Wiadomości

Weronika Kordowiecka liczy na wygraną nad Viborgiem. Wyborna forma bramkarki GTPR

SPR Arka Gdynia

Weronika Kordowiecka na początku tego roku wyrosła na jedną z liderem GTPR Gdynia.
Weronika Kordowiecka na początku tego roku wyrosła na jedną z liderem GTPR Gdynia. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

W niedzielę o godzinie 15 GTPR Gdynia we własnej hali ugości Viborg HK w pierwszym meczu rundy rewanżowej w grupie C Pucharu EHF. Mistrzynie Polski piłkarek ręcznych praktycznie straciły szanse na awans do ćwierćfinałów, ale nadal mają ochotę na sukcesy. - Liczę, że przyjdzie pierwsze zwycięstwo, gdyż na międzynarodowej arenie nie gramy źle, ale brakuje punktów. Natomiast w krajowej lidze wszystko jest możliwe, gdyż tabela coraz bardziej się spłaszcza - mówi Weronika Kordowiecka. 22-latka na początku roku znajduje się w wysokiej formie, mimo że w klubie nie ma obecnie trenera bramkarek.



Relacja LIVE
21:32
GTPR
Gdynia
Viborg
HK

28 stycznia 2018, godz. 15:00  zobacz relację LIVE!


Typowanie wyników

mecz pucharowy
28.01.2018 godz.15:00
wartość: 2 punkty

Jak typowano

1

12%

39 typowań

x

0%

3 typowania

2

88%

294 typowania



KATARZYNA JANISZEWSKA WICELIDERKĄ PLEBISCYTU NA LIGOWCA ROKU 2017 PO DRUGIM TYGODNIU. GŁOSOWANIE TRWA DO 31 STYCZNIA

Piłkarki ręczne GTPR Gdynia trzy mecze w Pucharze EHF przegrały różnicą 2-3 bramek. Tym samym praktycznie straciły szansę na awans do ćwierćfinałów, który zdobędą dwa najlepsze zespoły z grupy. Jednak czekają je jeszcze dwa mecze przed własną publicznością i wierzą w powodzenie.

- Liczę, że już w niedzielę przyjdzie pierwsze zwycięstwo, gdyż na międzynarodowej arenie nie gramy źle, ale brakuje punktów. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że w Pucharze EHF będą silniejsze drużyny. Te z naszej grupy przewyższają nas tylko tym, że mają dłuższą ławkę rezerwowych, po dwie równorzędne zawodniczki na każdą pozycję. Natomiast nam brakuje zmienniczek. Te które wchodzą, głównie młode dziewczyny, albo "odpalą" albo nie - ocenia Weronika Kordowiecka, bramkarka GTPR Gdynia.
Aktualna tabela grupy C Pucharu EHF
kolejno wygrane remisy porażki bramki punkty

1. Kastamonu Belediyesi 3 0 0 86:79 6
2. Viborg HK 2 0 1 81:73 4
3. Byasen Handball Elite 1 0 2 73:90 2
4. GTPR Gdynia 0 0 3 71:79 0


VIBORG - GTPR 27:24. PRZECZYTAJ RELACJĘ Z MECZU SPRZED TYGODNIA W DANII

Sama też, zwłaszcza jak na pozycję, na której gra, jest młodą szczypiornistką, gdyż we wrześniu skończyła dopiero 23 lata. W dodatku kłopoty finansowe, a następnie kadrowe, które dotknęły klub pod koniec poprzedniego roku, odczuwalne są zwłaszcza w bramce. Odeszła Małgorzata Gapska, która nie tylko była najbardziej doświadczoną golkiperką, ale także trenerką dla siebie oraz młodszych koleżanek na tej pozycji.

- Obecnie nie mamy trenera bramkarek. Na początku Giennadij Kamielin próbował próbował wprowadzić do naszej pracy pewne zmiany, ale po rozmowie z trenerem, ustaliłyśmy, że ćwiczyć będziemy tak jak do tej pory. Nie zmieniła się także nasza współpraca z obroną. Dlatego pozostaje nam tylko powtarzać i doskonalić to co robiłyśmy, gdy była z nami Gapska - dodaje Kordowiecka.
Zwana przez koleżanki "Korkiem" szczypiornistka, w wielu tegorocznych meczach szczelnie "korkowała" gdyńską bramkę. W takiej dyspozycji nie będzie miała po sezonie kłopotu, by zdobyć kontrakt w bogatszym klubie, jeśli GTPR nie zdoła ustabilizować sytuacji i nadal tracić będzie wartościowe zawodniczki.

- Wychodząc na parkiet nie myśli się o sytuacji finansowej i o tym, że warto się "sprzedać" pod kątem kolejnego sezonu. Po prostu w każdym meczu chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Jeszcze raz okazuje się, że najlepszym treningiem jest jak najwięcej minut meczowych oraz pomaga zaufanie trenera. Czuję, że jestem w formie i wydaje mi się, że udźwignęłam tę presję, która jest na mniej po odejściu Małgosi - mówi bramkarka, której zmienniczką jest obecnie 19-letnia Oliwia Kamińska.
ŚWIETNA FORMA KORDOWIECKIEJ POMOGŁA POKONAĆ WICEMISTRZYNIE I WICELIDERKI TABELI. RELACJA I FOTO Z MECZU Z ZAGŁĘBIEM

Kordowiecka doskonale broniła choćby w ostatnią środę, gdy jej interwencję pomogły GTPR wygrać z wicemistrzyniami Polski z Lubina. Warto podkreślić, że o ile w Pucharze EHF gdynianki trzykrotnie przegrały, to na krajowych parkietach w tym roku zanotowały trzy wygrane, w tym dwie ligowe z zespołami z czołówki tabeli.

- Ostatnio rozmawiałam z Kasią Janiszewską o tym, co jeszcze możemy ugrać w lidze. Obie zgodziłyśmy się, że wszystko jest możliwe, gdyż tabela coraz bardziej się spłaszcza - ocenia bramkarka GTPR, który by pogodzić grę w Pucharze EHF z PGNiG Superligą przekłada ligowe mecze na później.

Opinie (4) 2 zablokowane

  • (1)

    Z całym szacunkiem i uznaniem dla obecnej formy p. Kordowieckiej,
    ale z obecnym składem to może jedynie liczyć........

    • 3 4

    • Ale wyczerpująca opinia !!!

      Jestem pod wrażeniem . Co do samego meczu to sadzę że Viborg nie jest jeszcze do końca pewny co do zakwalifikowania się do dalszego etapu Pucharu EHF i ten mecz może być dla nich bardzo ważny i będą walczyły o komplet punktów . Łatwo więc nie będzie , ale pozytywne nastawienie się zawodniczek w zespole teoretycznie słabszym potrafi czynić cuda .

      • 2 1

  • Prawda jest taka... (1)

    Dziewczyny grają jeszcze siłą rozpędu i bazują na tym co zrobili z nimi ich poprzedni trenerzy....oby to dalej owocowało i oby pan trener tego nie zepsuł swoimi metodami z epoki kamienia łupanego!

    • 6 1

    • One grają dla siebie .

      Zakładając , że klub się rozpada to trzeba swoją pozycję przetargową budować już teraz przed okresem transferowym . I to jest normalne zachowanie profesjonalistek jakimi są zapewne dziewczyny . W bardzo słabej E - klasie zadanie jest ułatwione i warto korzystać z okazji na bardziej lukratywne propozycje transferowe na polskim rynku piłki ręcznej .

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane