Wiadomości

"Tablet(ki) na samotność" pomagają pacjentom w kontakcie z bliskimi

Dwa tablety dotarły do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Gdańsku.
Dwa tablety dotarły do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Gdańsku. Fundacja Prof. Ciekawskiego/Copernicus

Epidemia koronawirusa znacznie ograniczyła możliwości kontaktu bliskich z pacjentami przebywającymi na szpitalnych oddziałach. W tej sytuacji z cenną inicjatywą wyszła Fundacja prof. Ciekawskiego, która organizuje zbiórkę pieniędzy na zakup tabletów. Pierwsze urządzenia trafiły do chorych hospitalizowanych w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Gdańsku.



Czy doświadczyłeś problemu braku kontaktu z bliskimi, którzy przebywają w szpitalu?

Tak, to bardzo trudna sytuacja, a możliwości są ograniczone 45%
Nie, udaje nam się komunikować przez telefon 12%
Problem mnie nie dotyczy 43%
zakończona Łącznie głosów: 65
Od ponad roku chorzy poddani długoterminowej opiece w obiektach stacjonarnych borykają się nie tylko z własnymi schorzeniami, ale również z problemem samotności. Pandemia wykluczyła bowiem jakąkolwiek możliwość odwiedzin.

- Pacjenci pozostali osamotnieni, bez rodzin, bez przyjaciół czy wolontariuszy, którzy umilali im czas w trakcie ciężkich, przewlekłych chorób - wskazuje Szymon Paprocki, prezes fundacji Profesora Ciekawskiego. - Brak odwiedzin, brak możliwości zobaczenia drugiego człowieka i rozmowy spowodował, że nie tylko smutek zagościł w oczach pacjentów, ale nastąpiło wyraźne pogorszenie stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. Ci pacjenci ze względu na aparaturę, która pozwala im oddychać, nie mogą być wypisani do domów, często ich stan zdrowia nie pozwala nawet na rozmowę telefoniczną. Podłączona aparatura nie pozwala mówić, a często samo trzymanie telefonu przy uchu to wręcz niemożliwy do pokonania wysiłek.
Czytaj też: "COVID to czysty chaos i straszna choroba". Relacja pacjenta szpitala tymczasowego

Projekt "Tablet(ki) na samotność"



Niestety ograniczone kontakty wpływają na kondycję psychiczną pacjentów i tym samym rzutują na proces terapeutyczny. Z tym problemem próbuje zmierzyć się Fundacja prof. Ciekawskiego, która prowadzi zbiórkę pieniędzy na zakup tabletów umożliwiających nie tylko usłyszenie głosu bliskich, ale również realizację połączenia video. Dwa takie urządzenia w ramach projektu "Tablet(ki) na samotność" dotarły do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Gdańsku, który prowadzi Copernicus. Leży tutaj 32 pacjentów, a część z nich wymaga mechanicznej wentylacji.

- To dzięki otwartej postawie personelu oddziału na potrzeby jakości życia pacjentów możliwe było zaimplementowanie urządzeń do zdalnych kontaktów z rodzinami pacjentów. Zdążyliśmy przed Wielkanocą - dla wielu pacjentów kolejną spędzoną z zakazem odwiedzin wprowadzonym przez stan pandemii - informuje Szymon Paprocki i podkreśla, że fundacja otrzymuje wiele pozytywnych sygnałów, że projekt działa i łączy rodziny.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



Oprócz tabletów na oddział trafiły również specjalne uchwyty i obudowy, a także wzmacniacze dźwięku, ponieważ część pacjentów ma problemy ze słuchem. Bydgoska fundacja cały czas zbiera fundusze na kolejne urządzenia, które pomogą pacjentom hospitalizowanym w innych ośrodkach w całej Polsce.

Opinie (12) 2 zablokowane

  • (2)

    Mój kolega twierdzi, że samotność jest dla lamerów, i wystarczy trochę bardziej myśleć o sobie, raz ma tydzień pali magiczne papierosy oraz chodzi na lody rzemieślnicze do kilku miejsc, potem ma czas dla siebie:)

    • 1 14

    • Twoje wywody nikogo nie interesują ! Zajmij się swoim życiem a nie kolegi !

      • 8 0

    • Śmieją się z ciebie Misisipi.

      • 5 0

  • Tablety

    Tablety powinni kupować rodziny ! które chcą zobaczyć członka rodziny Nikt Inny !

    • 2 8

  • Socjotechnika

    Celowe ograniczanie kontaktu z rodzina zeby czlowiek stracil sens zycia !! niech sie fundacja tym zajmie a nie interesem na tabletach !! Bareja by sie powstydzil przy tym cyrku co sie dzieje ...

    • 8 4

  • Wow , super !

    Muszę spróbować

    • 4 0

  • A kto jest autorem zdjęć? Lekarz, inny pacjent? Bo rozumiem, że skoro rodzina nie może odwiedzać bliskich, to fotograf z zewnątrz tym bardziej? Z ciekawości pytam.

    • 8 0

  • Dziwi mnie

    Że dopiero teraz ktoś na to wpadł. Technika spokojnie na to pozwala, dodam tania technika. Winni zrekrutowac wolontariusza /szy (bo wiadomo, że personel ma zajęte rece), który będzie odwiedzał chorych z takim sprzętem i w razie możliwości łączył ich z rodziną może 1 w tyg. Tylko komu się chce przedzierac przez urzędnicze zgody, durne pytania itp. itd.

    • 4 0

  • Nowy Ład. Zero kontaktów miedzyludzkich :)

    • 6 1

  • Chce plakac jak to widze i czytam. Coraz gorzej czasu czeka na nas.

    Coraz mniej kontakt mamy z bliskimi, coraz mniej kontaktów międzyludzkich.

    • 4 0

  • Tablety i szczepiony na covida?

    • 0 0

  • a może tak te implanty domózgowe od Elona Muska?

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane