Wiadomości

Gedania - Stal 3:0 i 3:1

Gedania S.A.

Jedna wygrana dzieli siatkarki Gedanii od awansu do półfinału play off w serii A I ligi! Na własnym parkiecie podopieczne Jerzego Skrobeckiego pokonały Stal Bielsko 3:0 (25:11, 26:24, 25:22) i 3:1 (25:21, 11:25, 25:19, 25:22). Za tydzień jedno lub dwa spotkania gedanistki zagrają na wyjeździe. Jeśli - odpukać - przegrałyby dwukrotnie, to decydujący pojedynek odbędzie się 20 marca przy ul. Kościuszki. A w półfinale na zwycięzcę tej rywalizacji czeka mistrz Polski, Nafta Gaz Piła.

GEDANIA: Kuczyńska, Pugaczowa, Rosner, Bełcik, Olczyk, Jagodina oraz Zberowska (libero), Ordak, Kruk, Drzewiczuk (tylko w niedzielę).

STAL:
Ciaszkiewicz, Przybysz, Staniucha, A. Rankovic, Zubel, Lis oraz Barszcz (libero), Olszewska, B. Rankovic, Radulovic (w niedzielę w "6"), Niedźwiecka, Górniak (obie tylko w sobotę).

Sędziowali: Matusiak i Kaznowski (obaj Warszawa).

Przed sobotnim meczem odbyła się miła uroczystość. Longin Pastusiak objął honorowy patronat nad obchodami 80-lecia Gedanii. - To zasłużony klub, jeden z najstarszych w Polsce. Jego tradycje należy pielęgnować, gdyż dla wielu pokoleń był powodem nie tylko sportowych wzruszeń, ale również swoistą lekcją patriotyzmu. Przez 10 lat byłem posłem ziemi gdańskiej, obecnie sprawuję godność senatora, a zatem nie mogłem pozostać obojętny na tak piękny jubileusz - podkreślał marszałek Senatu RP.

Najwyraźniej uskrzydlone tą uroczystością gdańskie siatkarki postanowiły zmieść z parkietu rywalki. Każdy ich atak był skuteczny, a przewaga systematycznie rosła: 4:0, 9:1, 17:5, 20:6...
Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia Stali 2:1 i 3:2, ale później, aż do wyniku 17:16, 1-2 punkty były na korzyść Gedanii. Gdy bielszczanki osiągnęły rezultat 21:20, o przerwę poprosił trener Skrobecki. Jego wskazówki były na tyle istotne, że gedanistki nie pozwoliły rywalkom na zdobycie żadnej piłki setowej, a same triumfowały przy drugiej takiej sposobności. Decydujący atak należał do młodziutkiej Aleksandry Kruk.

Set trzeci wyglądał tak jak... pierwszy, z tą tylko różnicą, że bielszczankom udało się uniknąć pogromu, który zapowiadały rezultaty 13:6 czy 22:16.

W niedzielę przy stanie 3:3 na zagrywkę udała się Dominika Kuczyńska. Środkowa bloku tak skutecznie wprowadzała piłkę do gry, gdy jeśli nie było od razu punktu, to rywalki rozbijały się o blok. Wynik urósł do 9:3, a potem było nawet 16:9. Bielszczanki zerwały się do walki, ale gdy wydawało się, że odrobią straty, same sobie "robiły pod górkę". Przy wyniku 19:21 Ewelina Olszewska zagrała w siatkę, a dla atakującej po niej Karoliny Ciaszkiewicz taśma też była zawieszona za wysoko.

Dopiero po dziesiątym przegranym w tym sezonie z Gedanią(!) secie Stali udało się wygrać. Największa w tym zasługa Joanny Staniuchy, przy której zagrywce przyjezdne zdobyły aż 12 punktów, co pozwoliło zmienić wynik z 11:10 na 23:10! To za sprawą tej Stal uzyskała w niedzielę uzyskala więcej małych punktów niż Gedania (87:86).

Dwie kolejne odsłony były grane wedle identycznego scenariusza. Do drugiej przerwy technicznej, która następowała przy prowadzeniu gospodyń 16:15, utrzymywała się nieznaczna przewaga Gedanii. Później zdecydowane ataki sióstr Luby Jagodiny i Swietłany Pugaczowej oraz sprytne kiwki gdańskich rozgrywających kruszyły opór bielszczanek.

- Wygraliśmy po raz czwarty w tym sezonie ze Stalą, ale to nie znaczy, że mamy na nią sposób. Każdy mecz jest inny. Rywalki z pewnością mogą lepiej bronić i blokować. Pewne elementy musimy udoskonalić, być może trzeba opracować nowe rozwiązania w kombinacyjnym ataku, aby w Bielsku zaskoczyć je czymś innym
- mówi trener Skrobecki. - Za cały komentarz niech posłużą wyniki. Popełniliśmy zbyt dużo błędów. Wynikają one z krótkiej ławki rezerwowych i luk w składzie. Jednak nie poddajemy się i będziemy walczyć, aby jeszcze przyjechać do Gdańska w tym sezonie - zapewnia Leszek Milewski, szkoleniowiec z Bielska.

Pozostałe wyniki o miejsca 1-8: Nafta Gaz Piła - Nike Węgrów 3:1 (22:25, 25:16, 25:14, 25:14), 3:1 (25:19, 25:21, 24:26, 25:20) i 3:0 (25:20, 25:15, 25:19); wynik play off 3-0. Awans do półfinału Nafta Gaz.
Skra Warszawa - Melnox Mielec 3:2 (25:16, 23:25, 21:25, 25:19, 15:11) i 3:1 (25:22, 25:22, 15:25, 25:22); 2-0.

Bank Pocztowy Bydgoszcz - Gwardia Wrocław (przełożone).
O miejsca 9-10: Calisia - Wulkan Częstochowa 2:3 (28:26, 25:16, 22:25, 20:25, 12:15).

Opinie (1)

  • gratulacje!

    Dziewczynom i trenerowi należą się słowa uznania
    za dobra postawe i swietny wynik.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »