Wiadomości

Tarnacki trzeci w żeglarskich MŚ klasy Micro

Piotr Tarnacki tym razem staną na najniższym stopniu podium mistrzostw świata.
Piotr Tarnacki tym razem staną na najniższym stopniu podium mistrzostw świata. mat. prasowe

Piotr Tarnacki po raz jedenasty stanął na podium mistrzostw świata w klasie Micro. W Berlinie trójmiejskiemu żeglarzowi nie udało się obronić złota, zdobytego rok temu w Gdyni. Regaty ukończył z brązowym medalem. Natomiast najlepsza okazała się inna polska załoga na czele z Piotrem Ogrodnikiem.



W Berlinie, na jeziorze Wannsee biało-czerwonym nie udało się powtórzyć wielkich sukcesów, które były ich udziałem przed rokiem w Volvo Gdynia Sailing Days. Wówczas nasi żeglarze zdobyli komplet medali w najważniejszej klasyfikacji oraz mieli mistrza w dywizji cruiser i wicemistrza w dywizji racer.

KOMPLET MEDALI DLA POLSKI W MISTRZOSTWACH ŚWIATA GDYNIA 2013

w klasyfikacji generalnej złota bronił Piotr Tarnacki. Team 77 Racing do obrony tytułu przystąpił w nieco zmodyfikowanym składzie w stosunku do ubiegłorocznej rywalizacji. Sternikowi ponownie towarzyszył Krzysztof Mongird, a nową twarzą na pokładzie był Jakub Pawluk, który ostatnio ścigał się w klasie 505.

W tym roku to regat przystąpiło 55 załóg z 10 państw, w tym 13 polskich. O tym, że niezwykle ciężko będzie obronić tytuł, trójmiejska załoga przekonała się już inauguracyjnego dnia. Wówczas plasowała się w kolejnych wyścigach na pozycjach: 6, 2, 2. Natomiast trzykrotnie wygrywali: Piotr Ogrodnik oraz Piotr Petryla Grzegorz Banaszczyk.

- Żeglowaliśmy ze zmiennym szczęściem oraz kilkoma błędami - relacjonował Piotr.

Starty do liderów pogłębił wyścig długi na dystansie 22 mil. Ubiegłoroczni wicemistrzowie świata znów zameldowali się pierwsi na mecie, a Team 77 finiszował trzeci.

- Trasa wyścigu była dość wymagająca, wiatr zmienny, czasem zanikający. Walka trwała blisko 5 godzin. Wystartowaliśmy dość dobrze co dało nam możliwość walki o wygraną. Potem zabrakło odrobiny szczęścia w zmiennych warunkach, ale też i prędkości na kursach pod wiatr - przyznał Tarnacki.

Nadzieje na pogoń za przodownikiem odżyły trzeciego dnia regat. Szkoda, że wówczas z dwóch zaplanowanych wyścigów odbył się tylko jeden, gdyż zrealizowanie pełnego programu uniemożliwił deszcz i słaby wiatr. W tych warunkach Team 77 był najlepszy. Jak się później miało okazać, był to jedyny wygrany bieg w tych mistrzostwach przez naszą załogę.

Natomiast przedostatni dzień rywalizacji nie tylko ostatecznie przekreślił nadzieje Tarnackiego na obronę tytułu, ale zrzucił go z 2. miejsca. Tę lokatę przejęli Rosjanie z ekipy Giennadija Swistunowa, którzy z brązu na mistrzostwach cieszyli się już w 2012 roku.

- To był fatalny dzień na jeziorze Wannsee. Najgorszy występ miał miejsce w wyścigu numer 7. Przy górnej boi zwrotnej nasza łódka zwolniła. Nie mogliśmy żeglować nawet z równą prędkością jak nasi konkurenci. Straciliśmy na kursie z wiatrem i pod wiatr kolejno 6 miejsc! Powód bardzo prosty. Najechaliśmy na... kępę wodorostów, która skutecznie nas wyhamowała. Na metę dotarliśmy na 9. pozycji, co jest moim najgorszym rezultatem w klasie Micro od ponad 5 lat! - podkreślił Tarnacki.

Co prawda ten wynik jako najsłabszy nie był liczony do klasyfikacji generalnej, ale okazji do poprawy już nie było. Ostatniego dnia regat warunki pogodowe (mgła, brak wiatru) nie pozwoliły na rozegranie żadnego z dwóch planowanych wyścigów.

Nowym mistrzem został Ogrodnik, który przed rokiem zajął 2. miejsce, a po złoto po raz pierwszy sięgnął w 2012 roku.

- Brązowy medal nie jest dla załogi 77 Racing szczytem możliwości ale taki jest sport i nie zawsze regaty układają się po naszej myśli. Dziękuję całej ekipie oraz naszym sponsorom za wkład i trud w przygotowanie nas do mistrzostw świata. Przed nami jeszcze kilka regat w tym sezonie i początek przygotowań pod kątem sezonu 2015 - ocenił Tarnacki.

Co ciekawe na podium znaleźli się wyłącznie żeglarze, którzy pływali na jachtach polskiej konstrukcji. Mistrzowie mieli do dyspozycji jednostkę zaprojektowaną przez Leszka Gonciarza, a druga i trzecia załoga przez Eugeniusza Gintera.

NAJLEPSI W KLASYFIKACJI GENRALNEJ MISTRZOSTW ŚWIATA W KLASIE MICRO:
1. Piotr Ogrodnik oraz Piotr Petryla, Grzegorz Banaszczyk - 6 punktów (miejsca w kolejnych wyścigach: 1, 1, 1, 1, 3*, 1, 1)
2. Giennadij Swistunov, Grigorii Michalew, Igor Kornalewskij (Rosja) - 16 (3, 7*, 3, 2, 2, 2, 2, 4)
3. Piotr Tarnacki, Jakub Pawluk, Krzysztof Mongird - 18 (6, 2, 2, 3, 1, 4, 9*)
4. Marcin Celmerowski, Oskar Śledziona, Paweł Choroba - 22 (4, 4, 4, 5, 3, 8*, 2)
* wyniki nie liczony do klasyfikacji tzw. odrzutka


W rywalizacji dywizji tym razem nikomu z Polaków nie udało się stanąć na podium. W obu wygrali Rosjanie pod dowództwem Siergieja Katejewa (racer) i Jurija Astaszewa (cruiser).

Najlepsze załogi biało-czerwonych w tej rywalizacji zajęły: 4. Paweł Bogdan oraz 5. Maciej Twarowski (obaj cruiser) i  Sławomir Rhode (racer).

Opinie (3)

  • polska klasa :)

    • 1 1

  • bravo MISZCZU - sąsiad

    • 3 0

  • Maciek Twarowski - Sealand

    brawo

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Plebiscyt na Ligowca Roku 2020

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane