Wiadomości

Światowy top match racingu w Sopocie

fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl

W czwartek o godzinie 10:00 zainaugurowane zostaną wyścigi Sopot Match Race. Tak mocno obsadzonych regat w tej specjalności jeszcze nie było. Przez cztery dni w pobliżu molo ścigać się będzie 12 sterników, z których 9 plasuje się w czołowej "20" światowego rankingu. Do wygrania będzie 75 tysięcy dolarów. Zmagania żeglarzy są zaliczane do cyklu mistrzostw świata, na który składa się w tym roku sześć imprez.



Sopot Match Race odbędzie się już po raz 11. Jednak po raz pierwszy polskie regaty znalazły się w ramach cyklu Alpari World Match Racing Tour, który wyłoni mistrza świata na rok 2014 w match racingu. To zmagania nie tylko o medale, ale i duże pieniądze. Pula nagród w całym cyklu dochodzi do blisko 1,5 mln dolarów.

W każdej eliminacji 10 najlepszych sterników zdobywa punkty do klasyfikacji generalnej. Łącznie w całym cyklu startuje ich około 30, ale tylko ośmiu ma zagwarantowany start we wszystkich eliminacjach. Ten przywilej spotkał: Taylora Canfielda (Wyspy Dziewicze), czterokrotnego mistrza świata, Iana Williamsa (W.Brytania), Keitha Swintona, Davida Gilmoura (obaj Australia), Bjoerna Hansena (Szwecja), Mathieu Richarda (Francja), Phila Robertsona (Nowa Zelandia), Luna Rossa (Włochy).

Zobacz film z ubiegłorocznych zawodów Sopot Match Race.



Sopot jest trzecim przystankiem w tegorocznych mistrzostwach. Rywalizacja rozpoczęła się na początku czerwca od Match Race Germany w Langenargen. Triumfował Ian Williams (W.Brytania). Lidera światowego rankingu nie zabraknie oczywiście również w Sopocie.

Na przełomie czerwca i lipca ścigano się w Stena Match Cup Sweden. W  Marstrand najlepszy okazał się niespodziewanie reprezentant gospodarzy Bjoern Hansen, który także zaprezentuje się przy sopockim molo. Szwed za zwycięstwo zainkasował aż 35 tysięcy dolarów.

To na razie najwyższa nagroda za pierwsze miejsce wypłacona w tegorocznym cyklu. W Niemczech najlepszy otrzymał bowiem czeka na tylko 8 tysięcy. W Sopocie zwycięzca zarobi 18 tysięcy dolarów.

W tegorocznym cyklu z Polaków startował tylko Karol Jabłoński. Były mistrz świata i Europy w match racingu w Match Race Germany uplasował się na 10. miejscu, a zatem do klasyfikacji generalnej zdobył 2 punkty. Dla porównania zwycięzca ma przypisanych 25 punktów, drugi zawodnik - 22, trzeci - 19, czwarty - 16, a potem każda lokata niej to dwa punkty mniej aż do 10. miejsca.

Czołówka klasyfikacji generalnej Alpari World Match Racing Tour po dwóch eliminacjach:
1. Ian Williams (W.Brytania)            47 punktów 
2. Bjoern Hansen (Szwecja) 39
3. Keith Swinton (Australia) 34
4. Mathieu Richard (Francja) 33
5. Taylor Canfield (Wyspy Dziewicze) 29
6. Francesco Bruni (Włochy) 20
6. Phil Robertson (Australia) 20
6. David Gilmour (Australia) 20


Po Sopocie Alpari World Match Racing Tour gościć będzie już tylko w Chicago (17-21 września), na Bermudach (21-26 października) oraz w Malezji (25-29 listopada).

Nic zatem dziwnego, że przy tak małej liczbie startów, nikt nie odpuszcza i stawka, która stawiła się w Polsce jest doborowa. Przyjechało trzech żeglarzy, którzy mają w kolekcji tytuły mistrza świata w match racingu, czyli Jabłoński, Canfield i Williams oraz w komplecie pierwsza siódemka z rankingu ISAF!

POLSKI FINAŁ NA JUBILEUSZ SOPOT MATCH RACE

Gospodarzy reprezentować będzie tradycyjnie Przemysław Tarnacki, który w Sopot Match Racing już dwukrotnie wygrał, w tym był najlepszy przed rokiem.

LISTA STARTOWA SOPOT MATCH RACE 2014
1. Ian Williams, GBR (aktualne miejsce w światowym rankingu1)
2. Taylor Canfield, ISV (2)
3. Keith Swinton, AUS (3)
4. Mathieu Richard, FRA (4)
5. Bjoern Hansen, SWE (5)
6. Phil Robertson, NZL (6)
7. Nicolai Sehested, DEN (7)
8. David Gilmour, AUS (11)
9. Przemyslaw Tarnacki POL (13)
10. Francesco Bruni, ITA (45)
11. Karol Jabłonski, POL (151)
12. Stefan Lindberg, FIN (zwycięzca kwalifikacji)


Czwartek i piątek przeznaczone są na tzw. round robin. Sternicy będą rywalizować w pojedynkach jeden na jednego według systemu każdy z każdym. Codziennie planowanych jest koło czterdziestu 20-minutowych, wyścigów, rozegranych na dystansie zbliżonym do połowy długości sopockiego mola.

Liczba zwycięstw w rundzie eliminacyjnej wskaże kolejność, która będzie podstawą do rozstawienia zawodników na pucharowej drabince, by następnie przez ćwierćfinały, półfinały i finał, w niedzielę ustalić klasyfikację końcową.

Rywalizację zawodników obserwować będzie można zarówno bezpośrednio z wody, z jednostek pływających wokół areny regat, jaki z lądu - z trybuny zlokalizowanej w nowej marinie żeglarskiej na końcu mola lub z hotelu Sheraton Sopot oraz przylegającego doń Domu Zdrojowego.

Analizę wyścigów wraz z bieżącym komentarzem na żywo prowadzić będą Waldemar Heflich, redaktor naczelny miesięcznika "Żagle", Dominik Życki, olimpijczyk w żeglarskiej klasie Star oraz Dariusz Urbanowicz, dziennikarz sportowy, a w przeszłości pięcioboista, a także medalista mistrzostw Polski w Starze.

PROGRAM REGAT
Czwartek, 31 lipca
godziny 10.00 - 18.00 Wyścigi: runda round robin ('każdy z każdym') wokół sopockiego mola

Piątek, 1 sierpnia
10.00 - 18.00 Wyścigi: runda round robin ('każdy z każdym') wokół sopockiego mola

Sobota, 2 sierpnia
10.00 - 17.30 Wyścigi: półfinały - wokół sopockiego mola
17.30 - 18.00 Wyścig VIP Race - wokół sopockiego mola

Niedziela, 3 sierpnia
10.00 - 14.00 Wyścigi: mały finał i finał - wokół sopockiego mola
16.00 Ceremonia zakończenia regat - Scena przy fontannie

Opinie (9) 1 zablokowana

  • (3)

    I wszyscy lecą to oglądać.....nawet jak ciepło i kupa ludzi na plaży to tym sportem nikt nie jest zainteresowany.Po prostu nie jest to widowiskowe i jeszcze odbywa się daleko od brzegu że nawet jak ktoś by już zwrócił uwagę na to to by g...o widział

    • 4 20

    • jasne, lepiej leżeć brzuchem do góry i pić piwo

      albo przed telewizorem piłkę kopaną obejrzeć i czipsy jeść

      • 10 1

    • jest to bardzo widowiskowe!!! odbywa się przy samym molo więc wszystko widać. zasada: kto pierwszy na mecie ten wygrywa;) nie znasz się Panie "obiektywny"

      • 5 1

    • ty obiektywny nie wiesz o czym piszesz to odbywa sie przy samym molo

      a w Gdyni 49 byly przy samym bulwarze

      zacofany jestes tak jak piszesz zagle to z 20 lat temu sie odbywaly

      • 3 1

  • Wiecej żagli, wiecej żagli. (3)

    Cały czas ubolewam, że stojąc na plaży i patrząc w morze widać tak mało żagli.
    Całe szczęście się to zmienia. Gonimy powoli inne żeglarskie społeczeństwa.
    Mimo, że niewielu z nas stać na jacht i późniejsze jego cumowanie w marinie przy molo, to warto promować ten sport. I nie musi on być elitarny.
    Jest propozycja budżetowej wersji żeglarstwa.
    Jest nią żeglarstwo plażowe.
    Np na stronie miłośników Brzeźna widać wiele zdjęć i pocztówek z łodziami żaglowymi na plaży.
    I nie tylko rybackim. Dużo żaglówek jest także rekreacyjnych. Łódki są spychane z piasku wprost do wody, nie bawili się wtedy w drogie inwestycje marin.
    Abyśmy z powrotem spojrzeli w morze, można promować żeglarstwo plażowe, takie bezpośrednie z plaży. Nie wymaga ono drogiego zaplecza, a i łódki mogą być tanie. Przepisy obecnie mimo nieświadomości ludzi zezwalają na żeglugę w porze dziennej, 2 mile od brzegu, na łódkach do 7.5 metra długich, bez żadnych uprawnień czy też rejestracji łódek.
    Łódki takie są na równi traktowane jak windsurfing i latawce.
    A dla przypomnienia wspomnę o kaszubskich łodziach typu pomeranka, które królowały na naszym wybrzeżu setki lat. Konstrukcja ta wywodziła się bezpośrednio z łodzi Słowian Wieletów, którzy w X i XI wieku królowali na Bałtyku przejmując schedę po Wikingach. Słowiańskich Wikingów nazywano CHĄŚNIKAMI. Np w 1136 chąśnicy Racibora I zdobywają i plądrują Konungahelę Norweskie miasto portowe.

    • 4 1

    • daj już spokój z tym plażowym żeglarstwem ... (1)

      Co z tego że sama łódka będzie tania, jak nie ma gdzie jej trzymać. Pod chmurką ma stać na plaży? To po jednej nocy rozkradną albo zdewastują. W klubie też nie trzymają za darmo.

      • 1 1

      • W Sopocie przy Hestii jest podest po którym można przetaczać łódki na wózkach podłodziowych.

        W Gdańsku MOSIR deklaruje że taki podest zrobi w Jelitkowie przy wejściu nr 63.
        Gdy będziesz miał dostęp do takich podestów to łódkę możesz trzymać w garażu, lub pod brezentem przy płocie.

        • 2 1

    • odwińcie z rej płótna...

      :)

      • 1 0

  • Ja swoją skorupę trzymam na jeziorze, morskie przystanie żerują na tym że nie możemy postawić łajby byle gdzie tak jak na jakimkolwiek zamkniętym akwenie.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »