Wiadomości

stat

Włosi, Hiszpanie i Belgowie na podium w Gdyni

fot. CEV

Polscy siatkarze przegrali z Rosją 1:3 (23:25, 25:20, 27:29, 19:25) na zakończenie mistrzostw Europy juniorów i turniej ukończyli na szóstym miejscu. Biało-czerwoni mogą mieć jednak tę satysfakcję, że jako jedyni pokonali nowo kreowanych mistrzów, czyli Włochów, których prowadził były selekcjoner żeńskiej reprezentacji naszego kraju, Marco Bonitta. Srebrne medale zdobyli Hiszpanie, a brązowe Belgowie. Rozgrywki gościły przez dziesięć dni w Gdyni, a w fazie grupowej współorganizatorem było również duńskie Randers.



POLSKA: Nowakowski zdobył 7 punktów, Muzaj 12, Krulicki 7, Wachnik 21, Łapszyński 3, Janusz, Piechocki (libero) oraz Bednorz 12, Maruszczyk 6, Orczyk 6, Wolański 2, Woś.

ROSJA: Bykowski 8, Demakow 10, Kobilew 18, I. Nikitin 3, Zhos 4, S. Nikitin 24, Semenow (libero) oraz Podlesnik 8, Koczetow, Subota, Minin

W czwartek Rosjanie zamknęli biało-czerwonym drogę do półfinałów, wygrywając 3:2 (przeczytaj relację). Natomiast na zakończenie turnieju pozbawili naszych reprezentantów piątej pozycji.

Nasz zespół wyszedł do gry jakby bez wiary w sukces. Rozpoczął od straty 4 punktów, a trener Jacek Nawrocki musiał błyskawicznie poprosić o przerwę dla swoich podopiecznych. Polakom udało się zdobyć wprawdzie pierwszy punkt, ale po chwili przegrywali już 1:6. Do przerwy technicznej było już 8:2 dla Rosjan.

Naszym reprezentantom do rywali udało się zbliżyć dopiero przy stanie 12:18 po tym jak zdobyli 4 punkty z rzędu. Taką serię zdołali powtórzyć chwilę później niwelując kolejne straty (17:20). Kolejny zryw i tym razem 3 punkty z rzędu pozwoliły zbliżyć się do przeciwników na jedno "oczko" (21:22), ale "Sborna" obroniła się przed remisem, co więcej wykorzystując pierwszą piłkę setową.

Nieudany pościg polscy juniorzy powetowali sobie w drugiej partii, którą rozpoczęli od prowadzenia 2:1. Rosjanie przejęli inicjatywę doprowadzając do zmiany wybiku na swoją korzyść (5:4), ale tylko na chwilę. Do przerwy technicznej to biało-czerwoni prowadzili jednym punktem i choć rywalom trzykrotnie udawało się doprowadzać do remisu (ostatni przy stanie 18:18), Polacy zanotowali wyśmienitą końcówkę, a trzy zdobyte z rzędu punkty pozwoliły ukończyć seta z przewagą 25:20.

Sporo emocji przyniosła trzecia odsłona spotkania. Pierwszy punkt zdobyli w niej gospodarze turnieju, a prowadzenie zmieniało się co chwilę do momentu aż Polacy wypracowali przewagę 8:5. Wtedy odjeżdżać zaczęli nam rywale, którzy najpierw dwukrotnie doprowadzili do remisu by później uciec aż na 6 punktów. Biało-czerwoni podobnie jak w pierwszej partii rzucili się do odrabiania strat. Zdobyli 5 punktów z rzędu i doprowadzili do stanu 21:22, ale oddali seta po emocjonującej walce na przewagi i w sumie 32 minutach gry.

Wyczerpująca porażka najwyraźniej podcięła skrzydła naszym młodym "orłom". W czwartej i jak się okazało ostatniej partii, Polacy nie byli w stanie doprowadzić chociażby do remisu, a do pierwszej przerwy technicznej przegrywali 4:8. Przy kolejnej było 10:16, a później Rosjanom udało się odskoczyć nawet na 9 punktów (23:14). Straty okazały się nie do odrobienia i ostatecznie to "Sborna" zakończyła czempionat na 5. miejscu.

Polakom pozostała satysfakcja, że jako jedyni ograli w tych mistrzostwach Włochów (przeczytaj jak wygrali 3:2). Ta reprezentacja podczas zaledwie roku pracy z Marco Bonittą zanotowała niesamowity postęp. Szkoleniowiec, który wcześnie pracował z kobietami, doprowadzając Włoszki do tytułu mistrzyń świata w 2002 roku, a Polki do igrzysk olimpijskich w Pekinie (2008), objął kadrę juniorów, gdy była klasyfikowana 39. miejscu w światowym rankingu. Dzisiaj w Gdyni Włosi zostali mistrzami kontynentu, wygrywając w finale z Hiszpanią 3:1 (25:21, 14:25, 25:23, 25:22).

Brązowe medale wywalczyli rewelacyjni Belgowie. Drużyna, na którą przed turniejem nikt nie zwracał większej uwagi, w grupie wyprzedziła m.in. faworyzowanych Rosjan i Polaków, a w meczu o trzecie miejsce, po zaciętym boju, wygrała z kolejnym niespodziewanym półfinalistą - Turcją 3:2 (26:24, 17:25, 21:25, 25:22, 17:15).

W spotkaniu o siódme miejsce, które otworzyło w niedzielę w gdyńskiej hali ostatni dzień mistrzostw, Bułgaria pewnie zwyciężyła 3:0 (25:16, 25:16, 25:22).

Końcowa kolejność w mistrzostwach Europy juniorów:
1. Włochy
2. Hiszpania
3. Belgia
4. Turcja
5. Rosja
6. Polska
7. Bułgaria
8. Niemcy
9. Grecja
10. Serbia
11. Finlandia
12. Dania
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane