Wiadomości

stat

Zdrowe dziecko jest od 2 miesięcy w szpitalu. Sprawa utknęła w sądzie

Choć dwumiesięczna Izabela jest zdrowym dzieckiem, od 2 maja, czyli od chwili narodzin, jej domem jest Oddział Patologii Noworodka, Niemowlęcia i Chorób Metabolicznych UCK.
Choć dwumiesięczna Izabela jest zdrowym dzieckiem, od 2 maja, czyli od chwili narodzin, jej domem jest Oddział Patologii Noworodka, Niemowlęcia i Chorób Metabolicznych UCK. mat. prasowe

Na szpitalnym oddziale jest od czasu narodzin - już ponad dwa miesiące. Dziewczynka jest jednak zupełnie zdrowa, nie ma podstaw do jej hospitalizacji. Dziecko po prostu czeka na rodzinę zastępczą. Szpital nie może jej jednak przekazać wyznaczonym osobom, bo sąd zwleka z wydaniem decyzji w tej sprawie.



Aktualizacja: 10 lipca godz. 17

Dzień po publikacji naszego artykułu, Sąd Rejonowy Gdańsk - Południe w Gdańsku wydał decyzję, na mocy której dwumiesięczna Izabela, mieszkająca od chwili narodzin na oddziale szpitalnym, będzie mogła trafić do rodziny zastępczej. MOPR i pracownicy szpitala nie kryją radości, ale sprawy nie skomentują, bo dla nich liczy się wyłącznie dobro dziecka.

Ze szpitala do rodziny zastępczej. Sąd wydał postanowienie




Izabela urodziła się 2 maja br. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, matka jest częściowo ubezwłasnowolniona. To, że nie zabierze dziewczynki do domu, było wiadome już w chwili porodu. Sprawą znalezienia nowych opiekunów niezwłocznie zajął się gdański MOPR. Aby jednak móc przekazać dziecko wyznaczonej rodzinie zastępczej, potrzebna była decyzja sądu.

Miejsce zamieszkania - oddział szpitalny



Czas jednak uciekał, a decyzji jak nie było, tak nie ma. Nowym domem dziewczynki stał się Oddział Patologii Wieku Niemowlęcego, prowadzony przez dr hab. Jolantę Wierzbę, ponieważ oddziału ogólnopediatrycznego UCK w swoich strukturach nie posiada.

- Zarówno doc. Wierzba, jak i jej zespół zapewnili malutkiej jak najlepszą opiekę, ale powiedzmy sobie szczerze, że szpital to nie jest odpowiednie miejsce dla zdrowego dziecka. Nieważne, jak kochający i troskliwy byłby personel - komentuje dr hab. n. med. Ewa Bień, zastępca ordynatora Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii.

UCK i MOPR ponaglają sąd, ale bez rezultatu



O przyspieszenie wydania decyzji przez sąd apelowali pracownicy Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Zbywano ich jednak, podkreślając, że nie są stroną w tej sprawie. Cały czas zabiega o to również MOPR, jednak bez rezultatu.

- Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku niezwłocznie zajął się sprawą dziecka i dopełnił formalności, związanych ze wskazaniem zastępczego opiekuna dla malucha. Dobro dziecka jest dla nas priorytetem - informuje Sylwia Ressel z gdańskiego MOPR-u. - Oczekujemy na postanowienie sądu, kto ma się zaopiekować dziewczynką. Postanowienie jest konieczne.
Pobyt dziewczynki na oddziale kosztuje 660 zł za dobę i jest finansowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

- Za pobyt innych osób, w zależności od rodzaju stosowanej terapii, fundusz może płacić znacznie więcej, więc nie o pieniądze tu chodzi. Problemem jest to, że zdrowa dziewczynka przebywa w szpitalu, choć nie musi, bo czeka na nią rodzina zastępcza - mówi ordynator Bień.

Dlaczego sprawa utknęła w sądzie? Sprawę zbada Ministerstwo Sprawiedliwości



Jak udało nam się ustalić, w IV Wydziale Rodzinnym i Nieletnich Sądu Rejonowego Gdańsk - Południe toczy się postępowanie o pozbawienie władzy rodzicielskiej matki. Termin rozprawy nie jest wyznaczony. Nie wydano postanowienia o umieszczeniu dziecka w pieczy instytucjonalnej. Sędzia referent w dniu 5 czerwca br. wydała postanowienie o wszczęciu sprawy z urzędu oraz zarządzenie zlecające wywiady kuratora sądowego pod dwoma znanymi adresami zamieszkania matki oraz o poinformowaniu kliniki, że sytuacja dziecka uniemożliwia ustanowienie opieki prawnej.

Co więcej, sąd dla zapewnienia właściwej opieki dla dziecka podjął czynności w postaci zwrócenia się do MOPR w Gdańsku, o wskazanie kandydatów na rodzinę zastępczą dla dziecka. Do sprawy wpłynęły wywiady kuratora sądowego. 5 lipca wpłynęło pismo z MOPR w Gdańsku, a 8 lipca kolejne, tym razem z UCK (były to pisma ponaglające sąd). Sprawa oczekuje na decyzję sędziego referenta.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie rzecznika Sądu Rejonowego. Opublikujemy go niezwłocznie po otrzymaniu.

Zainteresowanie sytuacją małej Izabeli wykazało Ministerstwo Sprawiedliwości.

- Ministerstwo Sprawiedliwości skieruje w tej sprawie do prezesa sądu rejonowego pisma, o zbadanie działań sądu i sprawności, w celu zabezpieczenia dobra małoletniej - informuje Jan Kanthak, rzecznik MS.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane