Wiadomości

stat

Golfowe wydarzenie roku gości na Pomorzu

Turniej Lotos Polish Open 2015 rozgrywany jest na polu golfowym w Pętkowicach, nieopodal Trójmiasta.
Turniej Lotos Polish Open 2015 rozgrywany jest na polu golfowym w Pętkowicach, nieopodal Trójmiasta. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Otwarte Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Mężczyzn Lotos Polish Open 2015 to najważniejsze tegoroczne wydarzenie golfowe w Polsce. Turniej rozgrywany na malowniczym polu Sierra Golf Club przyciągnął do niewielkiej miejscowości Pętkowice blisko 100 golfistów z całego świata. W środę poznamy zwycięzcę trzeciej edycji imprezy.



Lotos Polish Open 2015 to najbardziej prestiżowy turniej golfowy zorganizowany w tym roku w naszym kraju. Zawody rozgrywane na polu Sierra Golf Club zaliczane są do cyklu europejskiej ligi zawodowej Pro Golf Tour. W trzydniowej imprezie bierze udział 93 zawodników z 17 krajów, w tym aż 26 reprezentantów Polski. Zawodnicy walczą o pulę nagród w wysokości 120 tys. zł.

- Turniej od trzech lat rozgrywany jest w Polsce. W minionych dwóch edycjach golfiści rywalizowali na polu golfowym w Pasłęku. W tym roku imprezę przeniesiono do Pętkowic, nieopodal Trójmiasta. Turniej jest swego rodzaju pomostem dla amatorów, którzy rozpoczynają swoją przygodę z zawodowstwem. To takie przetarcie dla amatorów w profesjonalnym golfie - tłumaczy Marta Grabowska z biura prasowego Lotos Polish Open.
Pierwsze uderzenia w turnieju Lotos Polish Open 2015 podziwialiśmy w poniedziałkowy poranek. Punktualnie o godz. 8 rano na polu golfowym w Pętkowicach zameldowała się pierwsza grupa zawodników. Do faworytów należało zaliczyć ubiegłorocznego tryumfatora imprezy - Berniego Reitera z Austrii czy reprezentujących niemieckie barwy - Philippa Mejowa oraz Martina Keskari. Dodajmy, że pierwszy z Niemców jest aktualnym liderem rankingu.

21-letni Mateusz Gradecki to nadzieja polskiego golfa. W turnieju Lotos Polish Open startuje z "dziką kartą".
21-letni Mateusz Gradecki to nadzieja polskiego golfa. W turnieju Lotos Polish Open startuje z "dziką kartą". fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl
Wśród naszych reprezentantów wielkie nadzieje pokładano w występie najbardziej utalentowanego polskiego golfisty - Adriana Meronka. Zawodnik z powodów zdrowotnych musiał jednak zrezygnować z rywalizacji w Lotos Polish Open. Pod nieobecność Meronka uwaga obserwatorów skupiła się na innym polskim talencie - Mateuszu Gradeckim, który jednak premierowego dnia turnieju nie zaliczył do udanych.

- To dla mnie zdecydowanie najważniejszy krajowy start w tym roku. Turniej na polu Sierra Golf Club jest największą i najbardziej prestiżową imprezą w krajowym kalendarzu, a poziom zawodów jest bardzo przyzwoity. Rywalizuję ze znanymi mi zawodnikami, którzy w większości przypadków robili doskonałe wyniki w turniejach amatorskich, a teraz przenieśli się na zawodowstwo. Niestety, początek zawodów nie poszedł po mojej myśli, ale jeszcze nic straconego - zdradza Mateusz Gradecki, golfista.
Liderem po pierwszym dniu zmagań został David Antonelli. Francuz nieoczekiwanie ustanowił nowy rekord pola. Osiemnaście dołków rozegrał w 67 uderzeniach, czyli 5 poniżej par pola. We wtorek, podczas drugiego dnia nie było już tak dobrze. Reprezentant "Trójkolorowych" zakończył dzień z 74 uderzeniami (2 powyżej par) i spadł na piątą lokatę. Liderami ex aequo zostali - Niemiec Stephan Gross i Szkot Chris Robb. W ciągu dwóch dni rywalizacji wykonali po 139 uderzeń.

Wyniki turnieju Lotos Polish Open 2015

Doskonałą rozgrywkę drugiego dnia zanotował Martin Keskari, który dzięki wynikowi 4 poniżej par pola awansował o dziewięć lokat i wylądował na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej turnieju. Wśród Polaków obiecująco zagrał Mateusz Gradecki. 21-letni golfista z Obornik Śląskich rozegrał 71 uderzeń i awansował aż o 15 miejsc. To dobry prognostyk przed finałową rozgrywką, w której ma szansę na bardzo dobry wynik. Aktualnie do liderującego duetu traci siedem uderzeń.

W środę poznamy najlepszego golfistę Lotos Polish Open 2015. Do rywalizacji w wielkim finale przystąpi 43 zawodników, a wśród nich czwórka z ramienia PGA Polska. Obok Gradeckiego zobaczymy również Mateusza Jędrzejczyka (5 powyżej par, 37. miejsce), Amerykanina Petera Bronsona (5 powyżej par, 37. miejsce) oraz Brytyjczyka Iana Ashendena (2 poniżej par, 7. miejsce). Finałowe rozdanie rozpocznie się o godz. 13:30.

Zawodnicy jak jeden mąż powtarzają, że pole Sierra Golf Club należy do tych bardzo wymagających.
Zawodnicy jak jeden mąż powtarzają, że pole Sierra Golf Club należy do tych bardzo wymagających. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Opinie (5) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane