Wiadomości

stat

Zmienne szczęście żeglarzy na MŚ. Tarnowski wiceliderem, Kula poza dwudziestką

Po sześciu wyścigach Paweł Tarnowski (na zdjęciu) był na czele klasyfikacji mistrzostw świata w klasie RS:X. Po czwartkowych startach spadł na drugie miejsce.
Po sześciu wyścigach Paweł Tarnowski (na zdjęciu) był na czele klasyfikacji mistrzostw świata w klasie RS:X. Po czwartkowych startach spadł na drugie miejsce. fot. Sailing Energy / World Sailing

Paweł Tarnowski z SKŻ Ergo Hestia Sopot jest na drugim miejscu rywalizacji klasy RS:X podczas mistrzostw świata w żeglarstwie rozgrywanych w Danii. W walce o medale klasy 49er liczą się natomiast Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński z AZS AWFiS Gdańsk. Nieudany występ zaliczył natomiast Piotr Kula z GKŻ Gdańsk, który w klasie Finn skończył na 21. miejscu i nie wywalczył choćby olimpijskiej klasyfikacji dla naszej reprezentacji. Tę wywalczyły w klasie Laser Radial Magdalena Kwaśna z ChKŻ Chojnice i Agata Barwińska z MOS SSW Iława.




Paweł Tarnowski jest na drugim miejscu w klasie RS:X podczas rozgrywanych w Danii żeglarskich mistrzostw świata. Zawodnik SKŻ Ergo Hestia Sopot jeszcze po sześciu wyścigach był liderem.

- Mieliśmy dzisiaj bardzo słaby wiatr więc panowały zupełnie odmienne warunki o tych niedzielnych. Pomimo tego udało mi się popłynąć dwa bardzo dobre wyścigi z czego bardzo się cieszę. Szkoda tylko, że przytrafiła mi się jedna wpadka, tym bardziej, że miałem dobry start. Okazało się, że strona w którą popłynąłem nie była dla mnie korzystna i zamiast po dobrym starcie znajdować się w czołówce, popełniłem kosztowny błąd - mówił Tarnowski.
W czwartek po trzech kolejnych startach stracił prowadzenie na rzecz Holendra Doriana Van Rijssellberghe. Na 11. pozycji utrzymuje Piotr Myszka z AZS AWFiS Gdańsk, który zdołał awansować z 19. lokaty.

Wśród pań na 3. pozycji plasuje się Zofia Noceti-Klepacka z Legii Warszawa. Karolina Lipińska z SKŻ Ergo Hestia Sopot jest 29., a jej klubowe koleżanki Maja DziarnowskaMałgorzata Białecka zajmują kolejno 21. i 53. miejsce. Prowadzi Holenderka Lilian de Geus, a zeszłoroczna mistrzyni, Chinka Peina Chen jest siódma. Przypomnijmy, że oprócz rywalizacji o medale, trwa także walka o przepustki na igrzyska w Tokio dla państw. W RS:X zdobędzie je jedenaście najlepszych.

Najważniejszą informacją jest zdobycie przez Polki kwalifikacji olimpijskiej dla kraju na igrzyska w Tokio w 2020 roku w klasie Laser Radial. W złotej grupie żeglowały dwie nasze zawodniczki: Magdalena Kwaśna (ChKŻ Chojnice) i Agata Barwińska (MOS SSW Iława). Przepustkę olimpijską mogło w tej klasie zdobyć osiemnaście krajów. Kwaśna była w tym zestawieniu jedenasta, a Barwińska szesnasta.

W walce o medale zgodnie z przewidywaniami, liczą się panowie w klasie 49er Łukasz PrzybytekPaweł Kołodziński z AZS AWFiS Gdańsk. Fazę finałową mieli rozpocząć w środę, ale ze względu na warunki pogodowe, musieli wrócić na brzeg i poczekać do czwartku. Niestety, rozpoczęli kiepsko, bo najpierw zostali złapani na falstarcie, a następnie zajęli miejsca 11, 11, 23 oraz 9 i spadli z pozycji piątej na piętnastą. Od pierwszej dziesiątki dzieli ich zaledwie 8 punktów, poprawić się będą mogły podczas piątkowych startów.

Od falstartu czwartkowe ściganie rozpoczęli także nasi wicemistrzowie Europy Dominik BuksakSzymon Wierzbicki (AZS AWFiS Gdańsk/AZS Poznań), którzy w kolejnych wyścigach zajęli miejsca czternaste, dziewiętnaste i siedemnaste. W wyniku tego spadli z pozycji dwudziestej pierwszej na dwudziestą szóstą. Na prowadzenie wysunęli się Chorwaci Sime FantelaMihovil Fantela (miejsca 8, 1, 4 i 2), a broniący tytułu Dylan Fletcher-ScottStuart Bithell z Wielkiej Brytanii znajdują się dopiero na dziesiątym miejscu.

W klasie 49er podczas duńskich zawodów na igrzyska może zakwalifikować się osiem krajów. Podobnie w 49er FX, czyli rywalizacji pań. Tam w złotej grupie żeglowały Aleksandra Melzacka oraz Kinga Łoboda (YKP Gdynia/AZS AWFiS Gdańsk), które zakończyły już regaty na 21. miejscu. Polki nie awansowały co prawda do wyścigu medalowego i nie zdobyły kwalifikacji olimpijskiej dla kraju, ale jest to dopiero ich pierwszy sezon w kategorii seniorek i zebrały tutaj cenne doświadczenie. Warto zauważyć, że potrafiły wygrać jeden wyścig w gronie najlepszych załóg świata.

TUTAJ PRZECZYTASZ O ZASADACH KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH W ŻEGLARSTWIE

Rozczarowany może czuć się Piotr Kula startujący w klasie Finn. W Aarhus liczył przynajmniej na miejsce w pierwszej dwudziestce, a nawet na powtórzenie miejsca sprzed roku, gdy w węgierskim Balatonfoldvar uplasował się na 7. pozycji w końcowej klasyfikacji mistrzostw świata klasy Finn. Niestety, w Danii żeglarz GKŻ Gdańsk finiszował dopiero na 21. pozycji. Mogło być lepiej, gdyby nie wywrotka w ostatnim wyścigu, w którym Kula płynął w pierwszej dziesiątce, a ostatecznie był trzydziesty drugi. Nieszczęśliwe zdarzenie miało miejsce w trakcie krótkiej nawałnicy z deszczem.

- Ostatni dzień miał być dla mnie szansą na awans do drugiej dziesiątki. I dzięki wsparciu i radom mojego trenera Rafała Szukiela oraz Mateusza Kusznierewicza moje żeglowanie było dzisiaj zadowalające. Miałem bardzo dobre starty, co otwierało mi drogę do walki o najlepsze pozycje i po pierwszym wyścigu znajdowałem się w okolicy szesnastego miejsca w klasyfikacji generalnej. W drugim również płynąłem na wysokim miejscu, ale w pewnym momencie przyszła bardzo duża chmura i widoczność spadła do około 30 metrów, a do tego w ciągu pół minuty rozwiało się z około 8 do ponad 30 węzłów. Niestety miałem zaplątane szoty i przy takich silnych podmuchach wywróciłem się. Gdybym dopłynął do mety na pozycji, którą zajmowałem przed wywrotką to ukończyłbym regat w okolicach piętnastego miejsca. Jednak na pewno nie mam zamiaru obwiniać za to natury, ponieważ każdy znalazł się w takiej samej sytuacji. Wiele łódek się wywróciło. Żal mi po prostu miejsca, które zajmowałem przed tą sytuacją - podsumował Kula.
Piotr Kula nie zaliczy występu w Danii do udanych.
Piotr Kula nie zaliczy występu w Danii do udanych. fot. Sailing Energy / World Sailing


Żeglarz GKŻ i tak był najlepszym z Polaków. Mikołaj Lahn (UKŻ Wiking Toruń) finiszował na 39. pozycji, a pozostali biało-czerwoni kończyli rywalizację w grupie srebrnej. Na 51. miejscu ukończył regaty Łukasz Lesiński z Yacht Klubu Stal Gdynia. Naszym reprezentantom nie udało się wywalczyć kwalifikacji olimpijskiej dla Polski, gdyż ta przysługiwała tylko najlepszym ośmiu krajom. O wyjazd do Tokio będzie trzeba postarać się na innych regatach.

TUTAJ PRZECZYTASZ O ZASADACH KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH W ŻEGLARSTWIE

- Co prawda zająłem lepsze miejsce niż te, które mam w światowym rankingu, ale nie jestem z tego wyniku zadowolony. Cieszę się jednak, że pomimo braków w mojej formie potrafiłem wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i walczyłem każdego dnia. Te regaty pokazały mi, że mogę jak równy z równym walczyć z najlepszymi więc po opadnięciu emocji na pewno wyciągnę wnioski, ponieważ wiem nad czym muszę jeszcze popracować. Jednym z plusów po tych regatach jest to, jeszcze kilka miesięcy temu na kursach z wiatrem nie potrafiłem nawiązać walki z najlepszymi zawodnikami. A na tych regatach zazwyczaj potrafiłem na kursach pełnych wyprzedzać dobrych żeglarzy - oznajmił Piotr Kula.
W klasie Laser Standard rywalizację na 66. pozycji zakończył już Filip Ciszkiewicz z MKŻ Arki Gdynia. Natomiast po swoich ostatnich wyścigach w klasie Nacra 17 Jakub SurowiecKatarzyna Goralska z UKS Navigo Sopot zajęli 39 pozycję, a na 63. uplasowali się ich klubowi koledzy Tymoteusz BendykAnna Świtajska. Mistrzostwa świata w Aarhus potrwają do niedzieli.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (5)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane