Wiadomości

stat

Kibice Lechii zagrozili piłkarzom

Lechia Gdańsk

M.in. takie okrzyki z trybun pożegnały piłkarzy Lechii Gdańsk po przegranej z Koroną Kielce 0:5


Sytuacja w Lechii Gdańsk staje się coraz bardziej napięta. Biało-zieloni przegrali z Koroną Kielce 0:5 i zbliżyli się do najwyższej porażki przed własną publicznością w ekstraklasie, której doznali w 1996 roku z Widzewem Łódź 1:7. W tabeli mają tylko 2 punkty przewagi nad strefą spadkową. Nikt publicznie za taką sytuację nie przeprasza. Kibice tego "nie kupują". Przyszło ich w poniedziałek na stadion najmniej od 6 lat, a po spotkaniu zagrozili piłkarzom: "wpierd...", jeśli taka gra powtórzy się 3 listopada w derbach z Arką w Gdyni. Natomiast na 16 listopada zwołali spotkanie z zarządem, zawodnikami i trenerem.



LECHIA - KORONA 0:5. NAJNIŻSZA FREKWENCJA LIGOWA W HISTORII STADIONU. RELACJA, VIDEO, FOTO. WYSTAW OCENY PIŁKARZOM

- Nie tak to miało wyglądać. Jestem rozczarowany takim występem na własnym stadionie, tym bardziej, że wcześniej mieliśmy dobre trzy mecze. Z Koroną także pierwsze 20 minut było dobre w naszym wykonaniu. Mieliśmy w nich więcej jakości niż nasz przeciwnik, oddaliśmy dużo strzałów. Jednak w momencie, w którym straciliśmy bramkę, przestaliśmy grać tak, jak sobie założyliśmy. W obronie byliśmy nie do przejścia w meczu z Zagłębiem, ale potem wszystko się posypało. Musimy wrócić to podstaw, by odbudować linię defensywną - mówił po meczu Adam Owen, pod którego wodzą Lechia w czterech meczach, w tym trzech u siebie, zdobyła tylko 4 punkty, a w ostatnich dwóch spotkaniach straciła aż 8 goli.
Szkoleniowiec nie przeprosił za tak wysoką porażkę, ale mówił o odpowiedzialności i zaufaniu.

- Biorę odpowiedzialność, także drużyna ją bierze, wszyscy ją bierzemy. Jednak nic bym nie zmienił w przygotowaniach do meczu z Koroną. To spotkanie pokazało, że możemy rozmawiać o taktyce, ćwiczyć ją, a potem i tak naprawdę wszystko zależy od decyzji podejmowanych przez piłkarzy na boisku. W tym spotkaniu nie były podejmowane właściwie, a ponadto brakowało koncentracji. Nadal ufam swoim zawodnikom. Przed nami derby, czyli idealny moment na rehabilitację - przekonywał szkoleniowiec.
ZMIANA W ZARZĄDZIE LECHII. BAŁAZIŃSKI NIE JEST JUŻ WICEPREZESEM

Kibice nie chcą chodzić na mecze, a ci, co jeszcze przychodzą, nie zamierzają oglądać takiej Lechii Gdańsk jak ta, co zagrała w poniedziałek z Koroną Kielce.
Kibice nie chcą chodzić na mecze, a ci, co jeszcze przychodzą, nie zamierzają oglądać takiej Lechii Gdańsk jak ta, co zagrała w poniedziałek z Koroną Kielce. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl
Na razie konsekwentnie trzymał się on "11", a także taktyki gry, którą sobie założył od debiutu w roli pierwszego trenera. Gdy następowały zmiany w wyjściowym składzie, to jedynie w wyniku kontuzji bądź kartek. Szkoleniowiec nie zdobył się na zmiany nawet w przerwie, gdy Lechia przegrywała już 0:4.

- Najłatwiej byłoby zmieniać. Mi zależało, aby piłkarze wyszli na boisko i zaczęli grać inaczej. Dlatego zmieniliśmy nie zawodników, a taktykę i sposób grania, by nasz środek zaczął funkcjonować inaczej. Na derby albo ponownie postawię na tych samych, by naprawili popełnione błędy, albo wymienię kilka słabszych ogniw - zapowiedział Owen.
W drugiej połowie meczu z Koroną Lechia nie podążyła śladem swych poprzedników w biało-zielonych barwach, którzy w 1992 roku w ówczesnej II lidze potrafili zremisować 4:4 w Gdańsku ze Stilonem Gorzów, chociaż do przerwy przegrywali 0:4, bądź do ekipy z 1949 roku, która podobnej sztuki dokonała w ekstraklasie w meczu z Legią w Warszawie.

W atakach miejscowych nadal dominował chaos i monotonia, a defensywa pozostała dziurawa. Gdyby nie obrona karnego przez Dusana Kuciaka doszłoby to wyrównania rozmiarów najwyższej porażki w ekstraklasie przed własną publicznością. 20 kwietnia 1996 roku ówczesna Lechia Olimpia przegrała na stadionie przy ul. Traugutta z Widzewem Łódź aż 1:7. W tamtym sezonie biało-zieloni pożegnali się z elitą, a ich pogromcy sięgnęli po tytuł mistrza Polski.

ZOBACZ RAPORT STATYSTYCZNY EKSTRAKLASY SA Z MECZU LECHIA - KORONA (PDF.)


Co ciekawe, w łódzkiej bramce stał wówczas Andrzej Woźniak, obecny trener golkiperów Lechii, a jednego z goli strzelił będący wówczas u szczytu popularności Marek Citko.

W Koronie tej klasy piłkarzy nie ma, a mistrzowskich aspiracji kielczanie też nie mają. Co więcej, na drugą połowę wyszli oni bez Niki Kaczarawy. Szkoleniowiec tak uzasadnił zostawienie w szatni piłkarza, który do przerwy strzelił 2 gole.

- Wolelibyśmy w Gdańsku 3 gole strzelić mniej, by zostawić je na następną kolejkę. Przeciwko Lechii zagraliśmy na bardzo wysokim poziomie taktycznym. Tylko przez 7-8 minut mieliśmy problemy, ale tylko dlatego, że jeden piłkarz zachowywał się źle. Gdy przekazaliśmy mu, co ma zmienić, mieliśmy już do końca grę pod kontrolą. W przerwie zdjąłem Kaczarawę, gdyż może grać tylko jeden piłkarz spoza Unii Europejskiej. Musieliśmy wprowadzić takiego piłkarza w miejsce Radka Dejka do obrony. Ponadto chyba Nikę Bóg wysłuchał, bo obiecaliśmy Gruzinowi, że jeśli strzeli do przerwy 1-2 bramki, to w drugiej połowie damy mu odpocząć - mówił Gino Lettieri, trener Korony, którego podopieczni wyrównali najwyższe zwycięstwo tego klubu w ekstraklasie.
ZOBACZ WIĘCEJ VIDEO Z PONIEDZIAŁKOWEGO MECZU






Typowanie wyników

mecz ligowy
03.11.2017 godz.20:30
wartość: 5 punktów

Jak typowano

1

51%

460 typowań

x

14%

129 typowań

2

35%

317 typowań



Tabela po 14 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Górnik Zabrze 14 7 5 2 30:21 26
2 Legia Warszawa 14 8 1 5 16:13 25
3 Lech Poznań 14 6 6 2 23:11 24
4 Zagłębie Lubin 14 6 5 3 21:15 23
5 Jagiellonia Białystok 14 6 5 3 19:18 23
6 Korona Kielce 14 6 4 4 22:15 22
7 Wisła Kraków 14 6 3 5 16:16 21
8 Śląsk Wrocław 14 5 5 4 19:19 20
9 Wisła Płock 14 6 2 6 17:18 20
10 ARKA GDYNIA 14 4 7 3 15:15 19
11 Sandecja Nowy Sącz 14 4 5 5 14:15 17
12 LECHIA GDAŃSK 14 3 5 6 18:24 14
13 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 14 3 4 7 13:18 13
14 Piast Gliwice 14 3 4 7 15:23 13
15 Cracovia 14 2 6 6 17:22 12
16 Pogoń Szczecin 14 2 3 9 11:23 9

Tabela wprowadzona: 2017-10-30

aktualna tabela »

Wyniki 14 kolejki:

  • LECHIA GDAŃSK - Korona Kielce 0:5 (0:4)
  • Legia Warszawa - ARKA GDYNIA 2:0 (1:0)
  • Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 3:0 (2:0)
  • Lech Poznań - Wisła Kraków 1:1 (0:1)
  • Piast Gliwice - Wisła Płock 2:1 (1:0)
  • Cracovia - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1 (0:0)
  • Sandecja Nowy Sącz - Górnik Zabrze 1:2 (1:0)
  • Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 3:1 (2:0)

Opinie (327) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najwyżej ocenieni zawodnicy Lechii

Najlepiej typujący wyniki Lechii

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Henryk Urban 33 60 57.6%
2. Łukasz Kołodziejski 33 57 57.6%
3. Maciej Żurawski 32 56 59.4%
4. Stefan Sandach 33 56 57.6%
5. Zygmunt Bębenek 33 56 54.5%

Terminarz

11.03 (śr) godz.18:00 LECHIA Gdańsk 2:1 bez publiczności Piast Gliwice LIVE!
07.03 (sob) godz.17:30 Zagłębie Lubin 4:4 LECHIA Gdańsk LIVE!
04.03 (śr) godz.20:30 LECHIA Gdańsk 0:2 Legia Warszawa LIVE!
01.03 (nd) godz.12:30 Korona Kielce 1:2 LECHIA Gdańsk LIVE!
23.02 (nd) godz.17:30 Lech Poznań 2:0 LECHIA Gdańsk LIVE!

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane