Wiadomości

Z dedykacją dla Juraska

GKS Stoczniowiec Gdańsk

Hokeiści Energi Stoczniowiec pokonali u siebie Zagłębie Sosnowiec 5:3 (3:1, 1:0, 1:2). Cztery gole Josefa Vitka pozwoliły gdańszczanom pozostać w walce o trzecie miejsce przed play off. Bohater meczu swoje trafienia zadedykował Zdenkowi Juraskowi, który z podejrzeniem zawału serca trafił do szpitala.

Bramki:
1:0 Urbanowicz - Jankowski (1:22)
2:0 Vitek - Rzeszutko - Pospisil (11:04)
3:0 Vitek - Pospisil (15:11)
3:1 Jaros - Garbryś (18:11)
4:1 Vitek (35:31)
4:2 M. Puzio - Horny (42:46 w osłabieniu)
4:3 Pawlak - Jaros - T. Kozłowski (45:38 w przewadze)
5:3 Vitek - Skutchan (54:39 w osłabieniu).

STOCZNIOWIEC: Odrobny - Rompkowski, Pospisil; Skutchan, Rzeszutko, Vitek - Bigos, Skrzypkowski; Furo, Urbanowicz, Jankowski - Smeja, Leśniak; Sowiński, Poziomkowski, Młynarczyk oraz Wróbel, Ziółkowski.

ZAGŁĘBIE: Jaworski - Chabior, Gabryś; Puzio, T. Kozłowski, Klisiak - Duszak, Pawlak; Jaros, Horny, M. Kozłowski - Dronia, Holik; Bernat, Luka - Kotuła, Rutkowski; Ślusarczyk, Zachariasz, Twardy.

Sędziowali: Kupiec oraz Kobielusz (obaj Oświęcim), Pilarski (Katowice). Kary: Stoczniowiec - 14 minut, w tym 2 minuty techniczne, Zagłębie - 18. Widzów 1 300.

W niedzielę strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Nigdy nie miał problemów z sercem. A jednak zamiast na lodowej tafli Jurasek znalazł się w szpitalu. Nie pozwolili o nim zapomnieć gdańscy hokeiści. Stąd po golach niosło się i skandowanie "Zdenek Jurasek".

- Liczymy, że Zdeno jeszcze w tym sezonie zagra u nas - uspokaja Marek Kostecki. - W poniedziałek przed treningiem zawodnik przyznał, że nie spał całą noc i miał bóle w okolicach mostka. Mimo to chciał trenować! Nie pozwoliliśmy na to i9 skierowaliśmy go do szpitala. Tam Jurasek przeszedł koronografię, która polegała na wprowadzeniu aparatury medycznej przez pachwinę aż do serca. Zawodnik cały czas jest przytomny, choć jeszcze sam nie chodzi. Kolejny komunikat co do stanu jego zdrowia będzie w piątek - informuje prezes gdańskiego klubu.

"Stocznia" rozbiła rywala w pierwszym kwadransie. Przy drugim golu dopisało jej nieco szczęście. Robert Pospisil nie utrzymał krążka w tercji przeciwnika, ale wstrzelił go na tyle szybko, że sędziowie nie odgwizdali spalonego na niebieskiej. - To był karygodny błąd. Nie ci panowie zastanowią się, czy nie powinni udać się na dodatkowe kursy - grzmiał po meczu Krzysztof Podsiadło, drugi trener Zagłębia. Arbitrom trudno zarzucić złą wolę, ale brak umiejętności, zdecydowania, czy refleksu na pewno. Na przykład w trzeciej tercji staranowany został Milan Furo. Słowak leżał na lodzie, a rywale wyprowadzali atak! Potem okazała się, że gdański napastnik został zraniony. Gdy się pozbierał, z rozbitym łukiem brwiowym przejechał się po całym lodowisku, jakby szukał winnych zdarzenia. Ostatecznie zjechał do boksu, a żadnej kary na nikogo nie nałożono.

Przy trzecim golu drugą asystę zaliczył Pospisil. Czeski obrońca, dla którego był to trzeci mecz w barwach Stoczniowca, prostopadłym podaniem wypuścił do sytuacji sam na sam Vitka, a ten dziś był w rewelacyjnej dyspozycji. Po każdym golu Josef pokazywał to co ma pod koszulką, czyli trykot poświęcony Juraskowi. - Zdarzenie ze Zdenkiem bardzo poruszyło naszych cudzoziemców. odwiedzają go w szpitalu, a na dzisiejszym meczu mieli dodatkowy power - ocenił trener Zabrocki. Natomiast wciąż niejednoznaczna jest cenzurka dla Pospisila.- Jest takim obrońcą, na jakiego liczyliśmy, czyli z dobrym przeglądem pola, podaniem, ale ma też braki szybkościowe - dodał szkoleniowiec.

O ile jeszcze niedawno były kłopotem z zebranie obrońców do trzech par, to teraz, mimo kontuzji Pawła Benasiewicza, trener niedawnych defensorów ponownie próbuje w... ataku. Dziś w takiej roli pokazali się Bartłomiej Wróbel i Maciej Młynarczyk.

Przed trzecią tercją, przy prowadzeniu gospodarzy 4:1 i ich wcześniejszej supremacji na lodzie, zastanawialiśmy się, czy biało-niebiescy pokuszą się, aby osiągnąć lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Zagłębiem. Ważyć on będzie na koniec sezonu zasadniczego przy równej liczbie punktów. Potrzebna była pięciobramkowa wygrana. Niestety, doszło do tego, że nawet wygrana stanęła pod znakiem zapytania.

Odwrót nastąpił w najmniej spodziewanym momencie. Powtórzył się koszmar z niedzieli. Wówczas Tychy strzeliły dwa gole w osłabieniu. Dziś karę odsiadywał Łukasz Zachariasz, a na 2:4 straty zmniejszył rutyniarz Mariusz Puzio. Niespełna trzy minuty później sosnowiczanie pokazali, że potrafią grać także w przewadze. Przy wykluczeniu Macieja Urbanowicza zrobiło się 3:4. Gdy w 53. minucie Urbanowicz ponownie powędrował na ławkę kar, Zagłębie ruszyło, aby wyrównać...

Jednak tym razem gdańszczanie pokazali, że i im skuteczna gra w osłabieniu nie jest obca. Najpierw sam na sam z Tomaszem Jaworskim pojechał Wojciech Jankowski. Bramkarz Zagłębia obronił. Po chwili losy meczu rozstrzygnął pierwszy atak. Roman Skutchan podał do Vitka, a ten strzelił czwartą swoją i piątą bramkę dla Stoczniowca! Z radości przejechał następnie na... plecach przez pół lodowiska!

-Mamy komplikcje ze składem. Dziś w wielu formacjach w takich ustawieniu graliśmy po raz pierwszy. Tak staram się zestawiać piątki,. aby nie traciły one zbytnio na wartości, gdy nie ma kontuzjowanych. Juraska bardzo trudno zastąpić, ale dziś wspaniale zagrał Vitek. Jesteśmy realistami, ale może jeszcze coś dobrego się przed play off wydarzy - dyplomatycznie mówi trener Zabrocki.

To "coś dobrego" to awans na trzecie miejsce. piekielnie trudny do zrealizowania plan, jeśli przyjąć, że w czterech ostatnich meczach gdańszczanie muszą zdobyć aż siedem punktów więcej od Zagłębia, a czekają ich m.in. wyjazdy do Tychów i Nowego Targu. Ale póki co powalczmy o pełną pulę w piątek. O godzinie 18.00 w "Olivii" stawi się Naprzód Janów.

Ostatnie cztery kolejki pretendentów do trzeciego miejsca:
25.01 Stoczniowiec - Naprzód, Zagłębie - Podhale.
27.01 Podhale - Stoczniowiec, Cracovia - Zagłębie.
1.02 Stoczniowiec - Cracovia, Zagłębie - Tychy.
3.02 Tychy - Stocniowiec, Naprzód - Zagłębie.

Pozostałe wyniki 42. kolejki o miejsca 1-6: Naprzód Janów - ComArch Cracovia 4:7 (2:0, 0:5, 2:2), Wojas Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 2:4 (2:2, 0:1, 0:1).

[tabela]

Opinie (22) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane