• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Wisła Can-Pack triumfowała w Krakowie

ras.
4 marca 2012 (artykuł sprzed 12 lat) 

VBW Gdynia

W pucharowym meczu dwóch najlepszych zespołów Ford Germaz Ekstraklasy lepsze okazały się krakowianki. W pucharowym meczu dwóch najlepszych zespołów Ford Germaz Ekstraklasy lepsze okazały się krakowianki.

Lotos po kapitalnym widowisku przegrał z Wisłą Can-Pack 76:81 (15:22, 21:21, 22:14, 18:24) w finałowym meczu Pucharu Polski w Krakowie. Gdyńskie koszykarki po bardzo słabej pierwszej kwarcie odrodziły się w kolejnych odsłonach i wyszły nawet na prowadzenie. Ostatnie słowo należało jednak do rywalek. Porażka to w głównej mierze efekt przegranej walki na tablicach i bezradności w rzutach za trzy punkty.



WISŁA CAN-PACK: Kobryn 19, Powell 15, Phillips 11, Bjelica 9, Pawlak 2 - McWilliams 12, De Mondt 11, Krężel 2

LOTOS: Robert 19, Anderson 17, Henry 13, Ziętara 11, Jinks 0 - Kaczmarska 8, Knezević 8, Plumbi 0.

Kibice oceniają

Wynik spotkania rzutem za 3 punkty otworzyła Nicole Powell, a energiczny początek koszykarek Wisły dopełniły Ewelina KobrynMilka Bjelica, po których rzutach gospodynie finałowego turnieju prowadziły już 7:0.

Pierwsze punkty dla Lotosu zdobyła Geraldine Robert, ale celny rzut Francuzki nie spowolnił Wiślaczek. Skutecznie penetrowały gdyńską obronę Kobryn i Bjelica. Przy stanie 2:11 o czas dla swojego zespołu poprosił Javier Fort Puente, który chwilę później został ukarany przewinieniem technicznym za kwestionowanie sędziowskich decyzji.

Kolejne trafienie dla Lotosu dopiero w 5 minucie zaliczyła Aneika Henry. "Trójkami" dystans próbowały utrzymywać gospodynie, ale ostatecznie musiały zadowolić się celnym rzutem za 2 punkty. Szansę na akcję dwa plus jeden po faulu Geraldine Robert miała Bjelica, ale Czarnogórzanka spudłowała z linii rzutów wolnych.

Nerwowa gra gdynianek i nieskuteczność w defensywie sprawiły, że gdynianki prezentowały się naprawdę słabo, a łatwymi stratami zapraszały wręcz rywalki pod swój kosz. Krakowianki prowadziły już 18:5, ale Lotos najwyraźniej nareszcie złapał oddech.

Po dwóch trafieniach bohaterki sobotniego półfinału (czytaj więcej) Jolene Anderson i jednym Magdaleny Kaczmarskiej koszykarki z Gdyni zdołały zbliżyć się do rywalek na 9 punktów (11:20). Udane wejścia pod kosz zaliczyła jeszcze Robert i było już "tylko" 22:15 dla Wisły.

Początek drugiej kwarty na chwilę pozwolił gdyniankom zbliżyć się do Wisły po rzutach Adrijany KnezevićMagdaleny Ziętary, ale strefowa gra w obronie nie wystarczyła na powstrzymanie gospodyń. Po szybkiej wymianie celnych rzutów, w tym dwóch za 3 punkty w wykonaniu Wisły, Javier Fort Puente poprosił o czas dla swoich zawodniczek, które do rywalek traciły już 10 punktów (28:38).

Dwupunktowe trafienia Kaczmarskiej i Knezević zredukowały przewagę Wisły do 6 punktów (32:38). Zawodniczki Jose Ignacio Hernandeza dały wciągnąć się w wymianę ciosów z Lotosem. Wciąż utrzymywały przewagę, ale w ich grę wkradł się ewidentny chaos.

Wiślaczki zaczęły coraz częściej pudłować spod kosza, co wyraźnie zachęciło gdynianki do ataku. Impas przełamała jednak Powell, która rzutem zza łuku ustanowiła do przerwy wynik 43:36.

Trzecia kwarta wyraźnie zaostrzyła grę, a zawodniczki Lotosu na dobre rzuciły się w pogoń za krakowiankami. W pewnym momencie zbliżyły się do nich nawet na 2 punkty, ale Wisła za każdym razem na nowo powiększała prowadzenie. Przyjezdne dwukrotnie wykorzystały akcje dwa plus jeden, natomiast koszykarki "Białej Gwiazdy" przekroczyły limit przewinień.

Po ofensywnym faulu Eweliny Kobryn, oba rzuty wolne wykorzystała Aneika Henry, która przybliżyła swój zespół do gospodyń już tylko na punkt (49:50). Nerwowa gra po obu stronach przerodziła się w prawdziwy mecz desperackiej wręcz walki.

Zespół z Gdyni wyszedł na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie po rzucie Magdaleny Kaczmarskiej (51:50), ale Wisła szybko przypomniała, kto góruje w rzutach za 3 punkty. Stratę błyskawicznie odrobiła jednak Ziętara, która nie rzucała zza łuku, ale 3 punkty zdobyła po akcji dwa plus jeden (54:53).

Erin Phillips pogrążyła swój były zespół rzucając ostatnich 7 punktów. Erin Phillips pogrążyła swój były zespół rzucając ostatnich 7 punktów.
Jednopunktowe prowadzenie zmieniało się niemal co akcję. Tempo gry na minutę przed końcem kwarty postanowił nieco uspokoić trener Puente, który poprosił o przerwę. Ostatnie sekundy tej odsłony to cierpliwie przygotowana akcja gospodyń, która zakończyła się... skuteczną kontrą Jolene Anderson! Gdynianki po raz pierwszy zeszły z parkietu na prowadzeniu (58:57).

Dopiero w ostatniej kwarcie Lotos trafił pierwszy rzut zza łuku. Za sprawą "trójki" Geraldine Robert gdynianki objęły prowadzenie 63:61, ale szybko wyrównała Taj McWilliams. Tempo gry starała się uspokoić rozgrywająca Wisły Erin Phillips, jednak skończyło się na błędzie 24 sekund i była zawodniczka Lotosu musiała oddać piłkę gdyniankom. Błyskawicznie pożytek zrobiła z niej Robert (65:65), ale po raz kolejny krakowski zespół uratowała "trójka" Powell (66:65 dla Wisły).

Z odpowiedzią długo nie czekała Anderson (67:66 dla Lotosu), ale po chwili na linii rzutów wolnych stanęła skuteczna Phillips. Trzecią "trójkę" rzuciła jeszcze Powell, a mecz nabrał już kompletnie szalonego tempa.

Przy stanie 72:71 dla Wisły poprosił trener Puente. Do końca spotkania zostały zaledwie 2 minuty, kiedy swój 19 punkt zdobyła Kobryn. W odpowiedzi przed szansą na akcje dwa plus jeden stanęła Aneika Henry, która nie przejęła się gwizdami miejscowej publiczności i doprowadziła do kolejnego remisu.

Potężny cios zadała gdyniankom Phillips, która w ostatniej minucie wykorzystała najgroźniejszą tego dnia broń w rękach wiślaczek - rzut za 3 punkty. Australijka okazała się prawdziwą egzekutorką Lotosu. Z zimną krwią oddała jeszcze 4 celne rzuty wolne ustanawiając tym samym wynik spotkania i nie pozwalając aby puchar Polski wyjechał z Krakowa.
ras.

Kluby sportowe

Opinie (19)

  • kibice

    Wiecznie bicie piany, Wislakom przynajmniej chce sie d.. ruszyć i przyjśc na mecz. Zamiast rozwazac co słychac a czego nie i protestowac przeciwko bzdurom, lepiej zabrac znajomych i przjść fobicznie lub nie pokibicować. W poniedziałek kolejny mecz więc jest szansa się wykazać zamiast gadać gadać gadać.

    Wspaniałe tradycje w siedzeniu i gderaniu.... wkurza mnie to. Poza tym kibice Arki to nie tylko zachlane guaniarstwo ( tych jest coraz mniej) ale też jest sporo ludzi którzy po prostu lubią sport!!! GDYNIA RULES!!!!!!

    • 0 0

  • brawo (4)

    Niezły mecz, szkoda pucharu ale tez warto wziąć przykład z kibiców Wisły znakomity doping przez cały mecz. MOŻE ZROBIMY IM KONKURENCJĘ I POKAŻEMY NA CO STAĆ STOLICĘ POLSKIEJ KOSZYKÓWKI??????? Play offy za chwilę i nasze dziewczyny przy takim wsparciu kibiców jak maja wiślaczki mogłyby powalczyć o mistrza!!!!!!!!! GDYNIA RULES!!!!!!!

    • 8 1

    • (3)

      Protestuję przeciwko apelowi o naśladowanie FOBICZNEJ Canpakowej publiki.
      Kibicowanie jest pewną wartością i nie ma nic wspólnego z tym co widzieliśmy w TV z Krakowa.Doping tak ale z klasą.I mamy w Gdyni w tej dziedzinie wspaniałe tradycje.

      • 8 0

      • No macie macie tradycje w kibicowaniu: (2)

        - ucieczka przez płot
        - trzęsienie płotem
        - bicie dzieci
        tylko kurcze, nijak to się ma do klasy, ale tradycja jest

        • 3 2

        • (1)

          Powaliło Cię???? O czym Ty piszesz? A co do dopingu- Czy wyobrażacie sobie że na meczu Lotosu kibice krzyczą: "Lech Poznań" albo "Cracovia"? A na Wiśle zawsze słychać : "Lechia Gdańsk". Zenua

          • 4 0

          • Dokładnie

            Mnie to juz nawet smieszy "Lechia Gdansk Lechia Gdansk", co to ma wspólnego z koszem? Ja akurat kibicuję też Arce ale jak idę na Lotos to zupełnie to oddzielam. Chociaż muszę przyznać Wisła to dla mnie będzie zawsze 0!!!!!!!!!!!!!!!!
            Przede wszystkim ze względu na zachowanie tzw. kibiców.

            • 4 1

  • Szkoda że panie nie obroniły honoru gdyńskiej koszykówki. Panowie na pewno tego nie zrobią.

    • 2 6

  • Czy Mietek nadal może ? (1)

    Jak widać dzisiaj było- może.Jak wybitny Krawiec z cieńkiego budżetu skroił ambitny skład.lNafaszerowane gwiazdami Canpaczki ledwo /przy udziale sędziów,na własnym parkiecie,przy fobicznej publice/ wygrały.To ciekawie prognozuje na pleje.
    A w ogóle to Kraków zbił Lotos w ten wikend /Lechia Lotos i Gdynia Lotos/.

    • 17 1

    • Dobrze, że zwróciłeś uwagę na zachowanie publiczności

      To w końcu finał Pucharu Polski, transmitowany na żywo przez telewizję, powinien służyć propagowaniu tego sportu - tymczasem w trzeciej i czwartej kwarcie, jak tylko Lotos miał piłkę, publiczność przeraźliwie gwizdała. Wstyd, własną drużynę można dopingować w bardziej kulturalny sposób, organizator imprezy też się nie popisał bo nie było ŻADNEGO apelu o sportowy i kulturalny doping.
      No a Lotos, cóż, jednak skład jest za słaby na wygrywanie w tym roku najwyższych trofeów, brakuje tych centymetrów i dobrej rozgrywającej. Te dziewczyny pokazały wiekie serce, zaangażowanie i dobrą grę, ale Wisła miałą więcej siły ognia.

      • 10 1

  • brawo Lotos (2)

    Gdyby sędziowie w końcówce nie drukowali dla Wisły byłaby mega sensacja. Jednak sędzia Jakub Zamojski czuwał aby nie było sensacji. Wstyd że takimi sposobami zdobywa się PP. Gratulacje dla dziewczyn z Gdyni

    • 10 8

    • czy oglądalismy ten sam mecz? (1)

      Zagralismy dobrze, walczylismy z nimi jak równy z równym i niewiele brakowało aby nasze Panie zrobiły niespodziankę. Ja nie dopatrzyłem się złych decyzji sędziów.

      • 6 2

      • A techniczny na wstępie dla trenera co ustawiło mecz !

        • 4 4

  • Brawo dziewczyny

    Brawo dziewczyny, było blisko ale nic się nie stało. Fajnie w przerwie meczu powiedziała Ziętarka, że brakuje nam cm w zespole i to jest prawda. Słowa uznania dla Eweliny Kobryn za wypowiedź po meczu komplementujacą przegraną drużynę, nieczęsto się to spotyka. Fajny mecz Magdy Kaczmarskiej, przydało by się więcej takich ofensywnych wejść jak i rzutów półdystansowych. Faktycznie szkoda słabego meczu Jinks. Generalnie wielki plus dla dziewczyn i czekamy na sukcesy w lidze.

    • 15 3

  • BRAWO WISEŁKO!

    2/3 cele w tym sezonie wykonane!

    • 7 22

  • Bylem wczoraj na PGE Arenie i wstyd (1)

    krzesełka brudne , karte parkingową sprawdzają na papierowej liscie , a po przerwie w barach nie ma nic tylko herbata. Za barem stoją naćpani studenci którzy nie wiedza nawet gdzie sie znajdują. Narzekaja że nie można zarobi. Jak tu zarobić jak nic nie macie w ofercie . Byłem w niemczech na WM , w Angli i Austri Euro i powiem ...... będzie wstyd u nas na Euro jak organizacją zajmują się tacy ignoranci. Mebnadzerowie Lechi Operator - to wielkie nieproozumienie juz Dziękujemy !!!!! mimo że ich pracownicy bardzo starają się ten wstyd zmniejszyć

    • 7 8

    • Kolego Cebula - to nie to forum..

      • 6 2

  • Brawo Ziętara!

    Bardzo dobry mecz w jej wykonaniu. Szkoda, że Jinks na zero i ze stratami no i brak zawodniczek podkoszowych na zmianę. Gratulacje za dobry mecz.

    • 18 4

  • Wygrała drużyna słabsza-brawo Geraldine, Aneika i reszta drużyny... Gdyby nie 0 trójek Anderson i 0 Jinks - to na bank puchar byłby nasz.Ale i tak ten mecz to powiew optymizmu-Czekamy na ligę...

    • 13 8

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Tabela końcowa

Koszykówka - Orlen Basket Liga Kobiet
M Z P Bilans Pkt.
1 KGHM BC Polkowice
2 PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów Wlkp.
3 VBW Arka Gdynia
4 Ślęza Wrocław
5 MB Zagłębie Sosnowiec
6 Polski Cukier AZS UMCS Lublin
7 Enea AZS Politechnika Poznań
8 Energa Polski Cukier Toruń
9 Polonia Warszawa
10 Basket Ekstraklasa Bydgoszcz
11 MKS Pruszków
  • ćwierćfinały (do dwóch zwycięstw)
  • KGHM BC Polkowice - Energa Polski Cukier Toruń 2:0
  • Ślęza Wrocław - MB Zagłębie Sosnowiec 2:1
  • PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - Enea AZS Politechnika Poznań 2:0
  • VBW ARKA GDYNIA - Polski Cukier AZS UMCS Lublin 2:0
  • półfinały (do dwóch zwycięstw)
  • KGHM BC Polkowice - Ślęza Wrocław 2:0
  • PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - VBW ARKA GDYNIA 2:0
  • o 3. miejsce (mecz i rewanż)
  • VBW ARKA GDYNIA - Ślęza Wrocław 142:133 (62:56 i 80:77)
  • finał (do dwóch zwycięstw)
  • KGHM BC Polkowice - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 2:0

Playoff

Ćwierćfinały

KGHM BC Polkowice 2
Energa Polski Cukier Toruń 0
Ślęza Wrocław 2
MB Zagłębie Sosnowiec 1
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 2
Enea AZS Politechnika Poznań 0
VBW ARKA GDYNIA 2
Polski Cukier AZS UMCS Lublin 0

Półfinały

KGHM BC Polkowice 2
Ślęza Wrocław 0
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 2
VBW ARKA GDYNIA 0

Finał

KGHM BC Polkowice 2
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 0

Ostatnie wyniki

97% VBW ARKA Gdynia
1% REMIS
2% Ślęza Wrocław
13 marca 2024, godz. 18:00
HIT
45% Ślęza Wrocław
0% REMIS
55% VBW ARKA Gdynia

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Arki

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Zdzisław Werner 36 88 83.3%
2 Radosław Dymkowski 36 85 80.6%
3 Izabela Dymkowska 36 83 83.3%
4 Marek Węgrzynowski 35 83 80%
5 Miś Brązuś 35 81 80%

Relacje LIVE

Najczęściej czytane