• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

PGE Atom już w fazie play-off Ligi Mistrzyń

mad
9 grudnia 2015 (artykuł sprzed 7 lat) 
aktualizacja: godz. 22:34 (9 grudnia 2015)
Choć do końca fazy grupowej Ligi Mistrzyń zostały jeszcze dwie kolejki, siatkarki PGE Atomu Trefla już mogą cieszyć się z awansu do play-off. Choć do końca fazy grupowej Ligi Mistrzyń zostały jeszcze dwie kolejki, siatkarki PGE Atomu Trefla już mogą cieszyć się z awansu do play-off.

Siatkarki PGE Atomu Trefla już w 4. kolejce zapewniły sobie awans do play-off Ligi Mistrzyń. Sopocianki dokonały tego po wyjazdowym zwycięstwie nad włoskim zespołem Igor Gorgonzola Novara 3:1 (22:25, 25:21, 25:22, 25:21). Sukces jest tym cenniejszy, gdyż wywalczony został bez kontuzjowanej Danicy Radenković, a od drugiego seta na boisku nie pojawiła się atakująca, Katarzyna Zaroślińska. Świetnie, zwłaszcza w polu zagrywki, zaprezentowała się rezerwowa rozgrywających Anna Kaczmar. Ten element gry był największym atutem wicemistrzyń Polski, które przed spotkaniem dowiedziały się, że selekcjoner reprezentacji skreślił trzy z nich z kadry.



Igor Gorgonzola: Signorile, Rousseaux 12 punktów, Guiggi 12, Fabris 18, Bosetti 9, Chirichella 10, Sansonna (libero) oraz Bosio, Malesević, Wawrzyniak 2, Cruz 2

PGE ATOM TREFL: Kaczmar 5, Kaczorowska 6, Tokarska 12, Zaroślińska 3, Balkestein-Grothues 18, Efimienko 5, Durajczyk (libero) oraz Łukasik, Djerisilo 1, Miros 9, Damaske 1


Kibice oceniają



Atomówki poleciały do Włoch bez Olgi Sawenczuk oraz Brittnee Cooper. Ukrainka została zastąpiona w składzie przez serbską przyjmującą, Ivanę Djerisilo. Amerykanka dochodzi do formy po kontuzji. W składzie znalazły się standardowo Maja Tokarska oraz Anna Miros. Obie są byłymi siatkarkami zespołu z Novary. Tokarska występowała w nim w sezonie 2012/2013, natomiast Miros w latach 2008-2010.

Środkowa zagrała bardzo dobrze w pierwszym meczu PGE Atomu Trefla z Igor Gorgonzolą w tym sezonie Ligi Mistrzyń. W Ergo Arenie zdobyła 9 punktów, a sopocianki rozbiły rywalki 3:0. Dzięki temu kolejne zwycięstwo w takim samym stosunku lub 3:1, ale już we Włoszech premiowało ich grę w fazie play-off rozgrywek. Pewny awans mają dwie najlepsze ekipy z każdej z grup.

KONCERT SOPOCKICH SIATKAREK W MECZU Z WICEMISTRZEM WŁOCH

Sopocianki miały być prawo podrażnione decyzjami... Jacka Nawrockiego. Selekcjoner zawęził skład reprezentacji Polski na turniej kontynentalny kwalifikacji olimpijskich (4-9 stycznia, Turcja), skreślając m.in. trzy atomówki (Tokarską, Durajczyk, Kaczorowską). W kadrze pozostały dwie wicemistrzynie Polski: Katarzyna ZaroślińskaZuzanna Efimienko.

Piętnastka na ostatnie zgrupowanie przed turniejem kwalifikacyjnym
Rozgrywające: Izabela Bełcik, Joanna Wołosz
Przyjmujące: Anna Grejman, Aleksandra Jagieło, Natalia Kurnikowska, Anna Werblińska
Atakujące: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Berenika Tomsia, Katarzyna Zaroślińska
Środkowe: Zuzanna Efimienko, Kamila Ganszczyk, Gabriela Polańska, Sylwia Pycia
Libero: Aleksandra Krzos, Paulina Maj-Erwardt


W porównaniu do poprzedniego spotkania trenerzy obu drużyn dokonali po jednej zmianie w wyjściowych składach. Lorenzo Micelli wysłał na rozegranie Annę Kaczmar. Zastąpiła ona Danicę Radenković, której zabrakło w składzie meczowym z powodu kontuzji. Uraz nogi męczy Serbkę od początku sezonu. Wcześniej jednak nie stawał na przeszkodzie w grze dlatego też wybrała się ona do Włoch. Natomiast Luciano Pedulla mógł skorzystać z kontuzjowanej ostatnio Cateriny Bosetti.

Błąd ustawienia sprawił, ze Atomówki przegrywały w pierwszej partii 6:10. Zagrywka Martiny Guiggi zmusiła Micelliego do wzięcia czau na żądanie (7:12). Włoski szkoleniowiec zastanawiał się podczas niego, co się stało z przyjęciem jego zespołu. Po nim na blok nadziała się Tokarska i dopiero popsuta przez Guiggi zagrywka przerwała serię jej drużyny.

Włoszki grały zupełnie inaczej niż w Ergo Arenie. Przede wszystkim było widać u nich spokój i radość z gry. A sopociankom wszystko przychodziło ciężko. Kaczmar nie mogła zgubić bloku, a ten zupełnie nie funkcjonował po stronie wicemistrzyń Polski. Włoszki spokojnie zbudowały 8-punktową przewagę (18:10). Na szczęście sopocianki nie załamały się. Zaczęły grać z pomysłem, wreszcie ustawiać dobry blok i odrabiać straty przy zagrywce Katarzyny Zaroślińskiej (20:16). Kolejna seria przytrafiła się przy serwisach Kaczmar (24:22). Atomówki miały jeszcze dwie szanse, aby nadgonić, ale najpierw Maret Balkestein-Grothues trafiła potężnym atakiem w libero gospodarzy, a później na blok nadziała się Zaroślińska.

Kaczmar kontynuowała dobrą zagrywkę także w drugim secie. Dzięki niej Atomówki prowadziły 2:0, a za chwilę było już 4:1. Włoszki szybko doprowadziły do remisu 6:6, gdyż sopocianki ponownie zaczęły mieć problemy w ataku. Już wtedy Micelli zmienił Zaroślińską na Miros. Plus znowu dała jednak sopociankom zagrywka, tym razem Klaudii Kaczorowskiej (13:16). Następnie popisała się nią Tokarska (14:18). Ale błędy w rozegraniu pozwoliły rywalkom dojść na 20:21. Kaczmar szybko skorygowała swoją grę, Włoszki popełniły błąd i piłka setowa była po stronie przyjezdnych (21:24). Wykorzystała ją Balkestein-Grothues.

Nie inaczej, jak dobrą zagrywką, zaczął się trzeci set. Najpierw pokazała ją Kaczmar, później, w większej liczbie prób Cristina Chirichella (7:4). Kolejne serwisy Kaczmar przywróciły jednak kontrolę nad setem jej drużynie (11:14). Skutecznie obity blok przez Miros dał punkt zapraszający drużyny na drugą przerwę techniczną (12:16). Tak szybko jak Atomówki zbudowały przewagę, niemal równie szybko ją roztrwoniły (19:18).

Problem stanowiła ofensywa sopocianek. Grały praktycznie bez atakującej. Miros nie była skuteczna, a Zaroślińska najwyraźniej wciąż odczuwa problemy z kontuzjowaną nogą i po zmianie w drugim secie nie powracała na boisko. Na ratunek przyszła Magdalena Damaske (19:19), po czym jednak... opuściła boisko. Kolejne punkty dały Tokarska i Djerisilo, która weszła za rozgrywającą, ale wzięła się niespodziewanie za atak dublując tym samym Miros. Dobra zagrywka Tokarskiej i było 23:20 dla Atomówek. Co najmniej punkt przywieziony z Włoch przypieczętowały holenderska przyjmująca wicemistrzyń Polski i Miros.

Od prowadzenia 4:1 kolejną partię rozpoczęły wicemistrzynie Włoch. Na więcej sopocianki nie pozwoliły i szybko doprowadziły do wyniku na styku. A kiedy świetnie przy siatce zaczęły funkcjonować Tokarska z Miros zrobiło się 16:14 dla Atomówek. Ich blok był postrachem dla rywalek. Gdy te przestały się nim przejmować, zdobyły trzy punkty z rzędu (17:16). Ale kolejne trzy padły łupem Atomówek, które po nich oddały dwa rywalkom. Dwa, ale skuteczne ataki Balkestein-Grothues i zrobiło się 23:21 dla jej zespołu. Piłkę meczową zapewniła Miros, a wykończyła ją oczywiście asem serwisowym Kaczmar.

Typowanie wyników

9 grudnia 2015, godz. 20:30
3 pkt.
Igor Gorgonzola Novara
PGE ATOM TREFL Sopot

Jak typowano

22% 80 typowań Igor Gorgonzola Novara
78% 287 typowań PGE ATOM TREFL Sopot

Twoje dane



TABELA GRUPY B
kolejno mecze, punkty, sety

1. Vakifbank Stambuł 4 12 12: 1
2. PGE ATOM TREFL SOPOT 4 9 9: 4
3. Igor Gorgonzola Novara 4 3 5: 9
4. Calcit Lublana 4 0 0:12

W drugim meczu 4. kolejki grupy B VakifBank Stambuł pokonał Calcit Lublana 3:0 (25:19, 25:8, 25:17)
mad

Opinie (19)

  • (2)

    Już na dzień dobry przegrały pierwszego seta.

    • 2 37

    • (1)

      Ale wygrały 2 kolejne i awans na 99 procent mamy już, trzeba tylko ograć Słowenki co nie wydaje się trudne.
      A dziś brawo Klaudia i jej zagrywki, które wyciągnęły nam 2 i 3 seta. Ania Kaczmar i reszta ekipy też dają radę. :)

      • 14 2

      • Za to martwią kontuzje, dobrze że będzie przerwa na kadrę.
        Ps - sędziowie dziś to jakaś parodia parodii ;D

        • 13 2

  • Brawo Atom!

    • 24 3

  • gratki z gdanska

    • 20 3

  • Brawo,Brawo,Brawo!!

    Bezsprzecznie nie szło Paniom łatwo i nie był to może ich najlepszy dzień (brak prawego ataku, aż w oczy boli) , ale nie sposób nie docenić zwycięstwa nad mocną włoską drużyną i to do tego na ich terenie. Brawo dla wszystkich Pań i całego sztabu. Oby tak dalej

    • 25 4

  • awans pewny (1)

    Oczywiście wielkie brawa dla dziewczyn za walkę i zwycięstwo. Brawa dla KLUBU KIBICA.Doping był słyszalny w tv.

    • 21 4

    • To prawda !

      Ci to mają zdrowie. Szacun !

      • 11 2

  • Co tu dużo gadać !

    Jest to niewątpliwie dzień trójmiejskiej siatkówki ! Brawa dla obu drużyn !!!

    • 15 4

  • Powołania Nawrockiego słabe (3)

    Tokarska i Kaczorowska w takim meczu jak wczoraj pokazały że w kadrze też by się przydały

    • 15 5

    • w 100% racja

      Bez dwóch zdań, zwłaszcza że póki co trener nie trafiał najlepiej z powołaniami (ale tak szczerze?-dla samym zawodniczek i Klubu kto wie czy to nie dobrze!!)

      • 6 1

    • Kaczorowska (1)

      Klaudia ostatnio mało ma kończących ataków i ogólnie gra na małej skuteczności i może dlatego Nawrocki jej nie powołał, a co do Mai Tokarskiej to nie wiem co trener miał jej do zarzucenia.

      • 8 0

      • ????

        Chyba tylko to że piękna z niej kobieta i Skowrońska-Dolata miałby niezła pod tym względem w końcu konkurencję (hi,hi)

        • 2 1

  • Brawo Atom

    To jest filozofia trenera. W miejsce atakującej jako nie zbyt wielu trenerów klubowych ma kiwającą Podolec. Dziewczyna kiwa i kiwa zamiast atakować i zbijać piłkę. Tego się jeszcze nikomu ie udało. Siła ognia w nowo zatrudnionej serbce jest ale na ławce rezerwowych i tak ma zostać. Przecież tam ona jest potrzebna a nie na boisku i tak można wygrywać. Żaden trener jeszcze na to nie wpadł. Chwała trenerowi. A Damaske niech się uczy z ławki nie płacą jemu za to by grały młode polskie siatkarki.Mają czas może za 3, lata jak dobrze sobie postoją w rezerwach.

    • 3 11

  • (2)

    Ten Nawrocki wcale nie ma rozeznania - powołuje przeciętne :Tomsię i Krzos nie mówiąc o Bełcik, która stoi głównie w kwadracie a pomija Durajczyk i Tokarską które są w "gazie" . Ta kadra nic nie osiągnie z tym trenerem.

    • 18 7

    • (1)

      Brak Tokarskiej to mega sensacja,przeciezż Maja gra ostatnio sporo lepiej niż Efimenko i jest lepsza od Pycii. Brak Durajczyk w kadrze to juz nie taka sensacja.Większą sensacja jest brak Zenik w kadrze.Co nie zmienia faktu,że Nawrocki to jedna wielka porażka.

      • 9 3

      • Akurat Bełcik dużo gra więc rozumiem że ją bierze.
        Za to nie wiem co tam robi Krzos, Durajczyk dużo lepsza.
        Pycia też pomyłka, no ale z Łodzi więc Nawrocki bierze na kadrę. Brak Kaczorowskiej a 2 przyjmujące z przeciętnej w tym sezonie Muszyny.
        Ale co tu się przejmować, na IO i tak szanse marne.

        • 8 0

  • Trener Jacek N. skreślił najlepszą środkową w rankingu Orlen Ligi po 11 kolejkach. (1)

    Przedziwne wybory JN. Powołuje do szesnastki naprawdę mierną Pycię (12 w rankingu środk OL), Polańską (19 w rankingu środk OL), obydwie z Łodzi, skreślając najlepszą i najbardziej wszechstronną zawodniczkę OL (1 w rankingu środkowych), chociaż okazała się bardziej skuteczna, miała asów i więcej bloków od ww. Zagra natomiast Efimienko. Nie mam nic przeciw grze Zuzi w reprezentacji, ale Maja ostatnio jest wyraźnie lepsza. Wśród libero wybór dobrych zawodniczek jest spory i nawet świetna Durajczyk może nie być w reprezentacji. Podobnie jest z przyjęciem. JN stawia prawdopodobnie na Werblińską i Skowrońską. Więc szanse Klaudii nie wielkie. Jednak z Mają wyraźnie JN "przegiął"! Widać musi zabezpieczyć miejsce dla swej pupilki S.Pyci.

    • 13 3

    • Kolesiostwo jak niegdyś antiga zrobił, że prawie sama skra w reprezentacji była. Powinni go pogonić, ale wiadomo... Pupilek sprzedawczyka papke, który już dawno powiedział, że obecność nawrockiego w reprezentacji nie zależy od wyników i nie ma się czego obawiać. To ja się pytam od czego w takim razie?!

      • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Typuj wyniki Mistrzostw Świata w Katarze!

Relacje LIVE

Najczęściej czytane