10' Gdańszczanie zamknęli rywali w ich tercji. Na bramkę uderzali m.in. Chmielewski i Smeja ale bez efektu.

9' Kolejna kara dla Podhala za wystrzelenie krążka, siada Kmiecik.

9' Pod bramką Podhala zawrzało. Doszło do krótkiego starcia Macieja Rompkowskiego z Koluszem.

9' Strużyk uderza, jednak prosto w Rajskiego.

9' Kara dla Podhala. D.Kapica z własnej tercji wybił krążek w trybuny.

8' Gol dla Podhala. Szarotki strzelają gola w osłabieniu. Na linii czerwonej krążek zgubili gdańszczanie, przejął go Kolusz i zainicjował szybki atak. Odrobnego pokonał Kapica.

6' Kara dla gości, siada Baranyk. Gracz Podhala nie widział innej możliwości jak tylko sfaulować wychodzącego z kontrą gdańszczanina.

3' Kontra gdańszczan, jednak Chmielewski prosto w bramkarza gości.

2' Gol dla Podhala. Niefortunna interwencja gdańskich obrońców, którzy wybili wprost na kij Neupauera.

2' Sam na sam z Odrobnym wyjechał Baranyk, gdański bramkarz jednak lepszy.

1' Mecz rozpoczynają gdańszczanie.

- Gratuluje rywalom postawy w dniu dziesiejszym i wygranego spotkania. Podhale zagrało dziś tak jak to my powinniśmy zagrać. To jest play-off i nie ma znaczenia czy przegrywa się 0:2 czy 2:8. Następny mecz zaczyna się od stanu 0:0 i trzeba go wygrać. Przypomnę, ze przegraliśmy z aktualnymi jeszcze mistrzami Polski, jednak w serii play-off to my prowadzimy 2:1. Jeśli chodzi o zmianę bramkarza, to wstawiłem Sylwka gdyż chciałem pokazać, ze mamy dwóch równorzednych graczy na tej pozycji, niestety nie mieli dziś dobrego dnia - powiedział po meczu trener gdańszczan Tadeusz Obłój.

Na konferencję prasową po spotkaniu przyszedł również Jarosław Różański. Gracz Podhala przyznał, że jest mu niezwykle przykro, że jego zachowanie w końcówce poprzedniego meczu mogło przyczynić się do eskalacji napięcia, przeprosił za to, jednak podkreślił, że nie było jego intencją uderzenie krążkiem Arona Chmielewskiego ani jakiegokolwiek innego gdańskiego zawodnika. Zaprotestował przeciwko określaniu go jednym z prowodyrów zajść.

- Przeprosiny przyjmuję, doceniam fakt, ze gracz Podhala potrafił przyjść i wyjaśnić całą sytuację. W tej sytuacji nie zamierzam dalej drążyć tej kwestii, choc miałem zamiar wystosować do PZHL specjalne oświadczenie w sprawie wydarzeń z piątku - zaznaczył trener gdańszczan.

W meczu innych drużyn rywalizujących o miejsca 5:8, Ciarko KH Sanok po raz trzeci pokonało Zagłębie Sosnowiec, tym razem 7:1 (3:0, 3:1, 1:0) i czeka juz na zwcięzcę rywalizacji Stoczniowca z Podhalem. Z kolei pierwszy mecz finałowy pomiędzy Cracovią Comarch a GKS Tychy rozegrany zostanie jutro.

Opinie (105) ponad 20 zablokowanych

  • (3)

    jak relacje na lini kobice 100czni i Podhala??

    • 4 7

    • Relacja może być tylko jedna taka jaki wisiał transparent.... (1)

      Przecież z podhala nawet forum nie mają, siedzą na "trójmieście"
      A zawodnicy tacy twardziele? To dlaczego Dzięciołowi skarżyli?
      biedni, mali, załośni, bez honoru

      • 7 6

      • Widze, że sytuacje kibicowskie znacie tylko z zakłamego TVN'u i internetu...

        A kto krzyczał na PIERWSZYM meczu z Podhalem "wyp...laj" do zawodników Podhala przy każdej karze? Pikniki... i takie same podchmielone pikniki w Nowym Targu krzyczały "je..ć Stocznie". Zgoda jest między grupami kibiców, takich którzy potrafią bawić się i dopingować, a nie znudzonych życiem zjadaczy popcornu, którzy nie potrafią klaskać. Smutna prawda. Masz kompleksy? Nie widzisz prawdy? To daj minus, ulży Ci :)

        • 5 0

    • wywieszony transparent "j....ć podhale"

      • 16 7

  • (1)

    Tadziu nie pierdziel się z nimi!! Zostaliście napadnięci po meczu przez jednego frajera z nt, poza tym nie tyle pismo do PZHL ile wezwanie do sądu o odszkodowanie od tego wsiuna Dutki srutki!!!

    • 9 1

    • jak

      napisano powyzej wystarczyły przeprosiny,

      • 0 0

  • I znowu przekleństwa... (4)

    Nawet jak w fanklubie stoi 10 osób, to i tak moje dzieci muszą patrzeć na kawałek prześcieradła z wymalowanym dość nieocenzurowanym słowem? Ludzie co z Wami? Mnie się wydaje, że kibic to ktoś kto przychodzi na mecze kibicować, a nie "je...ć". No,ale co ja tam "stara" mogę wiedzieć...

    • 7 7

    • sorry (2)

      sory taka brutalna jest zeczywistosc, sport to emocje wiec zapraszam na inne dziedziny sportu ten transparent to pikus!!!! co kibice krzycza podczas meczu!!! ludzie bez przesady!!! a tych guwniazy z usg tak to poruszylo ze "znajomi " z podhala browara nie postawia!!!
      GRATULUJA ODWAZNYM ZA TEN NAPIS!!!
      A tych guwnizy z usg jest mi zal...
      zejdzcie z trybun z chonorem!!!

      • 3 2

      • trzeba popracować

        nad ortografią zanim zabierze się głos w dyskusji bo taka pisownia to jawna obraza systemu szkolnictwa..

        • 2 0

      • Z ortografgią to u Pana niezbyt :)

        może, Gufniaży? ;D

        • 3 0

    • To wszystko wina USG!!!

      To wszystko przez nich!! Bo siedzieli i jedli Popcorn ;(....

      • 6 6

  • a na południu... (1)

    ... w Craxa nokautuje u siebie Tyszan 5-0 po 2 tercji. Rzucili GKs na kolana i nic nie wskazuje na to, żeby się Tyszanie podnieśli w tym meczu

    • 3 0

    • 8:1

      :-)

      • 1 0

  • oby tak dalej usg,...

    • 7 1

  • Cytat z oficjalnej stronu klubu mmks... (4)

    123456poniedziałek, 07 marca 2011 15:33 Piątkowy mecz po analizie VideoDrukuj
    Po wnikliwej analizie materiałów video meczu pomiędzy MMKS Podhale i Energą Stoczniowiec Gdańsk Zarząd MMKS Podhale Nowy Targ pragnie zapewnić, że wszystkie sytuacje które w końcówce spotkania miały miejsce na tafli lodowej wynikały ze sportowej rywalizacji oraz stawki o jaką obydwie drużyny walczyły w piątkowy wieczór
    Ambicja, młodość oraz niedosyt pojedynków ćwierćfinałowych sprawiły ,że wola zwycięstwa w tym spotkaniu często brała górę nad rozsądkiem gry obu zespołów. Na pewno nie uznana bramka kontaktowa w końcówce spotkania jeszcze bardziej podniosła temperaturę na nowotarskim lodowisku lecz jak wynika z w/w analizy do pracy sędziów oba zespoły nie powinny mieć większych pretensji . Oświadczamy , że wszystkie procedury bezpieczeństwa oraz procedury organizacyjne widowiska sportowego zostały standardowo zachowane i nie miały one żadnego wpływu na wydarzenia na lodzie.

    Zarząd MMKS Podhale Nowy Targ

    Komentarz zawodników MMKS Podhale do wypowiedzi zawodników Stoczniowca po piątkowym meczu w Nowym Targu:
    Nie jest prawdą, że chciałem „ustrzelić” zawodnika Stoczni wybijając gumę z własnej tercji - komentuje Jarosław Różański jeden z epizodów feralnego meczu. Wszyscy Ci którzy mnie znają, wiedzą że to nie w moim stylu. Rozmawiałem telefonicznie z Wojtkiem Jankowskim odnośnie jego wypowiedzi jaka ukazała się w prasie, i powiedział mi, że wycofa słowa które powiedział, a które błędnie zinterpretował dziennikarz. W przeciwnym razie przemyślę sądowne rozstrzygnięcie tego zniesławienia.
    Rafał Dutka opowiada: Widząc jak trzech zawodników z Gdańska szarpie się z jednym z "naszych" (kierownik techniczny MMKS) pośpieszyłem mu z pomocą. Nagle zostałem uderzony przez Wróbla prosto w nos. Byłem w szpitalu na obdukcji i zostałem skierowany do poradni laryngologicznej z podejrzeniem złamania nosa.



    Poprawiane: poniedziałek, 07 marca 2011 15:40

    • 0 2

    • (2)

      g.prawda...skoro wg nich wszystko było ok, była ocrhona itp to jakim sposobem dudka przedostał się pod szatnię 100czniowca? A może Wróbel sam sobie nos połamał? A może po prostu sobie wszystko nasi zmyślili? Conajmniej żałosne

      • 2 0

      • Zapomniał różański, że Marek ma kratę, ot taka mała nieścisłość, nie jedna... (1)

        • 0 0

        • a ty zapomniałeś, że Marek od jakiegoś czasu nie grał z kratą, ot mała nieśćisłość,...

          • 1 0

    • do poradni laryngologicznej ?raczej poradnia zdrowia psychicznego by sie przydała

      • 2 0

  • (7)

    szkoda, że dziś nie było dopingu. USG się obraziło, a drugi "stary" młyn też dużo nie kibicował... szkoda, szkoda.
    nie mieli tego dodatkowego zawodnika i temu przegrali.
    szkoda chłopaków

    • 5 3

    • Po co komuś młyn jakiegoś dziecinnego USG, skoro każdy ich bluzga na trojmiasto? (3)

      Zreszta jest przecież FC jakiegoś nieogolonego gościa- a to, że jest w nim 5 osób a cała reszta hali ma doping gdzieś i im nie pomaga, to już między innymi Twoja wina, bo Ty też im nie pomogłeś.

      • 10 6

      • (2)

        po to by swoją energią zarażać innych
        po to by swoją postawą pokazywać zawodnikom, że mają wsparcie
        i wiele innych.
        ja kibicowałam. jak za każdym razem. a to, że Ty nie słyszysz to Twoja sprawa.

        • 3 2

        • (1)

          Nie wiecie jak jest to sie nie wypowiadajcie.
          z mojej perspektywy usg zrobiło dobrze wczoraj zamykając sie.

          - Zawodnicy zobaczą ze trzba szanowac kibiców a nie wyzywać ich i miec pretensje ze przegrali mecz ( tak Panie MICHALE to do Pana ) .
          - Skoro to są dzieciaki to moze zostawmy tak jak jest ? cisza na hali ? Nie uważacie że to było piękne, słuchać jakiegoś ......... z nieosiagnietymi ambicjami życiowymi ?? Mowicie ze USG jest załosne, a to co pokazało dzis FC ? ;> Przepraszam jak to znazwiecie?

          • 4 2

          • ja nie mówię, że USG jest żałosne. Staję w ich obronie. Chłopaki mają energię i mogą ją przekazać zawodnikom poprzez kibicowanie.
            A FC nic nie pokazał!

            • 4 1

    • (2)

      tego podobno chcieliście ?

      Z tego co się orientuje, to usg czeka na przeprosiny od zawodników. Nie wiem czy ty byś chiał kibicować zawodniką którzy nie mają za grosz szacunku do swojego kibica ??

      • 4 6

      • przeprosiny od zawodnikow???

        wiekszego kawalu nie slyszalem

        • 7 0

      • kto tego chciał ten chciał. mnie osobiście się podoba jak kibicują. może i są młodzi ale mają głos i słychać ich wszędzie!

        • 6 3

  • Może czas na wnioski...?

    • 1 1

  • z portalu o hokeju o całym zajściu w NT (2)

    W pomeczowej konferencji prasowej uczestniczyli tradycyjnie trenerzy obu drużyn oraz wyjątkowo Jarosław Różański. Choć znany już temat piątkowej bijatyki pomiędzy zawodnikami obu drużyn jest nadal drażliwy to należy przyznać, że konferencja przebiegła spokojnie i rzeczowo. W celu uniknięcia zarzutów o stronniczość prezentujemy poniżej pełen jej zapis:

    Jacek Szopiński: Przed tym meczem byłem przekonany, że wygramy, bo przy tak dwóch wyrównanych drużynach nie może być ciągle szczęście tylko przy jednej z nich i tak się właśnie dziś stało. Mecz był wyrównany, odskoczyliśmy jednak w trzeciej tercji i później tylko kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń. Przeciwnik mocno się miotał więc praktycznie strzelaliśmy do pustej bramki. To są PO wynik meczu nie ma znaczenia czy jest to przewaga jednej bramki czy ośmiu. Nadal jesteśmy w grze i obie drużyny mają równe szanse na zwycięstwo w całej tej rywalizacji i wejście do gry o 5 miejsce. Zawodnikiem meczu wybieram: Kaspra Bryniczkę – dziś był jeden z lepszych jego meczów w tym sezonie.

    Tadeusz Obłój: Na początku gratuluję zwycięzcom tak dobrego dzisiejszego meczu. Zgadzam się z przedmówcą w ocenie tego spotkania. My chcieliśmy grać dokładnie to, co zagrało Podhale. Nie mam jakichś pretensji personalnych do któregoś z poszczególnych zawodników, nie ściągnąłem również Odrobnego dlatego, że byłem niezadowolony z jego gry. Chciałem, żeby jednak odpoczął, a z drugiej strony, żeby Soliński mógł się pokazać przed własną publicznością – bo jak wielokrotnie powtarzałem nie jest on dla mnie drugim bramkarzem, ja mam dwóch równorzędnych bramkarzy. Dziś w trzeciej tercji Podhale to była drużyna o klasę lepsza - i jak zawsze podkreślam to nadal jest aktualna drużyna Mistrza Polski. Wszystko jest jednak dalej możliwe, tak jak już powiedział Jacek są to dwie bardzo wyrównane drużyny, a my planujemy dalszą walkę. Dziś musieliśmy uznać wyższość Podhala, przyznać, ze popełniliśmy zbyt dużo błędów i zacząć przygotowania do piątkowego meczu. Trudno po takim meczu wskazać zawodnika meczu, ale dobre spotkanie rozegrał dziś Mateusz Rompkowski.

    Jarosław Różański: Przyszedłem tu dzisiaj, ponieważ muszę wyjaśnić zajścia po piątkowym meczu w imieniu własnym jak i drużyny MMKSu.Sytuacja zaczęła się od wyrzucenia przeze mnie krążka do boksu Stoczniowca – za co bardzo przepraszam – emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Jednak nie mogę przemilczeć nieścisłości, które pojawiły się w oświadczeniu Wojtka Jankowskiego. Nie rzuciłem się z rękami na Chmielewskiego, podjechał do mnie chyba Wróbel dostałem „crossa” i na tym ta sytuacja się skończyła. Zaprzeczam również wersji Wojtka, dotyczącej zajść poza lodowiskiem. Z naszej wspólnej wersji wydarzeń wynika, że schodzący z lodu Petr Janeczka wykonywał obsceniczne gesty w kierunku kibiców. Podszedł do niego nasz kierownik techniczny i zwrócił mu uwagę na jego zachowanie - rozpoczęła się szarpanina, do której dołączył chyba Smeja i Wróbel, a Rafał Dutka stanął w obronie naszego kierownika (to jest Pan po 60 roku życia). Ja tego nie widziałem i dziwię się, że Wojtek mówi, że widział, bo staliśmy razem na lodzie w tym czasie i rozmawialiśmy. Przyznaję, że nie powinno było dojść do całej tej sytuacji, przyznaję, że to ja rozpocząłem całą tę sytuację i biję się w pierś. Gram jednak od lat hokeja i nie mogę pozwolić, żeby szargano moim imieniem w taki sposób.

    Tadeusz Obłój: Pierwszy raz byłem świadkiem czy uczestnikiem czegoś takiego. Widziałem, że chłopak bije Wróbla, złapałem go i chciałem ich rozłączyć, wtedy on zaczął się szarpać ze mną - później okazało się, ze to Dutka, ale ja niestety nie znam obecnych zawodników Podhala tak dobrze. Odciągnąłem go od Wróbla i w tym czasie dostałem kijem w głowę. Jak już mówiłem po meczu w Nowym Targu – takie zachowanie nie ma nic wspólnego ze sportem to zwykłe chuligaństwo. Jak długo żyję i gam w hokeja nie widziałem, żeby zawodnik rzucił się z rękami na trenera. Bardzo mi przykro, że stało się to akurat w Nowym Targu – zawsze podkreślałem, że cenię ten Klub, który jest wielką kuźnią talentów. Wezwaliśmy policję, która spisała nasze zeznania, mamy również obdukcję lekarską. Dutka chciał przeprosić Marka po meczu, ale Wróbel nie chciał wyjść, był bardzo potłuczony i zły i nie chciał z Rafałem Dutką rozmawiać.

    Jarosław Różański: Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że Rafał Dutka stanął w obronie naszego kierownika, którego napadło trzech zawodników Stoczniowca. Rafał też ma przestawioną przegrodę nosowa i opinię lekarską na ten temat. Proszę nie mówić, że ktoś kopał leżącego Wróbla. Widziałem po zajściu ich obu obaj mieli rozwalone nosy. Czy trener Obłój widział atak swoich zawodników na naszego kierownika?

    Jacek Szopiński: Za całą tę sytuację odpowiada Janeczka. Jeśli zawodnik do mężczyzny starszego od siebie wykonuje jakieś obsceniczne gesty, a po zwróceniu mu uwagi zaczyna się z nim szarpać. Po co wracał się Marek Wróbel? Ja też tego zajścia nie widziałem, ale tak relacjonuje je nasz kierownik.

    Tadeusz Obłój: Nie widziałem kierownika. Doszedłem jak już Dutka rzucił się na Wróbla nie widziałem początku tej sytuacji znam ją z relacji Marka. Ja próbowałem ich rozłączyć. Do dzisiejszego dnia nikt z naszej strony nie miał informacji o zachowaniu Janeczki. Trener Podhala powiedział mi o tym dziś przed meczem.

    Jarosław Różański: Zrobiono z nas wandali, a my chcielibyśmy, żeby ta sytuacja była jednak oceniana jako zajście w ferworze walki. Nikt nikogo nie napadł. Nie wiadomo czy nosa nie złamał Wróblowi Bryniczka jeszcze na lodzie. Chciałbym, żeby nastawienie kibiców uległo zmianie i było bardziej obiektywne, nie było nam dziś miło grac w Gdańsku i nie zależy nam takiej atmosferze.

    Tadeusz Obłoj: Jarku wybacz, ale nie mogę uznać, ze wystrzeliłeś krążkiem przypadkowo w stronę Arona. Szczęśliwie trafiłeś w zawodnika w kasku, ale obok na ławce siedział zawodnik bez kasku i taki strzał mógłby go nawet zabić - a to już jest kryminał. Nie wierzę, że zawodnik Twojej klasy i z Twoim doświadczeniem przypadkiem strzela z 10 metrów z klepy do boksu. Przepraszałeś za to, ale uważam, że Twoje uderzeni było celowe. Hokej to sport, a nie gra w której jeden drugiemu ma krzywdę zrobić. Doceniam to, że tu dziś przyszedłeś i przeprosiłeś to tylko potwierdza twoja wielkość jako zawodnika, ale nie uwierzę w przypadek.

    Jarosław Różański: Przepraszam, ale powtórzę - nie strzelałem w Arona i proszę, żeby Pan tego nie powtarzał. Gram w hokej mniej niż Pan, ale nigdy nie zrobiłem czegoś takiego celowo. Wierze, że Pan też zrobił w życiu kilka głupstw, ja również i przyznaję się do jednego z nich. Przeprosiłem wiem, że z tego zajścia wyniknęła cała późniejsza awantura, ale podkreślam jeszcze raz nie celowałem krążkiem w Arona, sam byłem zdziwiony jego lotem.

    Jacek Szopiński: Chciałbym również zaprzeczyć informacjom, że przegrywające Podhale rozpoczyna bijatyki na lodzie. W Polsce robimy sobie „zaciąg czecho-słowacki” ściągamy zawodników, którzy chcą grać delikatnie, a do tego zarabiać dużo pieniądze i to prowadzi do znacznego obniżenia jakości hokeja w Polsce. Na lodzie musi być walka i determinacja, tak żebyśmy mogli równać się na arenie międzynarodowej z drużynami, grającymi twardo, ale zarazem czysto. Jeśli PLH nie pójdzie w tym kierunku, to zniszczymy sobie hokej w Polsce. Oczywiście nie powinno dochodzić do takich awantur poza lodowiskiem, ale w czasie gry nie oszukujmy się kibice lubią jak zawodnicy się biją.

    Tadeusz Obłój: Za moich czasów to nie była norma. Osobiście uważam, że to przychodzi do nas ze Stanów i Kanady i my niepotrzebnie przejmuje tego typu ich wzory. Czemu nie uczymy się zachowania od Szwedów czy Szwajcarów. Na lodzie jest walka, ale po meczu podajemy sobie ręce i jest po sprawie. Podajemy rękę dziś byliście lepsi i gramy dalej.

    Jacek Szopiński: Zgadzam się nie powinno dochodzić do takich incydentów po meczach. Jestem pewien, ze już nigdy więcej nie dojdzie. Uważam jednak, ze obie strony zajścia są winne. Żadne z tych zachowań nie wzięło się z nikąd. Górale mają taki charakter, że nie patrzą jak im jednego z kumpli biją.

    Dla pełniejszej jasności sytuacji zapytaliśmy raz jeszcze Wojtka Jankowskiego czy chciałby zmienić coś w swojej wypowiedzi, poniżej odpowiedź kapitana Stoczniowca:

    Wojciech Jankowski: Niczego nie dementuje i nie zmieniam w swojej wypowiedzi. Tę wersję wydarzeń potwierdzają moi koledzy. Jeśli MMKS chce dokładnie wyjaśnić sprawę to niech przekaże do WGiD płytę z nagraniem meczu, to przecież rozwieje wszelkie wątpliwości.

    • 1 1

    • Zawodnik klasy różańskiego był zdziwiony lotem krążka, Żenada...

      Charakter, to byście mieli panowie z pod hali, gdybyście przyjeli na siebie odpowiedzialność, trzech zawodników 100czni rzuciło się na 60 letniego pana, bez komentarza. dudka chciał przeprosić, przecież staną w obronie kierownika drużyny, a może #15 zaczął zawody z połamanym nosem. Zostawcie MORZE w spokoju, pilnujcie swoich gór... MATACZYCIE panowie z pod hal, jesteści ŻAŁOŚNI! NIE! dla BANDYTYZMU, a tak na marginesie stawiam prawdziwe gdańskie monety, przeciw oscypkowi, że dudka się boi ciągu dalszego, i mam nadzieję, że PZHL nie odpuści

      • 4 0

    • Nie uzgodnili dokładnie jak mają kłamać .Różański twierdzi że Janeczka wykonywał " obsceniczne gesty do kibiców , a Szopiński że do kierownika drużyny.Żenada... ale wydusił przepraszam ,choc wiadomo czego sie bał....

      • 3 0

  • doping (2)

    bylo lepiej bez tych OSZOLOMOW .................. MALOLATY SZYKUJA SIE NA MECZ W NOWYM TARGU U SWOICH PRZYJACIOL

    • 13 9

    • elo

      JAKA WY WIDZICIE ZGODE?! DZIE WASI KOLEDZY Z PODHALA WYGWIZDALI I POOBRAZALI NASZYCH ZAWODNIKOW!!! WY JESTESCIE Z GDANSKA WSTYD MI ZA KIBICOW Z GDANSKA KTORZY TAK SWIADOMIE BRONIA TYCH BURAKOW Z PODHALA!!!
      NIECH PRZYJEDZIE TE PODHALE , TAK SIE ZAPOWIADAJA ZE BEDZIE JADKA !!!
      PRZYJADA I POJADA!!!!
      WIELCY KIBICE!!!!!!!

      • 0 2

    • STWORZA IM DOPING ZA OSCYPKI I KWASNICE ZADZI USG

      • 6 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Stoczniowiec Gdańsk

 

Prezes: Marek Kostecki
Dyrektor sportowy: Maciej Turnowiecki 
Rok założenia: 1970
Adres: Al. Grunwaldzka 470
80-309 Gdańsk

W rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi klub reprezentuje założona w 2020 roku spółka akcyjna, której GKS Stoczniowiec jest stuprocentowym udziałowcem. Jej prezesem jest Maciej Turnowiecki.
 

Archiwum drużyny

wyniki w sezonie:
statystyki w sezonie:

Playoff

Ćwierćfinały

GKS Tychy 4
Ciarko STS Sanok 0
JKH GKS Jastrzębie 4
Tauron Podhale Nowy Targ 0
GKS Katowice 4
Re-Plast Unia Oświęcim 2
Energa Toruń 2
Comarch Cracovia 4

Półfinały

GKS Tychy 2
Comarch Cracovia 4
JKH GKS Jastrzębie 4
GKS Katowice 1

Finał

JKH GKS Jastrzębie 4
Comarch Cracovia 1

Relacje LIVE

Najczęściej czytane